Nie ma już niepokonanych

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, www.waldemardeska.pl, football photo gallery, football photos, Liga Okręgowa

Nie ma już drużyn bez porażki w „Okręgówce”. Swoje pierwsze mecze przegrały Znicz Kłobuck i Amator Golce. Victoria nadal śrubuje swoje rekordy i po raz czternasty z rzędu odniosła zwycięstwo. Dorównać jej kroku próbuje młodzież Skry.

Liswarta Krzepice - Sparta Szczekociny, 1:0 (0:0)
Liswarta po raz szósty udowodniła, że łatwo punktów na jej stadionie się nie zdobywa, chociaż tym razem nie było łatwo. „Spartanie” stracili gola na początku drugiej połowy, gdy Michała Mikodę pokonał Grzegorz Noga, a wynik do końca meczu nie uległ już zmianie. Dla podopiecznych Andrzeja Wróblewskiego siódme miejsce nie jest szczytem możliwości i marzeń, ale krzepiczanie liczą na poprawę wyników na wiosnę. Na progresję i utrzymanie liczą w Szczekocinach, ale tam trzeba będzie włożyć sporo pracy, a z podobnym postanowieniem jest spora grupa innych.
Orzeł Psary/Babienica - Stradom Częstochowa, 1:1 (1:0)
Dwie ostatnie drużyny podzieliły się punktami na zakończenie rozgrywek. Po dwóch kwadransach gry z prowadzenia cieszyli się gospodarze po celnym trafieniu Jakuba Matyl. Goście na dwadzieścia minut przed końcem wyrównali dzięki bramce Ariela Wiśniowskiego i dowieźli szczęśliwy punkt do końca. Był to trzeci z rzędu remis piłkarzy Adama Młynka i dobry prognostyk na przyszłość. Po przerwie oba zespoły czeka bardzo dużo pracy w okresie przygotowawczym i ciężka walka o uratowanie „Okręgówki”, czego obu serdecznie życzymy.
- Pierwsza połowa z lekką przewagą gospodarzy w wyniku, której strzelają gola na 1:0. Po przerwie i zmianach zaczynamy zdobywać przewagę, ale zawodnicy Babienicy wyprowadzają groźne kontry z których dwie, trzy powinny zakończyć się golem. Jednak niewykorzystane sytuacje się mszczą i w końcu po świetnym podaniu Bartłomieja Bednarka gola strzela Ariel Wiśniowski. Do końca meczu obie drużyny dążyły do strzelenia zwycięskiej bramki jednak żadnej to się nie udało i mecz zakończył się sprawiedliwym (chyba) remisem – ocenił Mariusz Sędzielewski.
Unia Kalety - Lot Konopiska, 2:2 (1:1)
Mecz mógł się rozpocząć szczęśliwie dla gości, ale nie wykorzystali rzutu karnego. Prowadzenie gościom kilka minut później dał jednak Mariusz Figzał, zdobywając swoją osiemnastą bramkę i zostając „królem jesiennego polowania”. Kwadrans później wyrównał Jakub Jędrzejewski. Po godzinie gry Marcin Matławski ponownie wyprowadził gości na prowadzenie, ale kapitan kalecian, Arnold Imiołczyk uratował im cenny remis na pięć minut przed końcowym gwizdkiem. Był to ich szósty podział punktów w tej edycji.
- Ostatni mecz w rundzie niestety nie został wygrany, ale ogólnie z ostatnich meczy jesteśmy zadowoleni, bo nie przegraliśmy od pięciu meczy i to cieszy. W tym spotkaniu nie wykorzystaliśmy rzutu karnego już w pierwszych minutach i nie potrafiliśmy wykorzystać naszej przewagi, gra była szarpana i nie należała do najładniejszych, ale liczy się końcowy rezultat – stwierdził Łukasz Kotas.
MLKS Woźniki - Skra II Częstochowa, 1:3 (0:1)
Trzecia z rzędu porażka woźniczan na zakończenie rundy jesiennej. Młodzież Skry po porażce z Victorią powróciła na zwycięską ścieżkę i pokonała niewygodnego, szczególnie u siebie, rywala. Przed przerwą Jakub Rumin dał przyjezdnym prowadzenie, a po zmianie stron podwyższył. Michał Bobryk zdobył kontaktowego gola rzutu wolnego, ale częstochowianie kontrolowali ten pojedynek zamykając go golem rezerwowego, Oskara Krawczyka, który w sytuacji sam na sam pokonał Łukasza Misia.
- Kolejny raz wygraliśmy zasłużenie od początku spotkania inicjatywa była po naszej stronie, tworzyliśmy dobre sytuacje, ale dopiero w końcówce pierwszej połowy strzeliliśmy pierwszą bramkę. W drugiej połowie również posiadaliśmy przewagę i tworzyliśmy sporo sytuacji bramkowych, ale zwodziła nas skuteczność a goście strzelili bramkę kontaktową bezpośrednio z rzutu wolnego. Podsumowując rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, wygraliśmy je zasłużenie a tym bardziej satysfakcjonujące, iż średnia wieku naszego zespołu była poniżej osiemnastego roku życia. Kończymy udaną w naszym wykonaniu rundę jesienną przekonywującym zwycięstwem na nieprzyjemnym terenie w Woźnikach, ale patrzymy już w przyszłość a przed nami ciężka praca w okresie zimowym i kilka spotkań kontrolnych z wyżej notowanymi przeciwnikami – zapowiedział Tomasz Szymczak.
Victoria Częstochowa - Znicz Kłobuck, 2:1 (0:0)
