Udana inauguracja Rakowa

cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Piast Gliwice - Raków Częstochowa

Piłkarze Rakowa odnieśli pierwsze inauguracyjne zwycięstwo po powrocie do Ekstraklasy. W poprzednich sezonach przegrali z Koroną Kielce i Legią Warszawa na „swoim” obiekcie w Bełchatowie. Nie mieli również szczęścia do meczów rozgrywanych przy Okrzei skąd ostatnio wrócili z tarczą 58 lat temu wygrywając na drugoligowym poziomie 3:1.

Za Rakowem przemawiała seria trzynastu spotkań ligowych z rzędu bez porażki oraz osiemnastu w meczach o punkty. Piłkarze Marka Papszuna mieli za sobą dwa mocne przetarcia z Legią o Superpuchar i pojedynek na Litwie w Mariampolu. Niestety stamtąd wrócili z kontuzjowanym Benem Ledermanem, a problemy kadrowe stały się dużym problemem trenera Rakowa. Kontuzje Tomáša Petráška czy Igora Sapały oraz nieoczekiwane odejście Davida Tijanića do Turcji sprawiły trochę problemów szkoleniowcowi Rakowa, ale jak wyjaśnił jego zawodnicy są na tyle wszechstronni, że potrafią zagrać praktycznie na każdej pozycji. Udowodnili to w Gliwicach, gdzie do gry w obronie został przesunięty pomocnik, Fran Tudor i wywiązał się z tej roli znakomicie.
Gospodarze od pierwszych minut przejęli inicjatywę i zdobyli gola z rzutu wolnego, który sprokurował Andrzej Niewulis faulując Tiago Alvesa. Pewnym egzekutorem okazał się Michał Chrapek, który zadedykował gola pożegnanemu przed meczem kapitanowi Piasta, Gerardowi Badii.
- Mówił mi, że strzeli gola dla mnie, a potem szukał mnie wzrokiem na trybunach – powiedział „Badi”.
Hiszpan specjalnie na ten mecz przyleciał z rodziną, aby pożegnać się z kibicami i wesprzeć kolegów w starciu z Rakowem. Gospodarze po dwóch kwadransach mogli podwyższyć, ale strzał głową Patryka Sokołowskiego instynktownie wybronił Vladan Kovačević. Przyjezdni odpowiedzieli przepięknej urody uderzeniem Mateusza Wdowiaka, dla którego był to premierowy gol.
- Bardzo się cieszę, że uderzenie siadło na stopie. W naszej grze w pierwszej połowie było dużo nerwowości, dobrze, że wyrównaliśmy przed przerwą - stwierdził strzelec bramki.
Po zmianie stron częstochowianie przejmowali inicjatywę, ale nie byli w stanie pokonać Františka Placha. Bliski był Ivi López, ale jego strzał z rzutu wolnego obronił słowacki bramkarz Piasta. Ponownie Hiszpan, Patryk Kun i Mateusz Wdowiak próbowali go zaskoczyć, ale z tych konfrontacji również wyszedł obronną ręką. Swoją okazję wykorzystali natomiast gospodarze po trafieniu Patryka Sokołowskiego. Zaraz potem Jakub Holúbek został sfaulowany w polu karny przez Wiktora Długosza, ale strzału z „wapna” nie wykorzystał rezerwowy, Patryk Lipski, którego intencje wyczuł Vladan Kovačević. Porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach ponownie dało o sobie znać i debiutujący w barwach Rakowa Portugalczyk Alexandre Guedes idealnie obsłużył Wiktora Długosza, a ten strzałem z bliska pokonał golkipera gospodarzy zdobywając swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. Strzelec bramki kilka minut później został sfaulowany w polu karnym przez Jakuba Holúbka i tym razem częstochowianie wykorzystali rzut karny zapewniając sobie zwycięstwo. W końcówce nasz bramkarz efektownie obronił główkę Patryka Lipskiego ratując cenne punkty. Nic dziwnego, że trener Papszun długo gratulował mu udanego występu. Ponad cztery tysiące kibiców na stadionie było na pewno usatysfakcjonowanych poziomem spotkania. Byli świadkami pięknych goli, dynamicznej gry i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Jest to bardzo optymistyczny prognostyk przed czwartkowym rewanżem w Bielsku-Białej z wiceliderem litewskiej Ekstraklasy.
