MK 33 znów strzela

cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa

Grupa pierwsza ligi okręgowej jest uważana za silniejszą i bardziej wyrównaną. Można to było zaobserwować w pierwszej kolejce, gdzie większość pojedynków była na „styku”. W zespołach można podziwiać wielu piłkarzy z bogatym CV takich jak Błażej Radler, Mariusz Przybylski czy Adrian Klepczyński. Niektórzy zaliczyli udane powroty na boisko.

Unia Rędziny - Zieloni Żarki, 1:2 (1:2)
Rozgrywki ligi okręgowej jako pierwsi otworzyli piłkarze Unii i Zielonych, czyli godni siebie przeciwnicy. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Kajetan Sikora, który wykorzystał idealne podanie z rzutu rożnego Bartosza Glińskiego i nie pozostało mu nic innego jak z bliskiej odległości skierować piłkę do bramki zaskoczonych rędzinian. Podobny scenariusz rozegrał się dziesięć minut później i goście po trafieniu tym razem Damiana Garcarza podwyższyli prowadzenie. Kolejny rzut rożny i kolejna bramka ze stałego fragmentu gry, tym razem strzelona przez zawodnika gospodarzy, Piotra Frąc, który ostatni kwadrans meczu oglądał z perspektywy trybun po dwóch żółtych kartkach, a w konsekwencji czerwonej, którą ujrzał w rękach Marcina Pazery.
- Mamy olbrzymi niedosyt, bo zagraliśmy dobry mecz i widać było, że zawodnicy byli zaangażowani na sto procent. Wiedzieliśmy, że ich najgroźniejszą bronią jest Bartek Gliński, i pomimo jego dwóch asyst (rzuty rożne) został wyłączony od swojego grania. Szkoda, że nie doprowadziliśmy do remisu, bo to raczej my byliśmy strona przeważająca w drugiej połowie. Uważam też, że należał nam się rzut karny, ale patrząc na dyspozycję sędziego tego dnia, wcale się nie dziwie, że nie odgwizdał – ocenił Oskar Operacz.
Warta Mstów - Orzeł Kiedrzyn, 3:3 (1:2)
Mecz boiskowych „walczaków” mógł się podobać kibicom, gdyż oprócz ostrych starć mogli obejrzeć to co lubią najbardziej, czyli bramki, a padło ich sześć (siedem). Pierwszą strzelili gospodarze po trafieniu Andrzeja Boguckiego. Goście odpowiedzieli bramkami Macieja Nabiałka i w doliczonym czasie pierwszej połowy Alexa Bednarka, który dalekim strzałem zaskoczył kompletnie Karola Frątczaka. Ten pierwszy po wznowieniu gry ponownie wpisał się na listę strzelców i gospodarze ostro zabrali się do odrabiania strat. Najpierw Adrian Jura z rzutu karnego zdobył kontaktowego gola, a jeden punkt uratował Radosław Król.
- Czujemy wielki niedosyt po tym meczu, bo nie zdobyliśmy jednego punktu, tylko straciliśmy dwa. Niestety dwa błędy naszego bramkarza spowodowały, że goniliśmy wynik z 1:3. Chwała chłopakom, że się podnieśli i uratowali remis, ale szkoda niewykorzystanej sytuacji Adriana Jury w sytuacji sam na sam z Woźniakiem i jego bramki zdobytej ze spalonego. W sobotę w Kłomnicach postaramy się odrobić straty, bo nasza grupa jest bardzo wyrównana i każdy może wygrać z każdym – stwierdził Prometeusz Morawiak.
Kiedrzynianie, również w sobotę, zagrają Kościelcu i ten mecz także zapowiada się emocjonująco.
Lotnik Kościelec - Piast Przyrów, 3:1 (1:0)
Bramki:
1:0 18’Przemysław Nawizowski
1:1 50’Kamil Sztymala
2:1 52’Daniel Kamiński
3:1 80’Mateusz Kyzioł
Lotnik Kościelec: 1.Maciej Pyrz, 18.Piotr Mastalerz, 9.Przemysław Nawizowski (50’13.Daniel Kamiński), 17.Adrian Sikorski, 8.Oskar Włodarczyk, 16.Mateusz Chobot (74’11.Michał Gawron), 7.Łukasz Ciecierski (83’14.Adrian Nalepa), 3.Tomasz Kielan, 15.Piotr Knapik (57’5.Damian Ceglarz), 10.Damian Kotas, 19.Mateusz Kyzioł. Trener: Cezary Siwy.