Po bezbramkowej pierwszej odsłonie, w drugiej goście objęli prowadzenie po trafieniu Sławomira Ogłazy. Radość gości nie trwała długo, gdyż strzelec bramki po czerwonej kartce został przez sędziego odesłany wcześniej do szatni. Chwilę później Michał Włodarek popisał się doskonałym refleksem i precyzją i skierował głową piłkę do bramki Znicza. Wygraną zapewnił Karol Tomczyk dobijając z rzutu karnego swoich dawnych kolegów. Była to pierwsza porażka w tej edycji piłkarzy Znicza.
- Mecz, w którym częściej byliśmy w obronie szukając swoich szans w kontratakach lub stałych fragmentach gry. Gospodarze sprawnie budowali swoje akcje, dochodząc wielokrotnie do finalizacji. Myślę, że stać naszą drużynę na więcej, szczególnie w ataku. Biorąc pod uwagę nawet to, że graliśmy z liderem rozgrywek powinniśmy bardziej zagrozić bramce rywali – stwierdził Robert Brzeziński.
Pogoń Kamyk - Zieloni Żarki, 1:3 (0:0)
Druga połowa rozstrzygnęła o losach pojedynku. Tuż po rozpoczęciu Bartosz Gliński dał gościom prowadzenie z rzutu wolnego. Odpowiedź w wykonaniu Kacpra Synowca była natychmiastowa, ale równie szybko dał o sobie Bartosz Gliński zdobywając swoja dwunastą bramkę w tej edycji. Wynik z rzutu karnego ustalił w doliczonym czasie gry Dawid Skrzypczyk, a chwilę wcześniej Karol Kuczera po drugiej żółtej kartce musiał wcześniej opuścić boisko.
- Początek spotkania uważam, że był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Zepchnęliśmy drużynę Pogoni do obrony, stwarzając przy tym sporo sytuacji strzeleckich. Mateusz Niedbała zdobył bramkę, która w mojej opinii powinna być uznana. Druga połowa była już bardziej wyrównana i dość chaotyczna. Dwie bramki zdobyliśmy po rzutach karnych, gdzie ten drugi był podyktowany chyba dość pochopnie – ocenił Mateusz Gawroński.
KS Panki - Amator Golce, 3:2 (1:2)
Jeszcze nie wszyscy kibice zdążyli wygodnie usadowić się na swoich miejscach, gdy Tomasz Pasieka wzniósł ręce w geście triumfu. Wydawało się, że wszystko ułoży się po myśli gospodarzy, jednak na przerwę to oni schodzili z prowadzeniem dzięki golom Doriana Matyji i Dawida Gierczaka. Po przerwie wyrównał Tomasz Pasieka strzelając swoją piętnastą bramkę w tej edycji. Decydujące trafienie na kwadrans przed końcem meczu zadał Radosław Płatek pozbawiając „Koguty” miana drużyny niepokonanej od szesnastu kolejek.
- Na ten mecz derbowy czekaliśmy chyba wszyscy my zawodnicy i kibice. Było to bardzo wyrównane spotkanie, które zakończyło się wygraną KS Panki 3:2. Już w drugiej minucie prowadziliśmy po strzale Tomka Pasieki, a mimo to na przerwę schodziliśmy przegrywając 1:2. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej i jak przystało na kapitana strzelając bramkę głową na 2:2 dał sygnał do wygrania tego derbowego spotkania i tak też uczynił Radek Płatek strzelając zwycięską bramkę. Gratulacje dla całej drużyny za walkę i wiarę, że wygramy to ważne dla nas spotkanie – komplementował Adrian Pasieka.
Warta Mstów - Jedność Boronów, 2:1 (0:0)
W Mstowie spotkały się zespoły, które nie do końca potrafią wykorzystać atut swojego boiska. Zrobiła to na koniec rundy Warta kończąc rozgrywki na ósmym miejscu. Losy meczu rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie dzięki bramkom Mateusza Kyzioła i Kamila Drzazgi. Honorowego gola z rzutu karnego w doliczonym czasie gry strzelił Franciszek Hampel. W końcówce meczu było bardzo nerwowo, a Kacper Frania został ukarany czerwoną kartką.
Orzeł Kiedrzyn – Pogoń 1947 Kłomnice, 3:3 (0:1)
Można napisać, że mecz dla gospodarzy rozpoczął się od 70.mniuty. Przegrywali już 0:2 po bramkach Bartłomieja Szymczyka i wówczas trafił Oskar Dul. Dziesięć minut później swoją trzecią bramkę w tym meczu trafił Bartłomiej Szymczyk i wydawało się, że już wynik jest ustalony, ale nie dla kiedrzynian. Ci w doliczonym czasie gry „złapali kontakt” po trafieniu Łukasza Lechowskiego a Oskar Dul zapewnił jeden punkt ambitnym gospodarzom.
- Ostatni mecz bardzo chcieliśmy wygrać, bo każdy z nas zdaje sobie sprawę, że zaczynamy się zakopywać w dolnych rejonach tabeli i punkty są nam niesamowicie potrzebne. Standardowo już u nas bardzo łatwo tracimy gole, a z drugiej strony my musimy się nieźle napracować, żeby coś strzelić. Cieszymy się, że finalnie mamy bardzo ważny punkt wyszarpany w końcówce meczu. Jest światełko dla nas, bo od wyniku 3:1 dla Kłomnic po serii tych wcześniejszych meczy widać było w chłopakach, że bardzo chcą, walczą, nie odpuszczają nawet na moment i wyciągnęli ten mecz. Przed nami przerwa zimowa trochę odpoczynku, a od stycznia ciężka praca by poprawić jakość naszej gry i by przede wszystkim zdobyć więcej punktów – zapowiedział Dawid Krzętowski.