- Graliśmy z bardzo dobrą drużyną, z wieloma sukcesami w ostatnim czasie. Myślę, że stoczyliśmy pojedynek jak równy z równym. Bez dwóch zdań jesteśmy rozczarowani końcowym wynikiem, bo mecz stał pod znakiem wielu różnych faz. Przy stanie 1:0 Patryk Sokołowski miał bardzo dobrą sytuację po uderzeniu głową i jeśli ten strzał poszedłby minimalnie w bok to podwyższylibyśmy prowadzenie na 2:0. Po przerwie to Raków oddał dwa świetne strzały z rzutów wolnych, które obronił Frantisek Plach. Kiedy wyszliśmy po raz drugi na prowadzenie powinniśmy zamknąć mecz, bo mieliśmy rzut karny, który mógł rozstrzygnąć o końcowym wyniku. Później szybkie wyrównanie i gol na 2:3. Ten mecz mógł podobać się kibicom, lecz nie nam, ze względu na wynik. Pokazaliśmy jednak, że potrafimy dobrze funkcjonować w wielu fazach. Mamy jeszcze pewne deficyty, ale trwa okienko transferowe i będziemy nad nimi pracować w najbliższym czasie. Jeśli chodzi o kontrowersje przy rzucie karnym, to jeżeli faktycznie piłkarze Rakowa wbiegli za linię, to rzut karny powinien zostać powtórzony, ponieważ są pewne przepisy, które powinny obowiązywać – stwierdził Waldemar Fornalik.
- Rozpoczęliśmy trzeci sezon w Ekstraklasie i w końcu wygraliśmy na inaugurację. Graliśmy z trudnym rywalem. Mecze z Piastem zawsze są wyrównane, a to spotkanie było szalone i miało różne oblicza. Nie było łatwo, ponieważ w pewnym momencie przegrywaliśmy i był jeszcze przeciwko nam podyktowany rzut karny. Nastąpiła bardzo dobra reakcja, wyszliśmy z tego i przeciwstawiliśmy się bardzo silnej drużynie i wygraliśmy. Dziękuję kibicom za ostatnie trzy ciężkie mecze, a teraz również nam pomogli. Jestem dumny z zespołu, że potrafił się podnieść dwukrotnie po utracie bramki. Nie ukrywam, że mamy dosyć duże problemy kadrowe. To zwycięstwo chciałbym zadedykować Benowi Ledermanowi, który doznał ciężkiego urazu, który może wyhamować jego karierę. Życzymy mu powrotu do zdrowia, liczymy że wróci do nas jak najszybciej. To, że gramy w pucharach nie sprawi, że odpuścimy ligę, co było widać w meczu z Piastem. Zaprezentowaliśmy dużą determinację, ten mecz kosztował sporo naszych zawodników, bo Piast był bardzo dobrze przygotowany pod względem motorycznym. To zawsze są trudne spotkania i trzeba włożyć sporo wysiłku, żeby je wygrać. Przed nami kolejny bardzo trudny, ważny mecz i skupiamy się teraz na nim. Nie będziemy kalkulować, ponieważ bierzemy z tego co dostajemy, ile się da. Nasze trudności personalne zmusiły do wystawienia FranTudora w linii obrony, który poradził sobie bardzo dobrze. To pokazuje, że nasi zawodnicy potrafią zagrać na różnych pozycjach, co mnie cieszy, ponieważ to nie jest łatwe - komplementował Marek Papszun.
- Zaczęliśmy „z wysokiego C”, jeśli chodzi o poziom emocji, szkoda tylko, że bez szczęśliwego zakończenia. To na pewno bardzo boli, bo mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Zabrakło wykorzystania tych szans, które były, między innymi karny i późniejsze sytuacje. Sytuacja z karnym mogłaby być tą kluczową, dającą wynik na 3:1 i dwubramkowe prowadzenie, ale teraz to tylko gdybanie... karnego zawsze można nie strzelić, trzeba wówczas podnieść głowę i grać dalej – podsumował Patryk Sokołowski.

