Znicz nie oddał prowadzenia

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, www.waldemardeska.pl, football photo gallery, football photos, Liga Okręgowa  

Nadal cztery zespoły zachowały miano niepokonanych, bo starcie Znicza Kłobuck i Amatora Golce zakończyło się podziałem punktów. W pozostałych faworyci wygrali. Przed pierwsza trójką spotkania wyjazdowe, ale z dużymi szansami na sukces.

MLKS Woźniki - Pogoń 1947 Kłomnice, 2:0 (1:0)
Kłomniczanie nadal pozostają bez zwycięstwa w delegacji. Tym razem punkty zostawili w Woźnikach. Gospodarze pod koniec pierwszej odsłony po kolejnej stracie piłki przez kłomniczan objęli prowadzenie po indywidualnej akcji i golu Michała Bobryka. Wynik ustalił po zmianie stron Wiktor Najder. Podopieczni Bartosza Sowy w następnej kolejce zagrają pojedynek derbowy z Jednością w Boronowie, która liczy na pierwsze zwycięstwo na swoim obiekcie. Przed Pogonią kolejna ciężka przeprawa, tym razem z „Dwójką” Skry, która zawita do Kłomnic.
Skra II Częstochowa - Stradom Częstochowa, 3:0 (1:0)
Derby Częstochowy dla młodzieży Skry. Po dwóch kwadransach gospodarzom udało się przypieczętować swoją przewagę golem Oskara Krawczyka, który strzałem głową pokonał Wojciecha Kuczerę. Po zmianie stron Daniel Błędowski oraz z rzutu karnego Mikołaj Kempa ustalili wynik potyczki derbowej. Mógł jeszcze podwyższyć Mateusz Magdziarz, ale piłka po jego uderzeniu „ostemplowała” poprzeczkę bramki „Kucziego”. Przed Stradomiem wizyta Znicza Kłobuck, lidera rozgrywek i kolejny trudny egzamin. „Skrzatów” czeka wyprawa do Kłomnic i kolejna szansa na punkty z borykającą się ze sporymi problemami kadrowymi Pogonią.
- Kolejne bardzo dobre spotkanie z naszej strony, chcieliśmy zdominować rywala i od pierwszej do ostatniej minuty tak ten mecz wyglądał. Wyniki 3:0 jak najbardziej zasłużony i gdybyśmy tylko byli bardziej skuteczni to powinniśmy wygrać większą ilością bramek. Gratuluję mojemu młodemu zespołowi postawy i choć mecz był już rozstrzygnięty po 50. minutach to dalej nasza koncentracja była właściwa i dalej stwarzaliśmy sytuacje bramkowe, ale jak wspomniałem wcześniej zawodziła nas skuteczność – ocenił Tomasz Szymczak.
- Nie ma co komentować. Mecz bardzo jednostronny. Próbowaliśmy gry z kontry, ale niestety nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji, a straciliśmy jedną. Druga połowa wyglądała tak samo, gospodarze podwyższyli wynik i kontrolowali cały czas grę – stwierdził Artur Jarzyn.
Unia Kalety - Liswarta Krzepice, 1:1 (0:0)
Swój piaty remis zaliczyli podopieczni Tomasza Sobczaka. Pierwsze zwycięstwo było już praktycznie na wyciągnięcie ręki po golu rezerwowego, Jakuba Jędrzejewskiego. W doliczonym czasie gry Grzegorz Noga pewnie wykorzystał rzut karny i zapewnił jeden cenny punkt podopiecznym Andrzeja Wróblewskiego oraz zdobywając swoją szóstą bramkę w tej edycji. Unia powalczy w Mstowie o pierwsze zwycięstwo, ale nie będzie to łatwe zadanie. Liswarta do tej pory u siebie grała bezbłędnie, ale czy z tak wymagającym przeciwnikiem jakim jest Victoria zdoła utrzymać miano drużyny niepokonanej.
