Zwycięstwo ze znakiem zapytania

cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Widzew Łódź
Spotkanie Skry z Widzewem można śmiało określić pojedynkiem Dawida z Goliatem, również  pod względem finansowym. Miesięczne zarobki trzech najlepiej opłacanych widzewiaków pokrywają miesięczny budżet Skry, a uposażenie jednego z nowych łódzkich piłkarzy wystarczyłby księgowej Skry na wypłacenie należności dla naszej ekipy. Czy sprawy finansowe były przyczynkiem tego, że „Skrzacy” zagrali z ogromnym znakiem zapytania na piersiach? Czy ten przekaz był skierowany do władz Miasta, które drugiego reprezentanta Miasta na szczeblu centralnym traktują trochę po macoszemu? Czy dla tego Skra zagrała w tym spotkaniu w stylu w jakim, licznie zgromadzona publiczność, chciała by oglądać swoich pupilów? Być może na te pytania lub jeszcze inne otrzymamy niebawem odpowiedź.
Dla Widzewa będącego w kryzysie był to dwudziesty szósty mecz, z których wygrali tylko pięć. Po prostu ekipa Marcina Kaczmarka kontynuuje fatalną serię. Chociaż zaczęło się bardzo obiecująco dla przyjezdnych, a Mateusz Kos miał sporo pracy nękany przez Marcina Robaka, który w rozgrywkach Ekstraklasy zdobył 120.goli. Dla nowego zespołu zdobył już cztery i z tym stanem wrócił do domu.
-  W pierwszej połowie graliśmy całkiem nieźle, potrafiliśmy wykreować sytuacje bramkowe. W drugiej już ich nie mieliśmy. Nie dość, że przegrywaliśmy ze Skrą pojedynki, to jeszcze daliśmy sobie strzelić gola. To było bardzo złe spotkanie w naszym wykonaniu. Nie wiem, z czego wynika to, że gra nam się nie układa. Sami zadajemy sobie to pytanie – zastanawiał się Marcin Robak.
Po dwóch kwadransach były gracz Skry, Daniel Tanżyna sprokurował rzut karny, którego nie wykorzystał Mariusz Holik. Również jego dobitkę obronił Patryk Wolański. Pięć minut później podobne stany emocjonalne przeżyli goście. Najpierw podanie Daniela Tenżyna wykorzystał Marcin Robak i z bliskiej odległości pokonał Mateusza Kosa, ale sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej u napastnika Widzewa.
- Straszny wstyd, że przegrywamy z zespołem, z którym nie mamy prawa przegrać. Pierwsza połowa była w miarę dobra, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale to jest piłka nożna i liczą się dwie połowy. A my po przerwie byliśmy już cieniem drużyny z pierwszych czterdziestu pięciu minut. Znowu straciliśmy głupią bramkę, wszyscy inaczej wyobrażaliśmy sobie to spotkanie – stwierdził były „Skrzak”, Daniel Tenżyna
Po godzinie gry Piotr Nocoń przejął „podanie” od bramkarza gości, przebiegł kilkanaście metrów z piłką i w asyście  Sebastiana Zielenieckiego zdobył gola. Ten najwyraźniej wybił z rytmu łodzian, którzy nie mogli sobie poradzić na rozgrzanej do czerwoności sztucznej murawie przy Loretańskiej. Pod koniec spotkania byli nawet zmuszeni do nieprzepisowego zatrzymania wychodzącego na czystą pozycję Aleksandra Jelonka. Autor tego zagrania, były zawodnik Rakowa, Adam Radwański został ukarany czerwoną kartką i będzie musiał pauzować, ale na jego miejsce jest już nowo zakontraktowany Mateusz Możdżeń, warszawianin, który rozegrał 262. pojedynki w Ekstraklasie.
- Kosztował nas ten mecz wiele sił, na murawie był piekielny upał, ale wygrana rekompensuje nam ten wysiłek. To zwycięstwo smakuje wyśmienicie. Nie na co dzień się pokonuje taką markę jaką jest Widzew. Chwała za to całej drużynie  – mówił po mecz Piotr Nocoń.
W historii pojedynków obu zespołów Widzewowi jeszcze nie udało się pokonać Skry (Ogniwa) w Częstochowie. Trzy razy wygrali częstochowianie i raz (cztery miesiące temu) zanotowano remis.
- O ile w pierwszej połowie mieliśmy kilka dobrych momentów, akcji oskrzydlających, bo tak chcieliśmy grać w tym spotkanie, to druga połowa była bardzo słaba i nie potrafię znaleźć na gorąco wytłumaczenia. Zapaliło się czerwone światełko i jeśli nie zaczniemy grać lepiej i zdobywać punktów. Inaczej z każdym kolejnym meczem będzie nam coraz trudniej – ocenił Marcin Kaczmarek:
-  Trudno nie zgodzić się, że w pierwszej połowie nie funkcjonowało to tak, jak sobie zakładaliśmy. Wiedzieliśmy, że Widzew będzie stwarzał sobie sytuacje w bocznych sektorach, dlatego skorygowaliśmy to w przerwie i w drugiej połowie nie przypominam sobie już sytuacji gości po akcji ze skrzydeł. Z kolei my po atakach szybkich mieliśmy kilka dobrych sytuacji, jedną z nich wykorzystaliśmy. Cieszymy się ze zwycięstwa, bo dużo pracy włożyliśmy na przygotowanie do tego meczu. Ta praca przyniosła zamierzony efekt – podsumował Paweł Ściebura.
Mecz w Częstochowie oglądał były widzewiak, Sławomir Majak, który był również na spotkaniu Rakowa z Lechem w Bełchatowie. Swoich byłych kolegów obserwowali również Damian Nowak i Łukasz Krzczuk, którzy po meczu zostali nagrodzeni pamiątkowymi plakietkami przez trenera Pawła Ściebura i prezesa, Piotra Wierzbickiego.
Skra Częstochowa - Widzew Łódź, 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 60’Piotr Nocoń
Skra Częstochowa: 33.Mateusz Kos - 8.Rafał Brusiło, 2.Mateusz Bondarenko, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski - 30.Danian Pawłas (90’11.Przemysław Mońka), 26.Adam Olejnik, 5.Kamil Zalewski, 7.Piotr Nocoń, 23.Dawid Niedbała (75’17.Krzysztof Napora) - 9.Damian Niedojad (90’6.Aleksander Jelonek). Trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: 1.Mikołaj Biegański, 16.Konrad Gerega, 20.Sebastian Rogala, 21.Adrian Błaszkiewicz, 28.Maciej Borycka.
Widzew Łódź: 21.Patryk Wolański - 23.Łukasz Kosakiewicz, 95.Sebastian Zieleniecki, 27.Daniel Tanżyna, 6.Marcel Pięczek - 18.Daniel Mąka, 8.Adam Radwański, 26.Łukasz Zejdler (60’16.Bartłomiej Poczobut), 10.Rafał Wolsztyński (69’7.Michael Ameyaw), 14.Konrad Gutowski (69’20.Christopher Mandiangu) - 9.Marcin Robak. Trener: Marcin Kaczmarek.
Rezerwowi: 24.Wojciech Pawłowski, 4.Sebastian Rudol, 34.Marcel Stefaniak, 37.Kornel Kordas, 25.Łukasz Turzyniecki.
Sędziowali: Sebastian Tarnowski, Jakub Zalewski, Wojciech Szczurek, Ewa Żywa.
Żółte kartki: Niedbała - Tanżyna, Robak, Zejdler.
Czerwona kartka: Adam Radwański (90. minuta, Widzew, za faul taktyczny).
Widzów: 1.000
View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/hot-news/3705#sigProIde98578d070

