Okręgówkowe emocje

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa

Znicz krok za krokiem przybliża się do awansu. Pankowianie po porażce z podopiecznymi Tomasza Juszczyka nie wygrali od trzech kolejek.  Spore emocje obserwujemy w dolnych rejonach tabeli. Wiadomo, że cztery ostatnie zespoły spadną do A-klasy, a w przypadku degradacji z IV ligi którejś z naszych drużyn ten stan się powiększy. Dlatego każdy walczy o jak najwyższą pozycję i trzyma kciuki za czwartoligowców.

Znicz Kłobuck - Warta Kamieńskie Młyny 4:2 (1:0)
Znicz nadal pozostaje bez porażki, a na swoim obiekcie nie stracił jeszcze punktów i zdobył już 70.bramek. Po dwa gole zdobyli niezastąpieni Maciej Wolski, który ma na koncie 35.trafień i Kamil Wojtyra, który ma cztery więcej i przewodzi stawce strzelców. Dla gości trafili Sebastian Dudek, były gracz Śląska Wrocław, z którym zdobył Mistrzostwo Polski i Michał Zych. Przed podopiecznymi Tomasza Juszczyka wyjazd do Kłomnic po kolejne punkty. Warta przed własna publicznością zmierzy się z Lotnikiem Kościelec, a oba zespoły bardzo potrzebują punktów co zapowiada emocjonujące widowisko.
Olimpia Truskolasy - Gmina Kłomnice 4:3 (2:1)
Sąsiedzi w ligowej tabeli stworzyli ciekawe i emocjonujące widowisko. Wymiana ciosów trwała od pierwszych minut. Po pięciu minutach gry Bartłomiej Szymczyk otworzył wynik meczu, ale jeszcze przed przerwą Dawid Wojtyra zdobył dwa gole i ma ich na koncie już 33. Po zmianie stron Kacper Paruzel i Cezary Tomziński podwyższyli, ale goście nie odpuścili. Ponownie Bartłomiej Szymczyk i Jacek Kibdaj starali się gonić wynik, ale zakończyło się po myśli gospodarzy. Dawid Wojtyra i Dawid Tyklewicz musieli wcześniej opuścić boisko po obejrzeniu czerwonych kartoników.
Warta Mstów - Amator Golce 3:3 (2:2)
Goście weszli lepiej w mecz i po bramkach Jacka Rokosy i Michała Wróblewskiego  objęli prowadzenie. Podopieczni Prometeusza Morawiaka natychmiast zabrali się do odrabiania strat i Michał Kowalczyk jeszcze przed przerwą doprowadził do wyrównania. Po godzinie gry Maciej Niezabitowski zdobył trzeciego gola dla swojej drużyny, ale Paweł Suchanek odpowiedział  i doprowadził do wyrównania i mecz zakończył się podziałem punktów.  W środę mstowianie pojadą do Kalet i tam powalczą o komplet punktów, bo dużo lepiej czują się w delegacji. „Koguty” u siebie zmierzą się z Piastem Przyrów.
KS Panki - Olimpia Huta Stara 1:2 (1:0)
Podopieczni Adriana Pasieki po przegranej ze Zniczem dostali chyba zadyszki. Remis w Kłomnicach i porażka na swoim obiekcie z Olimpią Huta Stara trochę zaskoczyła kibiców. Wprawdzie pod koniec pierwszej połowy gospodarze objęli prowadzenie po golu Jakuba Jędrzejczaka, któremu asystował były zawodnik OHS, Krzysztof Pietrzykowski. Jednak po wznowieniu gry Szymon Kowalczyk niefortunnie pokonał własnego bramkarza. Wynik ustalił pod koniec spotkania Kamil Zasępa, co bardzo ucieszyło mocno okrojoną ekipę gości. Przed nimi ważny pojedynek z imienniczką z Truskolasów. Pankowianie rozegrają derbowy pojedynek w Krzepicach.
Stradom Częstochowa - Liswarta Krzepice 4:1 (0:0)
Trzecie z rzędu zwycięstwo wprawiło w dobry nastrój trenera Rafała Kuczera i jego zawodników, chociaż pierwsza odsłona zakończyła się bez bramek. Po zmianie stron Ariel Wiśniowski otworzył wynik, chwilę później w sytuacji sam na sam bramkę  zdobył Dawid Nabiałek, a podwyższył Jakub Skoczek. Goście ruszyli do odrabiania strat i kontaktowego gola strzelił Jakub Troczka. Wynik zamknął strzałem z połowy boiska Mateusz Teodorczyk, który przelobował debiutującego w barwach Liswarty, Tomasza Pląskowskiego. Stradomianie w Woźnikach spróbują kontynuować skuteczną passę, a Liswarta w pojedynku derbowym zmierzy się z wiceliderem z Panek.
