Rusza stara-nowa Okręgówka!

Piłkarski sezon powoli nabiera rozpędu, bowiem coraz więcej lig zaczyna swój żywot. W najbliższy weekend czeka nas inauguracja rozgrywek częstochowskiej Klasy Okręgowej, która po kilku latach wraca do starej formuły bez podziału na grupy. Będziemy zatem świadkami jednej, arcyciekawej i na papierze bardzo mocnej osiemnastozespołowej ligi, w której powinno dziać się wiele.

Śmiało można rzec, że wracamy do korzeni, a więc do jednej okręgówki składającej się z osiemnastu zespołów. Nie będzie już podziału na grupy, wszystko od początku jest jasne i przejrzyste, a ponadto każdy będzie miał okazję zagrać z każdym, co zwiastuje spore emocje. Poprzedni sezon zakończył się dominacją Sparty Lubliniec. Kto tym razem urośnie do miana faworyta rozgrywek?
Orzeł Psary/Babienica - Victoria Częstochowa, sobota, godz.17.00.
Sześć spotkań zaplanowanych jest na sobotę. Jeden z trzech beniaminków, Orzeł Psary/Babienica podejmie u siebie Victorię Częstochowa – już bez m.in. Adriana Pasieki, który postanowił zmienić barwy klubowe. Częstochowianie z pewnością mają wysokie aspiracje i czują spory niedosyt związany z końcówką poprzedniego sezonu. Z tego powodu goście postarają się już na początku zmagań zacząć od mocnego uderzenia. Łatwo jednak nie będzie, ponieważ nigdy nie jest łatwo grać w pierwszej kolejce z beniaminkiem, który jest na fali euforii po niedawno osiągniętym awansie. Orzeł postara się sprawić niespodziankę i przed własną publicznością godnie rozpocząć nowy sezon w wyższej lidze.
Orzeł Kiedrzyn - Warta Mstów, sobota, godz.17.00.
Inny z beniaminków, Orzeł Kiedrzyn podejmie Wartę Mstów, która w poprzednim sezonie musiała walczyć o utrzymanie, ale dokonała tego raczej z dużym spokojem. Orzeł w cuglach wygrał rozgrywki A-klasy, ale nie ma zamiaru spoczywać na laurach. Sami zainteresowani podkreślają, że pragną zaatakować czołowe lokaty i bez ogródek celują w wysokie pozycje. Do zespołu dołączyło wielu ciekawych zawodników, m.in. Adrian Pasieka. Przekonamy się już w pierwszej kolejce, czy podopieczni Rafała Kuczery faktycznie nie zamierzają rzucać słów na wiatr. Pojedynek odbędzie się na zmodernizowanym boisku przy ulicy Gruszowej w Kiedrzynie.
Zieloni Żarki - Warta Kamieńskie Młyny, sobota, godz.17.00.
W kuluarach dużo mówi się, że faworytem do awansu będzie w tym sezonie ekipa Zielonych Żarek, która już w poprzednim sezonie jako spadkowicz z czwartej ligi była blisko osiągnięcia tego celu, jednak zbyt duża liczba straconych oczek z niżej notowanymi rywalami sprawiła, że ostatecznie Sparta Lubliniec uciekła reszcie stawki. Żarczanie spośród wszystkich drużyn mają niewątpliwie największy potencjał finansowy, a także dużą jakość piłkarską. W tym sezonie każdy punkt będzie na wagę awansu, toteż Zieloni muszą od samego początku pokazać swoją siłę. Ich pierwszym rywalem będzie Warta Kamieńskie Młyny, która długo w poprzednich rozgrywkach była kandydatem do spadku, ale udany finisz tej drużyny sprawił, że wciąż występują w okręgówce. Na inaugurację czeka ich trudny wyjazd, gdzie na pewno nie będą faworytem.
KS Stradom AJD Częstochowa - Gmina Kłomnice, sobota, godz.17.00.
Ciekawi z pewnością postawa Stradomia AJD Częstochowa, który u siebie zagra z Gminą Kłomnice. Częstochowianie w poprzednim sezonie im bliżej końca rozgrywek, tym gorzej prezentowali się na boisku. W pewnym momencie byli przecież liderem tabeli w swojej grupie, następnie walczyli do samego końca o grupę mistrzowską, a ostatecznie skończyli w grupie spadkowej, gdzie o mały włos nie spadli do A-klasy. Pod Jasną Górą nikt nie chciałby w tym sezonie przeżywać takiej huśtawki nastrojów. Stradom nie jest być może faworytem do czołowych lokat, ale powinien zadomowić się w środku tabeli. Podobnie wygląda sytuacja w Kłomnicach, gdzie od kilku lat panuje stabilizacja. Zapowiada się zatem wyrównane spotkanie.
