Nocoń ustrzelił Gryfa

  • Published in News

Z powodu wielkiego ścisku w środku tabeli częstochowianie balansują pomiędzy strefą spadkową i czubem tabeli. Po remisie w Katowicach i bolesnej porażce na „Lorecie” z Pruszkowem wszystko zaczęło się sypać, ale w Boguchwale w meczu ze Stalą Stalowa Wola nastąpiło miłe przełamanie. Poprawka z Gryfem i „Skrzaty” osiadły na siódmej lokacie mając utrzymanie na wyciągnięcie ręki.

Niestety pojedynek z wejherowianami rozpoczął się nie po myśli miejscowych. Przyjezdni praktycznie zamknęli rywali na ich połowie i za każdym razem byli bliscy objęcia prowadzenia. Słupek, minimalnie przestrzelone strzały i doskonałe interwencje Mikołaja Biegańskiego uchroniły nas zespół przed stratą bramki. Niestety do czasu. Dośrodkowania Adriana Machola z lewej strony nie zdołał przeciąć Oktawian Obuchowski, do piłki dopadł Mateusz Węsierski i pokonał zasłoniętego golkipera Skry. Korzystne dla naszego zespołu rozstrzygnięcia nastąpiły po zmianie stron i rozmowie trenera z zawodnikami podczas przerwy. Wiele ożywienia w grze przyniosło wejście na boisko poturbowanego w Boguchwale Damiana Nowaka. W trakcie meczu maksyma o nie wykorzystanych sytuacjach dała o sobie znać dwa razy. W pierwszej połowie po niecelnym strzale Piotra Noconia i w drugiej po trafieniu w słupek przez Macieja Koziara i nieudanej dobitce Dawida Rogalskiego. Kilka minut później sytuację wykorzystał „Nocek” i zapewnił częstochowianom zwycięstwo.
Po XXVII  kolejce Skra ma dziesięć punktów przewagi nad zespołami ze strefy spadkowej, ale do końca sezonu jeszcze siedem meczów - zdobyć więc można 21 punktów. Trener Paweł Ściebura zachowuje jednak chłodną głowę i mówi: - Przed nami ciężkie mecze i na nich się skupiamy. Na razie nic nie jest rozstrzygnięte. Przed jego podopiecznymi w sobotę ciężki pojedynek w Rybniku, który urwał cenny punkt liderowi w Radomiu. Rybniczanie mają  dziesięć punktów mniej od Skry i balansują nad strefą spadkową. Mają więc o co walczyć.
- Mimo, że przyjechaliśmy w mocno okrojonym składzie, nie grało pięciu podstawowych zawodników, to chłopaki zostawili dużo zdrowia na boisku i chociaż ten jeden punkt im się należał. Byliśmy też bliscy rozstrzygnięcia, ale gospodarzy uratował słupek. Szczęście dopisało gospodarzom. którzy zdobyli dwie bramki po dwóch rykoszetach. Cóż, taka jest piłka, piękna i nieprzewidywalna - podsumował Zbigniew Szymkowicz, trener Gryfa Wejherowo.
- Każdy, kto gra z Gryfem ma trudną przeprawę. Źle weszliśmy ten mecz, bo nie spodziewaliśmy się takiej gry rywala. Na początku nie wykorzystaliśmy sytuacji po strzale Piotra Noconia, a to się zemściło. W szatni powiedzieliśmy sobie, że nie możemy zareagować nerwowo, udało nam się, mieliśmy trochę szczęścia. Nadal musimy pracować, bo do utrzymania jeszcze nam trochę brakuje - ocenił Paweł Ściebura.
- Trochę z początku ten mecz nam się nie układał. Wdaliśmy się w przysłowiową „kopaninę”, a trzeba było trochę inaczej podejść do przeciwnika. Na szczęście wygrywamy mecz i to najbardziej cieszy, bo wiemy jaka była stawka  tego meczu - mówił po meczu strzelec bramek, Piotr Nocoń.


Skra Częstochowa - Gryf Wejherowo 2:1 (0:1)
0:1 14’Mateusz Węsierski
1:1 58’Piotr Nocoń (wolny)
2:1 85’Piotr Nocoń
Skra Częstochowa: 1.Mikołaj Biegański, 16. Konrad Gerega (80’20.Bartosz Skowron), 2.Konrad Poprawa, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski, 17.Krzysztof Napora, 5.Kamil Zalewski, 26.Adam Olejnik, 7.Piotr Nocoń, 23.Dawid Niedbała (73’28.Michał Kieca), 30.Sebastian Siwek (55’9.Damian Nowak). Trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: 12.Łukasz Krzczuk, 11.Dominik Marek, 21.Adrian Błaszkiewicz, 25.Sławomir Ogłaza.
Gryf Wejcherowo: 1.Dawid Leleń, 3.Fabian Kątny, 21.Łukasz Pietroń, 7.Paweł Brzuzy, 18.Adrian Machol, 16.Oskar Ryk, 20.Maciej Koziara, 6.Oskar Sikorski, 9.Dawid Rogalski, 8.Robert Chwastek, 22.Mateusz Węsierski. Trener: Zbigniew Szymkowicz.
Rezerwowi: 12.Wiesław Ferra, 11.Karol Baranowski, 13.Dorian Dmochowski, 14.Mikołaj Formella, 17.Daniel Kwidziński.
Sędziowali: Mirosław Górecki, Marcin Jakowenko, Marcin Kasprzyk, Andrzej Chudy.
Żółte kartki: Węsierski, Ryk (Gryf).

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account