Przed startem sezonu taki wynik braliby w ciemno

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, www.waldemardeska.pl, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa

Trwa debiutancki sezon Skry Częstochowa na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Wynik, który osiągnęły „Skrzaki” nie jest zły, a rezultaty satysfakcjonują również szkoleniowca.

Lider Fortuna 1. Ligi w pierwszej fazie sezonu wywalczył 44 punkty. Na taki wynik Miedzi Legnica złożyło się trzynaście zwycięstw, pięć remisów i dwie porażki. Siedemnaście punktów do Miedzi traci dwunasta w ligowej tabeli Skra Częstochowa z bilansem 7 zwycięstw, 6 remisów i 7 porażek. Jak na debiut na zapleczu PKO BP Ekstraklasy i fakt, że podopieczni Jakuba Dziółki grają sezon na wyjeździe, to nie jest to zły wynik.
- Wiele razy mówiłem, że przed startem sezonu pewnie ten wynik byśmy przyjęli. Jednak wiemy też, że mieliśmy możliwość zdobycia większej ilości punktów. Oczywiście w wielu spotkaniach mieliśmy szczęście, mogliśmy przegrać, ale niektóre mecze, których ostatecznie nie wygraliśmy, mogliśmy zakończyć zwycięsko. Tak jak wiele razy powtarzałem, uważam, że osiągnęliśmy przyzwoity wynik – mówi trener Skry cytowany przez klubowy serwis.
Dziółka przed sezonem powrócił do Skry, którą prowadził na niższych szczeblach. Współpracował wówczas m.in. z Piotrem Noconiem, Dawidem Niedbałą i Krzysztofem Naporą, którzy dziś tworzą szkielet częstochowskiej ekipy. Szkoleniowiec pytany, czy spodziewał się, że piłkarze ci wejdą na tak wysoki poziom i będą potrafili wyróżniać się na szczeblu 1. ligi odpowiada:
- Powiem szczerze, przychodząc tutaj po pewnym czasie, powiedziałem zawodnikom, że trudno było mi wcześniej przewidzieć, gdzie będzie sufit Skry. I oni z każdym rokiem, z każdym sezonem, podnosili ten sufit wyżej sobie i klubowi. Myślę, że to jest dobra lekcja dla młodych zawodników, która dowodzi, że w każdym wieku można się rozwinąć jako piłkarz i być zdeterminowanym. Myślę, że Piotrek, Dawid, Krzysiek i inni piłkarze, którzy byli tutaj wcześniej, są dużo bardziej dojrzali , świadomi swojego organizmu i tego, co będzie na boisku. Aczkolwiek każdy z nich musiał wejść w tę pierwszą ligę.
Kilkanaście dni temu dyrektor Akademii Skry – Tomasz Musiał informował, że dobre wyniki Skry II Częstochowa w Klasie Okręgowej procentują tym, że niektórzy młodzi piłkarze zaliczą sportowy awans, wewnątrz Skry. Czy trener też widzi w młodej formacji kogoś, kto jest w stanie przebić się do jego ekipy?
- Myślę, że oni mają szeroką drogę, otwartą do tego, żeby tak było. To w głównej mierze od nich będzie zależało, w jakim miejscu skończy się ich wcześniejszy sufit. My – jako klub i sztab – pomagamy im analizami czy treningiem – indywidualnym, zespołowym, grupowym, w tym, żeby oni byli lepszymi piłkarzami. Na pewno oni swoją szansę gry dostaną. Przed nami okres przygotowawczy, czas sparingów, więc jak najbardziej Ci zawodnicy będą przez nas wykorzystywani. I nikt im nie przeszkodzi w tym, by w przyszłości byli ważnymi ogniwami zespołu – uważa Dziółka.
Do częstochowskiej Skry dołączył niedawno snajper Krzysztof Ropski, który niejako zastąpi lukę, która wytworzyła się w momencie kontuzji Kamila Wojtyry. Co z kolejnymi wzmocnieniami? - Z racji tego, że nasz budżet nie jest wysoki, nasze transfery muszą być wzmocnieniami, a nie uzupełnieniem. Także jeśli dokonamy transferów, to na pewno chcemy, żeby to były wzmocnienia w postaci osób gotowych do rywalizacji na pozycjach, a nie żeby to byli piłkarze, którzy mają zacząć funkcjonować w zespole dopiero za kilka miesięcy – komentuje Jakub Dziółka.

cz-piłka.pl, Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account