Lotnicy bezbłędni

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, www.waldemardeska.pl, football photo gallery, football photos, A-klasa

Spadkowicz z Kościelca wygrał trzeci mecz z rzędu pokonując zdecydowanie Okszę Łobodno. W następnej kolejce ma szansę na powiększenie dorobku grając ze Spartą Nowa Wieś, która do tej pory nie zdobyła punktu. Bardzo dobrze w rozgrywkach radzi sobie beniaminek z Rzek Wielkich.

Płomień Czarny Las - Grom Miedźno, 1:1 (1:0)
Gospodarze zdominowali w pierwszej odsłonie ekipę Dawida Jankowskiego borykającą się z problemami kadrowymi. Prowadzenie uzyskali podopieczni Sebastiana Pluty po strzale szesnastolatka, Jana Kociszewskiego. Kolejną bramkę zdobył Rafał Stefański, ale Michał Cybulski dopatrzył się faulu na Bartłomieju Lisie i gola nie uznał. Po zmianie stron przyjezdni zdołali wyrównać za sprawą Martina Giericha i podziałem punktów zakończyła się konfrontacja z wiceliderem. Przed Gromem wielkie derby w Ostrowach, czyli sprawa wyniku pozostaje otwarta. Płomień uda się do Zawad na starcie z Liswartą Popów.
- Niestety osiągamy kolejny remis, a aspiracje naszej drużyny są zdecydowanie większe, przeciwnik zmobilizował się na nas szczególnie w pierwszej połowie grając agresywnie co nie pozwoliło nam na stworzenie klarownych akcji bramkowych, sam groźnie kontratakując, strzelił bramkę po ewidentnym będzie jednego z naszych obrońców. Druga połowa otworzyła mecz, a mój zespół zaczynał prowadzić grę, co zaowocowało kilkoma ciekawymi akcjami, która to jedna z nich dała nam bramkę wyrównującą. W ostatnich minutach meczu należał nam się rzut karny po ewidentnym zagraniu ręką zawodnika z Czarnego Lasu – oznajmił Dawid Jankowski.
- Pierwsza połowa była zdecydowanie po naszej stronie, strzeliliśmy bramkę oraz mieliśmy kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie wyniku. W drugiej części spotkania, gra się wyrównała a popełniony jeden błąd w defensywie kosztował nas dwa punkty. Mecz oceniam na remis zarówno my jak i Grom jedną akcją mogli rozstrzygnąć na swoją korzyść. Najbardziej cieszą nas występy w coraz większym stopniu naszej młodzieży. Mam nadzieję to dobrze wróży na przyszłość – zachwalał Łukasz Stefański.
Metal Rzeki Wielkie - Ajaks Częstochowa, 7:1 (3:1)
Piłkarze beniaminka dają sobie doskonale radę na wyższym poziomie rozgrywkowym. Po remisie z Okszą Łobodno wygrali w Nowej Wsi i efektownie z Ajaksem u siebie. Cztery bramki zdobył Dominik Mokrzycki, ale czerwona kartka przerwała jego dobrą passę. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Dominik Kalota, Maciej Szymczyk i Norbert Chmielarz. Honorowego gola zdobył Cezary Klemczyk. Najbliższą kolejkę piłkarze Metalu będą mieli wolną, gdyż mecz z Gromem Cykarzew został przełożony na 6.listopada. Ajaks zmierzy się przy Starzyńskiego z Błękitnymi Libidza.
- Do meczu przystąpiliśmy osłabieni, ponieważ z powodu obowiązków zawodowych zabrakło kilku zawodników. Nie szukamy jednak wymówek, gdyż zagraliśmy po prostu źle i rywale byli lepsi w każdym elemencie gry. Od pierwszych minut górowali nad nami agresywnością, a po odbiorze piłki natychmiast szukali zagrania za plecy naszych obrońców, z czym nie potrafiliśmy sobie poradzić. Do tego doszło wiele indywidualnych błędów i niestety skończyło się tak wysokim wynikiem. Chcemy jednak jak najszybciej wyrzucić tę porażkę z głów i zrehabilitować się w kolejnym spotkaniu – zapowiedział Piotr Pawłowski.
Błękitni Libidza - Sparta Nowa Wieś, 7:0 (4:0)
Kibice Błękitnych dawno nie widzieli swoich pupilów w tak doskonałej dyspozycji strzeleckiej. Ostatnio podobne wyniki osiągnęli w sezonie 2017/2018 wygrywając po 8:1 z Sokołem Wręczyca Wielka i Liswartą Popów. Tym razem trzy bramki zdobył grający trener Błękitnych, Miłosz Bielecki. Pozostałe bramki zdobył Jakub Nowakowski, Mariusz Stelmaszczyk, Mateusz Traczyk i Michał Bugaj.
- Mecz dwóch prędkości. Osłabiona brakiem kilku kluczowych zawodników Sparta nie miała nic do powiedzenia. Błękitni wygrali łatwo, lekko i przyjemnie. Chyba też dla nich niespodziewanie, bo trzy tygodnie temu w meczu kontrolnym postawiliśmy poprzeczkę Błękitnym znacznie wyżej – skwitował Wojciech Kozak.
