Hiszpański wieczór

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Górnik Zabrze - Raków Częstochowa

Niestety nie udało się częstochowianom utrzymać prowadzenia w grupie spadkowej. Zabrzanie przełamali serię dwóch porażek z rzędu i pokonali podopiecznych Marka Papszuna, którzy przegrali po raz drugi w ciągu tygodnia. Przed nimi jeszcze dwie kolejki, a później krótka przerwa urlopowa, na którą piłkarze czekają zapewne z utęsknieniem. 

Mecz w Zabrzu rozpoczął się bardzo obiecująco dla częstochowian, którzy za zagranie ręką Przemysława Wiśniewskiego otrzymali rzut karny. Pewnie wykorzystał go Petr Schwarz zaliczając ósme trafienie w tych rozgrywkach. Być może losy pojedynku potoczyłyby się inaczej, gdyby kilkanaście minut później swojej okazji nie przestrzelił Felicio Brown Forbes. W myśl zasady o niewykorzystanych sytuacjach to gospodarze doprowadzili do wyrównania po precyzyjnym uderzeniu Igora Angulo, najskuteczniejszym strzelcu Górnika.
- To był dobry mecz, pełen emocji i chociaż przegrywaliśmy i trzeba było gonić wynik, ale daliśmy radę. Byliśmy po tym spotkaniu bardzo zadowoleni, mam nadzieję że fani również – powiedział zdobywca szesnastu goli dla Górnika, Igor Angulo, którego losy w tym klubie są bardzo niepewne.
Po kolejnych kilkudziesięciu sekundach miejscowi mogli podwyższyć, ale Michał Gliwa nie dał się zaskoczyć Giorgiowi Giakoumakisowi. W tej części meczu ponownie strzał Felicio Brown Forbesa nie znalazł drogi do bramki po interwencji Przemysława Wiśniewskiego.
Po zmianie stron ponownie Raków nie wykorzystał swoich okazji, a strzały Tomáša Petráška czy Jarosława Jacha nie wylądowały w bramce Martina Chudego. Ten drugi był autorem gola samobójczego po zagraniu Piotra Krawczyka, który zmienił kontuzjowanego podczas pojedynku główkowego z „czeskim wieżowcem” - Giórgosa Giakoumákisa.
- Było to bardzo ciężkie spotkanie. Początek w naszym wykonaniu nie był najlepszy, bo szybko straciliśmy bramkę i trzeba było „gonić” wynik. Ważne, że do przerwy udało się zdobyć bramkę, a w drugiej połowie nakręciliśmy się kolejnymi trafieniami – opowiadał Piotr Krawczyk.
Czego nie potrafili wykorzystać podopieczni Marka Papszuna, zrobili miejscowi. Kwadrans przed końcem pojedynku sprzed pola karnego uderzył Alasana Manneh. Michał Gliwa „wypluł” futbolówkę, którą do bramki na raty skierował hiszpański snajper Górnika, Igor Anguelo. W końcowych minutach ten sam zawodnik podał piłkę do Jesúsa Jiméneza, który zamknął wynik.
- Ciężko powiedzieć coś szczególnego po takim meczu. Oni zdobywali bramki, my się myliliśmy. I tyle. Po końcowym gwizdku patrzy się na to, ile goli strzeliła drużyna. Oni zdobyli cztery, my jedną, więc przegraliśmy. Patrzymy już na kolejne spotkanie. Wyciągniemy z meczu z Górnikiem pozytywy. Nadal sytuacja jest w naszych rękach - powiedział Fran Tudor.
- Początek meczu to był fragment, który nie powinien się nam przytrafić. Cieszy to, że bardzo dobrze zareagowaliśmy. Ta stracona bramka nie wpłynęła na nasz pomysł. Dążyliśmy konsekwentnie do tego, żeby nie tylko wyrównać, ale żeby punkty zostały w Zabrzu. To pokazuje, że ten mozolnie budowany zespół powoli zaczyna funkcjonować tak, jak byśmy chcieli. To nie tylko strzelone gole, ale też utrzymywaliśmy się przy piłce, były ofiarne interwencje, strzały. To daje pozytywne spojrzenie w przyszłość. Podsumowaniem jest ta czwarta bramka – stwierdził Marcin Brosz.
- To był emocjonujący mecz, obfitujący w sytuacje bramkowe. Niestety, większość z nich gospodarze wykorzystali. My byliśmy mocno nieskuteczni. Zabrakło mocy, pazerności i trochę pewnie też umiejętności. Dwie bramki straciliśmy w dziwnych okolicznościach, przeciwnik strzelił nam gole w banalny sposób i to boli. Mamy jeszcze dwa mecze i będzie się chcieli dobrze pokazać i zakończyć bardzo udany dla nas sezon lepszym wynikiem, niż dziś. Mam pretensje do moich zawodników o niewykorzystane sytuacje. Ta porażka pokazuje, ile jeszcze pracy przed tymi zawodnikami. Muszą w każdym meczu dać więcej z siebie, nie w kontekście fizycznego przygotowania, ale mentalnego nastawienia, koncentracji – podsumował Mark Papszun.
Górnik Zabrze - Raków Częstochowa 4:1 (1:1),
Bramki:
0:1 4’Petr Schwarz (karny)
1:1 20’Igor Angulo
2:1 60’Jarosław Jach (samobójcza)
3:1 71’Igor Angulo 71'
4:1 Jesús Jiménez
Górnik Zabrze: 84.Martin Chudý - 28.Stávros Vassilantonópoulos, 2.Przemysław Wiśniewski, 5.Paweł Bochniewicz, 64.Erik Janža - 33.Erik Jirka (90’+1 45.Adam Ryczkowski), 15. Roman Procházka (79’20.Daniel Ściślak), 8.Alasana Manneh, 11.Giórgos Giakoumákis (46’21.Piotr Krawczyk), 9.Jesús Jiménez - 17.Igor Angulo. Trener: Marcin Brosz.
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa - 7.Fran Tudor, 4.Kamil Piątkowski, 2.Tomáš Petrášek, 33.Jarosław Jach, 23.Patryk Kun (66’27.Daniel Bartl) - 18.Rusłan Babenko (72’16.Ben Lederman), 10.Igor Sapała, 17.Petr Schwarz - 91.Felicio Anando Brown Forbes, 9.Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun.
Sędziowali: Łukasz Strzech, Tomasz Listkiewicz i Bolesław Rosa. Sędzią technicznym był Mateusz Jenda. Przy monitorach systemu VAR pracowali: Daniel Stefański i Adam Kupsik.
Żółte kartki: Wiśniewski, Jirka, Procházka (wszyscy Górnik).
Widzów: 3869.
Do zakończenia sezonu w PKO Bank Polski Ekstraklasy pozostały już tylko dwie kolejki spotkań. W najbliższy wtorek, 14.lipca br. drużyna pod wodzą Marka Papszuna zmierzy się na wyjeździe ze zdegradowanym już do Fortuna 1.Ligi, ŁKS-em Łódź.
Początek spotkania o godzinie 20:30. Mecz w ramach „Multiligi+” pokażą stacje Canal + Sport oraz Canal + Sport 3.

