Co robią Skrzaty?

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa
Co zawodnicy Skry robią w przerwie „koronawirusowej” wypytał Mariusz Rajek. Wszystkich łączy niepewność sytuacji, los o swoje zdrowie i najbliższych oraz kiedy nastąpi powrót do gry i czy uda się utrzymać Skrę w drugiej lidze. Wszyscy są jednak optymistami i liczą na rychły powrót na boisko, a tam czują się mocni.
 
Piotr Nocoń: -Nie ukrywam, że jestem pewnie jednym z niewielu chłopaków, którzy na tym szczeblu rozgrywkowym pracują na co dzień łącząc piłkę z pracą. W moim przypadku tak to wygląda dlatego w tym czasie mam co robić, bo moja branża mimo kryzysu na razie funkcjonuje dalej… Wiadomo jednak, że teraz mamy jednak zdecydowanie więcej czasu, więc ja osobiście staram się oprócz pracy dużo czasu poświęcać rodzinie. Mam 4-letniego syna w domu, więc razem z narzeczoną musimy mocno się starać, aby się nie nudził. Mamy też rozpisany trening indywidualny, który realizujemy na bieżąco, aby w jakimś stopniu podtrzymać to co wypracowaliśmy przez zimę.
Mateusz Kos: -Ciężka jest ta sytuacja, ale szukając jakiegoś pozytywu, cieszy to, że można spędzić ten czas z rodziną i skupić się na tym, a nie codziennie gonić za czymś. Przedszkola teraz również są zamknięte, a więc w domu trzeba synkowi poświęcić więcej czasu. Gramy w piłkę lub jakieś planszówki, układamy klocki Lego. Można też zrobić coś koło domu w ogrodzie, więc czasu na nudę nie ma. Poza piłką skupiam się teraz na oczekiwaniu na narodziny drugiego synka. Patrząc na to wszystko co dzieje się w Polsce, jesteśmy z żoną trochę w stresie, ale jest już bliżej niż dalej i na początku kwietnia będzie kolejny członek rodziny.
Mariusz Holik: -Zgodnie z zaleceniami zostaję w domu, wychodzę jedynie do lasu pobiegać, zrobić rozpiskę którą otrzymaliśmy od trenerów. Myślę, że to nowa sytuacja dla nas wszystkich, ale trzeba się dostosować – zdrowie jest najważniejsze. Ja osobiście na nudę nie narzekam. Jestem projektantem, więc mam możliwość pracować zdalnie z domu. Dodatkowo mam wreszcie więcej czasu dla mojej dziewczyny i nadrabiamy filmowe zaległości.
Daniel Rumin: -Sytuacja z koronawirusem jest bardzo poważna i tak ją trzeba traktować. Ja osobiście staram się unikać dużych skupisk ludzi i głównie spędzam czas w domu oglądając seriale, grając na konsoli czy też ćwicząc indywidualnie. Dla nas sportowców najważniejsze jest teraz by podtrzymać formę Każdy z nas ma rozpiskę co ma robić i wykonujemy swoją prace z nadzieją, że uda się ją wkrótce przełożyć na boisko. Również razem z narzeczoną i naszym pieskiem wychodzimy na spacery do lasu.
Maciej Kazimierowicz: -W tym czasie postanowiliśmy z narzeczoną wyjechać do moich rodziców nad morze. Cisza, spokój i świeże powietrze. Akurat tak się składa, że w tym czasie mogę skupić się nad innymi swoimi projektami pracując z domu przez internet. Poświęcam się temu i nie odczuwam na ten moment marazmu. Zapraszam przy okazji do rejestrowania się na platformie bemyplayer.com. Do tego oczywiście z klubu dostaliśmy rozpiski, które musimy realizować. Poza tym lubimy pograć w grę planszową, obejrzeć film lub poczytać książkę.
