Bez cudów na „Lorecie”

  • Published in News

Skrzacy walczyli o przedłużenie bardzo dobrej serii. Na przeszkodzie stanął spadkowicz z Łęcznej z legendarnym Franciszkiem Smuda na ławce trenerskiej, który po raz drugi poprowadził Górnika. Dodatkowo nasz szkoleniowiec miał problemy kadrowe. Udało się jednak ugrać jeden punkt i zachować miano drużyny niepokonanej od pięciu kolejek, czyli od wizyty na łódzkim Widzewie i od tamtego meczu nie stracić gola.

Przeciwko Górnikowi trener Paweł Ściebura musiał wprowadzić do składu dwie korekty. W miejsce kontuzjowanego Adama Olejnika pojawił się Sławomir Ogłaza, a za „wykartkowanego” Wojciecha Jurka wystąpił Konrad Gerega. Ten drugi wrócił na boisko po 15. miesiącach przerwy spowodowanej urazem kolana. Operacja, żmudna rehabilitacja i budowanie formy zajęły mnóstwo czasu.
- Piętnaście miesięcy cierpliwości, pracy, wytrwałości w tym co się robi. Mogłem zagrać, wrócić do gry z kolegami, poczuć adrenalinę boiskową, bo nie ukrywam trochę mi tego brakowało - powiedział Konrad Gerega.
Pierwszy fragment meczu to twarda, agresywna walka z obu stron. Piotr Nocoń potężnym uderzeniem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć Patryka Rojka, ale ten przeniósł piłkę nad poprzeczkę. Po główce Michała Markowskiego udanie interweniował Łukasz Krzczuk, a dobitka Pawła Wojciechowskiego wylądowała na bocznej siatce.
Druga odsłona to ciągły napór gości i nasze kontrataki. Udane interwencje Łukasza Krzczuka i niewykorzystane sytuacje Damiana Nowaka. Goście, po strzałach Kamila Pajnowskiego po wznowieniu gry i w końcówce wprowadzonego z ławki rezerwowych Dawida Dzięgielewskiego, nie wykorzystali swoich szans.
- Ciężko nam było przystosować się do gry na sztucznej nawierzchni, ale częstochowianie mają podobny problem grając na wyjazdach. W tej klasie rozgrywkowej występują już zawodnicy na kontraktach i nie powinno im to stwarzać większych problemów - powiedział Franciszek Smuda, który jest po operacji kolana i kuśtykając o kuli skierował się do autokaru posyłając na konferencję swojego asystenta.
- My się cieszymy, mimo wszystko, ze zdobytych punktów. Mieliśmy sporą przewagę jeżeli chodzi o grę, kilka okazji stworzyliśmy, nie udało się tych bramek zdobyć. Gospodarze też mieli swoje sytuacje po bardzo szybkich kontrach i w związku z tym uważam, że remis jest sprawiedliwy. Nie było to łatwe spotkanie - ocenił Marcin Broniszewski, asystent trenera Franciszka Smudy.
- Było to dla nas trudne spotkanie, ponieważ to Górnik był częściej przy piłce, lepiej grał w ataku pozycyjnym, wynikało to z dużej jakości indywidualnej zawodników, którzy mają bardzo duże doświadczenie - ocenił Paweł Ściebura.
- Pewien niedosyt jest, bo mogliśmy ten mecz wygrać. Z drugiej strony mogliśmy też przegrać. Na pewno remis i punkt wywalczony w spotkaniu z Radomiakiem ucieszył nas bardziej niż ten wywalczony z Górnikiem - stwierdził Oktawian Obuchowski.
Poczynaniom swoich byłych i być może przyszłych kolegów przyglądali się gracz GKS-u Katowice, Daniel Rumin i bramkarz Polonii Poraj, Mateusz Kos.
Po wizycie Franciszka Smudy w sobotę zawita na Loretańską Ruch Chorzów. Mecz z czternastokrotnym Mistrzem Polski rozpocznie się o godzinie 13.00.
Skra Częstochowa  - Górnik Łęczna 0:0
Skra Częstochowa: 12.Łukasz Krzczuk, 16.Konrad Gerega, 21.Adrian Błaszkiewicz, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski, 17.Krzysztof Napora (68’23.Dawid Niedbała), 5.Kamil Zalewski, 25.Sławomir Ogłaza (74’30.Sebastian Siwek), 7.Piotr Nocoń, 28.Michał Kieca, 9.Damian Nowak. Trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: 13.Mikołaj Biegański, 14.Maciej Buławski, 19.Bartosz Skowron, 29.Konrad Poprawa.
Górnik Łęczna: 1.Patryk Rojek, 21.Jakub Zagórski, 13.Michał Markowski, 2.Tomasz Midzierski, 5.Kamil Pajnowski, 11.Patryk Szysz, 6.Paweł Sasin, 7.Tomasz Tymosiak, 14.Adrian Łuszkiewicz (89’93.Dawid Dzięgielewski), 30.Mohamed Essam (76’22.Robert Pisarczuk), 28.Paweł Wojciechowski. Trener: Franciszek Smuda.
Rezerwowi: 77.Tomasz Miedzierski, 20.Bartłomiej Kukułowicz, 64.Łukasz Sosnowski, 70.Kamil Bętkowski, 88.Piotr Rogala.
Sędziowali: Karol Rudziński, Piotr Kurt, Jacek Makowski, Damian Krumplewski.
Żółte kartki: Ogłaza - Markowski, Sasin.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account