Sześciu do spadku

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa, Liga Okręgowa

Po środowych meczach naszych czwartoligowców okazało się, że Myszków i Żarki zasilą Ligę Okręgową. W zamian będzie ją musiało opuścić aż sześć zespołów. Tym samym strefa spadkowa bardzo się spłaszczyła i to gwarantuje nam sporo emocji w dwóch ostatnich kolejkach.

Warta Kamieńskie Młyny - Piast Przyrów 1:2 (1:1)
Ta porażka prawdopodobnie przesadziła o degradacji Warty do A-klasy. Pozostały wprawdzie jeszcze dwa mecze, ale o punkty z „ziomkami” będzie naprawdę bardzo trudno. Szczególnie ostatni pojedynek ze Spartą może decydować o spadku którejś  z drużyn. Wcześniej ekipa Ireneusza Adamskiego zagra w Woźnikach w meczu o wszystko. Niestety poważna kontuzja Marka Szyndrowskiego,  Krzysztof Markowski grający z urazem i pozostający w pełni sił Sebastian Dudek nie są w stanie zapewnić korzystnych wyników. Ten ostatni w starciu z Piastem otworzył wynik, ale dwadzieścia minut później Mateusz Wiśniewski wyrównał, a w drugiej połowie Michał Łęgowik zapewnił gościom komplet punktów i pozostanie w lidze na następny sezon. Piast w przedostatniej kolejce zmierzy się ze Spartą w Lublińcu i sprawdzi na tle Warty jej dyspozycję.
Orzeł Kiedrzyn - Olimpia Huta Stara 1:0 (1:0)
Orzeł po wielu miesiącach starań opuścił ostatnie miejsce w tabeli i przekazał je drugiemu spadkowiczowi, Olimpii. Jedyna bramka padła po strzale z dystansu Łukasza Bartosika. Więcej okazji do zdobycia bramki można było policzyć na palcach jednej ręki.
- Przyjechaliśmy do Częstochowy w jedenastu, a w sytuacji w której się znaleźliśmy trudno jest zmobilizować chłopaków do dodatkowego wysiłku. Mieliśmy świadomość, że w tym sezonie z takim składem będziemy mieli problem z utrzymaniem , ale walczyliśmy do końca. Po spadku pożegnamy się z trzema zawodnikami, ale mamy już zmienników i nastąpi zmiana na stanowisku trenera. Powalczymy o szybki powrót, ale takich jak my będzie jeszcze kilku - powiedział Łukasz Wlazło.
Lotnik Kościelec - KS Panki 2:1 (2:0)
Faworyzowani pankowianie ulegli walczącym o utrzymanie „Lotnikom”.  Pierwszego gola po pięciu minutach gry zdobył Krzysztof Małolepszy wykorzystując słabszą dyspozycję Karola Hejno w początkowej fazie meczu. Michał Gawron wykorzystał rzut karny i podopieczni Cezarego Siwego zeszli do szatni na przerwę w dobrych humorach. Po godzinie gry pozyskany z Olimpii Huta Stara, Krzysztof Pietrzykowski zdobył kontaktowego gola, ale gospodarze dowieźli korzystny wynik do końca. Ekipa Adriana Pasieki będzie się chciała zrehabilitować przed własną publicznością w starciu z Pogonią Kamyk, której sytuacja po porażce ze Stradomiem stała się niebezpieczna. Lotnik zagra w Truskolasach z nieobliczalną Olimpią, do której po karnej przerwie powrócił Dawid Wojtyra i strzela kolejne bramki goniąc w klasyfikacji swojego kuzyna.
Orzeł Psary/Babienica - Olimpia Truskolasy 1:5 (1:3)
Po tej porażce Orzeł najbliższy sezon będzie musiał spędzić w lublinieckiej A-klasie i raczej nie powtórzy się szczęśliwy zeszłoroczny scenariusz. Goście tym zwycięstwem zapewnili sobie pozostanie w Lidze Okręgowej. Otworzyli wynik już w drugiej minucie po trafieniu Cezarego Tomzińskiego. Jeszcze przed przerwą do akcji wkroczył Dawid Wojtyra, który dwukrotnie pokonał Michała Koj. Przed zejściem do szatni odrobinę nadziei na lepszy wynik wlał w serca miejscowych Marcin Żmuda, ale po zmianie stron Marcin Zalewski i w doliczonym czasie gry Mateusz Bal ustalili wynik. Przed Orłem arcytrudny wyjazd do Kłobucka, a Olimpia na swoim obiekcie zagra z Lotnikiem Kościelec.
Unia Kalety - Znicz Kłobuck 1:0 (1:0)
