Skra odlicza godziny do rozpoczęcia sezonu

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Górnik II Zabrze
W sobotę piłkarze Skry w Kamyku zakończyli cykl sparingów i teraz na własnych obiektach przygotowują się do pierwszego meczu tego sezonu z Legionovią w Legionowie. Nadal trwają pertraktacje z dwoma-trzema nowymi zawodnikami i dopinanie budżetu na ten sezon. Szerzej  o wszystkim można było się dowiedzieć na wtorkowej konferencji prasowej.
Po raz czwarty w okresie przygotowawczym do obecnego sezonu piłkarze Pawła Ściebury osiągnęli wynik remisowy. Tym razem zanotowali go z rezerwami Górnika Zabrze. W pierwszej odsłonie zaprezentowali się piłkarze, którzy mają największe szanse na znalezienie się w podstawowej jedenastce w meczu w Legionowie. Cieszy dobra postawa Damiana Niedojad, który wpisał się na listę strzelców. W drugiej odsłonie bramkę dla Skry strzelił kolejny nabytek „Skrzaków”, Dawid Wolny. W końcówce meczu miał on jeszcze dwukrotnie szansę na zdobycie zwycięskiego gola, ale na posterunku był bramkarz przyjezdnych. O włos od zdobycia zwycięskiej bramki był również Dominik Marek, ale piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce. Bilans meczów sparingowych zakończyli więc czterema remisami, jedną porażką z Rakowem i wyjazdową wygraną z GKS-em Katowice.
Skra Częstochowa - Górnik II Zabrze 2:2 (1:1)
Bramki:
1:0 18’Damian Niedojad
1:1 22’ Krzysztof Kiklaisz
2:1 75’Dawid Wolny
2:2 80’Jan Borek
Skra Częstochowa: (I połowa) Mikołaj Biegański - Konrad Gerega, Adrian Błaszkiewicz, Mariusz Holik, Oktawian Obuchowski, Krzysztof Napora, Adam Olejnik, Kamil Zalewski, Maciej Borycka, Piotr Nocoń, Damian Niedojad.
(II połowa) Mateusz Kos - Przemysław Mońka, Testowany, Mariusz Holik (70’Testowany), Oktawian Obuchowski (70’Testowany), Dawid Niedbała, Adam Olejnik (70’Sebastian Rogala), Kamil Zalewski (70’Radosław Gołębiowski), Dominik Marek, Piotr Nocoń (70’Testowany), Dawid Wolny. Trener: Paweł Ściebura.
Górnik II Zabrze: Szymon Buszka, Paweł Krawczyk - Dominik Nowakowski, Karol Jaksik, Wiktor Martuszewski, Jan Flak, Arkadiusz Przybyła, Jan Borek, Bartosz Gałązkiewicz, Kamil Surowiec, Kosma Zawada, Dariusz Kamiński, Kamil Lukoszek, Krzysztof Kiklaisz. Trener: Marcin Prasoł.
W barwach Skry w tym sezonie nie zobaczymy Damiana Nowaka, Adriana Musiała, Piotra Mastalerza, Bartosza Skowrona, Michała Kiecy, Konrada Poprawy, Pawła Kaczmarczyka, Łukasza Kszczuka, Karola Tomczyka, Łukasza Kowalczyka, Sebastiana Siwka oraz Sławomira Ogłazy. Przy Loretańskiej pojawili się natomiast wspomniani Dawid Wolny i Damian Niedojad oraz Przemysław Mońka, Maciej Borycka.
Dla kibiców, i nie tylko, nie lada gratkę zafundowała TVP, która będzie pokazywać rywalizację drugoligowców. Wozy transmisyjne 11.sierpnia zawitają do Wronek skąd będzie transmitowany pojedynek rezerw Lecha Poznań ze Skrą. Będzie to debiut „Skrzaków” na ogólnopolskim paśmie telewizyjnym. Niewątpliwie będzie to doskonała promocja dla klubu, piłkarzy oraz miasta, którego włodarze być może przychylniejszym okiem spojrzą na poczynania częstochowian. Są oni reprezentantami jednych z pięciu miast, które posiadają dwa zespoły na centralnym poziomie rozgrywkowym.
Na 7. sierpnia zaplanowano rundę wstępną Pucharu Polski. Bierze w niej udział osiem drużyn z dolnej części tabeli drugiej ligi w sezonie 2018/2019. Skra Częstochowa wylosowała na tym etapie jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów, ale w ostatnim czasie przechodzący olbrzymie problemy finansowe i organizacyjne, Ruch Chorzów. Mecz odbędzie się przy Loretańskiej. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 17.00. Jeśli Skra będzie górą awansuje do 1/32 finału, gdzie trafić może już na każdy klub ekstraklasy, choćby… Raków.
- Zdajemy sobie z tego sprawę, że ten sezon będzie dla nas jeszcze trudniejsze niż dwa poprzednie – mówił prezes Piotr Wierzbicki. Walka o awans była emocjonująca do samego końca. Pierwszy sezon w drugiej lidze każdy wie jak rozpoczęliśmy. Zakończyliśmy go bardzo dobrze, ale w drugiej rundzie widzieliśmy już, że rywale nas nie lekceważą, dobrze wiedzą na co nas stać. Teraz też będą wiedzieć. Drugi sezon zawsze jest trudniejszy od pierwszego i takiego się spodziewamy. Ale będziemy się starać zachować ten szczebel centralny. Mam nadzieję, że tak jak w pierwszym sezonie zespół nas pozytywnie zaskoczy. Fajnie byłoby zająć miejsce w pierwszej dziesiątce i uniknąć gry w przedwstępnej rundzie Pucharu Polski. Swoją drogą Puchar Polski to fajna przygoda, dzięki której kluby są zauważane i doceniane – dodał Wierzbicki.
– Jeśli chodzi o finanse, to nadal jesteśmy kopciuszkiem w stawce II-ligowej – przyznaje wiceprezes klubu. – Pierwszy sezon w drugiej lidze zagraliśmy za środki pozyskane od naszych partnerów i wypracowane przez klub. W tym roku mamy środki z miasta na sport kwalifikowany. Niestety, i tak powstała dziura w budżecie i nad tym pracujemy. Zmienione zostały zasady konkursu na promocję poprzez sport. Przez ostatnie lata, aby mieć możliwość pozyskania środków z tego źródła trzeba było grać na szczeblu centralnym. Braliśmy pod uwagę, że będziemy mogli skorzystać z tych pieniędzy, ale zasady zostały zmienione. Tych środków dla nas nie będzie i musimy się sprężyć, aby załatać wspomnianą dziurę. Znamy realia miasta, wiemy, że dwie drużyny piłkarskie są na szczeblu centralnym, że potrzeby są coraz większe. Czeka nas trudny okres. Drużyna musi się pokazać na boisku, my poza boiskiem. Musimy mocno pracować, aby nasze możliwości były coraz większe – podsumowuje wiceprezes Wierzbicki.
 
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account