Czteropak Boguckiego

  • Published in News
cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Skra Częstochowa - Raków Częstochowa

Wiele ciekawych meczów obejrzeli kibice Ligi Okręgowej. Było sporo walki, bramek i niespodzianek. Do takiej doszło w Krzepicach, gdzie lubiąca sprawiać psikusy Warta pokonała groźnego u siebie rywala, ale jak się ma takiego strzelca jak Andrzej Bogucki, to życie staje się lepsze. Znicz nadal bez porażki, ale już w najbliższą niedzielę czeka go mecz prawdy w Pankach. Kiedrzyński Orzeł coraz bliżej opuszczenia dołu tabeli, ale przed nim również ciężki pojedynek w Kamyku.

Znicz Kłobuck - Stradom Częstochowa 4:1 (0:1)
Stradomianie w Kłobucku pojawili się z nowym szkoleniowcem, Rafałem Kuczera, który zastąpił Wojciecha Dawidowskiego. Początek meczu był zaskakujący, gdy po stałym fragmencie gry Mateusz Pietrzyk zaskoczył Piotra Węzika, zastępującego Błażeja Stępnia. Po zmianie stron wszystko wróciło jednak do normy. Dwa razy Maciej Wolski, który ma już na koncie 30.trafień oraz Krzysztof Łazowski i Kamil Wojtyra (31.goli) wpisali się na listę strzelców. W niedzielę w Pankach wielki mecz z udziałem Znicza. Dwie najlepsze drużyny zmierzą się w bezpośrednim pojedynku, który może być przełomowym momentem w wyścigu o IV ligę. Podopieczni Adriana Pasieki będą chcieli pokrzyżować kłobuczanom plany i zrewanżować się za porażkę na obiekcie Znicza. - Jedziemy do Panek w pełnym składzie, oczywiście oprócz kontuzjowanego Skoczylasa, rozegrać dobry mecz - zapowiedział Daniel Zalski.
Warta Kamieńskie Młyny - Unia Kalety 4:0 (1:0)
Warta po trzech minimalnych porażkach na wiosnę, przełamała się w Pankach, gdzie nieoczekiwanie zabrała dwa punkty wiceliderowi i w końcu odniosła wysokie zwycięstwo w pojedynku derbowym. Po kwadransie gry na listę strzelców wpisał się Sebastian Dudek wykorzystując rzut karny. Po zmianie stron z rzutu wolnego podwyższył Krzysztof Markowski. Pozostałe bramki zdobyli Michał Zych i Karol Klyta. Dla Unii była to pierwsza porażka w tym roku, a okazja do rehabilitacji w kolejnym pojedynku derbowym, tym razem w Psarach z Orłem. Warta sprawdzi w Truskolasach dyspozycję Olimpii, która przegrała pojedynek derbowy z Pankami, ale tydzień wcześniej wygrała ze Stradomiem w Częstochowie.
Orzeł Kiedrzyn - Lotnik Kościelec 1:0 (1:0)
W Orle metamorfoza i po jesiennym laniu, wiosną nadal pozostaje bez porażki. Najbardziej kiedrzynianie żałują remisów z Amatorem Golce i Unią Kalety, bo już dziś mogliby przekazać „czerwoną latarnię” komuś innemu. Ostatni pojedynek miał dla nich duże znaczenie mentalne i zwycięstwo smakowało podwójnie. Rywalizowali ze sobą nie tylko piłkarze na boisku, ale i dawni koledzy z Rakowa prowadzący oba zespoły. W sobotę kościelczanie zmierzą się u siebie z Amatorem Golce i liczą na kolejne punkty na własnym obiekcie. Wiosną z delegacji jak na razie wracają na tarczy. Przed Orłem w sobotę wielki egzamin w Kamyku, którego Pogoń będzie chciała poprawić swoją nie najlepszą pozycję w tabeli. Również pojedynek bramkarski przyniesie sporo wrażeń, a byli koledzy Karola Kuczery obiecują zapewnić mu sporo pracy. W tym celu trenują na obiekcie trawiastym w Kiedrzynie i zapowiadają ciekawe widowisko.
