Nieszczęśliwa siódemka?

cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Raków Częstochowa - Wisła Płock
Po czerwonej kartce w Gliwicach mecz z trybun musiał oglądać Igor Sapała oraz kontuzjowany Patryk Kun, a na ławce rezerwowych zasiadł Jarosław Jach. Byli oni świadkami siódmej porażki Rakowa w bieżących rozgrywkach. Przed zespołem Marka Papszuna kolejne ciężkie wyzwanie, wyjazd do Szczecina na teren lidera.
 
Jedna z pierwszych akcji „Nafciarzy” mogła zakończyć się objęciem prowadzenia, ale Mateusz Szwoch nie trafił w piłkę zagraną wzdłuż linii bramkowej przez Grzegorza Kuświka. Dwie doskonałe okazje zmarnował Felicio Brown Forbes, ale został zastopowany przez Jakuba Rzeźniczaka i w sytuacji sam na sam musiał uznać wyższość Thomasa Daehne. Jednak za trzecim razem piątego gola w tych rozgrywkach zdobył Kostorykanin po dokładnym dośrodkowaniu Michała Skórasia.
Po zmianie stron Mateusz Szwoch przejął zbyt krótko wybitą piłkę przez Daniela Bartla i mimo asysty Rusłana Bebenko i Petra Schwarza precyzyjnym uderzeniem przy słupku doprowadził do wyrównania. Kilka minut później ten sam zawodnik był bliski wyprowadzenia zespołu gości na prowadzenie, ale tym razem Michał Gliwa popisał się udaną interwencją.
W doliczonym czasie gry oba zespoły sprawiały wrażenie zadowolonych z podziału punktów. Jednak wprowadzony na boisko kilka minut wcześniej Piotr Tomasik po wymanewrowaniu Michała Skórasia płaskim uderzeniem przy słupku pokonał Michała Gliwę. Gol ten zapewnił trzecią z rzędu ligową wygraną Wisły i piątą pod wodzą trenera Radosława Sobolewskiego.
- Muszę podziękować piłkarzom za wiarę, którą pokazali. Mimo niekorzystnego wyniku w pierwszej połowie, walczyli, by odwrócić losy spotkania. W pierwszej połowie Raków był zespołem lepszym i groźniejszym. My chcieliśmy kontrolować grę poprzez średnią obronę, ale brakowało mi tej fazy przejściowej z obrony do ataku, czyli tych dynamicznych rajdów. W drugiej połowie, byliśmy zupełnie groźniejszym zespołem. Chwała za wykorzystane sytuacje, za podjęcie decyzji o strzałach, które zakończyły się bramkami - uważał Radosław Sobolewski.
- Wydawałoby się, że to, co się stało, jest niemożliwe, ale w sporcie wszystko jest możliwe. Niby dwa razy się nie zdarza, a zdarzyć się może w ciągu kilkunastu dni. Powtórzyła się sytuacja z poprzedniej kolejki, w jeszcze bardziej niekorzystnych okolicznościach ze względu na przebieg. Prowadziliśmy, mieliśmy dwie kontrowersje. Moim zdaniem ewidentny rzut karny, ale nie widziałem tego na wideo. Powinniśmy zamknąć mecz, a nie robimy tego. W drugiej połowie najpierw przypadkowa bramka, chyba nawet przeciwnicy byli zaskoczeni. Już nie mówię o tym, co stało się w 93. minucie, gdzie w beztroski sposób podarowaliśmy zwycięstwo drużynie z Płocka. Nie można tracić w taki sposób bramek, bo to nie przeciwnik je wypracowuje, tylko my popełniamy takie błędy, że niewiele trzeba, by strzelić nam gola. Trzeba mocno stać na nogach, by to wytrzymać, bo jesteśmy mocno obici. Ale wierzę mocno w ten zespół. Wierzę, że się podniesiemy na zasadzie „co nas nie zabije to nas wzmocni”. Poza wynikami paradoksalnie nie mamy się czego wstydzić, ale zdajemy sobie sprawę, że te punkty są bardzo ważne, a nam uciekły - podsumował szkoleniowiec ekipy z Częstochowy.
- Jakaś dziwna słabość nas dopada. Nie potrafimy odpowiednio się zachować, zażegnać niebezpieczeństwa, kiedy trzeba być skupionym. Ale wierzymy, że to może się zmienić – potrafimy grać w piłkę i możemy naprawdę dawać wszystkim radość. Dziś była na trybunach moja rodzina, mama, kumple, z którymi się wychowywałem, trenerzy prowadzący mnie jeszcze wtedy, gdy marzyła mi się kariera hokeisty. Co prawda koncentrowałem się na spotkaniu, ale gdy zaczęli wykrzykiwać moje nazwisko, pokazali te tabliczki… - spuentował Tomáš Petrášek.
- Czujemy duże rozczarowanie. To kolejny mecz, w którym teoretycznie dominowaliśmy, a na koniec zostajemy bez punktów. Coś w tym jest, bo taki scenariusz znów się powtarza. Musimy na to zwrócić uwagę i wyeliminować takie sytuacje z naszej gry. Myślę, że nie ma co szukać problemu w tym, że mecze gramy w Bełchatowie. Kłopot jest tylko wyłącznie w nas. Wewnątrz drużyny musimy sobie z tym poradzić. Chcemy jak najszybciej zapomnieć o tym, co wydarzyło się w sobotę. Rozpamiętywanie porażki nam nie pomoże. W tej sytuacji zwycięstwo jest nam bardzo potrzebne i podniosłoby morale całej drużyny. W Szczecinie damy z siebie wszystko, by zdobyć trzy ligowe punkty - zapewnił Dawid Szymonowicz.
View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/hot-news/3773#sigProIdfb36faa581