Szósta kolejka:
Stal Rzeszów - Elana Toruń, 1:0
Garbarnia Kraków - Lech II Poznań, 1:0
Górnik Łęczna - GKS Katowice, 1:0
Skra Częstochowa - Widzew Łódź, 1:0
Błękitni Stargard – Resovia, 1:2
Legionovia Legionowo - Górnik Polkowice, 1:2
Bytovia Bytów - Znicz Pruszków, 2:2
Pogoń Siedlce - Gryf Wejherowo, 1:0
Olimpia Elbląg - Stal Stalowa Wola, 0:1
 
II LIGA, SEZON 2019/2020
Lp. Drużyna Mecze Pkt Zw R P Bramki
1.  Stal Rzeszów 6 15 5 0 1 12:6
2.  Resovia Rzeszów 6 14 4 2 0 12:3
3.  Garbarnia Kraków 6 13 4 1 1 8:3
4.  Znicz Pruszków 6 13 4 1 1 12:8
5.  Bytovia Bytów 6 11 3 2 1 12:8
6.  Olimpia Elbląg 6 9 2 3 1 9:4
7.  Górnik Łęczna 6 9 2 3 1 6:6
8.  Błękitni Stargard 6 9 3 0 3 6:8
9.  Widzew Łódź 6 8 2 2 2 8:7
10.  Pogoń Siedlce 6 8 2 2 2 6:5
11.  Lech II Poznań 6 7 2 1 3 4:8
12.  Elana Toruń 6 7 2 3 3 6:7
13.  Skra Częstochowa 6 7 2 1 3 4:8
14.  GKS Katowice 6 7 2 1 3 8:8
15.  Górnik Polkowice 6 5 1 2 3 6:8
16.  Stal Stalowa Wola 6 4 1 1 4 4:12
17.  Legionovia Legionowo 6 3 1 0 5 6:12
18.  Gryf Wejherowo 6 1 0 1 5 2:10
 
Siódma kolejka:
Pogoń Siedlce - Lech II Poznań, sobota, 31 sierpnia, 16:00
Stal Stalowa Wola - Górnik Łęczna, sobota, 31 sierpnia, 17:00
Znicz Pruszków - Błękitni Stargard, sobota, 31 sierpnia, 19:00
Górnik Polkowice - Garbarnia Kraków, sobota, 31 sierpnia, 19:00
GKS Katowice - Skra Częstochowa, sobota, 31 sierpnia, 19:00
Widzew Łódź - Stal Rzeszów, sobota, 31 sierpnia, 19:10
Resovia - Olimpia Elbląg, niedziela, 1 września, 13:05
Gryf Wejherowo - Bytovia Bytów, niedziela, 1 września, 17:00
Elana Toruń - Legionovia Legionowo, niedziela, 1 września, 17:00
 
cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account