Podtrzymać to, co wypracowało się jesienią

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa, Victoria częstochowa, Jakub Jędryszczak

13-0-0. Z takim imponującym wynikiem Victoria Częstochowa zakończyła rundę jesienną w A-klasie gr. 1. „Biało-zieloni” mają równie fantastyczny wynik, jeśli chodzi o bilans bramkowy, bo rywalom strzelili, aż... 72 bramki!

Taki rezultat jest zdecydowanie najlepszym wynikiem, bowiem wicelider z Łobodna na swoim koncie ma 43 bramki, zaś Płomień Częstochowa – 40. Szczelna jest także defensywa Victorii. Na ich koncie jest ledwie jedenaście straconych bramek. O niezwykle udanej rundzie, która daje częstochowianom czternaście „oczek” zaliczki nad Okszą – Konrad Cinkowski rozmawiał z Jakubem Jędryszczakiem.

- Podsumuj proszę rundę jesienną w waszym wykonaniu.
- Runda jesienna w naszym wykonaniu była praktycznie bezbłędna. 13 zwycięstw mówi samo za siebie. Tak naprawdę wynik był zagrożony w 2 spotkaniach: z Kmicicem i Okszą. Bardzo dużo strzelonych bramek, których mogło być jeszcze więcej. Cel na następną rundę, to szlifować swoje umiejętności, dążyć do podtrzymania tego, co wypracowaliśmy jesienią, a także powtórzyć wynik z poprzedniej rundy, czyli zakończyć sezon bez porażki.

- No właśnie, trzynaście zwycięstw sprawia, że apetyty zapewne rosną na to, aby ukończyć rundę niepokonanym albo nawet i bez straty punktu. To w jakimś stopniu wprowadza lekką presją w zespole?
- Nie odczuwamy żadnej presji ze względu na to, jaką prace wykonujemy i świadomość, jak bardzo staramy się poprawiać nasze umiejętności.

- A tak realnie, jak oceniasz wasze szanse, aby awansować z kompletem trójek albo chociażby bez żadnej porażki?
- Uważam, że uda nam się to zrealizować, ponieważ każdy z zawodników będzie chciał to powtórzyć. Będziemy mieć na uwadze, że wygranie ligi bez porażki byłoby nie lada osiągnięciem.

- Twoim zdaniem Victoria organizacyjnie oraz kadrowo, sportowo jest gotowa na podjęcie wyzwania, jakim jest liga okręgowa?
- Uważam, że nawet na ten moment organizacyjnie i kadrowo Victoria już mogłaby rywalizować w okręgówce, ponieważ różnimy się podejściem od innych klubów. Natomiast wzmocnienia na pewno będą potrzebne do drużyny, ponieważ dostarczą one kolejnych potrzebnych bodźców.

- Po awansie będziesz chciał zostać w Victorii, czy gdyby pojawiła się opcja gry na przykład w trzeciej albo czwartej lidze, to skusiłbyś się?
- Obie opcje na pewno są warte uwagi, ale najpierw trzeba myśleć o tym, co jest na tu i teraz, a jak rozwinie się sytuacja w przyszłości, to zobaczymy. Na ten moment chce zostać i dalej się rozwijać.

- A indywidualnie jesteś zadowolony ze swojej obecnej postawy?
- Nie jestem do końca ze wszystkiego, co udało mi się zrobić w tej rundzie. Uważam, że mogłem jeszcze więcej pokazać, ale w ostatecznym rozrachunku jestem zadowolony.

- Widzisz jakieś rezerwy i elementy do poprawy w swojej grze?
- Rezerwy zawsze są i każdą umiejętność można poprawić, gdzie w moim przypadku to gra głową oraz ustawienie w obronie, żeby wygrywać jeszcze więcej pojedynków.

- Jakie plany na przyszłość?
- Plany na przyszłość to wyciągać z każdego sparingu i spotkania ligowego cenne doświadczenie, które będzie procentować w każdym kolejnym spotkaniu. Najważniejsze, aby możliwie poprawić każdą umiejętność, żeby był widoczny progres.

- Jakie masz marzenia związane z piłką?
- Największym marzeniem jest zagranie w koszulce z orzełkiem na piersi. Marzenie odległe, ale jak już mierzyć to wysoko. Na pewno też podświadomie bym chciał zajść z Victorią, jak najdalej będę w stanie.

- To na koniec pytanie - Raków będzie mistrzem Polski?
- Bardzo bym chciał, jednak myślę że, jeszcze nie w tym roku. Czołowa trójka będzie na pewno.

- Czego życzyć Tobie i Victorii w nowym roku?
- Żebyśmy jako klub dalej mogli iść w dobrym kierunku, który sobie wyznaczyliśmy, a sobie bym życzył, aby udało mi się spełnić swoje założone cele.

cz-piłka.pl, rozmawiał Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account