Raków popłynął z Wisłą

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Wisła Kraków - Raków Częstochowa

Niestety naszym piłkarzom nie udała się wyprawa do grodu Kraka. „Biała Gwiazda” okazała się lepsza, a duża w tym zasługa dobrze znanego nie tylko w Częstochowie, Jakuba Błaszczykowskiego. Być może w kolejnej fazie rozgrywek przyjdzie czas na rewanż i wówczas będzie lepiej. - Idziemy dalej z pełną wiarą w swoje umiejętności, pewnością siebie i dumą z tego, co do tej pory zrobiliśmy dla Rakowa – zapowiedział nasz kapitan, Tomáš Petrášek.

Raków rozpoczął mecz od ostrego pressingu chcąc jak najszybciej zdobyć gola, który ustawiłby im dalszą część pojedynku i przybliżył do Mistrzowskiej Ósemki oraz sowitej premii obiecanej przez Michała Świerczewskiego. Ale gdy się bardzo czegoś chce, to nie zawsze to wychodzi. Przypadkowa ręką w wykonaniu Kamila Piątkowskiego, po konsultacji VAR, została zamieniona na rzut karny. Była to już dziewiąta „jedenastka” podyktowana przeciwko Rakowowi, który przewodzi w tej klasyfikacji. Doświadczony Jakub Błaszczykowski pewnie umieścił piłkę w siatce pokonując Jakuba Szumskiego, który tradycyjnie ruszył w lewą stronę bramki. Było to szóste trafienie „Kuby” w tym sezonie i piąte z „wapna”, a zarazem 3500. gol Wisły w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Częstochowianie próbują odrobić stratę, ale strzały Jarosława Jacha, Igora Sapały, Felicio Brown Forbesa czy Petra Schwarca nie znalazły drogi do bramki strzeżonej przez Michała Buchlika. Obraz gry nie zmienił się również po przerwie i dopiero Petr Schwarz mocnym uderzenie dał „czerwono-niebieskim” upragnione wyrównanie. Kilka minut później Felicio Brown Forbes wykorzystał pewnie rzut karny (jego ósmy gol) i wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie i wydawało się, że wszystko zakończy się happy endem. Radość nie trwała jednak długo. Miejscowi wykorzystali stały fragment gry i Rafał Janicki i strzałem głową pokonał Jakuba Szumskiego. Pod koniec spotkania po raz kolejny doskonałą sytuację miał Brown Forbes, ale już tradycyjnie w ostatnich tygodniach jej nie wykorzystał. Kontratak miejscowych był zabójczy, a bramka Czarnogórca, Vukana Savićevića pozbawiła częstochowian gry w górnej ósemce. W ostatniej akcji częstochowian fatalnie spudłował Sebastian Musiolik i ponownie, mimo lepszej gry, ekipa spod Jasnej Góry straciła cenne punkty. Statystyki niestety potwierdziły nie najlepszą dyspozycję podopiecznych Marka Papszuna w ostatnim kwadransie, co szczególnie boli przy takich porażkach.
- Cóż mogę powiedzieć po takim meczu. Myślę, że kontrolowaliśmy to spotkanie, przegrywaliśmy dość szybko, odrobiliśmy straty i wtedy zadziało się coś dziwnego, przeciwnik odrobił - to się zdarza. Tracimy druga bramkę, właściwie w dość błahych okolicznościach i przegrywamy. Taki jest sport i zasłużenie czy nie, wyjeżdżamy z zerowym kontem i szykujemy się do następnego meczu. Graliśmy dobrze i na pewno się nie poddajemy, w kolejnym meczu z Zagłębiem będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać – zapewnił Marek Papszun.
- W sytuacji, w której znalazła się nasza drużyna najważniejsze dzisiaj było zwycięstwo i ten cel osiągnęliśmy po bardzo trudnym meczu. Spodziewaliśmy się rzeczywiście, że będziemy musieli wyszarpać trzy punkty i tak właśnie się stało. Przygotowywaliśmy się przed meczem na bardzo trudne momenty, myśląc o taktyce. To bardzo specyficzny mecz i musieliśmy się do niego naprawdę dobrze przygotować, by dobrze wyglądać taktycznie, a fizycznie trzeba w każdym meczu bardzo mocno pracować. Było bardzo dużo pressingu, presji przeciwnika na naszej połowie, bardzo dużo kontaktowej pracy, dlatego cieszę się, że drużyna na to odpowiedziała tym samym. Byliśmy zdecydowani, aktywni i dlatego też wróciliśmy z dalekiej podróży w tym meczu. Przeżyliśmy trudne momenty, ale jako drużyna pokazaliśmy charakter i dlatego mocno gratuluję piłkarzom, że walczyli dalej o swoje, że się nie załamali w trudnym momencie meczu, tylko pokazali, że naprawdę jesteśmy drużyną – podsumował Artur Skowronek.
- Uważam, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Niestety do Częstochowy wracamy bez punktów. Zabrakło nam ostatniego kroku. W życiu tak się zdarza. Ostatni krok zawsze jest najcięższy. W naszym przypadku były to wydarzenia z boiska po 80. minucie. Popełniliśmy kilka błędów, po których padły bramki, ale jakby nikt nie robił błędów, to nie byłoby straconych goli. Mieliśmy przed tym meczem marzenie, by znaleźć się w górnej ósemce, ale przegraliśmy – ocenił Tomáš Petrášek.
TS Wisła Kraków - RKS Raków Częstochowa 3:2, (1:0).
Bramki:
1:0 10’Jakub Błaszczykowski (karny)
1:1 59’ Petr Schwarz
1:2 68’Felicio Anando Brown Forbes (karny)
2:2 77’Rafał Janicki
3:2 88’Vukan Savićević
TS Wisła Kraków: 22.Michał Buchalik - 8.Łukasz Burliga (64’19.David Niepsuj), 5.Lukas Klemenz, 2.Rafał Janicki, 91.Hebert, 14.Mateusz Hołownia - 16.Jakub Błaszczykowski, 10.Vullnet Basha (69’21. Nikola Kuveljić), 20.Gieorgij Żukow, 28.Vukan Savićević (90+2’4.Maciej Sadlok) - 9.Rafał Boguski. Trener: Artur Skowronek.
Rezerwowi: 1.Mateusz Lis - 18.Chuca, 27.Marcin Wasilewski, 29.Ľubomír Tupta, 43.Dawid Szot, 45.Daniel Hoyo - Kowalski.
RKS Raków Częstochowa: 29.Jakub Szumski - 4.Kamil Piątkowski, 2.Tomáš Petrášek, 33.Jarosław Jach - 7.Fran Tudor, 10.Igor Sapała (89’20. Marko Poletanović), 43.David Tijanić, 17.Petr Schwarz, 27.Daniel Bartl (77’14. Kamil Kościelny) - 91.Felicio Anando Brown Forbes, 9.Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun. 
Rezerwowi: 1.Michał Gliwa - 11.Przemysław Oziębała, 16.Ben Lederman, 89.Daniel Mikołajewski, 13.Piotr Malinowski.
Sędziowali: Mariusz Złotek (Gorzyce), Radosław Siejka i Bartłomiej Lekki. Techniczny: Sebastian Jarzębak. VAR: Paweł Gil i Marcin Borkowski. 
Żółte kartki: Savićević, Basha, Hołownia, Klemenz - Brown Forbes, Tijanić.
Mecz bez udziału publiczności.