Dawid Niedbała: -Nie ukrywam, że brakuje piłki, brakuje szatni i tej meczowej atmosfery. Nie jest to oczywiście łatwy okres, tak naprawdę chyba pierwsza taka sytuacja w mojej przygodzie z piłką. Liczę, że jak najszybciej wszystko wróci do normalności. Pewnie, że w jakiś sposób można i trzeba ciekawie zorganizować sobie czas w domu. Wystarczy tylko trochę pobudzić wyobraźnię i nudne popołudnie może zamienić się w coś od czego człowiek nie będzie się chciał oderwać. Dla mnie na pewno jest to okres, kiedy mogę sobie uporządkować wszystkie rzeczy związane z moją pracą, poświęcić czas rodzinie, nie zapominając oczywiście o aktywności fizycznej.
Rafał Brusiło: -Trzeba przyznać, że obecna sytuacja jest dość nietypowa, ale trzeba w niej funkcjonować. Na pewno jest to dla naszej rodziny nowa sytuacja, ponieważ w normalnych okolicznościach jesteśmy bardzo kontaktowi, często odwiedzamy naszych bliskich i znajomych, teraz niestety jest to niemożliwe. Spędzam cały dzień z żoną i 15-miesięcznym synem, z którym nie mogę się nudzić, bo jest niesamowicie energicznym i ruchliwym dzieckiem. Mimo zaleceń o pozostaniu w domu, musimy z Kacperkiem raz dziennie wyjść na 30- minutowy spacer, żeby młody pobiegał i dotlenił swój mały organizm.
Dawid Wolny: -Trenujemy indywidualnie, zgodnie z rozpiską trenera. Czas wolny spędzam głównie z rodziną. Czas jest ciężki, bo wiadomo, że bez piłki to jednak człowiek czuje się jak bez ręki. Nie mamy jednak na to wpływu, ale należy postępować zgodnie z zaleceniami i dbać o swoich bliskich przede wszystkim. Kontakt ze znajomymi jest ograniczony raczej do wirtualnych pogadanek lub pisania. Można również ten czas wykorzystać na sprawy, które się zazwyczaj odkładało. Ja odkopałem kilka ciekawych książek, zrobiłem porządki tu i tam, gdzie nigdy nie było na to czasu.
Kamil Zalewski: -Powiem szczerze, że w poprzedni czwartek, kiedy zapadła decyzja, że mamy grać z Widzewem bardzo mocno się zestresowałem. Mam dwójkę małych dzieci i granie w takich okolicznościach byłoby dla mnie skrajnie nieodpowiedzialne. Piątkowa decyzja PZPN-u przyniosła mi i mojej rodzinie dużą ulgę. Od razu wyjechałem do teściów na wieś i praktycznie nie ruszam się z miejsca korzystając z uroków domku w lesie. Trzeba powiedzieć, że sytuacja jest moim zdaniem bardzo poważna i chyba każdemu ciężko jest się w niej odnaleźć. Nasze pokolenia nie mają żadnego wzorca jak się zachowywać w takich okolicznościach, co dodatkowo utrudnia podejmowanie decyzji. Mając dwójkę dzieci nie ma szans na nudę. Wokół wszyscy oglądają seriale, czytają książki i mają czas na realizację swoich zainteresowań a ja poświęcam się moim szkrabom. Tak naprawdę nie mamy wakacji, tylko trenujemy według indywidualnych rozpisek zarówno siłowych i biegowych. Czasu na nudę nie ma. Kwestie sportowe są dla mnie naprawdę mniej istotne niż nasze zdrowie, aczkolwiek nie da się od nich uciec. Niestety uważam, że nie dogramy rundy zdając się na rozstrzygnięcia PZPN-u. Nasz wysiłek musi być skupiony by utrzymywać formę i być gotowym na wszystko. A co będzie w następnym sezonie – nie mam nawet pomysłu jak to będzie wyglądać…
 
cz-piłka.pl, Mariusz Rajek

Log in or create an account