Porażka na wstępie

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photo, Raków Częstochowa - Korona Kielce

Niestety inauguracja rozgrywek Ekstraligi w wykonaniu piłkarzy Rakowa nie poszła po ich myśli. Pierwszy występ po dwudziestu jeden latach nieobecności w najwyższej klasie rozgrywkowej zakończył się minimalną przegraną z Koroną Kielce. Dopisała pogoda, dopisali kibice Rakowa, którzy fanom swoich rywali udostępnili część swojego sektora i wspólnie kibicowali.

Od pierwszych minut częstochowianie próbowali narzucić swój styl gry, ale skończyło się tylko na próbach, gdyż goście szybko przejęli inicjatywę i co rusz sprawdzali dyspozycję naszego golkipera, Michała Gliwy. Przydały mu się zdolności wyniesione z czasów szkolnych występów w drużynie szczypiorniaka i we wręcz ekwilibrystycznych paradach uchronił nasz zespół przed wyższą porażką. Uroš Duranović, Erik Pacinda, Ivan Marquez Alvarez, Michal Papadopulos czy Jakub Żubrowski nie zdołali pokonać naszego golkipera. Po zmianie stron po błędzie Tomáša Petráška i Michała Gliwy, goście objęli prowadzenie po strzale z „wapna” Adnana Kovacevića. „Gospodarze” próbowali doprowadzić do wyrównania. Po godzinie gry kibice Rakowa widzieli faul na Bryan Nouvier, który upadł w polu karnym, ale sędzia Piotr Lasyk był odmiennego zdania. Igor Sapała minimalnie przestrzelił, strzał Bryana Nouvier obronił niepewnie interweniujący tego dnia Piotr Sokół, a po uderzeniu Miłosza Szczepańskiego piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką.
– Korona okazała się dzisiaj zespołem lepszym, bo my nie poradziliśmy sobie dzisiaj w głowach z tym meczem. Musimy wyciągnąć wnioski. Nie możemy zrzucić niczego na murawę czy na zbyt świecące słońce. Mam nadzieję, że to nie jest wstrząs mózgu, tylko lekkie zaćmienie od słońca. Naprawdę trudno powiedzieć z czego wynikało to, że nie zagraliśmy tego na co nas stać. Czy zawodnicy byli sparaliżowani? Nie wiem, to nie jest wszystko takie proste, trzeba by wejść w głowy zawodników – tłumaczył Marek Papszun.
- Jesteśmy rozczarowani zarówno wynikiem, jak i tym, co pokazaliśmy na boisku. Nie narzuciliśmy rywalowi naszego stylu gry. Nie zrealizowaliśmy tego, co przed meczem nakreślił nam trener. Nie była to wina tego, że graliśmy na stadionie w Bełchatowie. Coś na pewno nie wypaliło. Ten mecz będzie dla nas dużą nauką. Nie zwieszamy jednak naszych głów. W następnym spotkaniu naszym celem będzie zgarnięcie pełnej puli – stwierdził Dawid Szymonowicz.  Dziękujemy kibicom za to, że w tak licznej grupie stawili się w Bełchatowie i dopingowali nas przez całe spotkanie - powiedział obrońca „czerwono-niebieskich” wypożyczony z Jagielloni Białystok, z którą Raków zmierzy się w najbliższą sobotę. Białostocczanie zdecydowanie pokonali w pierwszej kolejce Arkę Gdynia, latem dokonali ciekawych wzmocnień i na pewno są faworytem sobotniej konfrontacji z Rakowem.
- Pokazaliśmy naprawdę dobrą grę, wyglądaliśmy na boisku bardzo dobrze. Nasz przeciwnik nie miał wielkiego pola do manewru. Musimy jednak mieć świadomość, że nasz zespół potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby pokazać pełnię możliwości. Normalnie przy takiej grze powinien być wynik 3:0 lub 4:0. Jeszcze sporo pracy przed nami, żeby dochodziło do takich rezultatów. Muszę pochwalić swój zespół. Był najgorętszy dzień od kilku tygodni, a zawodnicy biegali i grali na najwyższym poziomie, jaki od nich wymagałem. To nie było proste, bo graliśmy z zespołem, który jest ambitny i chciał się pokazać – stwierdził włoski trener Korony, Gino Lettieri.
Raków Częstochowa - Korona Kielce 0:1 (0:0)
Bramka:
0:1 49’Adnan Kovačević (karny)
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa - 77.Dawid Szymonowicz, 2.Tomáš Petrášek, 28.Arkadiusz Kasperkiewicz - 13.Piotr Malinowski, 10.Igor Sapała (86’20.Szymon Lewicki), 18.Rusłan Babenko (72’8.Andrija Luković), 7.Maciej Domański (46’11. Bryan Nouvier), 30.Miłosz Szczepański, 23.Patryk Kun - 9.Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski - 4.Kamil Piątkowski, 5.Emir Azemović, 17.Petr Schwarz, 22.Michał Skóraś, 39.Jakub Apolinarski.
Korona Kielce: 1.Paweł Sokół - 11.Michael Gardawski (74’21.Łukasz Kosakiewicz), 5.Adnan Kovačević, 33.Iván Márquez, 3.Daniel Dziwniel - 7.Marcin Cebula (83’27.Matej Pučko), 14.Jakub Żubrowski, 6.Ognjen Gnjatić, 39.Erik Pačinda (70’17.Rodrigo Zalazar) - 23.Uroš Duranović, 72.Michal Papadopulos. Trener: Gino Lettieri
Rezerwowi: 30.Luka Kukić - 4.Themistoklis Tzimopoulos, 9,Michał Żyro, 10.Ivan Jukić, 20.Oskar Sewerzyński, 24.Vato Arveladze.
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
Żółte kartki: Szymonowicz - Kovačević.
Widzów: 3025.

Kolejka 1.
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:3
ŁKS Łódź - Lechia Gdańsk 0:0 
Raków Częstochowa - Korona Kielce 0:1
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Piast Gliwice - Lech Poznań 1:1
Zagłębie Lubin – Cracovia 1:1
Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 1:2
Wisła Płock - Górnik Zabrze 1:1

EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1.  Jagiellonia Białystok  1  3  1  0  0 3:0 
2.  Pogoń Szczecin  1  3  1  0  0 2:1 
3.  Korona Kielce  1  3  1  0  0 1:0 
4.  Śląsk Wrocław  1  3  0  0  0 1:0 
5.  Cracovia Kraków  1  1  0  1  0 1:1 
6.  Górnik Zabrze  1  1  0  1  0 1:1 
7.  Lech Poznań  1  1  0  1  0 1:1
8.  Piast Gliwice  1  1  0  1  0 1:1 
9.  Wisła Płock  1  1  0  1  0 1:1 
10.  Zagłębie Lubin   1   1  0  1  0 1:1
11.  Lechia Gdańsk  1  0  1  0  0:0
12.  ŁKS Łódź  1  0  1  0 0:0 
13.  Legia Warszawa  1  0  0  0  1 1:2 
14.  Wisła Kraków  1  0  0  0  1  0:1
15.  Raków Częstochowa  1  0  0  0  1  0:1
16.  Arka Gdynia  1  0  0  0  1  0:3

 

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account