Passa Rakowa trwa

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Korona Kielce - Raków Częstochowa

Raków rozliczył się z kolejnym rywalem i praktycznie zapewnił sobie pozostanie w gronie najlepszych drużyn w kraju. Udowodnił również, że znajduje się grupie nie na miarę swoich możliwości. W przyszłym sezonie nie zobaczymy już w Ekstraklasie ŁKS-u Łódź, który przegrał u siebie z Górnikiem Zabrze.

 

Częstochowianie rozpoczęli to spotkanie bardzo obiecująco i w piątej minucie Fran Tudor zagrał w pole karne, gdzie znalazł się Piotr Malinowski i z zimną krwią wpakował piłkę do bramki gospodarzy. Kilka minut później częstochowianie przeprowadzili bliźniaczą akcję, ale tym razem Marek Kozioł nie dał się zaskoczyć „Malinie”. Gospodarze uparcie dążyli do wyrównania, ale podopieczni Marka Papszuna wsparci Tomášem Petráškiem w defensywie umiejętnie się bronili nie przebierając często w środkach czego efektem były trzy żółte kartki. Po zmianie stron do siatki miejscowych dwa razy trafił Patryk Kun, ale po konsultacjach gole nie zostały uznane. Gospodarze walczyli ambitnie do ostatnich minut i w doliczonym czasie gry mogli wyrównać, ale najpierw Sebastian Musiolik wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Michala Papadopulosa, a uderzenie Petteriego Forsella, któremu jak większości graczy w Koronie kończy się kontrakt, efektownie obronił Jakub Szumski. Tym samym nie udało się gospodarzom zdobyć choćby jednego punktu i uzyskać pierwszego podziału punktów w starciach obu zespołów. Raków wygrał po raz szósty i brakuje mu jednego „oczka” do zamknięcia od wewnątrz bram Ekstraklasy. Kolejny mecz w barwach Rakowa rozegrał Przemysław Oziębała, a udany debiut zaliczył Jakub Bator.

- Bardzo się cieszę, że zadebiutowałem w Rakowie. Ciężko pracowałem na treningach, by dostać tą szansę. Gdy wchodziłem na boisko byłem pewny siebie, a nogi mi nie drżały. Myślałem tylko o tym, żeby pomóc drużynie i pokazać się z jak najlepszej strony. Wszedłem na boisko w trudnym momencie. Prowadziliśmy 1:0, zawodnicy Korony rzucili się do ofensywy, a my mieliśmy sporo pracy w obronie. Myślę, że dałem radę. Jak to się mówi - pierwsze koty za płoty. Pierwsze minuty spędzone na boisku to dla mnie zastrzyk ogromnej motywacji. Będę dalej pracował na kolejne szanse od trenera – zapewnił Jakub Bator. 

- To był dla nas bardzo trudny mecz. Korona grała z nożem na gardle i postawiła nam trudne warunki, ale wyszliśmy z tego. Bardzo się cieszę, bo dwa poprzednie mecze z Koroną zakończyły się dla nas niekorzystnym rezultatem. Przegraliśmy obydwa i nie mogliśmy strzelić bramki. Dzisiaj umieliśmy się wybronić w tych trudnych momentach. Szacunek dla zawodników, że umieliśmy taki mecz wygrać. Dodatkowo to trzeci mecz z rzędu, który wygraliśmy. Takiej serii jeszcze nie mieliśmy. Dopisujemy trzy punkty na trudnym terenie, po megatrudnym meczu i idziemy dalej. W piątek kolejny mecz z Arką, która też walczy o utrzymanie. Jeszcze raz podkreślam wartość tego zwycięstwa, bo wcześniej takich meczów nie umieliśmy wygrywać. Zabieramy trzy punkty do Częstochowy, z czego bardzo się cieszymy – komplementował Marek Papszun.

- Straciliśmy bramkę w pierwszych minutach i mieliśmy niemal całe spotkanie na to, żeby doprowadzić do wyrównania, a nawet walczyć o zwycięstwo, bo przecież z takim nastawieniem wyszliśmy na ten mecz. Praktycznie całe spotkanie graliśmy w ataku pozycyjnym i dawaliśmy sobie radę. Stwarzaliśmy sytuacje, mieliśmy również stałe fragmenty gry, nic kompletnie nie chciało wpaść do bramki Rakowa. Boli nas to, że to jest kolejny mecz bez zdobyczy punktowej. Nasza sytuacja staje się tragiczna, wręcz beznadziejna. W szatni powiedziałem zawodnikom, że wiara i przede wszystkim nadzieja umiera ostatnia. Mamy jeszcze te pięć spotkań i musimy zrobić wszystko, żeby zacząć punktować. Uważam, że z przebiegu meczu byliśmy lepszym zespołem, ale nie byliśmy w stanie skutecznie skierować piłki do bramki przeciwnika. Rywal o tę jedną bramkę był lepszy i statystyki już nie są ważne. Liczą się bramki, a tej nie strzeliliśmy – stwierdził Maciej Bartoszek.