Orzeł Kiedrzyn - Lotnik Kościelec 1:0 (1:0)
Bramka:
1:0 37’Sebastian Lachowski
Orzeł Kiedrzyn: 77.Oskar Kubik, 28.Łukasz Toborek II, 26.Mateusz Grzybowski, 6.Mateusz Jabłko, 15.Bartłomiej Kaczmarowicz, 9.Sebastian Pluta (75’16.Łukasz Bartosik), 3.Miłosz Socha (82’7.Patryk Kłaczyński), 23.Michał Gładysz, 11.Sebastian Lachowski (89’22.Krystian Jasnos), 5.Łukasz Lechowski, 4.Michał Nowak (55’12.Robert Grządziel). Trener: Sebastian Żebrowski.
Rezerwowi: 42.Dawid Dróżdż, 1.Sebastian Knysak, 21.Marcin Kwaśniewski.
Lotnik Kościelec: 1.Dawid Majchrzak, 21.Adrian Nalepa (60’11.Michał Gawron), 6.Konrad Michalak, 23.Krzysztof Małolepszy, 10.Damian Kotas, 9.Marcin Kiwacz, 3.Tomasz Kielan, 5.Sebastian Kaniowski, 13.Marek Juszczyk, 16.Mateusz Chobot, 7.Łukasz Ciecierski (46’17.Adrian Bodanka)
Rezerwowi: 20.Albert Janeczko, 12.Maciej Pyrz, 15.Piotr Knapik, 22.Kacper Radzik.
Sędziowali: Jacek Stępień, Marcin Sobierajski i Lech Malinowski.
Żółte kartki: Kaczmarowicz, Lachowski - Juszczyk, Michalak.


MLKS Woźniki - Pogoń Kamyk 2:1 (2:1)
Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się w pierwszej odsłonie. Woźniczanie liczyli na odrobienie strat poniesionych w Kościelcu, a piłkarze Pogoni na kolejne zwycięstwo i poprawienie pozycji w tabeli. Po sześciu minutach gry bramkostrzelny Radosław Paliga pokonał Karola Kuczerę. W dwunastej minucie było 1:1 po golu Mateusza Wojciechowskiego, ale Radosław Paliga przywrócił prowadzenie swojemu zespołowi i zapewnił mu cenne trzy punkty i awans na piąte miejsce. Było to jego szesnaste trafienie w tych rozgrywkach. W sobotę woźniczanie jada do Mstowa na spotkanie z nieobliczalną Wartą i liczą na zwycięstwo i kolejny awans w tabeli. Pogoń zmierzy się z Orłem Kiedrzyn i ten mecz na pewno przyniesie sporo emocji. Już w tej chwili podopieczni Sebastiana Żebrowskiego są nazywani „Rycerzami Wiosny”, ale to samo można powiedzieć o mstowianach. Konfrontacja tych drużyn już niebawem w Częstochowie.
Liswarta Krzepice - Warta Mstów 2:4 (0:1)
Mocno podrażniona ostatnią porażką z Olimpią Huta Stara drużyna Warty pojechała z mocnym postanowieniem odrobienia strat. Po dwóch kwadransach gry przyjezdni objęli prowadzenie po strzale głową Andrzeja Boguckiego. Gospodarze po stałym fragmencie gry wyrównali po „główce” Łukasza Kajkowskiego. W podobnych okolicznościach Andrzej Bogucki ponownie pokonał Wiktora Krzemińskiego. Miejscowi ruszyli do odrabiania strat, ale piłka po ich strzałach tylko obijała słupki i poprzeczkę.  Z trafieniem do bramki nie miał natomiast problemów Andrzej Bogucki, który zakończył mecz z przysłowiowym „czteropakiem”. Piotra Dróżdż zdołał pokonać Kacper Nagłowski, ale i tak decydujące trafienia zdali goście. Warta na swoim obiekcie liczy na kolejne „oczka” w starciu z MLKS Woźniki, który z delegacji nie przywozi zbyt wielu punktów. Trener Prometeusz Morawiak ma nadzieję, że będzie mógł skorzystać z większej ilości zawodników i na dobrą dyspozycję swojego snajpera, który w tym sezonie trafił do bramki rywali już 21.razy.
