Orzeł i Olimpia żegnają się z L.O.

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa

W Lidze Okręgowej cały czas trwa zacięta walka o uniknięcie degradacji. Na chwilę obecną mamy zagrożonych pięć ostatnich zespołów. Orzeł i Olimpia są już w A-klasie, pozostali liczą nadal na odrobinę szczęścia. Jedno jest pewne - wszyscy będą walczyć do końca. Aktualna tabela. TUTAJ.

Gmina Kłomnice - Orzeł Kiedrzyn 1:0 (0:0)
Walczący z determinacją Orzeł po porażce w Kłomnicach musi się pożegnać z Ligą Okręgową.
- Nie robimy z tej degradacji wielkiej tragedii, taki jest sport. Nie zdarzył się „kiedrzyński cud” i od nowego sezonu będziemy walczyć w równie ciekawej A-klasie. Postaramy się zatrzymać jak najwięcej zawodników i jak najszybciej wrócić do „Okręgówki”. Wiadomo, że odejdzie wypożyczony z Tychów Oskar Kubik, Sebastian Pluta będzie chciał połączyć granie z trenowaniem w innym klubie czy Miłosz Socha, którego w swoich składach widziałoby kilku trenerów. W Kłobucku dał wyraźny sygnał i pokaz swoich umiejętności - podsumował prezes Orła, Adam Całusiński.
Rozstrzygnięcie padło po rzucie karnym wykorzystanym przez Andrzeja Karmazina za przypadkowe zagranie ręka Mateusza Jabłko.  W najbliższą sobotę  kiedrzynianie przy Starzyńskiego spotkają się z drugim spadkowiczem, Olimpią Huta Stara i będzie to już tylko osobista rywalizacja tych zespołów. Gmina uciekająca przed strefa spadkową  zmierzy się w Golcach z Amatorem, ale tam o punkty będzie już bardzo ciężko.
Olimpia Huta Stara - MLKS Woźniki 1:4 (1:2)
Oba zespoły borykają się z problemami kadrowymi  i do pojedynku przystąpiły w okrojonych składach. Podopieczni Łukasza Wlazło po porażce w Woźnikach muszą się już pogodzić z degradacją. Woźniczanie plasują się na czwartej lokacie z wizją wskoczenia na najniższy stopień podium. Wszystko będzie zależało od ich i Amatora Golce dyspozycji w trzech ostatnich kolejkach. W sobotnim meczu to goście za sprawą gola Kamila Zasępy objęli prowadzenie, ale później już Robert Dzierżan w pierwszej odsłonie i Mateusz Zaczyński w drugiej po dwa razy pokonali bramkarza gości, Michała Borala. Przed Olimpią pojedynek  o „czerwoną latarnię” z drugim spadkowiczem, Orłem Kiedrzyn. Woźniczanie zmierzą się u siebie z sąsiadującą w tabeli Liswartą Krzepice, którą ograli 0:2 jesienią.
Piast Przyrów - Warta Mstów 2:2 (2:1)
Sąsiadujące ze sobą w ligowej tabeli zespoły podzieliły się punktami. Po dziesięciu minutach gry gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia po golu Mateusza Wiśniewskiego, trwało to jednak krótko, bo po czterech minutach wyrównał Ernest Mazanek, ale po ośmiu minutach Karol Hasikowski wyprowadził miejscowych ponownie na prowadzenie. Jeden punkt podopiecznym Prometeusza Morawiaka zapewnił Ernest Mazanek, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. W sobotę Warta zmierzy się w Mstowie z kolejnym sąsiadem w ligowej tabeli, Spartą Lubliniec, która będzie chciała się zrewanżować za jesienną porażkę 2:7. Przyrowianie zmierzą się w Kamieńskich Młynach z walczącą o utrzymanie Wartą.
Liswarta Krzepice - Warta Kamieńskie Młyny 1:0 (0:0)
Pięciu minut zabrakło piłkarzom Warty do wywiezienia przynajmniej jednego, cennego punktu z trudnego terenu Krzepic, gdzie bardzo niewielu udało się coś ugrać. Zwycięskiego gola strzelił weteran, Tomasz Wojtal, który dziesięć minut wcześniej wszedł na boisko. Przed Liswartą już spokojny czas, ale Warta w ostatnich trzech kolejkach musi się mocno zmobilizować. Ma w szeregach trzech doświadczonych zawodników z przeszłością ekstraklasową, Sebastiana Dudka, Marka Szyndrowskiego czy Krzysztofa Markowskiego, ale oni też muszą mieć wsparcie reszty drużyny. Czy to doświadczenie zaowocuje w najbliższym pojedynku z Piastem Przyrów, który ma już spokojne wakacje i zagra na totalnym luzie?. Liswarta jedzie do Woźnik, które również nie lubią wypuszczać gości z punktami.
Znicz Kłobuck - Amator Golce 5:3 (1:0)
Piłkarze Tomasza Juszczyka zapomnieli już o porażce w Częstochowie i pewne pokonali niewygodnego przeciwnika jakim jest Amator. W Golcach mecz rozegrany w strugach deszczu zakończył się podziałem punktów, a goście musieli gonić wynik. Tym razem to kłobuczanie otworzyli worek z bramkami po strzale niezawodnego Kamila Wojtyry, a podwyższył Maciej Wolski. Kontaktowego gola strzelił Paweł Suchanek, ale odpowiedział powracający po kontuzji Konrad Skoczylas i ponownie kontakt złapał Paweł Suchanek. Kamil Wojtyra zdobył swojego 53. gola w tych rozgrywkach, dwie minuty później rozmiary porażki zniwelował Kamil Suliński, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Maciej Wolski, który ma na koncie 39.trafień w tym sezonie. „Koguty” na swoim obiekcie zmierzą się z Gminą, którą w Kłomnicach pokonali 6:1, a  przed Zniczem wyjazd na mecz do Kalet.
Olimpia Truskolasy - Unia Kalety 4:2 (0:1)
Unia nie zdołała nic ugrać w Truskolasach i spadła na dwunaste miejsce, Olimpia wspięła się na siódme. Pierwszego gola tuż przed przerwą zdobył Arnold Imiołczyk. Po zmianie stron po raz pierwszy na listę strzelców wpisał się Dawid Wojtyra, podwyższył Paweł Mardosz, ale kilka minut później z rzutu karnego wyrównał Adrian Golec. Decydujące trafienia w doliczonym czasie gry zadał Dawid Wojtyra, który zrównał się Maciejem Wolskim ze Znicza i obaj mają po 39.trafień. Przed Unią bardzo trudny pojedynek ze Zniczem Kłobuck, a Olimpia w Psarach zmierzy się Orłem, który jest w bardzo trudnym położeniu.
KS Panki - Orzeł Psary/Babienica 13:0 (5:0)
Piłkarze Orła pojawili się w Pankach w dziesiątkę i tym samym ułatwili zadanie podopiecznym Adriana Pasieki, a ci urządzili sobie ostre strzelanie. Rozpoczął je w dziesiątej minucie Tomasz Pasieka, który aż sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców i ma koncie już 33.trafienia.  Pozostałe gole zdobyli Bartosz Piechel, Sebastian Dobosz, Krzysztof Pietrzykowski, Jakub Koza, Łukasz Rabiniak oraz dwa Krystian Piechel. Na listę strzelców mógł się wpisać jeszcze Dariusz Sobolewski, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Pankowianie na kolejny mecz pojada do Kościelca i ciekawe czy utrzymają doskonałą dyspozycję strzelecką. Orzeł będzie chciał odrobić stracone punkty w starciu z Olimpią Truskolasy.