- Zaczęliśmy mecz trochę nerwowo i w naszej grze było dużo niedokładności, ale z każda minutą graliśmy lepiej. Cieszy to, że zagraliśmy na zero z tyłu. Stworzyliśmy sobie dużo sytuacji z których wykorzystaliśmy siedem. Cieszą trzy punkty, ale już myślimy o następnym meczu – stwierdził Miłosz Bielecki.
Przed jego podopiecznymi wizyta na obiekcie Ajaksu i pierwszy mecz w delegacji. „Spartanie” pozostający bez zdobyczy punktowej będą gościć Lotnika Kościelec.
Kmicic Kruszyna - Liswarta Popów, 4:4 (1:2)
Kibice w Kruszynie byli świadkami pasjonującego pojedynku. Goście, którzy pojawili się na meczu w jedenastu, wysoko zawiesili poprzeczkę podopiecznym Łukasza Pilarza. Ci jednak objęli prowadzenie po golu Wiktora Bąka. Wyrównał z rzutu wolnego Piotr Wrona, ale Bartłomiej Leszczyński ponownie zdobył gola dla gości. Wymiana ciosów trwała dalej. Po przerwie Artur Łągiewka pokonał Arkadiusza Polaka. Odpowiedział Wiktor Bąk, ale wyrównał niezawodny Adrian Bodanka, trafiając po raz trzeci w tym sezonie. Losy pojedynku rozstrzygnęły się w ostatnich dziesięciu minutach. Goście po trafieniu Mateusza Leszczyka już „witali się z gąską”, ale w doliczonym czasie gry Michał Polak uratował jeden punkt strzelając karnego. Popowianie następny pojedynek rozegrają u siebie w Zawadach z Płomieniem Czarny Las, Kmicic wyjedzie podbić Łobodno i zaliczyć pierwsze zwycięstwo.
- Przyjechaliśmy do Kruszyny w jedenastu z trzema piętnastolatkami w składzie. Mimo to powinniśmy ten mecz wygrać. Niestety straciliśmy bramkę w 94. minucie meczu po własnym błędzie i komplet punktów przeszedł bokiem – ocenił Łukasz Pilarz.
Lotnik Kościelec - Oksza Łobodno, 3:0 (3:0)
Spadkowicz i lider A-klasy nie dał szans Okszy Łobodno. Goście w Kościelcu po raz ostatni wystąpili w strojach do złudzenia przypominających koszulki piłkarzy z Kazania w starciu w Bielsku-Białej z odklejającymi się numerami. W środowym pojedynku pucharowym zagrali już w nowych ufundowanych przez firmę FH Koral Witolda Jagielskiego.
Wracając do meczu, to w piątej minucie Antoni Rybaniec zamknął akcję i pokonał Patryka Zakrzewskiego zdobywając swoją czwartą bramkę w tej edycji. Siedem minut później uczynił to Maciej Malinowski strzelając swojego trzeciego gola w nowym klubie. Wynik ustalił po stałym fragmencie gry wychowanek Lotnika, Tomasz Jarczok. W drugiej odsłonie wynik już nie uległ zmianie. Podopieczni Przemysława Chobota kontrolowali przebieg gry, ale nie zdołali już zmienić wyniku. Grający bez straty punktu „Lotnicy” udadzą się do Nowej Wsi, a tam zmierzą się z pozostającymi bez zdobyczy punktowej „Spartanami”. Oksza po zwycięstwie w Pucharze Polski nad Lotem Konopiska, będzie się chciała korzystnie zaprezentować w starciu z Kmicicem Kruszyna.
- Drużyna gospodarzy zdominowała nas w pierwszej połowie. Dostaliśmy do dwunastej minuty dwie bramki, które ustawiły spotkanie. Wyglądaliśmy jak sparaliżowani. Niestety można powiedzieć, że nie dojechaliśmy na pierwszą połowę...i byliśmy tłem dla rywala. Trzecią bramkę dostajemy do szatni i ciężko było cokolwiek wyciągnąć z tego meczu. W drugiej odsłonie wyglądaliśmy już lepiej, próbowaliśmy poprawić swoją grę, lecz bez rezultatu bramkowego. Lotnik kontrolował mecz, ponieważ miał wynik, był w tym meczu drużyną lepszą i zdecydowanie wygrał spotkanie – ocenił Przemysław Zachwyc.
Bramki:
1:0 5’Antoni Rybaniec
2:0 12’Maciej Malinowski
3:0 43’Tomasz Jarczok
Lotnik Kościelec: 12.Andrzej Cieślak, 9.Marcin Kiwacz (70’14.Adrian Nalepa), 4.Adrian Sikorski, 18.Kamil Gzyl (46’3.Tomasz Kielan), 11.Michał Gawron, 7.Łukasz Ciecierski (55’10.Damian Kotas), 6.Konrad Michalak (62'), 8.Tomasz Jarczok, 16.Rafał Psonka, 13.Antoni Rybaniec (55’15.Piotr Knapik), 19.Maciej Malinowski.
Rezerwowi: 1.Adam Dreksler, 2.Dominik Rumin.
Trener: Przemysław Chobot.
Oksza Łobodno: 12.Patryk Zakrzewski, 20.Tomasz Ubogi, 17.Dawid Pietrzak (46’13.Kamil Mikołajczyk), 16.Łukasz Kostek (60’19.Michał Cieślar), 4.Sebastian Turek, 9.Damian Turek (81’14.Kacper Barzak), 2.Jakub Skoczylas, 10.Michał Lizurej (78’3.Piotr Tutak), 18.Tomasz Gadomski (64’8.Mateusz Grad), 15.Mateusz Bednarczyk, 11.Karol Barzak.
Rezerwowi: 1.Mateusz Ślęzak, 7.Przemysław Zachwyc.
Trener: Przemysław Zachwyc.
Sędziowali: Sergiusz Dana, Mariusz Sieradzki i Marcin Walczak.
Żółte kartki: Ciecierski, Sikorski – Skoczylas, Gadomski.


