Myszków mistrzem jesieni

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa, Liga Okręgowa
Podopieczni Damiana Nowaka zakończyli rundę jesienną bez porażki i wygrywając w zaległym meczu w Kłomnicach zapewnili sobie pierwsze miejsce aż do czternastego marca, gdy zostaną wznowione rozgrywki Ligi Okręgowej. Ich najgroźniejszy rywal do awansu, Zieloni Żarki mają trzy punkty straty i zapowiada to ostrą walkę do ostatniej kolejki.
 
Piast Przyrów - KS Panki, 0:5 (0:2)
Po dwóch kwadransach wynik otworzył z rzutu karnego Arkadiusz Hyra, a jeszcze przed przerwa podwyższył Paweł Wręczycki. Po zmianie stron dwie bramki zdobył Tomasz Pasieka, a wynik zamknął Krzysztof Małolepszy, dla którego była to czternasta bramka w tych rozgrywkach. Tomasz Pasieka ma ich na koncie dwanaście i zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji strzelców. Podopieczni Adriana Pasieki tym zwycięstwem zachowali trzecią pozycję w tabeli, na którą ochotę miały „Koguty”, ale przegrały swój mecz w Żarkach i nie pomogło zwycięstwo w zaległym meczu. Po tym spotkaniu z zespołem rozstał się Tomasz Walioszczyk, który obejmie Start Lgota Wielka, piąty zespół piotrkowskiej ligi okręgowej. Nazwisko nowego szkoleniowca poznamy we wtorek. 
- Nie udało się efektownie spiąć klamrą okresu mojej pracy w Przyrowie. Mój pierwszy pojedynek zakończył się zwycięstwem nad Orkanem Rzerzęczyce 5:1, na zakończenie niestety przegraliśmy z faworyzowanymi Pankami. Przede mną nowe wyzwanie w piotrkowskiej lidze okręgowej i co najważniejsze dla mnie, bliżej domu – stwierdził Tomasz Walioszczyk.
Pogoń Kamyk - Gmina Kłomnice, 3:2 (1:1)
Przed meczem z Gminą trener Przemysław Szczypiór zakomunikował w szatni, że po raz ostatni poprowadzi zespół Pogoni. Jego podopieczni w ramach wdzięczności i podziękowania pokonali wyżej notowanego rywala.
Gdybym im wcześniej nie powiedział o mojej decyzji, to podejrzewam, że byśmy tego meczu nie wygrali, a tak był to dla nich silny bodziec i jestem im za to bardzo wdzięczny – mówił Przemysław Szczypiór.
Po kwadransie gry kamykczanie objęli prowadzenie po strzale Mateusza Wojciechowskiego, ale dziesięć minut później wyrównał Andrzej Karmazin. Po godzinie gry osiemnastoletni Filip Ziomek zdobył bramkę dla Pogoni, ale goście ponownie odpowiedzieli celnym trafieniem, tym razem Mateusza Perlińskiego. Decydującą bramkę na kwadrans przed końcowym gwizdkiem strzelił doświadczony Przemysław Zakrzewski. Dzięki temu zwycięstwu Pogoń zakończyła rundę tuż nad strefą spadkowa i przed nią pracowita zima oraz intensywna runda wiosenna.
Unia Kalety - Liswarta Krzepice, 2:3 (1:1)
Spotkanie sąsiadów w ligowej tabeli dostarczyło kibicom sporo emocji. Wynik strzałem głową otworzył krzepiczanin, Jakub Chrzan. Gospodarze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy zdołali wyrównać po golu doświadczonego Damiana Zubera, byłego gracza Sparty Tworóg. Po przerwie dziewiętnastolatek, Jakub Krakowiak wyprowadził swój zespół ponownie na prowadzenie, ale gospodarze ponownie doprowadzili do wyrównania po strzale głową Arnolda Imiołczyka. Kwadrans przed końcem pojedynku goście po raz ostatni wyszli na prowadzenie, którego już tym razem nie oddali do końca meczu, a szczęśliwym strzelcem okazał się Mariusz Pawelec. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Tomasza Szołtyska, Arnold Imiołczyk nie wykorzystał rzutu karnego i tu znakomitą obroną popisał się Wiktor Krzemiński.