Olimpia Huta Stara - Piast Przyrów 2:4 (0:2)
Olimpia lepsze spotkania przeplata słabszymi i takie rozegrali w sobotę ulegając przyrowianom, którzy odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym roku. Rozpoczęło się po ich myśli po celnych trafieniach Pawła Nowakowskiego i Kamila Smolenia w pierwszej odsłonie. Po zmianie stron Wiktor Dobosz zdobył kontaktowego gola, ale goście zaraz odpowiedzieli bramką Michała Łęgownika. Paweł Kowalczyk złapał kolejny kontakt, ale goście odpowiedzieli decydującym golem Bartłomieja Wiśniewskiego. Zwycięstwo zapewniło im awans na czwarte miejsce. OHS na czternastym miejscu, które jest zagrożone spadkiem. Aby uciec stamtąd podopieczni Łukasza Wlazło muszą w niedzielę wrócić z tarczą z Lublińca, który jedyne punkty w tym roku zgarnął w Truskolasach. Piast będzie chciał pójść za ciosem i pokonać rozbitą po porażce z Wartą, Liswartę Krzepice.
Gmina Kłomnice - Sparta Lubliniec 1:0 (0:0)
W mocno okrojonym składzie pojawili się w Kłomnicach piłkarze Sparty i przypłacili to porażką. Mimo to goście walczyli o jak najlepszy wynik i zdobyli nawet pierwszego gola po strzale Szymona Perkowskiego, który jednak nie został uznany przez sędziego, Sergiusza Dana. Nie miał on wątpliwości po celnym trafieniu Adama Milczarka, jak się okazało jedynym w tym meczu. Okazję na podwyższenie wyniku mieli gospodarze, ale doskonale interweniował Jakub Klepacz, który obronił strzał z „wapna” Bartłomieja Szymczyka. Przed podopiecznymi Przemysława Chobota, którzy zdecydowanie lepiej czują się na swoim obiekcie, trudny wyjazd na Stradom, który pod wodzą nowego szkoleniowca, Rafała Kuczery, przegrał z „urzędu” w Kłobucku, ale na swoim obiekcie będzie wielką niewiadomą. Sparta skorzysta z niedzielnego terminu i w większym zestawieniu zagra z Olimpią Huta Stara.
Olimpia Truskolasy - KS Panki 0:2 (0:2)
Nie mieli łatwego zadania w Truskolasach piłkarze wicelidera, ale wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Przekonali się o tym pankowianie remisując z lokalnym rywalem we wrześniowym pojedynku. Pierwsza bramka padła po dwóch kwadransach gry po golu samobójczym Pawła Mardosza, który skierował piłkę do bramki Roberta Toporka, po strzale Tomasza Pasieki. Tuż przed przerwą wynik ustalił Paweł Wręczycki dobijając strzał głową Michała Załuckiego. Już w niedzielę mecz na szczycie, który na pewno ściągnie na stadion w Pankach mnóstwo kibiców, a kłobuczanie będą chcieli postawić psychologiczna kropkę nad „i”. Olimpia przed własną publicznością będzie się chciała zrehabilitować za ostatnią porażkę w starciu z Wartą Kamieńskie Młyny i podążyć śladem rywala w ucieczce ze strefy spadkowej.
Amator Golce - Orzeł Psary/Babienica 0:0
W mocno okrojonym i odmłodzonym składzie pojawił się Orzeł w Golcach i zdołał wywieźć cenny punkt, pierwszy tegoroczny w delegacji. - Jak się nie strzela bramek, to są takie wyniki - skomentował niemoc strzelecką swoich zawodników Tomasz Czok. - Tyloma niewykorzystanymi sytuacjami bramkowymi można by obdarować kilka spotkań. Wiadomo, ze czujemy niedosyt, ale taka jest piłka - dodał trener Amatora.
Przed Amatorem pojedynek w Kościelcu z cyklu „spotkanie z kolegą z szatni”. W sobotę Cezary Siwy zmierzył się z Sebastianem Żebrowski, a tym razem z Tomaszem Czokiem. Tych panów kibicom piłki nożnej nie trzeba przedstawiać, wiadomo, że na boisku zawsze walczyli do końca i  tak im zostało na ławkach trenerskich. Orzeł w pojedynku derbowym zmierzy się z Unia i będzie chciał powtórzyć wynik z Kalet.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account