Sparta Lubliniec - MLKS Woźniki 1:2 (1:0)
Pechowo, bo od walkowera ze Stradomiem po remisowym meczu w Częstochowie, rozpoczęła tegoroczne rozgrywki Sparta. Do tego doszło jeszcze pięć porażek, przy dwóch zwycięstwach i ekipa z Lublińca wylądowała na dziesiątym miejscu. Do strefy spadkowej ma już tylko trzy punkty i praktycznie roztrwoniła jesienne zapasy. Pojedynek derbowy z Woźnikami rozpoczął się po myśli miejscowych, którzy po dwóch kwadransach i strzale Rafała Markowskiego objęli prowadzenie. Po zmianie stron goście, a właściwe Radosław Paliga, zapewnił zwycięstwo swojemu zespołowi i ma koncie już 21. bramek. Sparta w środę zamelduje się przy Starzyńskiego i zmierzy się z walczącym z determinacją o utrzymanie Orłem. Woźniczanie na swoim obiekcie sprawdzą dyspozycję Stradomian.  
Pogoń Kamyk - Unia Kalety 2:1 (1:1)
Po porażce w Golcach podopieczni Przemysława Szczypiór chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością, ale rozpoczęli praktycznie jak zwykle, czyli od straty bramki. Karola Kuczerę pięknym uderzeniem z dystansu pokonał Dawid Różański, ale kilka minut później celną „główką” odpowiedział Przemysław Zakrzewski. Po stałym fragmencie gry i ponownie strzałem głową wynik ustalił Tomasz Napieraj. Oba zespoły zajmują miejsca w środku tabeli, ale nadal muszą walczyć o utrzymanie tych bezpiecznych pozycji. Pogoń w Psarach zmierzy się z Orłem, który wylądował w strefie spadkowej. Natomiast Unia podejmie nieobliczalną Wartę, a tu wynik jest sprawą otwartą.
Lotnik Kościelec - Orzeł Psary/Babienica 5:1 (3:1)
Po trzech porażkach Lotnik wreszcie zanotował zwycięstwo i to wysokie, co zadowoliło częściowo kibiców z Kościelca. Niestety sytuacja w tabeli jest nadal tragiczna, ale nie beznadziejna. Rozpoczęło się obiecująco od trzech trafień gospodarzy, którzy  po strzałach Marcina Kiwacza, Piotra Knapika i Mateusza Chobota objęli prowadzenie. Gola do szatni wrzucił Krzysztof Glafik, ale to było wszystko na co było stać przyjezdnych. Po zmianie stron Krzysztof Małolepszy dwukrotnie pokonał Michała Koj. Po kwadransie gry z boiska z powodu czerwonej kartki musiał zejść Marcin Żmuda i to na pewno nie ułatwiło zadania piłkarzom Orła. Lotnik w Kamieńskich Młynach zagra z Wartą, która zbliża się do strefy spadkowej i będzie chciała ten pojedynek rozstrzygnąć na swoją korzyść. Orzeł na swoim boisku i  przed własną publicznością powalczy z Pogonią Kamyk o cenne punkty i liczy na wyjście ze strefy spadkowej.
Piast Przyrów - Orzeł Kiedrzyn 0:1 (0:0)
Orzeł w tym roku przegrał tylko dwa razy, raz zremisował i pięciokrotnie tryumfował, ale to nie wystarczyło, aby opuścić ostatnie miejsce w tabeli. O punkty w przyrowskich Brzózkach nie jest łatwo, ale kiedrzynianie grają ambitnie do końca i po strzale Sebastiana Lachowskiego osiągnęli upragniony cel. Przed nimi bardzo istotny dla układu tabeli mecz z grającą w przysłowiową „kratkę” Spartą Lubliniec. Oba zespoły często rozgrywające swoje mecze na sztucznej nawierzchni mogą stworzyć ciekawe widowisko. Przed przyrowianami trudne zadanie w Golcach.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account