MKS Myszków - Grom Cykarzew, 3:0 (0:0)
Zespoły stawiające się do walki z myszkowianami przeważnie ustawiają się na szczelna obronę własnej bramki. Tak było i tym razem, a goście skutecznie się bronili przez pięćdziesiąt minut. Wówczas to wynik otworzył Piotra Andrzejewski wykorzystując rzut karny. Goście mogli doprowadzić do wyrównania, ale piłka po strzale rezerwowego, Michała Turka zatrzymał się na poprzeczce. Kwadrans później podwyższył strzałem głową Michał Kowalczyk, a wynik zamknął Piotr Andrzejewski wpisując się po raz szesnasty na listę strzelców w tej rundzie. Miał szansę na jeszcze jednego gola, ale jego strzał w pierwszej odsłonie został sklasyfikowany jako zdobyty z pozycji spalonej. W końcówce meczu na boisku w szeregach gospodarzy pojawił się Paweł Mazurek, który wrócił do gry po poważnej kontuzji i długiej rehabilitacji. Po dojściu do dawnej dyspozycji będzie na pewno dużym wzmocnieniem w walce o powrót do czwartej ligi.
- Pierwszy raz spotkałem się z rywalem, który właściwie od pierwszej minuty grał na czas. Było to dla mnie o tyle zaskakujące, że uważałem Cykarzew za dobrze poukładaną i niebezpieczną drużynę. Na to też uczulałem naszych piłkarzy, tymczasem musieliśmy przez cały mecz zmagać się z głęboko cofniętym przeciwnikiem. Z uwagi na taktykę rywali posiadanie piłki było bezwzględnie po naszej stronie, co musiało zaowocować bramkami. Te powinny wpaść już w pierwszej połowie, bo okazje ku temu były. Dużym plusem jest czyste konto kartkowe zagrożonych pauzą zawodników. Dzięki temu na ostatni mecz do Kłomnic możemy jechać w najmocniejszym składzie. Najbardziej cieszę się z powrotu Pawła Mazurka. Paweł cały okres przygotowawczy powinien przepracować na pełnych obrotach i w rundzie rewanżowej będzie znacznym wzmocnieniem – powiedział Damian Nowak.
Unia Rędziny - MLKS Woźniki, 0:1 (0:1)
Gospodarze bardzo liczyli, że w ostatnim tegorocznym meczu odniosą cenne i bardzo potrzebne im zwycięstwo. Niestety rywal okazał się bardzo wymagający i po bramce Roberta Dzierzana wyjechał z „Wapnorudu” z kompletem „oczek”, a podopieczni Grzegorza Bąka zdobyli pierwsze punkty w delegacji. Trener Oskar Operacz ma nadzieję, że w przerwie zimowej wszyscy zawodnicy wreszcie wyleczą swoje kontuzje i urazy i od czternastego marca rozpoczną marsz w górę tabeli.
Warta Mstów - Jedność Boronów, 2:5 (1:1)
Warta przegrywając w ostatniej kolejce jesieni spędzi zimę na dnie tabeli. Po dwudziestu minutach Kacper Dodat z rzutu karnego wyprowadził gości na prowadzenie. Podopieczni Prometeusza Morawiaka natychmiast odpowiedzieli golem Ernesta Mazanka i remisem zakończyła się pierwsza odsłona. Ten ostatni po przerwie ponownie wpisał się na listę strzelców, ale to było wszystko co mogli zdobyć miejscowi. Kacper Dodat jeszcze dwukrotnie pokonał Tadeusza Dróżdż, a po jednym trafieniu dołożyli Łukasz Żuk i Damian Michna. W doliczonym czasie gry Bartosz Bielaś wcześniej po prysznic odesłał Macieja Niezabitowskiego i Andrzeja Świtała, który dwa najbliższe spotkania będzie oglądał z trybun.
