Raków II niczym ekipa Sousy

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, www.waldemardeska.pl, football photo gallery, football photos, Raków Częstochowa, MKS Myszków, Unia Rędziny. 

Dwie z trzech naszych czwartoligowych drużyn wygrały i to dosyć okazale. Na komplet zwycięstw jeszcze poczekamy, ale miniona runda pokazała, że jest dobry prognosty na przyszłość, chociaż w najbliższej kolejce wszystkie nasze zespoły zagrają w delegacji. 

Raków II Częstochowa – LKS Jedność 32 Przyszowice 7:0 (2:0)
Najsłabsza dotychczas drużyna na czwartoligowym froncie zawitała w weekend na obiekt przy ul. Limanowskiego, by z Rakowem II zmierzyć się o pierwsze w tym sezonie punkty w ZINA IV lidze. Szanse na zrealizowanie tego celu były wątpliwe, a już od pierwszych minut to pilarze Rakowa przeważali na boisku i szukali szans na to, by objąć prowadzenie. Sztuki tej udało im się dokonać w 23. minucie, kiedy to Hubert Tylec dopadł do wybitej na szesnasty metr piłki i umieścił futbolówkę w bramce rywala.
W pierwszej połowie gospodarze dorzucili jeszcze jedno trafienie. W 39. minucie swoją szansę miał Eryk Kuszaj, ale udaną interwencją popisał się bramkarz Jedności. Skapitulował za to 120 sekund później, kiedy to Jakub Apolinarski wykorzystał świetne podanie swojego imiennika – Batora i bez problemów trafił na 2:0.
Druga połowa należała do Rakowa II. Podopieczni Tomasza Kuźmy wbili kolejnych pięć bramek, a trzy z nich zapisaliśmy na koncie piłkarzy, którzy na boisku pojawili się w drugiej. Gospodarzy cieszyć też może postawa Niedziałkowskiego, który do swojego strzeleckiego dorobu dopisał kolejne dwa trafienia.
Raków II ostatecznie rozgromił rywala 7:0 i można powiedzieć, że kilkanaście godzin później podopieczni Paulo Sousy skopiowali ich wyczyn. Prawie, bowiem „czerwono-niebiescy” w porównaniu do „biało-czerwonych” nie stracili gola z outsiderem.
- Wynik oczywiście nas zadowala. Od początku meczu byliśmy stroną, która chciała zdominować grą i wynikiem. Na początku było nam ciężko przebić się przez nisko ustawioną obronę przeciwnika, która składała się praktycznie ze wszystkich zawodników Jedności. Z minuty na minutę zaczęliśmy grać lepiej i to nam przynosiło efekty w postaci kolejnych goli. Szkoda skuteczności, bo wynik na pewno mógłby być jeszcze bardziej okazały. Natomiast szanujemy oczywiście liczbę goli, jaki zdobyliśmy i co najważniejsze cieszymy się z trzech punktów – powiedział po meczu Tomasz Kuźma.
Wicelider z Częstochowy w najbliższym pojedynku zmierzy się z sąsiadem w ligowej tabeli, Wartą Zawiercie na jej terenie.
Bramki:
1:0 23’Hubert Tylec
2:0 41’Jakub Apolinarski
3:0 63’Filip Głasek
4:0 74’Kamil Kanior
5:0 78’Hubert Tylec
6:0 81’Mateusz Niedziałkowski
7:0 87’Mateusz Niedziałkowski
Raków II Częstochowa: 29.Oskar Kubik, 22.Tobiasz Kubik (46’11.Kamil Kanior), 7.Łukasz Mazurek (60’9.Mateusz Niedziałkowski), 16.Jakub Budnicki (60’4.Bartosz Chłód), 13.Piotr Malinowski, 10.Hubert Tylec, 2.Eryk Kuszaj, 3.Artur Lenartowski (68’19.Kacper Kokoszczyk), 6.Michał Czekaj, 14.Jakub Bator (60’21.Filip Głasek), 18.Jakub Apolinarski (46’20.Adrian Krysik).
Rezerwowy: 12. Jakub Rajczykowski.
Trener: Tomasz Kuźma.
Sędziowali: Artur Gawin, Witold Fiszer i Kamil Kuban.
Żółta kartka: Niedziałkowski