Raków Częstochowa - Wisła Płock, 1:2 (1:0)
Bramki:
1:0 42’Felicio Brown Forbes (głową)
1:1 53’Mateusz Szwoch
1:2 90’Piotr Tomasik
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa - 77.Dawid Szymonowicz, 2.Tomáš Petrášek, 14.Kamil Kościelny - 22.Michał Skóraś, 18.Rusłan Babenko, 17.Petr Schwarz, 11.Bryan Nouvier (46’9.Sebastian Musiolik), 30.Miłosz Szczepański (90’7.Maciej Domański), 27.Daniel Bartl (70’13.Piotr Malinowski) - 91.Felicio Brown Forbes. Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski, 4.Kamil Piątkowski, 8.Andrija Lukowić, 33.Jarosław Jach, 39.Jakub Apolinarski.
Wisła Płock: 30.Thomas Dähne - 20.Cezary Stefańczyk, 25.Jakub Rzeźniczak, 18.Alan Uryga, 2.Damian Michalski - 10.Giorgi Merebaszwili (88’14.Mikołaj Kwietniewski), 6.Damian Rasak, 8.Dominik Furman, 9.Mateusz Szwoch, 24.Ángel García (72’7.Piotr Tomasik) - 11.Grzegorz Kuświk (74’21.Ricardinho). Trener: Radosław Sobolewski
Rezerwowi: 22.Jakub Wrąbel, 3.Michał Marcjanik, 5.Bartłomiej Sielewski, 21.Ricaedo C. Mendes, 23.Radosław Fojut, 28.Maciej Ambrosiewicz, 44.Suad Sahiti.
Sędziowali: Tomasz Kwiatkowski, Tomasz Listkiewicz, Arkadiusz Wójcik, Paweł Malec oraz Bartosz Frankowski i Marcin Boniek (VAR).
Żółta kartka: Babenko (Raków).
Widzów: 2578.
 
Dziesiąta kolejka:
Korona Kielce – Śląsk Wrocław, 1:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk, 1:2
Górnik Zabrze - Lech Poznań, 1:3
Arka Gdynia - Piast Gliwice, 0:0
Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin, 2:3
Wisła Kraków – Cracovia, 0:1
Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź, 3:1
 
EKSTRAKLASA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1. Pogoń Szczecin 10 21 6 3 1 13:7
2. Cracovia Kraków 10 19 6 1 3 16:10
3. Lechia Gdańsk 10 19 5 4 1 13:8
4. Śląsk Wrocław 10 17 4 5 1 14:10
5. Legia Warszawa 10 17 5 2 3 13:10
6. Jagiellonia Białystok 10 16 4 4 2 17:11
7. Wisła Płock 10 16 5 1 4 11:17
8. Lech Poznań 10 15 4 3 3 17:13
9. Piast Gliwice 10 15 4 3 3 10:8
10. Zagłębie Lubin 10 12 3 3 4 19:17
11. Górnik Zabrze 10 12 3 3 4 9:10
12. Wisła Kraków 10 11 3 2 5 13:11
13. Raków Częstochowa 10 9 3 0 7 11:16
14. Arka Gdynia 10 9 2 3 5 7:14
15. Korona Kielce 10 8 2 2 6 5:13
16. ŁKS Łódź 10 4 1 1 8 8:21
 
Jedenasta kolejka:
Wisła Płock - Arka Gdynia, piątek, 4 października, 18:00
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok, piątek, 4 października, 20:30
Pogoń Szczecin - Raków Częstochowa, sobota, 5 października, 15:00
Lech Poznań - Wisła Kraków, sobota, 5 października, 17:30
Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin, sobota, 5 października, 20:00
ŁKS Łódź - Korona Kielce, niedziela, 6 października, 12:30
Cracovia Kraków - Górnik Zabrze, niedziela, 6 października, 15:00
Piast Gliwice - Legia Warszawa, niedziela, 6 października, 17:30
 
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account