Dopiero na pierwszym treningu polubiła piłkę

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa, Nikola Wojciechowska, Skra Ladies Częstochowa

Swoją przygodę z footballem rozpoczynała w pobliskiej Gminie Kłomnice. Teraz reprezentuje barwy Skry Ladies Częstochowa, a jej marzeniem jest spotkanie gwiazdy Juventusu Turyn – Cristiano Ronaldo.

Nicola Wojciechowska w rozmowie z Konradem Cinkowskim nie ukrywa, że do piłki nożnej trafiła poniekąd z przypadku. Luźna propozycja byłego trenera jej taty przerodziła się w początek przygody z footballem, a teraz 19-letnia zawodniczka z powodzeniem ogrywa się w barwach Skry Ladies.

- Zacznijmy od tego, skąd u Ciebie zainteresowanie piłką nożną?
- Właściwie to nigdy mnie to nie fascynowało, dopiero gdy poszłam na swój pierwszy trening, to wszystko się zmieniło. Tak polubiłam ten sport, że aż do tego czasu stale mu się poświęcam.

- A kiedy i w jaki sposób narodził się pomysł, by grać?
- Pewnego dnia, gdy wracałam ze szkoły, byłam wtedy w 3 klasie podstawowej, mój tata spotkał swojego byłego trenera, który prowadził treningi piłki nożnej w Kłomnicach i zasugerował, że jeśli bym chciała spróbować, to mogę przyjść. Poszłam tam i od tamtej pory byłam stałym bywalcem na treningach.

- Od początku wiedziałaś, że to jest to, co chcesz robić, czy próbowałaś swoich sił jeszcze w jakichś sportach?
- Próbowałam swoich sił w tańcach ludowych, ale z czasem zrobiło się to dla mnie nudne. Dopiero rywalizacja w sporcie uświadomiła mi, że to coś dla mnie.

- Swoją karierę rozpoczęłaś w sierpniu 2013 roku w barwach GLKS Gmina Kłomnice, gdzie spędziłaś niespełna rok. Później w twoim sportowym „CV” widnieje Stradom Częstochowa (08.2017 – 03.2019). Jak trafiłaś do tej drużyny?
- Grałam wtedy mecz w barwach GLKS-u przeciwko dziewczynom ze Stradomia. Po meczu podeszła do mnie ówczesna trenerka Stradomia wraz z prezesem klubu odnośnie mojego grania tam. Zgodziłam się, gdyż przepisy nie pozwalały mi już grać z chłopakami.

- Po Stradomiu przyszła pora na KS Skra Ladies Częstochowa, która „wchłonęła” twój dotychczasowy klub. Zawodniczką Skry jesteś od marca 2019 roku. Jak się czujesz w tym zespole?
- Czuje się bardzo dobrze. Dziewczyny znam już od dłuższego czasu i lubię spędzać z nimi czas na boisku.

- Jak dogadujesz się ze sztabem szkoleniowym?
- Myślę, że dobrze. Trenerzy bardzo dobrze i przemyślanie prowadzą treningi. Starają się nas dobrze przygotować do następnej rundy, a to najważniejsze.

- Po dziesięciu kolejkach prowadzicie w drugoligowej tabeli, mając trzy „oczka” przewagi nad WAP Włocławek i cztery nad Unifreeze Gorzno. Utrzymacie status niepokonanych do końca sezonu?
- To wiadome, że chciałybyśmy zostać niepokonane aż do końca, ale w tej lidze są też mocne drużyny, które mogą być dla nas wyzwaniem. Dlatego też patrzę na to optymistyczne, ale z dużym respektem dla przeciwników.

- Towarzyszy Wam niedosyt związany z odpadnięciem z Pucharu Polski?
- Oczywiście, że tak. Wiadomo, że chciałoby się zajść troszkę dalej, aczkolwiek tak widocznie musiało być.

- Twoim zdaniem piłkarski Czarnych Sosnowiec były do pokonania?
- Piłkarki Czarnych to niezwykle mocny i doświadczony zespół. Starcie z nimi to na pewno bardzo dobra lekcja i sprawdzenie własnych umiejętności. Myślę, że aby im dorównać stoi przed nami ciężka praca na treningach, jak i poza nimi.

- Ze swojej indywidualnej postawy w tym sezonie jesteś zadowolona?
- Jak zawsze mogło być lepiej, tyle ile mogłam, to od siebie dałam, ale o tym już zapominam i skupiam się na następnej rundzie.

- Które elementy piłkarskiego rzemiosła twoim zdaniem sprawiają ci największy problem?
- Myślę, że czasami brakuje mi szybkości i dokładności w podaniach.

- Rozmawiałem jakiś czas temu z Natalią Grajcar, która powiedziała, że jej marzeniem jest zagrać w zespole VFL Wolfsburg z Ewą Pajor. A jakie Ty masz marzenie związane z piłką?
- Chciałabym w przyszłości spotkać i zamienić parę słów z Cristiano Ronaldo, zawsze mi imponowało, ile osiągnął swoją ciężką pracą i zaangażowaniem.

- To na koniec. Twój kontrakt wygasa w czerwcu 2021. Będzie przedłużony czy chciałabyś spróbować nowych wyzwań?
- W tej chwili ciężko jest mi o tym powiedzieć, gdyż jestem w klasie maturalnej i nie wiem, czy będę w stanie pogodzić piłkę ze studiami, ale nie ukrywam, że chciałabym nadal grać z dziewczynami ze Skry. Jak będzie, czas pokaże.

- Dziękuję za rozmowę. Czego ci życzyć w Nowym Roku?
- Uważam, że przede wszystkim zdrowia, bo reszta zależy już od nas.


cz-piłka.pl, rozmawiał Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account