GKS Unia Rędziny – GKS Gwarek Ornontowice 1:4 (0:1)
Naładowani pozytywną energią po ostatnim remisie piłkarze Unii Rędziny podejmowali w Kamyku Gwarka Ornontowice. Rywal z jednym zwycięstwem i trzema porażkami na koncie nie był znacznie wyżej w tabeli, ale jednak uchodził za faworyta tej potyczki. Niestety dla podopiecznych Oskara Operacza, boisko szybko to potwierdziło.
Trzynasta minuta okazała się być pechowa dla Unii, a konkretniej dla Michała Tyrka, który popełnił błąd kosztowny na tyle, że Gwarek bramkę trafił po strzale z... 35 metrów. Gospodarze rzucili się w próbę odrobienia strat, a fantastyczną sytuację miał Adrian Musiał, którego strzał został jednak zablokowany.
Druga połowa, to jak określił klub z Rędzin – egzekucja. I trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ Unia straciła kolejne trzy bramki, a dwie z nich w przeciągu 120 sekund – w 47 i 49. minucie. Kropką nad „i” było trafienie Kamila Lewandowskiego, a na wszystkie te gole gospodarze odpowiedzieli tylko raz – w 70. minucie, a to dzięki Arkadiuszowi Porochnickiemu.
- To był najgorszy mecz w naszym wykonaniu, choć po pierwszej połowie nie powiedziałbym, że przegramy w takich rozmiarach. Po przerwie mieliśmy nakreślony plan na druga połowę, ale niestety straciliśmy trzy bramki w ciągu dziesięciu minut od wyjścia (nie wyjścia) z szatni. Automatycznie nie było czego szukać, a jedynie zbierać cenne doświadczenie. Nie poddajemy się, przed sezonem wiedzieliśmy na co się piszemy. Najważniejsze, to żeby teraz się nie poddać, choć ból jest olbrzymi. Patrząc z perspektywy zawodników, to zdecydowanie korzystniej mierzyć się z lepszymi zespołami. Jeśli chodzi o trenera, to dobrze wiemy czego się od niego oczekuje. Ale nie powiedzieliśmy ostatniego słowa – zapewnił Oskar Operacz.
Przed podopiecznymi Oskara Operacza mecz w delegacji i w sobotę o 11.00. zmierzą się w Katowicach z Rozwojem.
Bramki:
0:1 13’Dawid Boczar
0:2 47’Mateusz Raczyński
0:3 49’Gogita Gogatischvili
0:4 57’Kamil Lewandowski
1:4 70’Arkadiusz Porochnicki
Unia Rędziny: 12.Michał Tyrek, 17.Paweł Malczewski, 2.Bartłomiej Wiśniewski (62’21.Kamil Zemła), 19.Mariusz Przybylski (70’11.Michał Jernaś), 8.Adrian Musiał (46’15.Dominik Grądzik), 37.Piotr Frąc (58’10.Michał Malczewski), 4.Szymon Kowalczyk, 99.Piotr Andrzejewski, 14.Łukasz Dolniak (70’88.Adam Górski), 20.Bartosz Ziętara (46’7.Miłosz Socha), 23.Arkadiusz Porochnicki.
Rezerwowy: 33. Maciej Pyrz.
Trener: Oskar Operacz.
Sędziowali: Dawid Cieślok, Radosław Karaś i Przemysław Witkowski.
Żółte kartki: Zemła – Lewandowski.

