Raków potknął się na Pasach

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Raków Częstochowa - Cracovia Kraków
Statystycznie piłkarze Rakowa powinni ten mecz wygrać, jednak co innego „cyferki”, a co innego boiskowy spryt i szczęście, dzięki czemu goście strzelili trzy bramki i zainkasowali po raz pierwszy w tym sezonie komplet punktów. Decydujące okazały się zabójcze kontry wybrańców Michała Probierza.
To oni już po kilku minutach szczęśliwie objęli prowadzenie, ale częstochowianie nie załamali się i konsekwentni dążyli do wyrównania. Uczynili to dziesięć minut później i mogli nawet objąć prowadzenie, ale piłka po strzałach Felicio Brown Forbesa nie znalazła drogi do siatki rywali. Swoje okazje miał również Tomáš Petrášek. Tuż przed przerwą piłkę w środku pola stracił Igor Sapała, a goście po szybkim kontrataku objęli prowadzenie. Po godzinie gry goście zamknęli wynik i później skutecznie bronili korzystnego rezultatu. W starciu z Felicio Brown Forbesem - Michal Sipľak doznał urazu ręki i został odwieziony do szpitala. W związku z tą przerwą sędzia Paweł Raczkowski doliczył aż dziewięć minut do regulaminowego czasu gry. Niestety nawet w nadprogramowych minutach częstochowianom nie udało się zmienić rezultatu chociaż bliscy zdobycia gola byli Igor Sapała i Tomáš Petrášek.
- Myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie. Wiedzieliśmy, jak Cracovia będzie grać. Byliśmy na to odpowiednio przygotowani i zaprezentowaliśmy nasz styl gry. O porażce zadecydowały trzy proste błędy, które przeciwnik wykorzystał. Taka jest piłka nożna. We wtorek zamkniemy ten mecz dokładną analizą. Musimy wyeliminować wszelkie błędy, jakie popełniamy. Chcemy prezentować się jeszcze lepiej i być bardziej skuteczni. Naszym celem w Zabrzu będą trzy ligowe punkty - powiedział Petr Schwarz.  
- Niestety, przegraliśmy ten mecz. Myślę jednak, że każdy, kto był na stadionie, widział, która drużyna prowadziła grę i kreowała sytuacje. Uważam, że zaprezentowaliśmy się lepiej, niż w Białymstoku. Nie mamy się jednak z czego cieszyć. Straciliśmy bramki w banalny sposób. Wystawiliśmy rywalowi okazje do strzelenia trzech goli, przez co nie zdobyliśmy w sobotę żadnych punktów. Jeden ze straconych goli padł po źle rozegranej akcji po wyrzucie z autu. Mimo to, nie winiłbym za to samego pomysłu na granie piłki po ziemi w tym fragmencie meczu. Nieraz to my w takich sytuacjach zdobywaliśmy bramki. Nie będziemy tego zmieniać, tylko wyciągniemy odpowiednie wnioski. Zdajemy sobie sprawę, że styl, w jakim gramy, jest dość ryzykowny. Dlatego też chcemy być coraz dokładniejsi w tym, co robimy na boisku. W meczu z Cracovią mieliśmy dużo dogodnych okazji do strzelenia gola. Zabrakło nam skuteczności. My dominowaliśmy w tym spotkaniu, ale to Cracovia zgarnęła trzy punkty, za co jej gratuluję. Już w Białymstoku udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie nie tylko rywalizować, ale również przeważać na boisku z każdym ekstraklasowym rywalem. To dodaje nam pewności siebie. Chcemy wciąż prezentować swój styl gry, tak jak robimy to dotychczas. Z dzisiejszej porażki najważniejszy jest jeden wniosek: nie możemy tracić tylu goli i to w takich okolicznościach - tłumaczył Tomáš Petrášek.
- Na pewno ten brak zwycięstw siedział w głowie. To był czwarty mecz w tym sezonie i pierwsze zwycięstwo. W końcu byliśmy skuteczni, bo za wiele sytuacji nie stworzyliśmy, ale strzeliliśmy trzy gole. Nasza gra nie była zadowalająca, mamy spore rezerwy. Było mało miejsca, bo Raków miał pięciu zawodników w środku pola. Trzeba było się przestawić na ich specyficzną taktykę. W pierwszej połowie na wiele nam nie pozwolili, ale strzeliliśmy dwa gole z kontry – mówił Janusz Gol, kapitan „Pasów”.
- Nasza gra wyglądała nieźle, ale popełnialiśmy proste błędy. Wiedzieliśmy, że Cracovia szybko przechodzi z obrony do ataku. Potwierdziło się to i dwa gole straciliśmy właśnie w taki sposób. Po zmianie stron wbili nam bramkę po rzucie wolnym i musieliśmy gonić. W ekstraklasie nie można popełnić tylu błędów. Zemściło się to na nas. Dla mnie budujące jest jednak to, że potrafiliśmy zdominować rywala i prowadzić grę. Naszych błędów indywidualnych było jednak za dużo. Na poziomie ekstraklasy rywale tego nie wybaczają – stwierdził Michał Gliwa.
- Dla nas ciężki mecz, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Dobrze zagraliśmy jako zespół i wywalczyliśmy wreszcie cenne trzy punkty. Raków nas niczym nie zaskoczył, byliśmy przygotowani do takiej gry, bo trener powiedział nam jak trzeba grać – oznajmił Ołeksij Dytiatjew.
- Wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie i takie było. Raków gra wysokim pressingiem i bardzo agresywnie, ale wykorzystaliśmy ich błędy i to zaowocowało tym, że wywozimy trzy punkty – poinformował Mateusz Wdowiak.
- Był to specyficzny mecz. Graliśmy z bardzo wymagającym przeciwnikiem. Widać było, że gospodarze byli dobrze przygotowani do tego spotkania. Raków jest mocny przy stałych fragmentach. Tym razem rozpoczęliśmy skutecznie od samego początku. Później brakowało nam trochę spokoju, przez co straciliśmy bramkę. Ta wygrana pozwoli wrócić nam do równowagi. Wiemy, co chcemy grać. Nie zgodzę się z opiniami, że w pierwszych meczach graliśmy słabo – potwierdził Michał Probierz.
- Chcę pogratulować swojej drużynie postawy. Żal, że nie zdobyliśmy dzisiaj punktów. Uważam, że byliśmy zespołem lepszym w każdym elemencie gry, natomiast liczy się to, co wpada do bramki. Cracovia wykorzystała nasze błędy i wygrała. Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, iż zapłacimy „frycowe”, ale to był właśnie taki mecz. Jestem zadowolony z płynnej gry, to dobrze rokuje na przyszłość – ocenił Marek Papszun.
Kolejne spotkanie drużyna Rakowa Częstochowa rozegra w sobotę, 10.sierpnia. W ramach czwartej kolejki o mistrzostwo PKO Ekstraklasy - częstochowianie zmierzą się z Górnikiem Zabrze na Stadionie Sportowym KS Górnik im. Ernesta Pohla w Zabrzu przy ulicy Roosevelta 81. Początek tego spotkania o godzinie 20:00. Mecz będzie można obserwować na Canal + Sport i Canal + Sport 3.