Problemy kadrowe dosięgły również ekipę Tomasza Juszczyka, który zabrał ze sobą do Kalet dodatkowo jednego rezerwowego i zapasowego bramkarza, którym tym razem był Błażej Stępień. Mimo ambitnej postawy i ciągłych ataków kłobuczanie wrócili bez punktów, a bramkę stracili po szybkiej kontrze i doskonałym podaniu. W sytuacji sam na sam z Mariuszem Urbańczykiem „Wężu” był bez szans mimo swoich ekwilibrystycznych zdolności. Znicz pożegna się ze swoja publicznością w pojedynku z Orłem Psary/Babienica. Unia nadal musi walczyć o utrzymanie, tym razem w Kłomnicach z sąsiadem w ligowej tabeli. Mecz z Gminą będzie z tych o „sześć”, albo i więcej punktów.
Warta Mstów - Sparta Lubliniec 7:1 (4:1)
Pierwszy kwadrans w wykonaniu mstowian był piorunujący. Michał Kowalczyk i dwukrotnie z rzutów karnych Kacper Tyras dali szybkie prowadzenie podopiecznym Prometeusza Morawiaka. Kontaktowego gola strzelił Szymon Perkowski, ale jeszcze przed przerwą podwyższył niezawodny Andrzej Bogucki. W drugiej odsłonie kolejny karny i kolejny gol Kacpra Tyrasa. Do okazałego zwycięstwa dołożyli się jeszcze Mateusz Kyzioł i Michał Kowalczyk. Warta awansowała na ósme miejsce, ale musi być nadal czujna, szczególnie że jedzie do Częstochowy na spotkanie ze Stradomiem, sąsiadem w ligowej tabeli. Sparta jest w znacznie gorszej sytuacji i musi ugrać jak najwięcej na swoim boisku z Piastem Przyrów.
Amator Golce - Gmina Kłomnice 1:4 (1:3)
Trzeci w tabeli Amator przegrał z broniącą się przed spadkiem Gminą. Ta awansowała na dwunaste miejsce, ale do utrzymania się jeszcze daleka droga, bo ostatecznie spada sześć ostatnich zespołów. Podopieczni Tomasza Czoka rozpoczęli pojedynek efektownie bramką Michała Wróblewskiego w czwartej minucie. Goście jeszcze przed przerwą praktycznie ustalili wynik po trafieniu Andrzeja Karmazina i dwóch Tomasza Kowalczyka. Po godzinie gry Daniel Fidler zamknął wynik pojedynku. Przed „Kogutami” walka o utrzymanie miejsca na podium, ale wyjazd do Huty Starej powinni zakończyć sukcesem. Gmina będzie gościć  Unię Kalety, sąsiada w ligowej tabeli, i tutaj nie będzie już miejsca na sentymenty. Zapowiada się bardzo emocjonujące widowisko.
MLKS Woźniki - Liswarta Krzepice 2:2 (1:0)
Sąsiedzi w ligowej tabeli spotkali się w Woźnikach i podzielili się punktami po bramkach Wiktora Najdera i Kacpra Nagłowskiego. Wynik otworzył woźniczanin wykorzystując rzut karny, ale gospodarze mieli jeszcze kilka okazji na podwyższenie, ale udanie interweniował Wojciech Pietrzak lub w sukurs przychodziła mu poprzeczka. Po zmianie stron goście wyrównali, ale z tego faktu cieszyli się zaledwie kilka minut, gdyż po kolejnym karnym miejscowi ponownie wyszli na prowadzenie. Kacper Nagłowski doprowadził do wyrównania i zapewnił krzepiczanom na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek  grę w następnej edycji L.O. W przedostatniej kolejce do Krzepic przyjedzie spadkowicz z Kiedrzyna, ale kibice na brak emocji na pewno nie będą narzekać. Do Woźnik na mecz ostatniej szansy przyjedzie Warta Kamieńskie Młyny.
Pogoń Kamyk - Stradom Częstochowa 0:3 (0:0)
W meczu w którym spotkał się klan Kuczerów, górą była ekipa seniora, Rafała. Po pierwszej bezbarwnej połowie, w drugiej śmielej do ataku ruszyli przyjezdni i po golu Dawida Nabiałka objęli prowadzenie. Po rzutach karnych wywalczonych przez Rafała Skwarczyńskiego pewnym egzekutorem okazał się Daniel Przewieżlik, który pewnie pokonał Karola Kuczera. Ostatnie trzydzieści minut gospodarze grali osłabieni brakiem Tomasza Piątkiewicza, wykluczonego z gry po czerwonej kartce. W sobotę przy Sabinowskiej kibice będą mogli obejrzeć ciekawy pojedynek stradomian z nieobliczalną Wartą Mstów. Obecna sytuacja w tabeli, szczególnie po spadku dwóch naszych drużyn z IV ligi,  jest nieciekawa dla Pogoni Kamyk, mającą przed sobą ciężki wyjazd do Panek.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account