Stradom Częstochowa - Lotnik Kościelec 1:1 (0:1)
Ciekawe zawody obejrzeli w sobotnie popołudnie kibice przy Sabinowskiej. Od pierwszych minut zaznaczyła się przewaga Stradomia i mimo kilku świetnych sytuacji naszej drużyny, to goście w 21 min po pięknym uderzeniu zza linii pola karnego doświadczonego Damiana Kotasa cieszyli się z prowadzenia. Do końca pierwszej połowy Stradomiacy atakowali, a Lotnik umiejętnie się bronił. Po przerwie nasi dalej atakowali, a goście przeprowadzali groźne kontry. W 61 min Rafał Skwarczyński zamieszał obrońcami przyjezdnych, a piłkę do bramki skierował Ariel Wiśniowski wyrównując stan meczu. Ostatni kwadrans to przewaga Lotnika i kilka dobrych sytuacji gości, jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie. Podział punktów w pełni zasłużony. W sobotę 1 czerwca wyjazd do Kamyka na mecz z Pogonią Kamyk. Zapowiada się ciekawe widowisko.
Bramki:
0:1 21’10.Damian Kotas
1:1 61’17.Ariel Wiśniowski
Stradom Częstochowa: 25.Maciej Janta, 6.Mateusz Chęciński, 5.Robert Kowalczyk, 16.Maciej Groszek, 14.Piotr Nowaczyk, 4.Piotr Jarzyn, 7.Rafał Skwarczyński (88’2.Jakub Skoczek), 10.Piotr Maciejewski (60’19.Kacper Synowiec), 17.Ariel Wiśniowski, 8.Mateusz Teodorczyk, 21.Dawid Nabiałek (91’15.Dawid Gawroński). Trener: Karol Kuczera.
Rezerwowi: 1.Wojciech Kuczera, 3.Daniel Małek, 11.Michał Kaczmarczyk, 13.Kamil Siedlecki.
Lotnik Kościelec: 1.Dawid Majchrzak, 11.Michał Gawron (76’15.Piotr Knapik), 13.Marek Juszczyk, 3.Tomasz Kielan, 5.Sebastian Kaniowski (70’22.Kacper Radziuk), 20.Albert Janeczko, 16.Mateusz Chobot, 7.Łukasz Ciecierski, 10.Damian Kotas, 23.Krzysztof Małolepszy, 17.Adrian Bodanka. Trener: Cezary Siwy.
Rezerwowy: 12.Maciej Pyrz.
Sędziowali: Przemysław Polaczek, Marcin Sałajczyk, Marcin Pilarski.
Żółte kartki: Wiśniowski, Skwarczyński - Chobot
Sparta Lubliniec - Pogoń Kamyk 2:1 (1:1)
Bardzo cenne zwycięstwo odnieśli podopieczni Krzysztofa Kubicy, którzy są coraz bliżej utrzymania się w „okręgówce”. Pierwsze trafienie zaliczył Patryk Czyż, który dał gościom prowadzenie. Jeszcze przed przerwą doświadczeni Damian Kosiński i Roland Skolik doprowadzili do wyrównania.  Ten ostatni w doliczonym czasie gry ponownie wpisał się na listę strzelców i zapewnił Sparcie cenne punkty i awans na dziesiąte miejsce. Przed lubliniczanami trudny wyjazd do Mstowa, gdzie każdy wynik jest możliwy. Pogoń czeka wizyta częstochowian, którzy po ostatnich zdobyczach punktowych z większym optymizmem pojawią się w Kamyku.  

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account