Pierwszy remis Rakowa

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa
Podopieczni Marka Papszuna dopiero w piętnastej kolejce przypomnieli sobie, że można z rywalem podzielić się punktami. Miało to miejsce w Lubinie, gdzie po dłuższej przerwie pojawili się byli gracze Zagłębia, Jarosław Jach i Kamil Piątkowski. Oba zespoły ostatni raz starły się ze sobą dwadzieścia jeden lat temu w Lubinie i wówczas górą byli gospodarze, którzy wygrali po dwóch bramkach Radosława Jasińskiego i między innymi przyczynili się do spadku „czerwono-niebieskich” do drugiej ligi. Ogólnie w dziewięciu spotkaniach zanotowano trzy remisy. Dwa razy wygrał Raków, a czterokrotnie górą byli „Miedziowi”.
Już w pierwszej akcji częstochowianie wywalczyli korner, po którym celny strzał oddał Jarosław Jach, były zawodnik lubinian. W odpowiedzi zaatakowali też gospodarze, ale dobrą interwencją po uderzeniu Saša Živec popisał się Jakub Szumski. W dziesiątej minucie znów było groźnie pod bramką Dominika Hładuna. Bryan Nouvier zmylił obrońcę, oddał mocny, płaski strzał, lecz futbolówka w nieznacznej odległości minęła słupek.
- To było ciężkie spotkanie, ale myślę, że wykonaliśmy dobrą robotę. Szczególnie można to powiedzieć o pierwszej połowie. Przeciwnik narzucił nam wtedy trudne warunki gry. Naszą odpowiedzią była piękna bramka strzelona przez „Szwania” - stwierdził Francuz, Bryan Nouvier. 
W czternastej minucie Zagłębie Lubin wyszło na prowadzenie. W szesnastkę Rakowa piłkę wstrzelił Bartosz Białek, a Damjan Bohar dołożył nogę i z bliskiej odległości pokonał naszego golkipera. Były wątpliwości czy strzelec bramki nie był na pozycji spalonej, ale po wideo weryfikacji gol został uznany. Częstochowianie odpowiedzieli uderzeniem Petra Schwarza, piłka odbiła się od Ľubomíra Guldana, zmyliła golkipera lubinian i zatrzepotała w siatce. Przed przerwą gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie po akcji Słowaka, Saša Živec, który idealnie obsłużył Bartosza Białka, a wychowankowi Stali Brzeg nie pozostało nic innego jak pokonać Jakuba Szumskiego. Młody napastnik Zagłębia w wigilię swoich osiemnastych urodził sprawił sobie wspaniały prezent - w ligowym debiucie zanotował asystę i zdobył gola. Jego grę w trzecioligowych rezerwach obserwowali wysłannicy Arsenalu. 
- Cieszę się, że wpadło. Nerwy są, bo choć trener przygotowywał mnie na ten debiut, to sam mecz wywołuje u mnie sporo emocji. Wiem co muszę robić i staram się pomagać – mówił urodzony w Brzegu napastnik Zagłębia.
Druga odsłona to uporczywe dążenie częstochowian do zdobycia wyrównującej bramki i kwadrans przed końcem sztuka ta udała się Sebastianowi Musiolikowi, który strzałem głową pokonał Konrada Forenca, a ten zastąpił kontuzjowanego Dominika Hładuna. Asystę w tej akcji zapisał na swoje konto Kamil Piątkowski, były zawodnik Zagłębia. Do końcowego gwizdka wynik już się nie zmienił i oba zespoły podzieliły się punktami.
- Bramka strzelona Zagłębiu smakuje podwójnie, bo zapewniła nam jeden punkt i była to moja pierwsza bramka w Ekstraklasie. Trochę wstyd, że musiałem na nią tak długo czekać, ale w końcu się to stało – tłumaczył Sebastian Musiolik, który tym golem chyba zamknął usta niektórym malkontentom.
- Oglądaliśmy emocjonujący mecz. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobrze rozegrana taktycznie, ale niestety nie uniknęliśmy prostych błędów. Nie uniknął ich też sędzia, co wpływało na grę. Wyglądało to jednak dobrze z mojej perspektywy. W drugiej połowie musieliśmy się trochę odkryć i wypuściliśmy z rys taktycznych ten mecz, ale była chęć zdobycia bramki. Wyrównaliśmy i biorąc pod uwagę okoliczności i sędziowanie, to możemy być zadowoleni z tego punktu – podsumował Marek Papszun.
- Byliśmy przygotowani na bardzo dobrą defensywę przeciwnika i przez pierwsze 15 minut szukaliśmy na nią sposobu. Później udało się zdobyć dwa gole i nasza gra wyglądała dobrze. W drugiej połowie chcieliśmy strzelić trzeciego gola, co było bardzo ważne przy prowadzeniu zaledwie 2:1. Mieliśmy swoje szanse, ale brakowało nam jakości w ostatnim podaniu, czy przy dośrodkowaniach. Później przyszedł gol dla rywala i teraz jesteśmy smutni. Ale taka jest piłka i musimy zaakceptować ten punkt – ocenił Martin Ševela.
Przed naszymi zawodnikami przerwa na mecze reprezentacyjne. W następnej kolejce podopieczni Marka Papszuna zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce. To spotkanie zaplanowano na 23. listopada. W Lubinie nie wystąpił kontuzjowany Felicio Brown Forbes, ale w Kielcach również nie zagra z powodu zapisów kontraktowych, które eliminują go z gry z jego dawną drużyną.
Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa, 2:2 (2:1)
Bramki:
1:0 14’Damjan Bohar
1:1 20’Petr Schwarz
2:1 42’ Bartosz Białek
2:2 83’Sebastian Musiolik (głową)
Zagłębie Lubin: 30 Dominik Hładun (55’12.Konrad Forenc) - 44.Alan Czerwiński, 2.Bartosz Kopacz, 33.Ľubomír Guldan, 3.Saša Balić - 7.Saša Živec, 24.Jakub Tosik, 99.Bartosz Slisz, 18.Filip Starzyński, 39.Damjan Bohar (90’77. Asmir Suljić) - 21.Bartosz Białek (90’17. Patryk Szysz). Trener: Martin Ševela.
Rezerwowi: 11.Matyas Tajti, 6.Łukasz Soszyński, 8.Łukasz Poręba, 5.Maciej Dąbrowski, 27.Dominik Jończy, 55.Damian Oko.
Raków Częstochowa: 29.Jakub Szumski - 5.Emir Azemović (81’23.Patryk Kun), 2.Tomáš Petrášek, 33.Jarosław Jach - 4.Kamil Piątkowski, 10.Igor Sapała, 17.Petr Schwarz, 18.Rusłan Babenko (82’30.Miłosz Szczepański), 11.Bryan Nouvier, 13.Piotr Malinowski (73’22.Michał Skóraś) - 9.Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 31.Dawid Pietrzkiewicz, 8.Andrija Luković, 77.Dawid Szymonowicz, 7.Maciej Domański, 14.Kamil Kościelny.
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
Żółte kartki: Balić - Musiolik, Azemović, Sapała.
Widzów: 3657.
 