 

LIGA OKRĘGOWA, SEZON 2021/2022
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Victoria Częstochowa 17 45 15 0 2 60:16
2. Skra II Częstochowa 17 41 13 2 2 52:15
3. Znicz Kłobuck 17 36 10 6 1 43:14
4. Amator Golce 17 34 9 7 1 45:27
5. Zieloni Żarki 17 31 9 4 4 29:24
6. KS Panki 17 29 8 5 4 32:23
7. Liswarta Krzepice 17 26 7 5 5 29:27
8. Warta Mstów 17 23 7 2 8 36:36
9. MLKS Woźniki 17 23 7 2 8 29:34
10. Lot Konopiska 17 23 7 2 8 39:39
11. Jedność Boronów 17 19 5 4 8 28:30
12. Pogoń 1947 Kłomnice 17 17 5 2 10 23:35
13. Pogoń Kamyk 17 16 5 1 11 17:44
14. Sparta Szczekociny 17 16 5 1 11 16:35
15. Unia Kalety 17 15 3 6 8 19:26
16. Orzeł Kiedrzyn 17 15 4 3 10 27:46
17. Stradom Częstochowa 17 11 3 2 12 11:36
18. Orzeł Psary/Babienica 17 10 2 4 11 21:49


XVIII kolejka, 19.marca:
Sparta Szczekociny - Skra II Częstochowa
MLKS Woźniki - Znicz Kłobuck
Victoria Częstochowa - Lot Konopiska
Unia Kalety - Zieloni Żarki
Pogoń Kamyk - Amator Golce
KS Panki - Stradom Częstochowa
Orzeł Psary/Babienica – Pogoń 1947 Kłomnice
Orzeł Kiedrzyn - Jedność Boronów
Warta Mstów - Liswarta Krzepice

cz-piłka.pl

Log in or create an account