Ajaks i Unia Mistrzami Jesieni

  • Published in News

Piłkarze A-klasy na raty zakończyli rozgrywki, do których powrócą 16.marca. Na czele grupy pierwszej znajduje się Ajaks Częstochowa, który stracił tylko cztery punkty. W drugiej  prowadzi Unia Rędziny, ale za jej plecami są Czarni Starcza, którzy mogą być „czarnym koniem” rundy rewanżowej, gdy tylko powrócą na swój obiekt.

Naprzód Ostrowy - Victoria Częstochowa 0:3 (0:2)
Podopieczni Tomasza Pełki na zakończenie rozgrywek przegrali z Victorią, która przyjechała do Ostrów mocno zmotywowana. Po ostatnim walkowerze za nieprzygotowanie boiska do meczu bardzo chcieli się zrehabilitować i zrobili to przekonywująco. Już w siódmej minucie Dawid Jasiurski otworzył wynik spotkania, a dwadzieścia minut później Bartłomiej Ciura podwyższył. Wynik pod koniec pojedynku zamknął Patryk Kłaczyński. Gospodarze mimo kilku okazji nie zdołali pokonać doświadczonego Michała Brusia.
Liswarta Popów - Orlik Blachownia 2:0 (0:0)
Liswarta po fatalnym początku, „udanie” zakończyła rundę jesienną. Dwa ostatnie zwycięstwa pozwoliły awansować na przedostatnie miejsce i w trochę lepszych nastrojach podopieczni Łukasza Pilarza będą mogli przygotowywać się do rundy rewanżowej. Czeka ich naprawdę wiele pracy, a te dwa sukcesy wiosny jeszcze nie czynią. Przed nimi wiele trudnych pojedynków. W meczu o „sześć oczek” wykorzystali słabość rywala i nadarzającą się okazję na sukces. Bramki zdobyli po godzinie gry Norbert Bzdak i kwadrans później Piotr Góra. Goście nie potrafili wykorzystać gry w przewadze w ostatnich dziesięciu minutach po zejściu z boiska za czerwoną kartkę grającego trenera, Łukasza Pilarza.
Grom Miedźno - Sokół Wręczyca Wielka 3:3 (0:2)
Piłkarze Sokoła po ostatnich dwóch porażkach bardzo chcieli wrócić z Miedźna z kompletem punktów i od razu ostro zabrali się do gry. Już w trzeciej minucie Eryk Dziwiński dał im prowadzenie, a przed przerwą wypożyczony z Kłobucka Dawid Idasz podwyższył. Po zmianie stron ruszyli gospodarze, wywalczyli rzut karny wykorzystany przez Zbigniewa Bochenka. Kilka minut później wyrównał Jakub Chwist, a gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Jarosław Ściubidło strzelając gola samobójczego. Jeden punkt dla przyjezdnych uratował Dominik Wawrzyniak.
Alkas Aleksandria - Płomień Czarny Las 2:1 (0:0)
Do sporej niespodzianki doszło w Aleksandrii, gdzie pretendent do awansu przegrał ważny dla siebie mecz. Zwycięstwo dawało drugie miejsce, a przy dobrych układach pierwsze. Inauguracyjna bramka padła po strzale Macieja Polaka w 56.minucie. Chwilę później Tomasz Stefański doprowadził do wyrównania, ale przed końcem pojedynku Dawid Jankowski dał prowadzenie i zwycięstwo miejscowym, którzy po pięciu porażkach z rzędu udanie pożegnali się ze swoimi kibicami.
Oksza Łobodno - Grom Cykarzew 2:3 (1:0)
Finisz rozgrywek, a w właściwie cała runda, nie ułożyły się po myśli piłkarzy Okszy. Trzy ostatnie mecze przegrali i z trzynastoma punktami uplasowali się na dwunastym miejscu. To na pewno dużo mniej niż planował Przemysław Zachwyc i jego ekipa. Trochę wyżej plasują cykarzewianie, ale oni mają do rozegrania zaległe spotkanie w Dźbowie i nie stoją na straconej pozycji. Dwie bramki dla gospodarzy strzelił kaptan Okszy, Łukasz Kostek, który otworzył i zamknął wynik. Goście po dwóch trafieniach Mariusza Gębskiego i jednym Tomasza Kutaka zapewnili sobie cenne trzy punkty.
Lot Konopiska - Ajaks Częstochowa 1:2 (0:1)
W meczu na szczycie górą był lider z Częstochowy, który po dwóch golach Alexa Bednarka, którego pozbyto się z Kamyka, zapewnił częstochowianom zwycięstwo w meczu i w pierwszej rundzie rozgrywek. Z dwunastoma trafieniami zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Było to siódme zwycięstwo z rzędu podopiecznych Piotra Pawłowskiego i zapewniło im tytuł Mistrzów Jesieni. Gospodarze dopiero w doliczonym czasie gry zdobyli honorowego gola po strzale snajpera Lotu i rozgrywek, Mariusza Figzała, dla którego było to dziewiętnaste trafienie. Mimo porażki utrzymali drugie miejsce wyprzedzając Płomień Czarny Las dwoma punktami.
Płomień Kuźnica Marianowa - Błękitni Libidza 0:4 (0:1)
Trapionej problemami kadrowymi drużynie Płomienia, tym razem udało się zebrać odpowiednia ilość zawodników i powalczyć z podopiecznymi Cezarego Siwego. Ci jednak nie mieli większych problemów z pokonaniem gospodarzy. Dwie bramki zdobył Amadeusz Polak, wynik otworzył Mateusz Grzybowski, a zamknął Michał Bugaj.