- Mecz rozpoczęliśmy średnio, nie zrealizowaliśmy założeń na pierwsze dziesięć minut meczu, nie byliśmy zorganizowani tak jak oczekiwałem od zespołu. Po rozmowie z piłkarzami broniliśmy wysoko co zaowocowało między innymi sytuacją sam na sam w której Paliga uderzył w poprzeczkę. W drugiej połowie kontynuowaliśmy wysoka obronę czego efektem były kolejne szansę. W 87. minucie świetna indywidualna akcja popisał się Jędrzejewski i zdobył gola na 1:0. W doliczonym czasie gry popełniliśmy dziecięce błędy w defensywie przez co goście mieli rzut karny i po raz piąty w tym sezonie zremisowaliśmy swój mecz – relacjonował Tomasz Sobczak.
Znicz Kłobuck - Amator Golce, 3:3 (2:1)
Pojedynek dwóch niepokonanych do tej pory drużyn zakończył się podziałem punktów. „Spadkowicz” mimo sporej rewolucji kadrowej dobrze sobie radzi w rozgrywkach „Okręgówki”. Natomiast połączone siły Olimpii i Amatora nikomu nie odpuszczają. Wynik po kwadransie gry otworzył Dominik Wawrzyniak, ale jeszcze przed przerwą gospodarze odrobili straty po golu Macieja Wolskiego, dla którego było to piąte trafienie w tych rozgrywkach i Karola Kasprzyka. Po zmianie stron boisko po dwóch żółtych kartkach opuścili Kacper Wierus i Paweł Bartoszek, a goście po strzale z rzutu karnego Dawida Gierczaka doprowadzili do wyrównania. Kacper Michnicki wyprowadził miejscowych na prowadzenie, ale „Gierek” w doliczonym czasie gry uratował remis dla gości wykorzystując rzut karny. Tym samym oba zespoły mogą się do następnej kolejki cieszyć z miana drużyn niepokonanych. Znicz powalczy o podtrzymanie w Częstochowie ze Stradomiem, natomiast Amator zmierzy się u siebie z Lotem Konopiska.
- Mecz pełen zmieniających się wydarzeń mających wpływ na wynik z pewnością dla kibiców był ciekawym widowiskiem. Dla nas jednak była to lekcja, z której mam nadzieję szybko wyciągniemy wnioski. Brak koncentracji na zadaniach spowodował, iż spotkanie kończyliśmy w dziewięciu, a tylko ambitna postawa tych którzy pozostali na boisku pozwoliła do końca myśleć o zwycięstwie – podsumował Robert Brzeziński.
Victoria Częstochowa - Jedność Boronów, 4:2 (3:0)
Gospodarze po dwóch kwadransach prowadzili trzema bramkami zdobytymi przez Marcina Kowalskiego, Michała Zębika i Pawła Juchnika. Po zmianie stron gości dobił Jakub Załucki i wówczas podopieczni Łukasza Tomczyka pozwolili im na więcej. Rezerwowi, Kamil Głowa i Krzysztof Kowalikowski zmniejszyli rozmiary porażki. Była to pierwsza wyjazdowa przegrana ekipy Ireneusza Sukiennika w tych rozgrywkach. Przed nimi szansa na rehabilitację przed własną publicznością w derbowym starciu z Woźnikami, ale nie wiadomo czy goście miejscowym pozwolą na odniesienie im pierwszego zwycięstwa na swoim obiekcie. Ciekawy mecz Victorii zapowiada się w Krzepicach, gdzie miejscowi bardzo niechętnie oddają punkty.
- Jedność okazała się odważnym przeciwnikiem i napsuła nam trochę krwi. Myślę, że liga jest ciekawa, a dla chłopaków gratulacje za czwarte zwycięstwo – stwierdził Łukasz Tomczyk.
Pogoń Kamyk - Warta Mstów, 1:4 (1:1)
Goście, którzy dużo skuteczniej grają w delegacji, pojawili się w Kamyku z mocnym postanowieniem odniesienia zwycięstwa. Już w drugiej minucie Patryk Szczęsny pokonał Karola Kuczerę. Gospodarze zdołali wyrównać tuż przed zejściem do szatni golem Mateusza Chęcińskiego. Niestety dla miejscowych kibiców była to pierwsza i ostatnia bramka zdobyta przez podopiecznych Rafa Kuczery. Po przerwie do bramki gospodarzy trafili Damian Kowalczyk, Adrian Klepczyński z rzutu karnego i Oskar Weżgowiec. Przed Wartą kolejna próba na odniesienie pierwszego zwycięstwa na swoim boisku, ale nie wiadomo, Unia Kalety ułatwi zadanie. Przed Pogonią niełatwe wyzwanie w kiedrzyńskim lesie.