Raków Częstochowa - Cracovia Kraków 1:3 (1:2)
Bramki:
0:1 8’Sergiu Hanca
1:1 19’Felicio Brown Forbes
1:2 45’Rafael Lopes
1:3 56’Cornel Râpă (głową)
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa - 77.Dawid Szymonowicz, 2.Tomáš Petrášek, 28.Arkadiusz Kasperkiewicz - 5.Emir Azemović (80’22.Michał Skóraś), 10.Igor Sapała (90’9.Sebastian Musiolik), 17.Petr Schwarz (67’11. Bryan Nouvier), 8.Andrija Luković, 30.Miłosz Szczepański, 23.Patryk Kun - 91.Felicio Brown Forbes. Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski – 4.Kamil Piątkowski, 7.Maciej Domański, 18.Rusłan Babenko, 20.Szymon Lewicki, 39.Jakub Apolinarski.
Cracovia Kraków: 40.Michal Peškovič - 2.Cornel Râpă, 34.Ołeksij Dytiatjew, 85.David Jablonský, 3.Michal Sipľak (67’26.Filip Piszczek) - 11.Mateusz Wdowiak, 5.Janusz Gol, 6.Sylwester Lusiusz (88’33.Kamil Pestka), 10.Pelle van Amersfoort, 4.Sergiu Hanca (87’8.Milan Dimun) - 21.Rafael Lopes. Trener: Michał Probierz.
Rezerwowi: 31.Lukas Hrosso – 9.Ruben Lopez Huesca, 14.Damian Dąbrowski, 20.Niko Datkovic, 39.Michał Helik, 97.Daniel Pik.
Sędziowali: Paweł Raczkowski, Michał Obukowicz, Piotr Szubielski, Piotr Urban oraz sędziowie VAR, Szymon Marciniak i Konrad Sapela.
Żółte kartki: Nouvier, Kasperkiewicz - Hanca, Jablonský.
Widzów: 3167.
Sobota, 3. sierpnia:
Raków Częstochowa – Cracovia Kraków, 3:1
ŁKS Łódź - Lech Poznań, 1:2
Niedziela, 4. sierpnia:
Wisła Płock - Lechia Gdańsk, 1:2
Piast Gliwice - Pogoń Szczecin, 0:0
Legia Warszawa - Śląsk Wrocław, 0:0
Poniedziałek, 5. sierpnia
Wisła Kraków - Górnik Zabrze, 1:0
 

 

EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Lech Poznań 3 7 2 1 0 7:2
2. Pogoń Szczecin 3 7 2 1 0 4:1
3. Śląsk Wrocław 3 7 1 1 0 3:1
4. Lechia Gdańsk 3 5 2 2 0 2:1
5. Jagiellonia Białystok 3 4 1 1 1 5:3
6. Cracovia Kraków 3 4 1 1 1 5:4
7. Korona Kielce 3 4 1 1 1 3:3
8. Legia Warszawa 3 4 1 1 1 3:3
9. ŁKS Łódź 3 4 1 1 1 3:3
10. Górnik Zabrze 3 4 1 1 1 2:2
11. Wisła Kraków 3 4 1 1 1 1:1
12. Raków Częstochowa 3 3 1 0 2 2:4
13. Zagłębie Lubin 3 2 0 2 1 3:4
14. Piast Gliwice 3 2 0 2 1 2:3
15. Wisła Płock 3 1 0 1 2 2:7
16. Arka Gdynia 3 1 0 1 2 1:6
 
 
Czwarta kolejka spotkań:
Lech Poznań - Śląsk Wrocław, piątek, 9. sierpnia, 20:30.
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków, sobota, 10. sierpnia, 15:00.
Zagłębie Lubin - Arka Gdynia, sobota, 10. sierpnia, 17:30.
Górnik Zabrze - Raków Częstochowa, sobota, 10. sierpnia, 20:00.
Cracovia Kraków - Korona Kielce, niedziela, 11. sierpnia, 17:30.
ŁKS Łódź - Piast Gliwice , niedziela, 11. sierpnia, 15:00.
Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok, poniedziałek, 12 sierpnia, 18:00.
Wisła Płock - Legia Warszawa, przełożony na 16. września, 20:00.
 
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account