Stradom Częstochowa - Olimpia Truskolasy, 3:2 (0:0)
„Chętny – Egzekutor”, tak kibice określili wyczyn Mateusza Chęcińskiego, który w trzynaście minut popisał się klasycznym hattrickiem i zapewnił trenerowi Kuczerze spokojne popołudnie, chociaż podejrzewam, że przy niedzielnym rosole nie raz przelatywały mu przed oczami obrazki z tego meczu. Szczególnie te z pierwszej połowy, kiedy trzykrotnie stradomianie nie wykorzystali tzw. „setek”. Trener Rafał Kuczera uważa jest to spowodowane nerwowością i presją na wynik, bo plany na ten sezon były bardzo ambitne. Być może na wiosnę uda się nadrobić zaległości.
- Los nam oddał to, co zabierał nam przez cała rundę, gdzie traciliśmy bramki w końcówkach meczów.  Tutaj w kilka minut strzeliliśmy trzy bramki i wyszliśmy z beznadziejnej sytuacji i dziękuję za to chłopakom. Mam nadzieją, że na wiosnę dostarczymy kibicom więcej takich radości jak dziś – obiecał Rafał Kuczera.
- W końcówce meczu zabrakło nam doświadczenia, byliśmy bardzo blisko, ale brak skuteczności i zimnej głowy spowodował, że wracamy do domów bez punktów. Ciężko nam idzie przez dłuższy czas, a to powoduje większą nerwowość w naszej grze.  Ogrywamy pięciu młodych zawodników. Na przykład w linii obrony najstarszy ma osiemnaście lat, ale mam nadzieję, że na wiosnę będzie lepiej – zapowiedział Marcin Zalewski.
- To drugi hattrick w moim wykonaniu, pierwszy zaliczyłem w spotkaniu z Kaletami. Fajnie jest strzelać takie gole, jest ciąg na bramkę i jeżeli trener by mnie widział w przodzie, to chętnie zagram. Lubię strzelać karne i jak na razie wszystkie weszły i tego się trzymajmy – powiedział obrońca Stradomia, Mateusz Chęciński, który w tym sezonie zaliczył już dziesięć trafień i jest najskuteczniejszym strzelcem w ekipie Rafała Kuczery.
Bramki:
0:1 58’Oskar Bogus
0:2 70’Mateusz Bal
1:2 81’Mateusz Chęciński
2:2 89’Mateusz Chęciński (karny)
3:2 90’+4 Mateusz Chęciński (wolny)
Stradom Częstochowa: 1.Wojciech Kuczera, 21.Bartłomiej Bednarek (73’17.Jakub Warocki), 13.Daniel Przewieźlik (61’11.Kacper Synowiec), 19.Paweł Skwarczyński (61’8.Mateusz Wiśniewski), 6.Mateusz Chęciński, 16.Maciej Groszek, 14.Artur Jarzyn, 5.Robert Kowalczyk, 1.Wojciech Kuczera, 3.Daniel Małek, 7.Dawid Nabiałek, 10.Ariel Wiśniowski (61’20.Maciej Malinowski). Trener: Rafał Kuczera.
Rezerwowi: 25.Maciej Janta, 2.Piotr Nowaczyk, 4.Kamil Siedlecki.
Olimpia Truskolasy: 22.Oskar Kaczor, 16.Jakub Tyklewicz, 6.Mateusz Bal, 11.Oskar Bogus, 4.Andrzej Bogus, 2.Daniel Paruzel, 5.Kacper Paruzel, 9.Krzysztof Rendak, 7.Cezary Tomziński, 21.Krzysztof Wręczycki (18’8.Szymon Bednarek), 14.Marcin Zalewski. Trener: Marcin Zalewski.