Lot Konopiska - Zieloni Żarki, 1:0 (0:0)
Mecz miał dwa oblicza i w pierwszy przeważali goście i byli bliscy uzyskaniu prowadzenia po strzale Mateusza Niedbały, ale piłka po jego strzale „ostemplowała” poprzeczkę bramki Pawła Woźniaka. Po zmianie stron gospodarze przejęli inicjatywę a ukoronowaniem był gol Mariusza Figzała, który trafił do bramki po raz siódmy w tym sezonie. Przed Lotem trudne spotkanie z Golcami, tym bardziej, że z delegacji „Lotnicy” wracają na tarczy. Zieloni liczą na sukces w starciu ze Spartą Szczekociny, która jak na razie punkty zbiera tylko ze swoje murawy.
- Pierwsza połowa była do zaakceptowania. Przeważaliśmy i wydawać się mogło, że bramka to kwestia czasu. Mateusz Niedbała trafił w słupek, w kilku innych sytuacjach brakło ostatniego podania. Drugie 45. minut było słabe czy nawet bardzo słabe i dalszy komentarz w tej sytuacji jest zbędny. Drużyna Lotu wykorzystała naszą bierność i zdobyła gola po zamieszaniu w polu karnym. Ogólnie początek sezonu jest dla nas trudny. Po zawirowaniach kadrowych i licznych absencjach, kalendarz też nas nie rozpieszcza. W pierwszych pięciu kolejkach przyszło nam zagrać ze wszystkimi trzema pretendentami do awansu. Tak czy inaczej każdy w tej lidze ma swego rodzaju problemy. Liczę, że w najbliższych kolejach wyjdziemy na prostą – zapewnił Mateusz Gawroński.
- Mecz w od pierwszego gwizdka do końcowego był bardzo wyrównany, ale to moja drużyna stworzyła więcej dogodnych sytuacji i strzeliła bramkę dającą trzy punkty. Cieszy gra w defensywie pierwsze zero z tyłu w tym sezonie i mam nadzieję, że nie ostatnie. Zaczynamy się rozkręcać, wracają kontuzjowani zawodnicy więc jakość naszej drużyny rośnie i na pewno powalczymy w najbliższych kolejkach o kolejne zwycięstwa – zapowiedział Łukasz Kotas.
Sparta Szczekociny - Orzeł Psary/Babienica, 4:1 (3:0)
Spotkanie sąsiadów w ligowej tabeli mających na koncie po zaledwie jednym zwycięstwie. Determinacja podopiecznych Cezarego Siwego była ogromna i to oni po pierwszej połowie i trafieniach Krzysztofa Minora, Konrada Papaja i Sebastiana Sułkiewicza prowadzili zdecydowanie. Na honorowego gola Marcina Żmudy gospodarze natychmiast odpowiedzieli celnym strzałem Konrada Papaja i przez ostatnie dwadzieścia minut wynik nie uległ już zmianie. Najlepszy strzelec Sparty uzbierał już pięć trafień. Przed szczekocinianami wyjazd do Żarek, ale w delegacji nie grają już tak skutecznie. W Psarach również bardzo ważny mecz, a wizyta Panek nie wróży nic dobrego.
- Mimo to, iż jest to dopiero szósta kolejka, to zarówno nam jak i zespołowi przeciwnika zależało mocno na zdobyciu kompletu punktów, gdyż jak do tej pory uzbieraliśmy zaledwie po trzy punkty. Jeżeli chodzi o pierwszą połowę, to przeciwnik zmiażdżył nas pod każdym elementem rzemiosła piłkarskiego i na przerwę schodził przy zasłużonym prowadzeniu 3:0. W drugiej połowie próbowaliśmy odwrócić losy meczu, zdobyliśmy bramkę, ale po chwili przeciwnik już zupełnie zamknął mecz trafiając na 4:1. Sytuacja zaczyna się robić nie ciekawa, gdyż po sześciu kolejkach uzbieraliśmy zaledwie trzy punkty. Czas wyciągnąć wnioski i z wiarą oraz pewnością siebie przejść do kolejnego spotkania – zapowiedział Adam Młynek.
