Wie, że za darmo składu w Kościelcu nie dostanie

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa, Antoni Rybaniec, Lotnik Kościelec

Jednym z nowych zawodników, których do swojej dyspozycji w rundzie wiosennej będzie miał Przemysław Chobot, wychowanek Gromu Cykarzew wypożyczony z Victorii Częstochowa – Antoni Rybaniec.

Młody piłkarz ma ledwie osiemnaście lat, a Lotnik Kościelec będzie dla niego... szóstym klubem w karierze! W rozmowie z Konradem Cinkowskim zdradza, skąd u niego brak stabilizacji klubowej, a także, z jakimi nadziejami przybywa do „biało-niebieskich”.

- Zacznijmy rozmowę od rundy jesiennej, którą spędziłeś w zespole MKS-u II Myszków. Patrząc na tabelę można stwierdzić, że to była dla was bardzo udana runda. Zgadzasz się?
- Rundę jesienną spędziłem w Myszkowie, ale nie mogłem liczyć na grę w pierwszej drużynie, więc byłem zsyłany często do zespołu rezerw. Runda dla rezerw była bardzo udana, ponieważ skończyliśmy ją na pierwszym miejscu i mam nadzieję, że chłopaki awansują do A-klasy, bo na to zasługują.

- Jak dużym niedosytem były dla was te dwie porażki?
- Były na pewno dużym niedosytem, ponieważ w obydwu spotkaniach mieliśmy swoje sytuacje, które powinniśmy wykorzystać.

- Jak podsumowałbyś rundę w swoim indywidualnym wykonaniu?
- Na pewno liczyłem na więcej minut, jeśli chodzi o pierwszą drużynę. Jeśli chodzi o rezerwy, to wydaje mi się, że całokształt mogę podsumować na plus.

- Kilkanaście dni temu trafiłeś na półroczne wypożyczenie do Lotnika Kościelec. Dlaczego właśnie wybór padł na ten zespół i czy były rozważane przez Ciebie, czy też przez klub inne zespoły?
- Wybór padł na Lotnik, ponieważ już wcześniej prowadziłem rozmowy, zarówno z trenerem, jak i prezesem tego klubu. Ze wszystkich ofert, jakie miałem, to Lotnik na ten moment wydał mi się być najlepszą propozycją i dlatego wybrałem tą opcję.

- Z jakimi nadziejami przychodzisz do Kościelca?
- Szczerze powiedziawszy z dużymi, ponieważ Lotnik to klub, który spokojnie może grać o najwyższe cele.

- Runda jesienna dla Lotnika Kościelec była taka sobie – sześć zwycięstw, pięć remisów i siedem porażek. Jakie cele stawia twój nowy zespół na rundę wiosenną?
- Na razie skupiamy się na utrzymaniu w lidze, a w następnym sezonie będziemy walczyć o jak najlepszy rezultat.

- Miałeś już okazję poznać kolegów. Jakie pierwsze wrażenia po treningach w nowym zespole?
- Bardzo pozytywne. Koledzy przyjęli mnie bardzo pozytywnie i z treningu na trening dogaduję się z zespołem coraz lepiej. Już się nie mogę doczekać pierwszego meczu w lidze.

- Rozmawiałeś już z trenerem Chobotem o swojej roli w drużynie?
- Tak, rozmawialiśmy z trenerem o mojej roli. Jestem uniwersalnym zawodnikiem, więc w grę wchodzi gra na wielu pozycjach.

- Jesteś młodym piłkarzem, a jeśli się nie mylę, to Lotnik będzie twoim szóstym zespołem w karierze. Z czego wynika ta częsta zmiana otoczenia?
- Fakt, jest dużo tych klubów, jak na mój wiek, ale szukałem dla siebie najlepszej opcji. W dwóch poprzednich klubach nie mogłem liczyć na tyle gry, ile myślałem, że dostanę. Stąd przenosiny do Kościelca. Wiem, że za darmo miejsca w składzie nie dostanę, dlatego będę walczył i dawał z siebie, jak najwięcej.

- Do Lotnika trafiasz z opcją przedłużenia po rundzie wiosennej. Mówisz o przyszłym sezonie. Chciałbyś tu zagościć na dłużej czy jednak bliższe nadzieje wiążesz z Victorią, skąd zostałeś wypożyczony?
- Nie chcę, aż tak wybiegać w przyszłość. Nie wykluczam żadnej opcji, ale na razie skupiam się na przygotowaniach do rundy wiosennej, bo chcę wypaść w niej, jak najlepiej.

cz-piłka.pl, rozmawiał Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account