Naprzód Ostrowy - Grom Cykarzew, 2:0 (0:0)
Podopieczni Patryka Grzybka w meczu derbowym odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo nad spadkowiczem z Cykarzewa. Po bezbramkowej pierwszej odsłonie, w drugiej ostrowianie uzyskali prowadzenie po golu doświadczonego Tomasza Pełki. Wynik podwyższył piętnastoletni Kacper Żurawski, który mógł uzyskać kolejną bramkę, ale piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce. Celna dobitka Sławomira Frukacza zdaniem sędziów była wykonana z pozycji spalonej. W Ostrowach dojdzie do kolejnego pojedynku derbowego, tym razem z Gromem Miedźno. Cykarzewianie będą podejmować wicelidera, Metal Rzeki Wielkie, efektownie grającego beniaminka.
- Drugi nasz wyjazdowy mecz kończy się podobnie jak tydzień temu. W pierwszej połowie spotkanie wyrównane, ale to my stwarzamy więcej sytuacji podbramkowych. W drugiej odsłonie kolejne okazje do gola z naszej strony, lecz nic nie chce wpaść.. przeciwnik wykorzystał błąd naszego obrońcy i w 65. wyszedł na prowadzenie. Dalsze próby strzelenia gola kończyły się na bramkarzu. Jedna z kontrą gospodarzy i w końcówce jest 2:0. Próbujemy jeszcze zmienić losy spotkania, lecz skutek marny. Żeby robić jakiekolwiek punkty musimy zacząć być skuteczni, bo na razie tego bardzo nam brakuje – ocenił Marcin Kotyla.
- Po naszym pierwszym nieudanym meczu ligowym wyciągaliśmy wnioski przed kolejnym. Od pierwszej minuty wyszliśmy na boisko bardzo skoncentrowani na tym, aby nie popełnić żadnego błędu. Pierwsza połowa była pod dyktando naszych przeciwników. To oni częściej utrzymywali się w posiadaniu piłki i tworzyli kolejne akcje pod naszą bramką. Nasz zespół jedynie w pierwszej połowie był w stanie zagrozić ich bramce dwukrotnie. Jak podczas pierwszej, tak i drugiej połowy gra w defensywie naszego zespołu funkcjonowała bardzo dobrze, co przyniosło nam ostatecznie czyste konto. W drugiej odsłonie sytuacja na boisku bardziej się wyrównywała i to nam udało się strzelić pierwszym bramkę. Przeciwnicy byli zmuszeni do otworzenia się co pozwoliło nam na wyprowadzanie co raz to większej liczby kontrataków, które przyniosły nam kolejna bramkę. Podsumowując jestem bardzo zadowolony ze swoich zawodników, którzy w pełni skoncentrowali się na realizacji swoich zadań na boisku. Cieszy mnie brak straconej bramki. Optymistycznie spoglądam na przyszłe mecze i wierze, że z każdym tygodniem nasza gra będzie co raz lepsza i to my będziemy dominować na boisku – zapowiedział Patryk Grzybek.