LKS Kamienica Polska - Sparta Szczekociny 8:2 (5:1)
Trener Artur Minkina wreszcie dysponował pełną „18” meczową i bez problemów pokonał spadkowicza ze Szczekocin. Po degradacji zespól opuściło wielu podstawowych zawodniów, co przełożyło się na kiepskie wyniki. Szczekocinianie zdołali wygrać zaledwie dwa spotkania i zaliczyli trzy remisy, co skutkuje przedostatnim miejscem w tabeli. Dla gospodarzy cztery bramki zdobył Bartosz Hacaś, dwie Radosław Karasiński i po jednej Marcel Dobosz, Damian Woźniak. Dla przyjezdnych trafili Sebastian Sułkiewicz i Grzegorz Jastrząb.
Orkan Rzerzęczyce - Czarni Starcza 2:6 (1:2)
Czarni bardzo efektownie zakończyli rozgrywki pokonując po raz dziesiąty kolejnego rywala. W związku z modernizacją boiska wszystkie pojedynki rozegrali w delegacji i tylko dwa razy wrócili na tarczy z Rędzin i Myszkowa. Ostatecznie uplasowali się na drugim miejscu, tracąc dwa punkty do Unii Rędziny. Zapowaida się więc bardzo emocjonujący finisz. Trzy bramki zdobył Łukasz Nowak, który po powrocie do gry uzbierał „tylko” piętnaście bramek, ale jeszcze kilka meczów przed nim i być może dobiję do „50”, jak ma to w zwyczaju. Dwa trafienia dołożył Łukasz Krzyczmanik i ma ich w sumie również piętnaście, a jedno  Dominik Badora. Dla przyjezdnych dwie bramki zdobył grający trener, Sebastian Pluta.
Metal Rzeki Wielkie - Unia Rędziny 4:3 (1:0)
Do sporej niespodzianki doszło w Rzekach Wielkich, gdzie faworyt rozgrywek uległ beniaminkowi. Po bramce Dominika Kaloty gospodarze objęli prowadzenie, ale losy pojedynku rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie. Po wznowieniu gry wyrównał Michał Komorowski, podwyższył sześć minut później Maciej Mielczarek, ale po tym samym czasie ponownie do remisu doprowadził Michał Komorowski. Gospodarze po golach Łukasza Żurka i Damiana Barysia wyszli na  prowadzenie, a gości stać było tylko na gola kontaktowego Oskara Operacza. Jednak miejscowi przez ostatnie kilka minut zdołali utrzymać zwycięstwo.
LZS Mrzygłód - Kmicic Kruszyna 6:0 (5:0)
Sąsiedzi w ligowej tabeli zmierzyli się w pojedynku o „6”. Kruszynianie w przypadku zwycięstwa mieli szansę na awans na piątą lokatę. Jednak myszkowianie dość szybko wybili im ten pomysł z głowy. Przez pierwsze 45. minut Mateusz Wosik, Patryk Czerwiński i trzykrotnie niezawodny Piotr Prusko pokonali Mariusza Klekota. „Prusi” zakończył pierwszą rundę z 23.bramkami. W drugiej części pojedynku gra się uspokoiła i na listę strzelców wpisał się tylko Mateusz Wosik. Ostatnie dziesięć minut goście grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Jacka Włodarka, ale utrzymali wynik i szóste miejsce w tabeli.
Jura Niegowa - KS Złoty Potok 3:2 (0:1)
Wielkie derby w Niegowie rozpoczęły się od bramki Rafała Kolana, a po zmianie stron podwyższył Robert Lamch i tym samym wydawało się, że do powtórki pójdą wyniki z zeszłego sezonu, kiedy to wygrywali goście. Złoty Potok pokonał wówczas podopiecznych Marcina Nowaka 3:0, natomiast w Alei Klonów lepsi byli niegowianie, którzy skromnie zwyciężyli 1:0. Po godzinie gry do głosu doszli miejscowi i po bramkach Artura Resiaka z karnego, Rafała Baciora oraz Damiana Kusaja odnieśli cenne zwycięstwo.  
Start Soborzyce - Sokół Olsztyn 5:0 (1:0)
Soborzyczanie bardzo liczyli na miejsce na podium, ale poza zwycięstwem nad Sokołem musieli czekać na wyniki Kamienicy. Ta jednak bez problemów wygrała dwa ostatnie pojedynki i zajęła miejsce na najniższym stopniu podium. Olsztynianie pojawili się w Soborzycach bez rezerwowych, ale od razu ruszyli na bramkę Dawida Urbańskiego i byli bliscy zdobycia prowadzenia, ale piłka po strzale Pawła Frądczaka trafiła w słupek. To był sygnał ostrzegawczy dla miejscowych, którzy zabrali się do gry i zaczęli zdobywać kolejne bramki. Dwa razy trafił Kamil Sztymala oraz Sebastian Łopuszyński, Jakub Wodzisławski i Artur Mysłek. Było to szóste z rzędu zwycięstwo podopiecznych Artura Mysłek, a ósme bez porażki.
Dąbrowianka Dąbrowa Zielona - Pilica Koniecpol 0:6 (0:3)
Podopieczni Jarosława Groszka,  po dokonaniu kilku wzmocnień, zaczęli zdobywać punkty, poczynając od wygranej w Złotym Potoku, gdzie zaliczyli pierwsze „oczka”. Od tamtej pory odnieśli cztery zwycięstwa i awansowali na jedenaste miejsce. Dąbrowianka, która teraz zamyka tabelę, odniosła tylko jedno zwycięstwo z Metalem Rzeki Wielkie. Katami Dąbrowianki okazali się bracia Nidzińscy. Kamil zdobył trzy gole, Paweł dwa, a do egzekucji dołożył się Ernest Marczak.