KS Panki - Orzeł Kiedrzyn, 3:1 (2:0)
Orzeł przegrał na ciężkim terenie Panek, które jak do tej pory grają u siebie bezbłędnie. Po dwóch kwadransach i bramkach Jakuba Kozy i Tomasza Pasieki objęły prowadzenie, którego nie oddały już do końca. Po przerwie dwóch rezerwowych zdobyło po jednym golu. Krystian Piechel dla gospodarzy i Krystian Ortyl honorowego dla gości. Orzeł Kiedrzyn zmierzy się na swoim obiekcie z Pogonią Kamyk, natomiast podopieczni Adriana Pasieki zagrają w Psarach z Orłem Psary/Babienica.
- Zagraliśmy dobry mecz choć przeciwnik postawił twarde warunki na boisku to do przerwy prowadziliśmy 2:0. Wynik mógł być wyższy, ale młody bramkarz Orła kilka razy utrzymał swoją drużynę w grze. Cieszy mnie fakt, że pewnie wygraliśmy to spotkanie na własnym boisku do tego strzelając trzy bramki – zachwalał Adrian Pasieka.
- Przegraliśmy na trudnym terenie. Panki schowały się za podwójną garda i czekały na swoje szanse w kontrach a mając takiego napastnika jak Pasieka okazał się to bardzo skuteczny plan... my popełnialiśmy proste błędy i zostaliśmy skarceni. Mieliśmy dobre momenty i przy stanie 2:1. Mieliśmy szansę na doprowadzenie do remisu niestety kolejna kontra i bramka ma 3:1. Dziękuję moim chłopakom za to, że walczyli do samego końca o wyciągnięcie tego wyniku. Musimy wyciągnąć wnioski, popracować nad słabymi rzeczami, które się pojawiły w tym spotkaniu i wiem, że w kolejnych meczach będzie lepiej – stwierdził Dawid Krzętowski.

LIGA OKRĘGOWA, SEZON 2021/2022
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Znicz Kłobuck 6 14 4 2 0 19:5
2. Skra II Częstochowa 6 14 4 2 0 17:6
3. KS Panki 6 14 4 2 0 15:6
4. Victoria Częstochowa 6 12 4 0 2 16:10
5. Liswarta Krzepice 6 11 3 2 1 13:7
6. Orzeł Kiedrzyn 6 10 3 1 2 11:10
7. Amator Golce 6 10 2 4 0 12:10
8. Warta Mstów 6 10 3 1 2 16:10
9. MLKS Woźniki 6 9 3 0 3 11:10
10. Jedność Boronów 6 8 2 2 2 9:10
11. Zieloni Żarki 6 7 2 1 3 5:10
12. Lot Konopiska 6 6 2 0 4 9:19
13. Sparta Szczekociny 6 6 2 0 4 7:13
14. Unia Kalety 6 5 0 5 1 6:7
15. Pogoń 1947 Kłomnice 6 4 1 1 4 6:13
16. Pogoń Kamyk 6 4 1 1 4 6:12
17. Orzeł Psary/Babienica 6 3 1 0 5 5:15
18. Stradom Częstochowa 6 3 1 0 5 3:13

 

VII kolejka 18. września:
Zieloni Żarki - Sparta Szczekociny, sobota, 18 września, 13:00
Amator Golce - Lot Konopiska, sobota, 18 września, 16:00.
Stradom Częstochowa - Znicz Kłobuck, sobota, 18 września, 16:00.
Pogoń 1947 Kłomnice - Skra II Częstochowa, sobota, 18 września, 16:00.
Jedność Boronów - MLKS Woźniki, sobota, 18 września, 16:00.
Liswarta Krzepice - Victoria Częstochowa, sobota, 18 września, 16:00.
Warta Mstów - Unia Kalety, sobota, 18 września, 16:00.
Orzeł Psary/Babienica - KS Panki, sobota, 18 września, 16:00.
Orzeł Kiedrzyn - Pogoń Kamyk, sobota, 18 września, 16:30.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account