Kolejka XXXV - 11/12. lipca (piątek/sobota/niedziela)

Legia Warszawa - Cracovia Kraków, 2:0
Lech Poznań - Lechia Gdańsk 3:2
Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 2:0
Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin, 2:2
Górnik Zabrze - Raków Częstochowa, 4:1
Zagłębie Lubin - Wisła Płock, 0:1
Wisła Kraków - Korona Kielce, 1:1
Arka Gdynia - ŁKS Łódź, 3:2

EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Legia Warszawa 35 68 21 5 9 69:33
2. Piast Gliwice (M) 35 60 18 6 11 40:30
3. Lech Poznań 35 60 16 12 7 64:34
4. Śląsk Wrocław 35 54 14 12 9 49:42
5. Cracovia Kraków 35 52 16 4 15 47:37
6. Lechia Gdańsk 35 52 14 10 11 46:49
7. Jagiellonia Białystok 35 49 13 10 12 46:46
8. Pogoń Szczecin 35 48 12 12 11 34:38
9. Górnik Zabrze 35 50 13 11 11 49:44
10. Raków Częstochowa (b) 35 50 15 5 15 47:52
11. Wisła Płock 35 48 13 9 13 41:51
12. Zagłębie Lubin 35 47 13 8 14 56:52
13. Wisła Kraków 35 45 13 6 16 43:52
14. Arka Gdynia 35 37 9 10 16 37:55
15. Korona Kielce 35 32 8 8 19 26:45
16. ŁKS Łódź (b) 35 21 5 6 24 30:64

 

 

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account