Polonia Łaziska Górne – MKS Myszków 1:3 (1:1)
Zapowiadało się wyrównane spotkanie, o czym świadczyć miały dotychczasowe wyniki obu drużyn. W ubiegłym sezonie mecze tychże ekip były równe, na Górnym Śląsku padł bezbramkowy remis, z kolei w Myszkowie triumfował 1:0 MKS. Nic więc dziwnego, że zespół MKS-u cel miał na ten mecz jeden – wyciągnąć trzy oczka.
Poprzednie mecze tych zespołów mogły mieć dodatkowy smaczek, bowiem po przeciwnych stronach stanąć mieli Mateusz i Paweł Mazurkowie. Niestety dla fanów – w pierwszym meczu kontuzjowany był Mateusz, a w rewanżu – Paweł. W tym sezonie z kolei obaj są piłkarzami jednej drużyny – MKS-u Myszków. Warto tu zaznaczyć, że „Mati” dla Polonii zagrał pięć sezonów i strzelił 79. bramek, co jest najlepszym wynikiem w Łaziskach w XXI wieku.
- Mecz przeciwko swojej byłem drużyny jest na pewno specyficzny dla każdego zawodnika i gdzieś się myślało, jak to będzie dzisiaj – przyznał po meczu Mateusz Mazurek w rozmowie z MKS Myszków TV.
I to MKS lepiej rozpoczął to spotkanie, a to za sprawą bramki Marcela Gieronia w 20. minucie meczu. Niespełna dwadzieścia minut później gospodarzom udało się wyrównać i piłkarze do szatni zeszli przy stanie 1:1. W drugiej połowie mecz się nieco wyrównał, a na gole przyszło nam czekać do ostatniego kwadransu gry. W 79. minucie na 2:1 podwyższył Paweł Marchewka, a siedem minut później decydujące trafienie zaliczył Alan Jaworski.
- Udało nam się wygrać i mam nadzieję, że rozpoczynamy tym zwycięstwem naszą dobrą passę – dodał Mazurek.
- Wygraliśmy zasłużenie, choć nie obyło się bez emocji. Do przerwy gola po rzucie rożnym zdobył Marcel Gieroń, ale rywale wyrównali po naszym indywidualnym błędzie. Po przerwie graliśmy rozważnie, cierpliwie budując nasze akcje. Niestety znów nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, co na szczęście nas nie załamało. W 79.minucie z okolic 25.metra piekielnym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko trafił Paweł Marchewka. W 87.minucie znowu mamy rzut karny, ponownie bramkarz gospodarzy broni, jednak na nasze szczęście skutecznie dobija Alan Jaworski. Mecz, w którym wygraliśmy zasłużenie, przeciwnik w drugiej połowie nam nie zagroził – powiedział Marcin Domagała.
Kolejny mecz myszkowianie rozegrają w Siewierzu z Przemszą, z którą wygrali w zeszłym sezonie 2:0 i teraz liczą na podobny rezultat.
Bramki:
0:1 20’Marcel Gieroń
1:1 39’Kacper Zawadzki
1:2 79’Paweł Marchewka
1:3 86’Alan Jaworski
MKS Myszków: 89.Marcin Mączka, 16.Paweł Mazurek, 20.Marcel Gieroń, 10.Paweł Marchewka, 23.Bartosz Kucharski, 9.Mateusz Mazurek, 5.Filip Czapla, 6.Wiktor Podolski, 11.Jakub Matyja (88’4.Maciej Obodecki), 17.Krzysztof Małolepszy (67’7.Dominik Marek), 88.Alan Jaworski (86’8.Marcel Przygodzki).
Rezerwowi: 1.Mateusz Czyż, 13.Bartłomiej Mazanek, 27.Kacper Kucharczak, 3.Michał Milewski.
Trener: Marcin Domagała.
Sędziowali: Michał Ficiński, Kacper Bajon i Michał Szreniawa.
Żółte kartki: Polczyk - Czapla

V kolejka:
KS Unia Dąbrowa Górnicza – LKS Unia Kosztowy 0:1
LGKS 38 Podlesiana Katowice – KP Warta Zawiercie 5:3
Śląsk Świętochłowice – Szombierki Bytom 0:3
JSP Szczakowianka – LKS Przemsza Siewierz 1:3
Ruch Radzionków – Rozwój Katowice 2:1

 

ZINA IV LIGA, SEZON 2021/2022
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Ruch Radzionków 5 15 5 0 0 12:4
2. Raków II Częstochowa 5 12 4 0 1 13:3
3. Warta Zawiercie 5 12 4 0 1 15:10
4. Podlesianka Katowice (beniaminek) 5 10 3 1 1 16:7
5. Przemsza Siewierz 5 10 3 1 1 8:5
6. Szczakowianka Jaworzno 5 9 3 0 2 7:5
7. Śląsk Świętochłowice 5 9 3 0 2 5:4
8. Unia Dąbrowa Górnicza 5 7 2 1 2 8:5
9. MKS Myszków 5 6 2 0 3 7:8
10. Unia Kosztowy 5 6 2 0 3 5:6
11. Gwarek Ornontowice 5 6 2 0 3 8:12
12. Szombierki Bytom 5 5 1 2 2 7:8
13. Rozwój Katowice 5 4 1 1 3 4:6
14. Polonia Łaziska Górne 5 4 1 1 3 5:8
15. Unia Rędziny (beniaminek) 5 1 0 1 4 3:13
16. Jedność 32 Przyszowice 5 0 0 0 5 1:20

VI kolejka, 11 września:
Rozwój Katowice – Unia Rędziny, sobota, godz. 11.00.
JSP Szczakowianka – LGKS 38 Podlesianka Katowice, sobota, godz. 11.00.
LKS Unia Kosztowy – KS Ruch Radzionków, sobota, godz. 16.00.
LKS Przemsza Siewierz – MKS Myszków, sobota, godz. 16.00.
GKS Gwarek Ornontowice – MKS Śląsk Świętochłowice, sobota, godz. 16.00.
LKS Jedność 32 Przyszowice – Unia Dąbrowa Górnicza, sobota, godz. 16.00.
Warta Zawiercie – Raków II Częstochowa, sobota, godz. 16.00.

cz-piłka.pl, Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account