View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/hot-news/4619#sigProId277a246ad8

Piast Gliwice – Raków Częstochowa 2:3 (1:1)
Bramki:
1:0 5’Michał Chrapek (wolny)
1:1 43’Mateusz Wdowiak
2:1 66’Patryk Sokołowski
2:2 70’Wiktor Długosz
2:3 75’Ivi López (karny)
Piast Gliwice: 26.František Plach – 20.Martin Konczkowski, 5.Tomáš Huk, 4.Jakub Czerwiński, 14.Jakub Holúbek – 77.Arkadiusz Pyrka (80’19.Michael Ameyaw), 18.Patryk Sokołowski, 6.Michał Chrapek, 7.Tiago Alves (25’16. Dominik Steczyk; 80’92.Damian Kądzior), 10.Kristopher Vida (46’17.Patryk Lipski) – 11.Michał Żyro (66’9.Alberto Toril).
Rezerwowi: 33.Karol Szymański, 2.Ariel Mosór, 22.Tomasz Mokwa, 23.Miguel Mumoz.
Trener: Waldemar Fornalik.
Raków Częstochowa: 13.Vladan Kovačević – 7.Fran Tudor, 6.Andrzej Niewulis, 24.Zoran Arsenić – 17.Mateusz Wdowiak (83’25.Maciej Wilusz), 20.Marko Poletanović, 66.Giánnis Papanikoláou (67’77.Marcin Cebula), 14.Daniel Szelągowski (63’71.Wiktor Długosz), 11.Ivi López, 23.Patryk Kun – 21.Vladislavs Gutkovskis (63’15.Alexandre Guedes; 83’9.Sebastian Musiolik).
Rezerwowi: 12.Kacper Trelowski, 18.Jakub Arak, 22.Iwo Kaczmarski, 31. Žarko Udovičić.
Trener: Marek Papszun.
Sędziowali: Szymon Marciniak – Paweł Sokolnicki oraz Jakub Ślusarski, sędzia techniczny: Tomasz Marciniak. VAR: Tomasz Musiał i Krzysztof Myrmus.
Żółte kartki: Chrapek, Huk – Papanikoláou, Tudor.

I kolejka, 23/24/25/26 lipca:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Stal Mielec, 1:1
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk, 1:1
Lech Poznań - Radomiak Radom, 0:0
Śląsk Wrocław - Warta Poznań, 2:2
Górnik Łęczna – Cracovia Kraków, 1:1
Legia Warszawa - Wisła Płock, 1:0
Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze, 2:0
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin, 26 lipca, 18:00

 

EKSTRAKLASA, SEZON 2021/2022
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Pogoń Szczecin 1 3 1 0 0 2:0
2.  Raków Częstochowa  1 3 1 0 0 3:2
3. Legia Warszawa (M) 1 3 1 0 0 1:0
4. Śląsk Wrocław 1 1 0 1 0 2:2
5. Warta Poznań  1 1 0 1 0 2:2
6. Cracovia Kraków 1 1 0 1 0 1:1
7. Jagiellonia Białystok 1 1 0 1 0 1:1
8. Lechia Gdańsk 1 1 0 1 0 1:1
9. Stal Mielec 1 1 0 1 0 1:1
10. Bruk-Bet Termalica Nieciecza  1 1 0 1 0 1:1
11. Górnik Łęczna 1 1 0 1 0 1:1
12. Lech Poznań 1 1 0 1 0 0:0
13. Radomiak Radom  1 1 0 1 0 0:0
14. Wisła Kraków 0 0 0 0 0 0:0
15. Zagłębie Lubin 0 0 0 0 0 0:0
16.  Piast Gliwice 1 0 0 0 1 2:3
17.  Wisła Płock 1 0 0 0 1 0:1
18.  Górnik Zabrze 1 0 0 0 1 0:2

II kolejka, 30/31 lipca – 1/2 sierpnia:
Zagłębie Lubin - Górnik Łęczna, piątek, 30 lipca, 18:00.
Górnik Zabrze - Lech Poznań, piątek, 30 lipca, 20:30.
Stal Mielec - Piast Gliwice, sobota, 31 lipca, 15:00.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Wisła Kraków, sobota, 31 lipca, 17:30.
Radomiak Radom - Legia Warszawa, sobota, 31 lipca, 20:00.
Warta Poznań - Pogoń Szczecin, niedziela, 1 sierpnia, 15:00.
Cracovia Kraków - Śląsk Wrocław, niedziela, 1 sierpnia, 17:30.
Jagiellonia Białystok - Raków Częstochowa, niedziela, 1 sierpnia, 20:00.
1Lechia Gdańsk - Wisła Płock, poniedziałek, 2 sierpnia, 18:00.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account