Piętnasta kolejka:
ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław, 0:1
Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok, 3:1
Wisła Płock – Cracovia Kraków, 0:0
Legia Warszawa - Górnik Zabrze, 5:1
Wisła Kraków - Arka Gdynia, 0:1
Lech Poznań - Korona Kielce, 0:0
Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin, 0:1
 
EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Legia Warszawa 15 29 9 2 4 28:14
2. Piast Gliwice 15 28 8 4 3 19:11
3. Pogoń Szczecin 15 28 8 4 3 17:12
4. Cracovia Kraków 15 27 8 3 4 22:14
5. Śląsk Wrocław 15 27 7 6 2 21:14
6. Wisła Płock 15 26 8 2 5 20:22
7. Jagiellonia Białystok 15 23 6 5 4 25:20
8. Lechia Gdańsk 15 21 5 6 4 17:15
9. Lech Poznań 15 20 5 5 5 24:18
10. Zagłębie Lubin 15 19 5 4 6 25:23
11. Raków Częstochowa 15 19 6 1 8 17:21
12. Górnik Zabrze 15 16 3 7 5 14:19
13. Arka Gdynia 15 13 3 4 8 12:23
14. Korona Kielce 15 12 3 3 9 7:19
15. ŁKS Łódź 15 11 3 2 10 15:26
16. Wisła Kraków 15 11 3 2 10 14:26
 
Szesnasta kolejka:
Górnik Zabrze - Wisła Płock, piątek, 22 listopada, 18:00
Lech Poznań - Piast Gliwice, piątek, 22 listopada, 20:30
Korona Kielce - Raków Częstochowa, sobota, 23 listopada, 15:00
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa, sobota, 23 listopada, 17:30
Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź, sobota, 23 listopada, 20:00
Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia, niedziela, 24 listopada, 15:00
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków, niedziela, 24 listopada, 17:30
Cracovia Kraków - Zagłębie Lubin, poniedziałek, 25 listopada, 18:00
 
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account