Złośliwy Smyła

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Korona Kielce - Raków Częstochowa
Po tym meczu można powiedzieć, że Korona nie jest najszczęśliwszym przeciwnikiem dla Rakowa. Dwie pechowe tegoroczne porażki są tego najlepszym przykładem. Również osoba trenera Mirosława Smyły źle się kojarzy częstochowskim kibicom. Przed objęciem sterów w Kielcach był szkoleniowcem Wigier Suwałki, które w maju tego roku jako jedyne pokonały Raków na jego obiekcie, a decydująca bramka padła w ostatnich sekundach meczu.
 
Mecz w Kielcach dla częstochowian miał również pechowy przebieg. Rozpoczęło się od samobójczego trafienia Kamila Piątkowskiego, który kilka sekund wcześniej został trafiony mocno piłka w twarz i być może to było powodem jego niefortunnej interwencji.  Dwadzieścia minut później Emir Azemović faulował wbiegającego w pole karne Marcina Cebulę. Do piłki podszedł Adnan Kovacević, który wykorzystał rzut karny, chociaż bliski obronienia był Jakub Szumski.
- Długo czekaliśmy na taki mecz. Mogliśmy strzelić nawet pięć czy sześć bramek, ale jesteśmy zadowoleni z tego rezultatu. Zagraliśmy na zero z tyłu, a to dla mnie jest bardzo ważne. Musimy tak grać w następnym spotkaniu – powiedział Adnan Kovacević, który w lipcowym meczu strzelił Rakowowi gola, również z rzutu karnego.
Swoje bramkowe okazje zmarnowali Michal Papadopulos, Milan Radin czy Marcin Cebula, a po naszej stronie Bryan Nouvier. Pod koniec spotkania rezerwowy, Erik Pačinda wbiegł w pole karne, a piłka po jego strzale odbiła się od kolana interweniującego Kamila Piątkowskiego i wpadła do bramki, którą wprawdzie zdołał wybić Jakub Szumski, ale sędziowie orzekli, że przekroczyła ona już linię bramkową.  Kielczanie po raz pierwszy w tym sezonie zdobyli w jednym meczu więcej niż jedną bramkę, ale niestety przy wydatnej pomocy naszych zawodników.
- Potrzebowaliśmy takiego meczu. W poprzednich spotkaniach ta gra wyglądała dobrze, ale brakowało nam bramek. Dzisiaj strzeliliśmy trzy gole i wygraliśmy. Mogliśmy zdobyć więcej, ale nie ma powodów do narzekania, bo liczy się zwycięstwo. Miałem też swoje okazje, by wpisać się na listę strzelców, ale nie udało mi się ich wykorzystać – powiedział Marcin Cebula.
- Zagraliśmy całkiem przyzwoite zawody i nareszcie udaje nam się pomału przełożyć trening na mecz. To, co piłkarze potrafią zrobić na zajęciach, pokazują również kibicom w spotkaniu o punkty. Od pierwszej minuty ta determinacja, zdyscyplinowanie, były bardzo duże. Podobno listopad jest miesiącem Korony, więc niech tak zostanie. Napawa też optymizmem to, co dzieje się w treningu z zawodnikami, którzy w pierwszej jedenastce się nie znaleźli. Ich zaangażowanie w zajęcia jest ogromne i dzisiaj tacy piłkarze zawitali w późniejszym czasie na boisku, dając wartościowe zmiany. Ultrasilny element taktyczny Rakowa - stałe fragmenty gry - został solidnie zblokowany i nie pamiętam, żeby jakieś większe zagrożenie z tego elementu wynikło pod naszą bramką. Tu duży plus dla trenerów, którzy to przygotowali i przepracowali z zespołem. Warto solidnie trenować i takie motto poszło w szatni po tym spotkaniu– podsumował Mirosław Smyła.
- Dobrze, że już nie zagramy z Koroną w tym roku, ponieważ ewidentnie ten zespół nam „nie leży”. Wygrali z nami dwukrotnie, w zdecydowany sposób. Dzisiejsze spotkanie ułożyło się dla nas dość nieszczęśliwie, bo w pierwszej akcji powalony został Kamil Piątkowski, chwilę później strzela samobója w jakiejś dziwnej sytuacji. Następnie rzut karny i znów trafienie samobójcze. Korona wygrała w sposób zasłużony, natomiast początek meczu miał duże znaczenie dla jego obrazu. Gratuluję gospodarzom zwycięstwa, jednak walka trwa dalej, w kolejnym spotkaniu na pewno się nie poddamy i myślę, że będzie odpowiednia reakcja zespołu. Takie dni się zdarzają, musimy sobie z tym poradzić. Będziemy analizować to starcie, ja również widziałem już, że błędy zostały popełnione i musimy je wyeliminować w tym tygodniu, aby wrócić do swojej normalnej dyspozycji – stwierdził Marek Papszun.
Korona Kielce - Raków Częstochowa, 3:0 (2:0)
Bramki:
1:0 4’Kamil Piątkowski (samobójcza)
2:0 26’Adnan Kovačević (karny)
3:0 82’Erik Pačinda
Korona Kielce: 88.Marek Kozioł - 22.Mateusz Spychała, 33.Iván Márquez, 5.Adnan Kovačević, 11.Michael Gardawski - 19.Andrés Lioi (76’39.Erik Pačinda), 6.Ognjen Gnjatić, 14.Jakub Żubrowski, 23.Uroš Đuranović (85’8.Milan Radin), 7.Marcin Cebula - 72.Michal Papadopulos (79’9. Michał Żyro). Trener: Mirosław Smyła.
Rezerwowi: 1.Paweł Sokół, 3.Daniel Dziwniel, 4.Themistoklis Tzimopoulos, 10.Ivan Jukić, 25.Grzegorz Szymusik, 27.Matej Pucko.
Raków Częstochowa: 29.Jakub Szumski - 5.Emir Azemović (46’13.Piotr Malinowski), 2.Tomáš Petrášek, 33.Jarosław Jach - 4.Kamil Piątkowski, 17.Petr Schwarz (73’7.Maciej Domański), 10.Igor Sapała, 18.Rusłan Babenko (46’30.Miłosz Szczepański), 11.Bryan Nouvier, 23.Patryk Kun - 9.Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 1.Michał Gliwa, 8.Andrija Lukovič, 14.Kamil Kościelny, 22.Michał Skóraś, 25.Aleksandar Kolev, 77.Dawid Szymonowicz.
Sędziowali: Tomasz Musiał, Sebastian Mucha i Jakub Ślusarski. Sędzia techniczny Sebastian Krasny, a system VAR obsługiwali Paweł Gil i Marcin Borkowski.
Żółte kartki: Gardawski, Spychała, Żubrowski - Nouvier.
Widzów: 4116.
View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/news/3864-zlosliwy-smyla#sigProId6e79d85186

