Wyrównana Okręgówka

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa

Do zakończenia rozgrywek w Lidze Okręgowej pozostało osiem kolejek, a zdecydowanego faworyta do spadku nie ma, jest tylko do awansu. Sprawa tego drugiego może się rozstrzygnąć już w sobotę. Spadkowicze ostatecznie zostaną wyłonieni dopiero po ostatniej kolejce, gdy poznamy zdegradowanych z IV Ligi i oczywiście czterech z urzędu. Różnica pomiędzy outsiderem z Kiedrzyna, a środkiem tabeli wynosi tylko i aż trzynaście punktów.  

Orzeł Psary/Babienica - Pogoń Kamyk 2:0 (0:0)
Orzeł, który chce się wznieść jak najwyżej od strefy spadkowej odniósł cenne zwycięstwo na Pogonią Kamyk. Nie było łatwo i dopiero wymuszone zejście z boiska z powodu czerwonej kartki Damiana Klekota ułatwiło zadanie. Po godzinie gry Karola Kuczera pokonał Piotr Klabis, a w doliczonym czasie gry wynik ustalił Krzysztof Glafik.  Przed podopiecznymi Adama Młynka wyjazd do Mstowa i pojedynek z nieobliczalną Wartą. Jeżeli trener Prometeusz Morawiak będzie dysponował pełnym składem, to o punkty może być bardzo ciężko. Pogoń będzie podejmować Lotnika Kościelec i to na pewno będzie emocjonujący pojedynek z podtekstem.
MLKS Woźniki - Stradom Częstochowa 1:0 (1:0)
Częstochowianie mając na uwadze wagę tego spotkania rozpoczęli bardzo skoncentrowani. Niestety zabrakło jej w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym, gdy Kamil Sośniak strzałem głową wpakował futbolówkę Maciejowi Janta do bramki. Po zmianie stron piłkarze Stradomia za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania, ale nie pomogły ryzykowne ruchy kadrowe w składzie trenera Rafała Kuczery, który w końcówce spotkania postawił wszystko na jedną kartę, ale gol niestety nie padł. W sobotę bardzo istotny dla układu tabeli mecz z Orłem Kiedrzyn, który wywoła na pewno spore zainteresowanie kibiców i wzbudzi wiele emocji. Woźniczanie w niedzielę zmierzą się z wiceliderem w Pankach i ten mecz również będzie interesujący, chociaż oba zespoły nie osiągną już zamierzonych przed sezonem celów. Goście na pewno będą chcieli zrewanżować się za wrześniową porażkę w Woźnikach.
Gmina Kłomnice - Znicz Kłobuck 1:2 (1:0)
Sporo problemów z wywiezieniem punktu ze stadionu Aurelów miały Panki, miał również i Znicz. Po dziesięciu minutach gospodarze objęli prowadzenie po golu Bartłomieja Szymczyka, ale od czego ma trener Tomasz Juszczyk dwóch najlepszych strzelców. Wyrównał w drugiej odsłonie  Kamil Wojtyra, dla którego było to czterdzieste trafienie w tych rozgrywkach i setne w barwach Znicza, co dało mu średnią ponad dwóch bramek w meczu. Decydujące i zwycięskie trafienie zadał Maciej Wolski, dla którego był to 36. gol w tym sezonie. Przed Zniczem kolejna okazja do świętowania, gdyż wygrywając najbliższy pojedynek z Olimpią Huta Stara mogą oficjalnie świętować awans do IV Ligi. Gmina również w sobotę i ponownie na swoim obiekcie zagra z broniącą się przed spadkiem Wartą Kamieńskie Młyny.
Warta Kamieńskie Młyny - Lotnik Kościelec 1:4 (0:2)
Niemiła niespodzianka spotkała sympatyków Warty, która przegrała na własnym obiekcie z broniącym się przed spadkiem Lotnikiem. Po dziesięciu minutach gry do bramki gospodarzy trafił Łukasz Ciecierski, a w doliczonym czasie gry podwyższył Marcin Kiwacz. Po godzinie gry kontaktowego gola zdobył Kamil Pasternak, ale goście odpowiedzieli trafieniami Adriana Bodanka i Marcina Kiwacza, który ponownie wykorzystał dodatkowe minuty. Przed Wartą następny trudny pojedynek, tym razem w Kłomnicach. „Lotnikom” w sobotę również będzie ciężko o punkty. Jednak trener Cezary Siwy na pewno odpowiednio zmobilizuje swoich zawodników, gdyż będzie chciał co nieco w Kamyku udowodnić.
Orzeł Kiedrzyn - Sparta Lubliniec 1:2 (0:1)
Oba zespoły postawiły wszystko na jedną kartę. Orzeł jest w dużo gorszej sytuacji aniżeli ekipa z Lublińca, ale tym również punkty są bardzo potrzebne do utrzymania. Mecz wywołał wiele emocji nie tylko na boisku, kibice i piłkarze z Kiedrzyna widzieli w doliczonym czasie gry rękę jednego lubliniczan, ale sędziowie byli innego zdania. Z drugiej strony ekipa z Lublińca domagała się rzutu karnego po faulu na jednym z ich zawodników.  Teraz do Lublińca zajadą zawodnicy Amatora Golce i zapowiada się ponownie emocjonujący pojedynek. Orła czeka kolejny mecz o wszystko, tym razem przy Sabinowskiej z ekipą byłego trenera kiedrzynian, Rafała Kuczery. W tym meczu z podtekstem zamierza wystąpić Sebastian Lachowski, który zmaga się z urazem pachwiny, a jego brak w meczu z Lublińcem był bardzo widoczny.
- Jak się ma nóż na gardle i czuje się oddech tych wszystkich drużyn co są za nami, to niestety paraliżuje wszystkie poczynania. Wiadomo, że ze Sparty odeszło dużo chłopaków, mamy sporo nieobecności losowych, ale w dzisiejszym meczu walki moi zawodnicy wykazali się  wielką ambicją. Dzisiaj to nam się udało, bo ostatnio to my traciliśmy bramki w ostatnich minutach, ale jest to pokłosie braku doświadczenia u naszych młodych zawodników. Najważniejsze, że ci młodzi chłopcy z dobrym skutkiem wchodzą do seniorskiej piłki - powiedział po meczu Krzysztof Kubica.
Bramki:
0:1 11’Arkadiusz Janicki
1:1 47’Jakub Suchański
1:2 55’ Rafał Markowski
Orzeł Kiedrzyn: 77.Oskar Kubik, 28.Łukasz Toborek II, 26.Mateusz Grzybowski, 6.Mateusz Jabłko. 15.Bartłomiej Kaczmarowicz, 9.Sebastian Pluta, 3.Miłosz Socha, 23.Michał Gładysz, 5.Łukasz Lechowski (80’21.Marcin Kwaśniewski), 4.Michał Nowak (75’7.Patryk Kłaczyński), 14.Jakub Suchański (65’16.Łukasz Bartosik). Trener: Sebastian Żebrowski.
Rezerwowi: 17.Sebastian Flak, 11.Sebastian Lachowski.
Sparta Lubliniec: 1.Jakub Klepacz, 5.Arkadiusz Janicki, 6.Szymon Perkowski, 8.Łukasz Chmiel, 17.Damian Gadecki, 9.Damian Kosiński (72’19.Jakub Wójcik), 10.Patryk Krawczyk, 7.Rafał Markowski, 20.Mateusz Michalak, 11.Roland Skolik, 2.Krystian Suchy. Trener: Krzysztof Kubica.
Rezerwowi: 14.Wojciech Pawołka, 13.Grzegorz Maćkowiak, 4.Dominik Stąpor.
Sędziowali: Dariusz Pęczek, Maciej Malinowski, Lech Malinowski.
Żółte kartki: Pluta, Kubik (Orzeł)


