Pogrom przy Rumiankowej

cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa, Liga Okręgowa
Pankowianie po małej zadyszce złapali głęboki oddech i zdecydowanie wygrali trzy ostatnie pojedynki i awansowali na trzecie miejsce. W meczu na szczycie padł remis i zostało zachowane status quo. W innym meczu derbowym kalecianie odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo na swoim obiekcie. Tabelę zamykają zespoły z Mstowa i Woźnik, które zamieniły się miejscami.
 
Grom Cykarzew  - KS Panki, 0:7 (0:3)
W ostatnich dwóch latach z „Twierdzy Rumianek” z kompletem punktów wyjechały tylko trzy zespoły. W sobotę do tego grona dołączyli podopieczni Adriana Pasieki, którzy aż siedmioma trafieniami zaznaczyli swój sukces. Wynik po jedenastu minutach otworzył Krzysztof Małolepszy, a później do akcji wkroczyli Tomasz Pasieka zdobywca trzech goli i Krystian Piechel, który w dziewięć minut skompletował klasycznego hattricka. Pankowianie już w środę rozegrają awansem pojedynek dziesiątej kolejki z Unią Rędziny. Mecz z podtekstem, gdyż zespół gości prowadzi Oskar Operacz, który nie tak dawno wprowadził KS Panki do czwartej ligi. Razem z nim pojawią się byli zawodnicy Panek – Łukasz Brondel, Bartosz Pławczyk czy Dariusz Załęcki. Cykarzewianie w samo południe zagrają na swoim boisku z Gminą Kłomnice i na pewno będą się chcieli zrehabilitować przed swoją wierną publicznością.
Gmina Kłomnice - Olimpia Truskolasy, 3:0 (3:0)
Kłomniczanie od pięciu kolejek są niepokonani i zajmują obecnie dobrą, szóstą pozycję mając jedno spotkanie zaległe. Podopieczni Przemysława Chobota mieli w pamięci ostatni mecz Olimpii z Gromem Cykarzew i postanowili szybko osiągnąć bezpieczną przewagę. Dziewięć minut wystarczyło gospodarzom na zadanie trzech ciosów. Dwa razy zrobił to Bartłomiej Szymczyk i ma na koncie już siedem goli oraz raz Daniel Fidler. Gmina ma przed sobą spotkanie z nieobliczalnym, szczególnie na swoim obiekcie, Gromem Cykarzew. Olimpia nadal pozostaje bez sukcesu w delegacji i będzie chciała odrobić straty w starciu z Liswartą Krzepice na swoim obiekcie.
Liswarta Krzepice - MLKS Woźniki, 5:0 (3:0)
Woźniczanie nadal bez punktów wyjazdowych i po porażce w Krzepicach spadli na ostatnie miejsce. Jest to bardzo niepokojące biorąc pod uwagę dobrą dyspozycję jeszcze kilka miesięcy temu i zakończenie poprzednich rozgrywek na miejscu tuż za podium. Podopieczni Andrzeja Wróblewskiego po kwadransie, po stałym fragmencie gry otworzyli wynik „główką” Rafała Kasprzaka. Jeszcze przed przerwą podwyższyli Jakub Troczka i ponowie Rafał Kasprzak. Tuż przed przerwą z boiska z powodu czerwonych kartek zeszli Paweł Buła, zawodnik gospodarzy i woźniczanin, Krzysztof Kowalski. Po zmianie stron wynik ustalił rezerwowy, Grzegorz Noga dwukrotnie pokonując bramkarza gości. Dyspozycję outsidera sprawdzi Piast Przyrów, który również boryka się z problemami kadrowymi, ale gra dużo skuteczniej. Liswarta w pobliskich Truskolasach postara się pójść za ciosem, ale podrażniona porażką w Kłomnicach ekipa Marcina Zalewskiego będzie się chciała zrehabilitować przed własną publicznością.
Pogoń Kamyk - Warta Mstów, 1:1 (0:0)
Po sześciu porażkach z rzędu remis w Kamyku wlał odrobinę nadziei w serca mstowskich kibiców. Dzięki zwycięstwu w drugiej kolejce nad sąsiadem w ligowej tabeli podopieczni Prometeusza Morawiaka przekazali woźniczanom „czerwoną latarnię” i liczą na kolejną progresję. To oni dwadzieścia minut przed końcem pojedynku objęli prowadzenie po strzale Damiana Puczyńskiego i po błędzie obrońców w końcówce pojedynku dali sobie wydrzeć zwycięstwo dzięki bramce Kamila Trójczaka. Na jak długo będą mogli mówić o przełamaniu przekonamy się w sobotę, gdy do Mstowa zawita wicelider, który nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Pogoń jedzie do Boronowa, który mimo wysokiej lokaty gra w „kratkę”. Jest to jedyny zespół, który z nikim nie podzielił się punktami w tych rozgrywkach. 
MKS Myszków - Zieloni Żarki, 1:1 (0:1)
Mecz derbowy, mecz na szczycie, mecz za sześć punktów, tak można określić to spotkanie, które wywołało zrozumiałe zainteresowanie publiczności i które nie zawiodło sympatyków obu drużyn. Walki nie brakowało, ale kibice liczyli na więcej bramek. Myszkowianie nie wykorzystali doskonałej okazji i zmarnowali strzał z rzutu karnego, który wybronił Rafał Kotecki. Prowadzenie gościom dał po dwunastu minutach zmagań Bartosz Gliński, który ma już na koncie dziewięć trafień. Po zmianie stron mecz się zaostrzył, z boiska musiał zejść kontuzjowany Mateusz Bik, a sędzia Sergiusz Dana siedmiokrotnie sięgał po żółte kartoniki. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem Maciej Swatek uratował myszkowianom miano niepokonanej drużyny.
- Organizacyjnie to najlepszy mecz, odkąd pracuje w Myszkowie. Wypełnione trybuny i doping naszych kibiców zrobiły wielką różnicę. Piłkarze podkreślali po meczu, że grało im się dużo lepiej przy takiej oprawie. Niestety, nie udało nam się wygrać, ale myślę, że był to jeden z lepszych meczów MKS-u w tym sezonie. Pechowo stracony gol podciął nam skrzydła i musieliśmy gonić wynik – stwierdził Damian Nowak.
Myszkowianie w następnym meczu zagrają w Mstowie z zespołem, który opuścił ostatnie miejsce w tabeli i na pewno będzie chciał osiągnąć jak najlepszy rezultat, aby tam nie wrócić. Zieloni zagrają ze Stradomiem na swoim obiekcie, gdzie nie stracili jeszcze punktu.
Stradom Częstochowa - Unia Rędziny, 1:0 (0:0)
Połowa zawodników grających na boisku przy Sabinowskiej obejrzała żółte kartoniki, które z kieszonki wyciągał raz za razem sędzia Kamil Budny z Sosnowca. Ukarał on również Bartosza Pławczyka czerwoną kartką i odesłał go wcześniej pod prysznic. Decydująca bramka padła dziesięć minut przed końcem pojedynku a jej strzelcem był Mateusz Chęciński z rzutu karnego. Strata zawodnika i bramki podcięła skrzydła graczom Oskara Operacza i już nie zdołali odrobić strat. Przed Unią kolejny trudny pojedynek, tym razem rozegrany awansem w Pankach. Do tego pojedynku Oskar Operacz i jego ekipa na pewno podejdą równie emocjonalnie jak do meczu przy Sabinowskiej, gdzie obecny trener Unii rozegrał kilka sezonów.  W Pankach pracował również jako trener i z tym zespołem wszedł do czwartej ligi. Stradomianie jadą do grających u siebie bezbłędnie Zielonych, ale na pewno nie stoją na straconej pozycji o czym mógł się przekonać wicelider z Myszkowa, któremu częstochowianie odebrali pierwsze punkty na jego obiekcie.
Piast Przyrów - Amator Golce, 2:3 (0:2)
Borykający się z problemami kadrowymi Piast w doliczonym czasie gry został pokonany przez podopiecznych Tomasza Czoka, a egzekutorem okazał się Ivan Storozhenko. Po dwóch kwadransach gry w pierwszej odsłonie Paweł Suchanek i Dawid Gierczak dali prowadzenie „Kogutom”. W drugiej części meczu na listę strzelców wpisali się Przemysław Chybiński i Kamil Smoleń, ale gospodarzom nie udało się dowieźć jednego punktu do końca. Dla Amatora to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tych rozgrywkach. Przed nimi pojedynek w Kaletach z Unią, która dopiero w ostatniej kolejce sięgnęła po komplet punktów. Piast postara się odrobić straty w Woźnikach, które nie prezentują formy z zeszłego sezonu.
Unia Kalety - Jedność Boronów, 1:0 (1:0)
Piłkarze Ireneusza Adamskiego odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo na swoim obiekcie. Nie przyszło ono łatwo, ale pojedynki derbowe nie należą do najłatwiejszych. Cenną bramkę do „szatni” strzelił Damian Zuber, były zawodnik Sparty Tworóg. Boronowianie tym razem wracali z delegacji w nienajlepszych humorach, bo była to ich pierwsza wyjazdowa przegrana. W następnym meczu z Kamykiem będą chcieli na pewno zrehabilitować się przed własną publicznością. Kalecianie mają przed sobą trudny wyjazd do Amatora, a w Golcach bardzo ciężko jest wywalczyć punkty. 
View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/hot-news/3789#sigProId0d8b5cf9b0