- Czujemy duży niedosyt, ponieważ w drugiej połowie mieliśmy więcej sytuacji podbramkowych. Wchodząc na boisko chciałem się pokazać jak najlepiej. Na pewno wiemy, jaka jest sytuacja w klubie i to jest ciężka sytuacja na stawianie na młodzież, bo w każdym meczu gramy o życie. Swój występ w dzisiejszym spotkaniu mogę ocenić pozytywnie – podsumował młodzieżowy zawodnik Korony, Dawid Lisowski.

Korona Kielce - Raków Częstochowa 0:1, (0:1)
Bramka:
0:1 5’Piotr Malinowski
Korona Kielce: 88.Marek Kozioł - 25.Grzegorz Szymusik (83’16.Wiktor Długosz), 4.Themistoklís Tzimópoulos, 5.Adnan Kovačević, 11.Michael Gardawski, 10.Jacek Kiełb (69’78.Jakub Górski), 6.Ognjen Gnjatić, 8.Milan Radin, 70.Petteri Forsell, 19.Andrés Lioi (51’29.Dawid Lisowski) - 72.Michal Papadopulos. Trener: Maciej Bartoszek
Rezerwowi: 97.Jakub Osobiński - 22.Mateusz Spychała, 35.Daniel Szelągowski, 23.D'sean Theobalds, 24. Iwo Kaczmarski.
Raków Częstochowa: 29.Jakub Szumski - 4.Kamil Piątkowski, 2.Tomáš Petrášek, 14. Kamil Kościelny - 7. Fran Tudor (59' 27. Daniel Bartl), 10. Igor Sapała, 17. Petr Schwarz, 43. David Tijanić (78' 11. Przemysław Oziębała), 23. Patryk Kun - 13. Piotr Malinowski (80' 70. Jakub Bator), 9. Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 1.Michał Gliwa - 16.Ben Lederman, 18.Rusłan Babenko, 33.Jarosław Jach, 89.Daniel Mikołajewski, 19.Mateusz Kaczmarek.
Sędziowali: Krzysztof Jakubik z Siedlec, Arkadiusz Kamil Wójcik, Tomasz Niemirowski oraz sędzia techniczny Albert Różycki. Sędzią VAR byli Daniel Stefański, a jego asystentem Marcin Boniek.
Żółte kartki: Kiełb, Gardawski - Szumski, Piątkowski, Schwarz, Kościelny, Tudor, Sapała

Widzów: 1336

Kolejka XXXII - 23-25 czerwca (wtorek-czwartek)

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 0:0
Śląsk Wrocław - Cracovia 3:2
Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 1:0
Lech Poznań - Pogoń Szczecin 0:0
ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 1:3
Wisła Kraków - Wisła Płock 1:0
Korona Kielce - Raków Częstochowa 0:1
Arka Gdynia - Zagłębie Lubin 3:2

EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Legia Warszawa 32 64 20 4 8 65:30
2. Piast Gliwice (M) 32 53 16 5 11 36:29
3. Lech Poznań 32 53 14 11 7 57:29
4. Śląsk Wrocław 32 52 14 10 8 45:37
5. Jagiellonia Białystok 32 49 13 10 9 42:42
6. Cracovia Kraków 32 48 13 9 10 43:40
7. Lechia Gdańsk 32 46 14 4 14 42:34
8. Pogoń Szczecin 32 46 12 10 10 29:32
9. Górnik Zabrze 32 47 12 11 9 45:41
10. Raków Częstochowa (b) 32 47 14 5 13 42:44
11. Zagłębie Lubin 32 41 11 8 13 52:49
12. Wisła Płock 32 39 10 9 13 37:51
13. Wisła Kraków 32 38 11 5 16 39:50
14. Arka Gdynia 32 33 8 9 15 31:49
15. Korona Kielce 32 30 8 6 18 23:41
16. ŁKS Łódź (b) 32 21 5 6 21 27:57

Kolejka XXXII, 27/28.czerwca 2020. (sobota/niedziela)

Legia Warszawa - Piast Gliwice 27 czerwca, 17:30.
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 28 czerwca, 17:30.
Cracovia - Pogoń Szczecin 29 czerwca, 18:00.
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 28 czerwca, 15:00.
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 27 czerwca, 20:00.
Wisła Płock - ŁKS Łódź 27 czerwca, 15:00.
Raków Częstochowa - Arka Gdynia 26 czerwca, 18:00.
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 26 czerwca, 20:30.

cz-piłka.pl, foto: rakow.com

 

Log in or create an account