Olimpia Huta Stara - Olimpia Truskolasy 2:3 (1:1)
Przykra porażka podopiecznych Łukasza Wlazło z Olimpią. Na początku meczu miejscowi objęli prowadzenie po golu Kamila Zasępy i nic nie zapowiadało takiego horroru w ostatnich pięciu minutach.  Gola do szatni zdobył Cezary Tomziński, który musiał na siebie wziąć ciężar zdobywania bramek podczas nieobecności Dawida Wojtyry i to goście wyszli na drugą połowę w dużo lepszych nastrojach. Kacper Banasiak dał gospodarzom prowadzenie, ale wyrównał Adrian Dymarek, a Cezary Tomziński zamknął szczęśliwie dla gości wynik tego pojedynku. OHS nadal pozostaje w strefie spadkowej i w następnym pojedynku z liderem raczej nie może liczyć na łaskawość. Jej truskolaska imienniczka awansowała na dziesiąte miejsce, ale musi walczyć dalej, tym razem z Liswartą Krzepice.
Unia Kalety - Warta Mstów 2:0 (2:0)
Tym razem Warta nie sprawiła psikusa w delegacji i uległa Unii, z którą zrównała się punktami i zamieniła się miejscami. Gospodarze ustawili sobie mecz już po kwadransie, gdy uzyskali prowadzenie po golach Damiana Zubera i Adriana Golca, którzy wykorzystali błędy osłabionej defensywy mstowian. Przed nimi możliwość rehabilitacji na swoim obiekcie z Orłem Psary/Babienica, natomiast kalecianie w przyrowskich Brzózkach zmierzą się z Piastem.
Amator Golce - Piast Przyrów 2:1 (0:1)
Trzeci w tabeli Amator pokonał niżej notowanego Piasta, ale to on po strzale Karola Hasikowskiego objął prowadzenie. Miejscowi na kwadrans przed końcem pojedynku zremisowali po golu Jacka Rokosy, a Dawid Gierczak podopiecznym Tomasza Czoka zapewnił zwycięstwo. Przyrowianie po trzech porażkach z rzędu muszą zacząć zdobywać cenne punkty, bo sytuacji w środku tabeli zaczyna się zagęszczać. Najbliższa okazja na swoim obiekcie w starciu z Unią Kalety. „Koguty” wybiorą się do Lublińca na pojedynek z podbudowaną wygraną w Częstochowie, Spartą.
Liswarta Krzepice - KS Panki 2:1 (0:0)
Derby dla krzepiczan, którzy w tym roku grają  w przysłowiowa „kratkę”, ale nadal utrzymują wysoką pozycję. Podopieczni Adriana Pasieki od meczu ze Zniczem Kłobuck nie wygrali w czterech ostatnich pojedynkach. Mecz w Krzepicach obfitował w wiele sytuacji bramkowych, które wykorzystali Jakub Krakowiak i  Mateusz Spaczyński oraz  Tomasz Pasieka. Mógł się podobać licznie zgromadzonej publiczności. Przed krzepiczanami kolejny sąsiedzki pojedynek i kolejne emocje, tym razem w Truskolasach. Pankowianie w niedzielę zmierzą się z czwartą w tabeli ekipą z Panek.


cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account