Victoria Częstochowa - Liswarta Popów 7:0 (3:0)
Efektownym zwycięstwem zakończyli pierwszą część sezonu piłkarze Dawida Krzętowskiego. Po organizacyjnej wpadce, zrewanżowali się wygraną w Ostrowach i u siebie ze słabiutką Liswartą. Trzy bramki zdobył Robert Grządziel, po jednej dołożyli Dominik Kurek, Dawid Jasiurski, Natan Śpiewak oraz Bartłomiej Kaczmarowicz. Dzięki temu zwycięstwu utrzymali dobre, czwarte miejsce i kontakt z czołówką. Popowianie już wcześniej odstąpili blachownianom „czerwoną latarnię”, ale częstochowska ekipa okazała się za silna na kontynuację dobrej passy. Wystąpili również osłabieni brakiem swojego trenera pauzującego za kartki, Łukasza Pilarza.
Błękitni Libidza - Ajaks Częstochowa 0:3 (0:2)
Pożegnalny występ Cezarego Siwego z Libidzą nie wypadł zadowalająco. Mimo, że grali z liderem, ale rozmiary porażki są zaskakujące, chociaż Lot Konopiska również wygrał tutaj wysoko, 5:1. Już po siedmiu minutach goście potężnym strzałem z 20.metrów Józefa Chmielewskiego objęli prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli doskonała okazją, ale piłka z bliskiej odległości poszybowała nad bramką. Gola do „szatni” po dobitce strzału Alexa Bednarka zdobył Kamil Kasztelan. Wynik w sytuacji sam na sam ustalił Kacper Klamut. Do Libidzy powraca Wojciech Kozak.
Płomień Kuźnica Marianowa - Grom Cykarzew 1:4 (1:3)
Płomień tylko raz na swoim boisku zdołał pokonać rywala, Sokoła Wręczyca Wielka. Dużo skuteczniej gra w delegacji, gdzie wygrał dwa razy i raz otrzymał walkower przy Krakowskiej w Częstochowie. Cykarzewianie zakończyli pierwszą rundę trzema zwycięstwami z rzędu i na szóstej lokacie. Wynik dwiema bramkami otworzył Tomasz Kutak, kontaktowego i honorowego gola zdobył Marcin Gajda, a tuż przed zejściem do szatni na przerwę strzelił  Tomasz Jarczok. Wynik po wznowieniu gry ustalił Krzysztof Kiwacz.

Orkan Rzerzęczyce - LKS Kamienica Polska 1:3 (0:1)
Ostatnim akordem zmagań w drugiej grupie było zaległe spotkanie Orkanu i Kamienicy. Był to również pożegnalny występ Sebastiana Pluty. Gospodarze przystąpili do meczu w „11” i tym samym ułatwili podopiecznym Artura Minkiny zwycięstwo i utrzymanie trzeciego miejsca w tabeli. Pierwsza bramkę po pół godziny gry strzelił Bartosz Hacaś. Po zmianie stron dwa razy na listę strzelców wpisał się Damian Woźniak. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Kamil Ołdakowski.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account