LZS Mrzygłód - Olimpia Truskolasy, sobota, godz.17.00.
LZS Mrzygłód został, całkiem słusznie, okrzyknięty w poprzednim sezonie rewelacyjnym beniaminkiem, który zadrwił z reszty drużyn i niemal do samego końca jak równy z równym walczył o awans do czwartej ligi ze Spartą Lubliniec. Teraz przekonamy się jak piłkarze LZS-u spiszą się w drugim sezonie w okręgówce. Ich pierwszym rywalem będzie Olimpia Truskolasy, która poprzedniego sezonu nie będzie mogła zaliczyć do udanych, wszak rzutem na taśmę udało im się uratować okręgówkę. Zespół Olimpii powinien wyciągnąć wnioski i nie dopuścić do podobnego scenariusza w tym sezonie. Patrząc na poczynania obu drużyn w minionych rozgrywkach wydaje się, że faworytem są gospodarze, ale przerwa wakacyjna i okres przygotowawczy mógł wiele w tym temacie zmienić.
Płomień Kuźnica Marianowa - KS Panki, sobota, godz.17.00.
W sobotę odbędzie się jeszcze jedno spotkanie. Płomień Kuźnica Marianowa podejmie KS Panki. Ci pierwsi w poprzednim sezonie spisali się bez zarzutów i także w tym sezonie powinni uplasować się w środku stawki. Na inaugurację ligowych zmagań czeka ich starcie ze spadkowiczem z czwartej ligi. Ekipa z Panek nie sprostała zadaniu i nie potrafiła utrzymać się w gronie czwartoligowców. Ambicje w klubie są jednak spore i mówi się o tym, że KS Panki chcą szybko wrócić do wyższej ligi. Przekonamy się jak jeden z kandydatów do awansu spisze się na tle Płomienia.
Sparta Szczekociny - MLKS Woźniki, niedziela, godz.17.00.
Trzy pozostałe mecze odbędą się w niedzielę. Trzeci z beniaminków, Sparta Szczekociny zmierzy się przed własną publicznością z MLKS-em Woźniki. Przyjezdnym nie udało się w poprzednim sezonie awansować do grupy mistrzowskiej, ale w grupie spadkowej spisali się na tyle dobrze, że spadek im nie groził. Solidny zespół MLKS-u zamierza w nowym sezonie wspiąć się do górnej połówki tabeli, natomiast celem Sparty jako beniaminka powinno być zapewnienie sobie ligowego bytu. Początek zmagań niesie za sobą wiele niewiadomych, toteż niewykluczone, że gospodarze mający świeżo w pamięci fetę po awansie, postarają się pójść za ciosem i dobrze zainaugurować nowy sezon.
Lotnik Kościelec - Pogoń Kamyk, niedziela, godz.17.00.
Ciekawie zapowiada się rywalizacja Lotnika Kościelec z Pogonią Kamyk. Miejscowi w poprzednim sezonie musieli występować w grupie spadkowej, natomiast Pogoń zdołała awansować do grupy mistrzowskiej, ale wiele tam nie zwojowała. Bardzo ciekawe transfery dokonała ekipa z Kamyka, która sprowadziła m.in. takich zawodników jak Konrad Nowak i Michał Wróblewski, którzy wracają do Pogoni z Amatora Golce. Do zespołu dołączyło jeszcze kilku innych piłkarzy i przekonamy się czy Cezary Siwy będzie w stanie już na początku sezonu poskładać wszystko w całość. Lotnik ma z pewnością ambicje, aby powalczyć o czołowe lokaty. Zapowiada się wyrównana konfrontacja.
Amator Golce - Jedność Boronów, niedziela, godz.17.00.
Niezmiernie ciężko wskazać faworyta w starciu Amatora Golce i Jedności Boronów. Gospodarze stracili przed sezonem kilku ważnych piłkarzy i pytanie czy uda się załatać dziury po ubytkach. Oba zespoły w poprzednim sezonie rywalizowały w grupie mistrzowskiej. Lepiej spisali się boronowianie, którzy zakończyli zmagania na wysokim trzecim miejscu, podczas gdy Amator uplasował się trzy pozycje niżej. Sugerując się wynikami z poprzednich rozgrywek można spodziewać się zaciętego widowiska, ale tak naprawdę przed inauguracją ligi nie da się wytypować tego teoretycznie lepszego, bowiem jest na to za wcześnie. Jedni i drudzy chcieliby z pewnością powtórzyć, a może nawet poprawić swoje wyniki z poprzedniego sezonu, ale może być o to bardzo trudno.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl

Log in or create an account