Szesnasta kolejka:
Górnik Zabrze - Wisła Płock, 2:2
Lech Poznań - Piast Gliwice, 3:0
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa, 3:1
Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź, 3:1
Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia, 2:0
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków, 2:1
Cracovia Kraków - Zagłębie Lubin, 2:0
 
EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Pogoń Szczecin 16 31 9 4 3 20:13
2. Cracovia Kraków 16 30 9 3 4 24:14
3. Śląsk Wrocław 16 30 8 6 2 23:15
4. Legia Warszawa 16 29 9 2 5 29:17
5. Piast Gliwice 16 28 8 4 4 19:14
6. Wisła Płock 16 27 8 3 5 22:24
7. Jagiellonia Białystok 16 26 7 5 4 27:20
8. Lechia Gdańsk 16 24 6 6 4 20:16
9. Lech Poznań 16 23 6 5 5 27:18
10. Zagłębie Lubin 16 19 5 4 7 25:25
11. Raków Częstochowa (b) 16 19 6 1 9 17:24
12. Górnik Zabrze 16 17 3 8 5 16:21
13. Korona Kielce 16 15 4 3 9 10:19
14. Arka Gdynia 16 13 3 4 9 12:25
15. ŁKS Łódź (b) 16 11 3 2 11 16:29
16. Wisła Kraków 16 11 3 2 11 15:28

Siedemnasta kolejka:
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze, piątek, 29 listopada, 18:00
Wisła Płock - Lech Poznań, piątek, 29 listopada, 20:30
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin, sobota, 30 listopada, 15:00
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław, sobota, 30 listopada, 17:30
Legia Warszawa - Korona Kielce, sobota, 30 listopada, 20:00
Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok, niedziela, 1 grudnia, 12:30 (Bełchatów)
ŁKS Łódź – Cracovia Kraków, niedziela, 1 grudnia, 15:00
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk, niedziela, 1 grudnia, 17:30
 
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account