Rezerwowi: 12.Szymon Stępień, 4.Kacper Radzik, Albert Janeczko.
Piast Przyrów: 1.Michał Rządkowski, 5.Marcin Bialik (90’14.Mateusz Rudzki), 10.Robert Kapkowski (86’13.Artur Bałchanowski), 8.Damian Burza, 19.Igor Garbacz, 11.Karol Hasikowski (85’16.Filip Janasik), 4.Paweł Nowakowski (55’17.Jakub Nowakowski), 15.Błażej Radler, 7.Tomasz Smoleń, 9.Kamil Sztymala, 18.Bartłomiej Wiśniewski. Trener: Marcin Nowak.
Rezerwowy: 12.Bartosz Samek
Sędziowali: Konrad Mikołajczyk, Marek Szczypior (obaj Miedźno) i Stanisław Toborek (Częstochowa)
Żółta kartka: Kyzioł (Lotnik)
Miał być to pojedynek dwóch kolegów z szatni Rakowa, Cezarego Siwego i Dawida Jankowskiego, ale ten drugi kilka dni przed meczem został zmieniony przez Marcina Nowaka, byłego trenera Jury Niegowa. Popularny „Dżana” obserwował ten mecz z wysokości trybun, ale nie chciał komentować decyzji zarządu Piasta. To on był inicjatorem zatrudnienia w Przyrowie byłego zawodnika między innymi Rakowa czy Górnika Zabrze. Mistrza Europy U-18 z 2001 roku z Finlandii, który tytuł wywalczył między innymi z Tomaszem Kuszczakiem, Sebastianem Mila czy Pawłem Brożkiem.
- To, że się znalazłem w Przyrowie to zasługa Dawida Jankowskiego, który zadzwonił i zapytał, czy nie mam ochoty jeszcze trochę pokopać piłki. Po trzech latach przerwy postanowiłem spróbować, bo wiadomo, że jeszcze ciągnie na boisko. Co do meczu to gospodarze wygrali, bo mieli swoich egzekutorów, którzy potrafili wykorzystać swoje sytuacje, nam ich zabrakło, mimo że mieliśmy słupki czy poprzeczkę – powiedział Błażej Radler, który nadal śledzi poczynania Rakowa, a jak ma możliwość to bywa również na meczach.
Prowadzenie gospodarzom w pierwszej odsłonie dał doświadczony Przemysław Nawizowski. Po zmianie stron bramkarza gospodarzy pokonał wypożyczony ze Startu Soborzyce Kamil Sztymala, ale podopieczni Cezarego Siwego odpowiedzieli natychmiast bramką zdobytą przez Daniela Kamińskiego, nowy nabytek Lotnika. Wynik ustalił efektownym strzałem powracający po kontuzji Mateusz Kyzioł.
- Po strzeleniu bramki cieszyłem się jak dziecko, wróciły stare dobre czasy. Fajna drużyna, dużo walczyliśmy, wygraliśmy mecz i cieszę się, że strzeliłem po roku czasu bramkę. Miałem dzisiaj dwie doskonałe sytuacje, ale poczekałem na tę jedną, najlepszą – mówił strzelec bramki
- Mecz może nie był na najwyższym poziomie, rwany, szarpany, mało składnych akcji, ale najważniejsze, że zapunktowaliśmy. Takie mecze też trzeba umieć wygrywać, a nam się to dzisiaj udało i chwała za to drużynie – ocenił Cezary Siwy
- Zabrakło nam dzisiaj koncentracji i za szybko straciliśmy drugą bramkę. Gdybyśmy byli bardziej konsekwentni i dobrze się bronili, to moglibyśmy wywieźć z Kościelca cenny remis, bo to jest silny przeciwnik. Mieliśmy trzy dobre sytuacje, dwa słupki, ale zabrakło nam dzisiaj szczęścia – podsumował nowy trener Piasta, Marcin Nowak
Przed jego drużyną mecz z podrażnioną Unią Rędziny, która będzie chciała się zrewanżować za porażkę z Zielonymi, ale o zwycięstwo na „Brzóskach” będzie jej bardzo ciężko. Formę „Lotników” sprawdzą „Orły” z Kiedrzyna i zapowiada się kolejny emocjonujący mecz w Kościelcu. Oba mecze odbędą się w sobotę o 17.00.

