Będą chcieli z całych sił atakować lidera

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, www.waldemardeska.pl, football photo gallery, football photos, Andrzej Niewulis, Raków Częstochowa

Raków Częstochowa najlepszą polską drużyną w roku 2021. Takie są fakty i nikt nie powie, że jest inaczej. Podopieczni Marka Papszuna na 100-lecie istnienia klubu wywalczyli wiele znaczących sukcesów, ale na to, co było patrzą z... niedosytem.

Wicemistrzostwo Polski, Puchar Polski, Superpuchar Polski, a także całkiem udana przygoda z europejskimi pucharami. Wydaje się, że piłkarze z ul. Limanowskiego nie mają prawa narzekać na to, co prezentowali w tym roku kalendarzowym, jednakże kapitan drużyny, Andrzej Niewulis przyznaje otwarcie, że to mógł być lepszy rok w ich wykonaniu.
- Mieliśmy szansę, by wygrać ligę. Wtedy faktycznie najlepsza była Legia. Co do europejskich pucharów, to po czasie pod skórą mamy świadomość, że to piłka nożna. Owszem, Gent był bardzo mocny, ale gdybyśmy nie stracili w rewanżu bramki przed przerwą, to wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. Z drugiej strony biorąc pod uwagę nasz drużynowy potencjał i fakt, że Raków rozgrywał drugi sezon w ekstraklasie, to jest to coś niesamowitego. Nikt nie spodziewał się, że tak się to potoczy. Mieliśmy swoje cele, ale… To coś niesamowitego. Jeszcze do tego Puchar Polski, Superpuchar. To był dla nas wspaniały rok – mówi Niewulis w rozmowie z Dziennikiem „Sport”.
W rundzie jesiennej sezonu 2021/22 Raków Częstochowa wywalczył 35 punktów, na co złożyło się: 10 zwycięstw, 5 remisów oraz 4 porażki. W tej chwili „Czerwono-niebiescy” tracą sześć punktów do Lecha Poznań (12-5-2) i dwa do Pogoni Szczecin (10-7-2). Jak kapitan Rakowa ocenia pierwszą część sezonu?
- Mam przekonaniem, że była świetna, ale na to wpływa wiele czynników jak choćby liczba rozegranych spotkań, więc trzeba spojrzeć na to szerzej. Po prostu nie lubimy przegrywać. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by przegrać kilka meczów z rzędu. Stąd też na jej koniec nie do końca byliśmy zadowoleni. Jednak, gdy przeanalizujemy sobie wszystkie wydarzenia z ostatnich miesięcy to była dobra runda, zakończyliśmy ją na podium. W drugiej części będziemy chcieli z całych sił atakować, by co najmniej powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu – dodaje kapitan Rakowa.
Raków szczególnie pod koniec rundy zanotował spore wahania formy. Część upatrywała powodów w przemęczeniu, bowiem piłkarze grali wiele spotkań na przestrzeni kilkunastu dni. Inni w urazach, a jeszcze inni w tym, co się dzieje medialnie wokół klubu.
- Z mojej perspektywy nie. Choć trudno powiedzieć o reszcie chłopaków. Możliwe, że mieli to gdzieś z tyłu głowy. Trudno było odejść od tego tematu. Pojawiał się on wszędzie. Mogę jednak zapewnić, że treningi czy odprawy, których było sporo – przedmeczowych, jak i pomeczowych – przez tę sytuację nie ucierpiały. Wszystko funkcjonowało normalnie, tak jak zawsze. W moim przekonaniu nic się nie zmieniło, na mnie to nie wpłynęło – mówi Niewulis pytany, czy faktycznie zamieszanie z Markiem Papszunem mogło mieć wpływ na ich grę.

cz-piłka.pl, Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account