Rekordzistki ograły Golarki

W bardzo ważnym dla obu drużyn meczu góra były zawodniczki Rekordu, które zrewanżowały się częstochowiankom za porażkę na własnym parkiecie.  Naszym paniom wystarczał remis, aby na pewno znaleźć się w finałowej ósemce. Niestety teraz przed nimi bardzo nerwowe chwile, ale miejmy nadzieję, że na początku lutego wszystko zakończy się happy endem.

Mecz rozpoczął się po myśli podopiecznych Szymona Mlynka, które wystąpiły bez kontuzjowanej Stefanii Wodarz. Od pierwszego gwizdka budowały swoja przewagę, którą udokumentowały bramką wypracowaną przez trio Kępa, Mika, Wójcik. Zaraz po zmianie stron doskonałą okazję na podwyższenie wyniku zmarnowały częstochowianki i w myśl zasady o niewykorzystanych okazjach to przyjezdne po indywidualnej akcji Aleksandry Kaim doprowadziły do wyrównania. „Golarki” wyszły na prowadzenie po akcji Marty Mika i atomowym strzale Justyny Wójcik, ale to było wszystko co mogły ugrać częstochowianki. Przyjezdne po stałym fragmencie gry wyrównały po strzale nieupilnowanej Magdaleny Skolarz, która miała sporu czasu aby założyć Klaudii Ciupa „siatkę”. Dwie minuty później bielszczanki w środku pola straciły piłkę, ale odzyskała ją częstochowianka, Anna Chóras i wyłożyła piłkę Aleksandrze Kaim, której nie pozostało nic innego  jak skierować ją do bramki ku rozpaczy miejscowych. Młode bielszczanki, które są aktualnymi mistrzyniami Polski U-18 w futsalu,  zagrały bez kompleksów i wypunktowały podopieczne Szymona Mlynka. W Cygańskim Lesie nasze zawodniczki zagrały podobnie, miały jednak więcej szczęścia i wykorzystały trzy okazje do strzelenia gola. Bezpośredni bilans spotkań z Rekordem jest korzystny dla naszych reprezentantek, ale musimy poczekać na wyniki rybniczanek, bo jeszcze może się wszystko zdarzyć. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną na początku lutego w Bielsku-Białej w pojedynku Rekordu z rybniczankami.
- Te trzy punkty dają nam oddech, ale jeszcze nie ulgę. O zwycięstwach w tej lidze decydują indywidualności, a pamiętać trzeba, że nasz zespół jest chyba najmłodszy w stawce. Dziś odnieśliśmy mały sukces, ale do pełni satysfakcji jest jeszcze daleko - podsumował Samuel Jania, szkoleniowiec ekipy gości.
- Ten mecz był dla nas najważniejszy, bo to może decydować o naszym losie i z Bielska jechałyśmy po trzy punkty - mówiła Anna Chóras, której grę z trybun obserwowali rodzice.
- Graliśmy w osłabieniu, bo Stefania Wodarz odniosła poważną kontuzję w trakcie meczu ze Słomnikami. Gdy ze składu odchodzi czołowa zawodniczka, to niestety drużyna słabnie - informował Włodzimierz Seifryd, prezes Gola.
- Zwycięstwo nam uciekło, ale w przedmeczowych założeniach jeżeli mieliśmy  przegrać, to jak najmniejszą ilością bramek.  Chodziło o jak najlepszy bilans w meczach bezpośrednich z Rekordem. Szkoda, bo zaważyły dwa błędy indywidualne doświadczonej przecież zawodniczki - ocenił Szymon Mlynek, trener Gola.  

View the embedded image gallery online at:
https://www.cz-pilka.pl/hot-news/3373#sigProIdd85b379a2f

Gol Częstochowa - Rekord Bielsko-Biała 2:3 (0:1)
Bramki:
1:0 12’Justyna Wójcik
1:1 23’Aleksandra Kaim
2:1 30’Justyna Wójcik
2:2 35’Magdalena Skolarz
2:3 37’Aleksandra Kaim
Sędziowali: Henryk Bąk, Marek Czernachowski, Adrian Froehlich
Żółta kartka: Chóras
Gol Częstochowa: 1.Klaudia Ciupa, 68.Marta Mika, 44.Sylwia Kępa, 13.Renata Uchnast, 42.Justyna Wójcik, 3.Paulina Drapacz, 20.Martyna Jeziorska, 19.Natalia Krawczyk, 33.Dominika Małycha, 5.Małgorzata Miniak, 17.Oliwia Pająk, 21.Olga Sulisz. Trener: Szymon Mlynek
Rekord Bielsko - Biała: 8.Natalia Majewska, 14.Agnieszka Franaszek, 10.Aleksandra Kaim, 20.Katarzyna Moskała, 71.Małgorzata Polnik, 5.Dominika Bułka, 4.Kamila Bysko, 18.Wiktoria Chowaniec, 3.Anna Chóras, 13.Monika Chrząszcz, 78.Martyna Klos, 27.Faustyna Kubica, 7.Wioletta Mandla, 17.Magdalena Skolarz. Trener: Samuel Jania

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account