 

A-KLASA, GRUPA I, SEZON 2021/2022
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Lotnik Kościelec 3 9 3 0 0 9:1
2. Metal Rzeki Wielkie 3 7 2 1 0 11:3
3. Płomień Czarny Las 3 7 2 1 0 6:3
4. Błękitni Libidza 2 4 1 1 0 8:1
5. Naprzód Ostrowy 2 3 1 0 1 3:2
6. Ajaks Częstochowa 2 3 1 0 1 2:7
7. Grom Cykarzew 3 3 1 0 2 3:4
8. Kmicic Kruszyna 3 2 0 2 1 8:10
9. Grom Miedźno 3 2 0 2 1 5:7
10. Liswarta Popów 3 2 0 2 1 5:8
11. Oksza Łobodno 2 1 0 1 1 1:4
12. Sparta Nowa Wieś 3 0 0 0 3 2:13
13. Orlik Blachownia            
14. Sokół Wręczyca Wielka            

IV kolejka 11. września:
Naprzód Ostrowy - Grom Miedźno, sobota, 11 września, 16:30.
Liswarta Popów - Płomień Czarny Las, sobota, 11 września, 16:30.
Oksza Łobodno - Kmicic Kruszyna, sobota, 11 września, 16:30.
Sparta Nowa Wieś - Lotnik Kościelec, sobota, 11 września, 16:30.
Ajaks Częstochowa - Błękitni Libidza, sobota, 11 września, 16:30.
Grom Cykarzew - Metal Rzeki Wielkie, sobota, 6 listopada, 14:00.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account