 
LIGA OKRĘGOWA, Grupa II SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Zieloni Żarki 9 20 6 2 1 27:10
2. MKS Myszków 8 18 5 3 0 25:6
3. KS Panki 9 16 5 1 3 31:14
4. Jedność Boronów 9 15 5 0 4 14:14
5. Amator Golce 8 15 4 3 1 22:13
6. Gmina Kłomnice 8 14 4 2 2 16:10
7. Piast Przyrów 9 14 4 2 3 16:18
8. Stradom Częstochowa 9 13 3 4 2 17:17
9. Liswarta Krzepice 9 13 3 4 2 18:14
10. Unia Kalety 9 11 3 2 4 10:19
11. Olimpia Truskolasy 9 9 2 3 4 22:27
12. Unia Rędziny 9 9 2 3 4 13:18
13. Grom Cykarzew 9 9 2 3 4 16:23
14. Pogoń Kamyk 9 7 1 4 4 15:25
15. Warta Mstów 9 4 1 1 7 9:29
16. MLKS Woźniki 8 4 1 1 6 7:21
 
Dziesiąta kolejka:
KS Panki - Unia Rędziny, środa, 9 października, 16:00
Grom Cykarzew - Gmina Kłomnice, sobota, 12 października, 12:00
Zieloni Żarki - Stradom Częstochowa, sobota, 12 października, 15:00
Warta Mstów - MKS Myszków, sobota, 12 października, 15:00
Jedność Boronów - Pogoń Kamyk, sobota, 12 października, 15:00
MLKS Woźniki - Piast Przyrów, sobota, 12 października, 15:00
Amator Golce - Unia Kalety, sobota, 12 października, 15:00
Olimpia Truskolasy - Liswarta Krzepice, sobota, 12 października, 15:00
 
cz-piłka.pl, foto: Monika Musik

Log in or create an account