Wyższość defensywy nad ofensywą

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin.     

Portowcy tracący najmniej bramek w rozgrywkach nie dali sobie strzelić gola podopiecznym Marka Papszuna, którzy mogą się pochwalić najlepszą skutecznością w lidze. Szczecinianie wygrali piąte spotkanie z rzędu oraz trzecie kolejne w delegacji i do meczu Legii w Bielsku - Białej zasiedli w fotelu lidera. Rejestrowane przez 23 kamery spotkanie nie dostarczyło jednak spodziewanych emocji.

Przez pierwsze dwa kwadranse piłkarze Pogoni szczelnie bronili dostępu do swojej bramki, a częstochowianie nie mogli znaleźć recepty na pokonanie Dante Stipica. Być może inaczej potoczyłyby się losy meczu, gdyby sędzia Jarosław Przybył dopatrzył się faulu Michała Kucharczyka na Vladislavsie Gutkovskisie i podyktował rzut karny na korzyść Rakowa.
- Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiała decyzja. Sędzia nawet nie spojrzał na VAR, a moim zdaniem faul był ewidentny. Należała nam się jedenastka, ale nie można patrzeć na to tak, że przegraliśmy przez niepodyktowany rzut karny – ocenił Vladislavs Gutkovskis.
Dopiero przed przerwą zrobiło się gorąco pod bramką gości, ale strzał Davida Tijanića najpierw zablokował Jakub Bartkowski a dobitka Ivi Lopeza minęła bramkę.
Druga odsłona była kontynuacją pierwszej i dopiero przed upływem godziny gry Michał Kucharczyk zmarnował świetną okazję, strzelając z bliska nad bramką. Takiego błędu nie popełnił już Adrian Benedyczak, który mimo asysty Andrzeja Niewulisa w trudnej sytuacji efektownie pokonał debiutującego w oficjalnym meczu Dominika Holca.
- Jest mi niezmiernie miło, że to ja mogłem strzelić gola na wagę bardzo ważnych trzech punktów. Jednak to drużyna zapracowała na to zwycięstwo i dla drużyny należą się brawa. Pierwsza połowa była ciężka. Dobrze zaczęliśmy mecz, ale w po kilkudziesięciu minutach to gospodarze nas przycisnęli i mieli więcej z gry. Dobrze blokowaliśmy w defensywie. W szatni powiedzieliśmy sobie, żeby zbierać drugie piłki i zagrywać do przodu, bo przy podaniach do tyłu mogliby pressować. Myślę, że to się nam udało, przełożyło się na konstruowanie akcji i wygraliśmy mecz - mówił Adrian Benedyczak, który dość niespodziewanie pojawił się w wyjściowej jedenastce trenera Kosta Runjaića zastępując kontuzjowanego Kacpra Kozłowskiego.
Pięć minut później wychowanek Gryfa Kamień Pomorski mógł powtórzyć swój wyczyn, ale naszemu bramkarzowi tym razem w sukurs przyszedł słupek. W końcówce pojedynku doskonałą okazję na podwyższenie wyniku zmarnował Sebastian Kowalczyk, natomiast częstochowianie wspierani „wysoko” grającym naszym bramkarzem nie zdołali doprowadzić do wyrównania.
- Dla całego zespołu był to ciężki mecz. Pogoń zagrała mądrze w defensywie, była wymagającym rywalem. Podobnie jak my nie wykreowała sobie wielu akcji, ale potrafiła wykorzystać tę jedną, która dała bramkę. Na pewno zabrakło trochę skuteczności i luzu w ostatniej fazie ataku. To miało wpływ na wynik końcowy. Gdybyśmy byli bardziej opanowani w kluczowych sytuacjach, to tej porażki mogłoby nie być. Niestety jest inaczej, nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rundy wiosennej. Trzeba wyciągnąć wnioski i dobrze przeanalizować wszystko, bo za tydzień czeka nas kolejne ważne spotkanie – podsumował Vladislavs Gutkovskis.
- Boisko nie pomagało dobrze operować piłką. Miewaliśmy kłopoty w pierwszej połowie, ale nie zrobiliśmy błędu w defensywie. Tak naprawdę rywale nie stworzyli groźnej okazji. W drugiej połowie było więcej miejsca. Wyprowadzaliśmy akcje, które mogły kończyć się golami. Wywiązaliśmy się z zadań, które postawili nam trenerzy i koniec końców to sprawiedliwy wynik – ocenił Mariusz Malec.
- Najważniejszym elementem naszej gry staje się to, że nie tracimy goli. Dzisiaj graliśmy przeciwko najlepszej ofensywie ligi. Bardzo dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Może wyniki sparingów nie były takie jakbyśmy chcieli, ale dzisiaj wygraliśmy - skwitował Michał Kucharczyk.
- Nasze zwycięstwo było zasłużone, nawet biorąc pod uwagę jego skromne rozmiary. Z meczu na mecz rośnie nasza wiara w siebie, dzięki czemu jesteśmy w stanie wygrywać wyrównane pojedynki. Dobrze zaczęliśmy to spotkanie, ale później mieliśmy gorszy okres, w którym Raków miał swoje dwie szanse. W drugiej połowie dołożyliśmy więcej jakości, wygraliśmy wiele pojedynków i bardzo dobrze współpracowaliśmy na boisku. Jedyny zarzut wobec nas dotyczy skuteczności, bo mieliśmy swoje okazje, żeby zakończyć ten mecz, ale ich nie wykorzystaliśmy. Wiem jednak, że piłkarze dali z siebie dziś bardzo dużo i z dużym uśmiechem będziemy wracać do Szczecina – powiedział Kosta Runjaić.
- To był dynamiczny mecz, jak na pierwsze spotkanie po przerwie oba zespoły pokazały dobre przygotowanie motoryczne. Boisko było ciężkie, ale tempo było bardzo mocne. Obie drużyny były dobrze zorganizowane. Pierwsza połowa toczyła się pod nasze dyktando, ale nie potrafiliśmy sfinalizować naszych szans. Nie został podyktowany też ewidentny rzut karny. Ale w meczu z drużyną, która w czternastu spotkaniach straciła osiem bramek, nie wykorzystuje się trzech-czterech okazji i nie zostaje podyktowany rzut karny, mogą być problemy. Tak też się stało. Drugie, czy trzecie wejście zakończyło się bramką dla Pogoni. Od tego momentu ten mecz wymknął nam się spod kontroli. Chcieliśmy, walczyliśmy, ale zbyt dużo było w naszej grze nerwowości i niedokładności. Pogoń to napędziło, bo to doświadczony zespół i wykorzystał szansę, którą im daliśmy – spuentował Marek Papszun.


Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 0:1 (0:0).
Bramka:
0:1 58’Adrian Benedyczak
Raków Częstochowa: 28.Dominik Holec – 4.Kamil Piątkowski, 6.Andrzej Niewulis (kpt), 17.Petr Schwarz, 7.Fran Tudor, 20.Marko Poletanović (68’15.Ioannis Giannis Papanikolau), 10.Igor Sapała, 43.David Tijanić (60’77.Marcin Cebula), 11.Ivan Lopez Alvarez (81’14.Daniel Szelągowski), 27.Daniel Bartl (60’23.Patryk Kun), 21.Vladislavs Gutkovskis. Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 1.Branislav Pindroch – 8.Ben Lederman, 13.Piotr Malinowski, 33.Jarosław Jach, 89.Daniel Mikołajewski.
Pogoń Szczecin: 1.Dante Stipica – 2.Jakub Bartkowski, 23.Benedikt Zech, 33.Mariusz Malec, 97.Luis Carlos Machado Mata, 18.Michał Kucharczyk (82’10.Luka Zahović), 8.Damian Dąbrowski, 14.Kamil Drygas (kpt) (82’28.Tomas Martins Podstawski), 20.Alexander Gorgon, 27.Sebastian Kowalczyk (90+4’41.Paweł Stolarski), 19.Adrian Benedyczak (69’61.Kacper Smoliński). Trener: Kosta Runjaić.
Rezerwowi: 26.Jakub Bursztyn – 13.Konstandinos Triandafilopulos, 22.David Stec, 17.Mariusz Fornalczyk, 25.Paweł Cibicki.
Sędziowali: Jarosław Przybył z Kluczborka oraz Sebastian Mucha i Bartosz Kaszyński. Sędzią technicznym był Patryk Gryckiewicz, a obsługę VAR zapewnili Bartosz Frankowski i Piotr Lasyk.
Żółte kartki: Tudor, Gutkovskis, Niewulis, Sapała, Piątkowski – Kowalczyk, Zahović.
Mecz bez udziału publiczności.

XV kolejka - 29/30/31 stycznia 2021.
Zagłębie Lubin - Wisła Płock, 0:2.
Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin, 0:1.
Warta Poznań – Cracovia Kraków, 1:0.
Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok, 0:2.
Górnik Zabrze - Lech Poznań, 1:1.
Wisła Kraków - Piast Gliwice, 3:4.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa, 1:0
Stal Mielec - Śląsk Wrocław, 0:0.

EKSTRAKLASA, SEZON 2020/2021
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Pogoń Szczecin 15  31  4  2 21:8
2.  Legia Warszawa (M) 15 29   2 23:16
3. Raków Częstochowa  15  28  8  4 27:16
4. Śląsk Wrocław 15 24  21:15
5. Górnik Zabrze 15 24 19:15
6. Jagiellonia Białystok 15 23  24:24
7. Zagłębie Lubin 15 22  18:17
8. Lechia Gdańsk 15 19  20:21
9. Wisła Płock 15 19  19:20
10. Lech Poznań 15 18  24:23
11. Piast Gliwice 15 17  21:21
12. Cracovia Kraków 15 16  18:18
13. Warta Poznań (b) 15 16  14:19
14. Wisła Kraków 15 14  22:23
15. Stal Mielec (b) 15 14  17:28
16. Podbeskidzie Bielsko - Biała (b) 15  12  3  3 14:38

XVI kolejka – 5/6/7/8 lutego
Lechia Gdańsk - Warta Poznań, piątek 5 lutego, 18:00.
Lech Poznań - Zagłębie Lubin, piątek, 5 lutego, 20:30.
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław, sobota, 6 lutego, 15:00.
Pogoń Szczecin – Cracovia Kraków, sobota, 6 lutego, 17:30.
Legia Warszawa - Raków Częstochowa, sobota, 6 lutego, 20:00.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze, niedziela, 7 lutego, 15:00.
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok, niedziela, 7 lutego, 17:30.
Stal Mielec - Wisła Płock, poniedziałek, 8 lutego, 18:00.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account