Rezerwowi: 1.Robert Toporek, 20.Kacper Kierat, 15.Bartłomiej Stacherczak.
Sędziowali: Tomasz Barański, Damian Anzorge, Szymon Wroński.
Żółte kartki: Wiśniowski, Kowalczyk, Chęciński – Tyklewicz.

Zieloni Żarki - Amator Golce, 1:0 (0:0)
Szczęśliwie dla gospodarzy zakończył się pojedynek na szczycie – lidera z piątą drużyną w tabeli. Decydująca bramka padła w ostatnich momentach spotkania, a jej strzelcem został Bartosz Gliński zaliczając szesnaste trafienie w pierwszej rundzie. Mecz bardzo wyrównany z wieloma okazjami z obu stron i w opinii wielu obserwatorów wynik remisowy byłby bardzo sprawiedliwy. Mimo zwycięstwa żarczanie nie utrzymali pierwszego miejsca w tabeli, na które po rozegraniu zaległego spotkania wskoczyli podopieczni Damiana Nowaka.
Gmina Kłomnice – MKS Myszków 0:3 (0:1)
W zaległym meczu pierwszej kolejki górą byli myszkowianie, którzy zachowali miano drużyny niepokonanej i po tym zwycięstwie zimę spędzą w fotelu lidera. Doskonałą dyspozycję strzelecką zaprezentował Michał Kowalczyk, który popisał się hattrickiem i z dwudziestoma bramkami został najlepszym strzelcem jesieni. Jego wynik mógłby być okazalszy, ale jedno trafienie nie zostało mu uznane z powodu pozycji spalonej. Do przerwy więcej sytuacji strzeleckich mieli podopieczni Przemysława Chobota, ale skutecznie swojej bramki bronił Kamil Zemanek, nawet w sytuacjach sam na sam. Po zmianie stron goście powiększali przewagą, a bramkarz myszkowian nadal udanie interweniował.
Amator Golce – MLKS Woźniki 5:1 (1:0)
Również podopieczni Tomasza Czoka efektownie zakończyli rozgrywki pokonując u siebie w zaległym spotkaniu czwartej kolejki Woźniki. Po pechowej porażce w Żarkach nie zdołali obronić miejsca na podium i przezimują tuż za nim. Pierwsza odsłona nie zapowiadała tak wysokiego zwycięstwa gospodarzy. Po ośmiu minutach gry po raz pierwszy na listę strzelców wpisał się Patryk Chajduś. Wyrównał po zmianie stron weteran MLKS-u, Wiktor Najder. Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Robert Dzierzan, który strzałem samobójczym pokonał własnego bramkarza. Podwyższyli Grzegorz Kędzierski i Patryk Chajduś. Wynik zamknął Dawid Gierczak, dla którego było to trzynaste trafienie w tej rundzie.
 
LIGA OKRĘGOWA, Grupa II SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. MKS Myszków (s) 15 39 12 3 0 56:10
2. Zieloni Żarki (s) 15 36 11 3 1 46:14
3. KS Panki 15 29 9 2 4 52:23
4. Amator Golce 15 28 8 4 3 41:22
5. Gmina Kłomnice 15 27 8 3 4 30:20
6. Liswarta Krzepice 15 23 6 5 4 28:24
7. Unia Kalety 15 20 6 2 7 22:26
8. Jedność Boronów (b) 15 20 6 2 7 24:32
9. Stradom Częstochowa 15 19 4 7 4 26:30
10. Piast Przyrów 15 18 5 3 7 24:39
11. MLKS Woźniki 15 16 5 1 9 23:34
12. Grom Cykarzew (b) 15 14 3 5 7 23:36
13. Pogoń Kamyk 15 14 3 5 7 26:36
14. Unia Rędziny (b) 15 12 3 3 9 20:40
15. Olimpia Truskolasy 15 10 2 4 9 29:47
16. Warta Mstów 15 8 2 2 11 22:59
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account