View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/hot-news/4088#sigProId09e41a6b74

Stradom Częstochowa - Gmina Kłomnice, 1:2 (0:2)
Udany powrót do Kłomnic zaliczył wychowanek Gminy, który przez kilka lat grał w grupach młodzieżowych Rakowa i Skry. Osiemnastolatek po dwóch kwadransach gry zaskoczył strzałem z dystansu swojego dawnego kolegę z Rakowa, Wojciecha Kuczerę. Po raz drugi skapitulował on tuż przed przerwą po podobnym strzale Bartłomieja Szymczyka. Gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko jednym trafieniem głową Piotra Nowaczyka po stałym fragmencie gry. Częstochowianie w niedzielę wybiorą się na trudny teren Szczekocin, które zremisowały u siebie z beniaminkiem z Cykarzewa. Gmina będzie się starała pójść za ciosem i osiągnąć dobry rezultat w starciu z Wartą Mstów.
Sparta Szczekociny - Grom Cykarzew, 0:0
Mecz w Szczekocinach został poprzedzony minutą ciszy dla uczczenia pamięci przedwcześnie zmarłego piłkarza Gromu, Dawida Piekarskiego, a Jego przyjaciele zgrali w czarnych opaskach na rękawach. Pierwsza połowa to wzajemne badanie swoich możliwości przez oba zespoły, a piłkarze nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod żadną z bramek. W drugiej odsłonie coraz bardziej dominowali gospodarze, ale bez rezultatu. Goście czekali tylko na szybkie kontry lub stałe fragmenty gry i po jednym z takich piłka uderzona przez Mariusza Gębskiego z rzutu wolnego „ostemplowała” poprzeczkę bramki Emila Widawskiego. Swoje okazje zmarnowali również Michał Turek i Adrian Bodanka. Po końcowym gwizdku sędziego Tomasza Barańskiego goście zadowoleni z wywalczonego punktu udali się w daleką powrotną drogę do domu, gdzie będą czekać na kolejnego rywala jakim będą Zieloni Żarki. Sparta ponownie w niedzielę i na swoim obiekcie zmierzy się ze Stradomiem, który po dobrej grze przegrał u siebie z Kłomnicami.

 

LIGA OKRĘGOWA, GR. I, SEZON 2020/2021
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1.  Lotnik Kościelec (b) 1 3 1 0 3:1
2.  Zieloni Żarki 1 3 1 0 2:1 
3.  Gmina Kłomnice 1 3 1 0 2:1 
4.  Warta Mstów 1 1 0 1 0 3:3 
5.  Orzeł Kiedrzyn (b) 1 1 0 1 0 3:3 
6.  Sparta Szczekociny 1 1 0 0 0 0:0
7.  Grom Cykarzew  1 1 0 0 0 0:0 
8.  Stradom Częstochowa 1 0 0 0 1 1:2 
9.  Unia Rędziny 1 0 0 0 1 1:2 
10.  Piast Przyrów 1 0 0 0 1 1:3 

 

II kolejka 1/2. sierpnia, 2020.
Grom Cykarzew - Zieloni Żarki, sobota, 1.sierpnia, godz.17:00.
Piast Przyrów - Unia Rędziny, sobota, 1.sierpnia, godz.17:00.
Gmina Kłomnice - Warta Mstów, sobota, 1.sierpnia, godz.17:00.
Lotnik Kościelec - Orzeł Kiedrzyn, sobota, 1. sierpnia, godz.17:00.
Sparta Szczekociny - Stradom Częstochowa, niedziela, 2 sierpnia, godz.17:00.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account