Kolejka XXIX – 9/10. czerwca 2020.
Lechia Gdańsk -  Cracovia Kraków, 1:3
Piast Gliwice - Górnik Zabrze, 0:0
Zagłębie Lubin - Korona Kielce, 1:1
Lech Poznań - Pogoń Szczecin, 4:0
Wisła Kraków - Raków Częstochowa, 3:2
Wisła Płock - Śląsk Wrocław, 1:2
Legia Warszawa - Arka Gdynia, 5:1
ŁKS Łódź - Jagiellonia Białystok, 0:3

 

EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Legia Warszawa 29 60 19 3 7 63:28
2. Piast Gliwice (M) 29 50 15 5 9 34:26
3. Śląsk Wrocław 29 46 12 10 7 38:33
4. Lech Poznań 29 46 12 10 7 52:29
5. Cracovia Kraków 29 45 14 3 12 38:28
6. Pogoń Szczecin 29 44 12 8 9 28:30
7. Jagiellonia Białystok 29 44 12 8 9 41:37
8. Lechia Gdańsk 29 42 11 9 9 39:41
9. Zagłębie Lubin 29 38 10 8 11 48:44
10. Górnik Zabrze 29 38 9 11 9 37:38
11. Raków Częstochowa (b) 29 38 11 5 13 36:42
12. Wisła Płock 29 37 10 7 12 36:49
13. Wisła Kraków 29 34 10 4 15 37:47
14. Korona Kielce 29 30 8 6 15 21:34
15. Arka Gdynia 29 28 7 7 15 28:47
16. ŁKS Łódź (b) 29 21 5 6 18 26:49
Kolejka XXX – 14. czerwca 2020.
Arka Gdynia - Wisła Kraków, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Cracovia Kraków - Wisła Płock, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Górnik Zabrze - Legia Warszawa, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Korona Kielce - Lech Poznań, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin, niedziela, 14 czerwca, 18:00.
Śląsk Wrocław - ŁKS Łódź, niedziela, 14 czerwca, 18:00.

cz-piłka.pl, foto: rakow.com

Log in or create an account