Ciekawy mecz w Golcach

  • Published in News

Nie miały szczęścia lublinieckie drużyny, które solidarnie przegrały swoje mecze z koalicją częstochowską, a właściwie bardziej z kłobucką. Meczem, który zelektryzował kibiców był pojedynek niepokonanego Znicza z Golcami. Spora grupa kibiców, zawodników z innych klubów, była świadkiem dobrego i emocjonującego do końca meczu.

Pogoń Kamyk - Sparta Lubliniec 3:2 (3:1)
Również wielu sympatyków piłki pojawiło się w piątkowy wieczór w Kamyku, gdzie w blasku reflektorów podopieczni Przemysława Szczypiór pokonali wyżej notowaną Spartę Lubliniec. Gospodarze rozpoczęli od szybkiego trafienia Kamila Trójczaka, a kwadrans później podwyższył Patryk Czyż pozyskany z Gromu Cykarzew. Dziesięć minut później Roland Skolik zdobył kontaktowego gola, ale jeszcze przed przerwą dał o sobie znać wspomniany Patryk Czyż, który rozegrał bardzo dobre spotkanie. Goście dopiero w doliczonym czasie gry odpowiedzieli celnym trafieniem Łukasza Chmiela z rzutu wolnego. Pogoń w sobotę powalczy o kolejne punkty przy Sabinowskiej ze Stradomiem, a Sparta w niedzielę zmierzy się z nieobliczalną Wartą Mstów.
Warta Kamieńskie Młyny - Liswarta Krzepice 1:2 (0:1)
Warta kolejny mecz przegrywa w pechowych okolicznościach, dając przeciwnikowi w prezencie bramkę samobójczą. Tak było między innymi w pojedynku ze Zniczem Kłobuck. Tym razem Krzysztof Majchrowski otworzył wynik pokonując swojego kolegę, Piotra Gruca. Zaraz po przerwie podwyższył Mateusz Spaczyński, a gospodarze swojego honorowego gola zdobyli pod koniec meczu po trafieniu Sebastiana Dudka, byłego gracza Śląska Wrocław. Na więcej zabrakło już czasu. Być może w sobotę będą mieli większego farta w przyrowskich Brzózkach, ale stamtąd bardzo ciężko wywieźć punkty. Liswarta równie skutecznie gra na swoim obiekcie i na pewno nie ułatwi zadania woźniczanom.
MLKS Woźniki - Olimpia Huta Stara 0:1 (0:1)
Olimpia, po dziewięciu meczach bez wygranej, odniosła wreszcie upragnione zwycięstwo i to na wyjeździe. Był to jej pierwszy sukces w delegacji, a do tej pory przywiozła po punkcie z Truskolasów i Kamieńskich Młynów. Zwycięstwo zapewnił Wiktor Dobosz pokonując Przemysław Skrobka w pierwszej części pojedynku. Podopieczni Łukasza Wlazło będą chcieli pójść za ciosem i pokonać u siebie outsidera z Kiedrzyna. Woźniczan pałających chęcią wyrównania strat czeka wizyta w Krzepicach, ale stamtąd komplet punktów wywiózł do tej pory tylko zespół Olimpii Truskolasy i jedno „oczko” Orzeł z Psar.
Unia Kalety - Olimpia Truskolasy 0:1 (0:1)
Wspomniana Olimpia również z Kalet przywiozła pełną pulę, chociaż dokonała tego jeszcze wcześniej podczas wizyty w Mstowie. Dla kalecian była to trzecia porażka w tym sezonie na swoim obiekcie, i z Olimpią przegrali po raz trzeci w historii. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Dawid Wojtyra, dla którego było to siedemnaste trafienie w tych rozgrywkach. Kalecianie na odrobienie strat raczej nie mają co liczyć, bo wizyta u podrażnionych ostatnim remisem kłobuczan nie wróży nic dobrego. Również w sobotę Olimpia sprawdzi formę Orła Psary/Babienica po porażce u siebie z Pankami.
Orzeł Psary/Babienica - KS Panki 1:2 (1:1)
Piątą porażkę z rzędu, a szóstą ogółem, zaliczyli piłkarze Adama Młynka. W dużo lepszych nastrojach wracali do domów pankowianie, którzy po raz jedenasty odnieśli zwycięstwo w tych rozgrywkach i daje im to pozycję wicelidera. Mecz rozpoczął się po myśli przyjezdnych i po kwadransie gry, po strzale Łukasza Rabiniaka, objęli prowadzenie. Po dziesięciu minutach wyrównał Marcin Żmuda, który ostatnie pięć minut oglądał z trybun po czerwonej kartce. Zwycięskiego gola goście uzyskali po strzale samobójczym Damiana Kaciczaka. W sobotę Orzeł powalczy o punkty w Truskolasach, a podopieczni Adriana Pasieki będą podejmować Lotnika, który przegrał trzy ostatnie spotkania. Lotnik z delegacji jeszcze nie wrócił z tarczą, a jeden punkt przywiózł z Mstowa.
Lotnik Kościelec - Stradom Częstochowa 1:2 (1:0)
Mecz sąsiadujących ze sobą zespołów zakończył się sukcesem gości. Lotnik przegrał trzeci mecz z rzędu i jego sytuacja staje się coraz mniej ciekawa. W meczu o tzw. „sześć punktów” okazję wykorzystał Stradom i zepchnął kościelczan na XVI miejsce. Pojedynek rozpoczął się po myśli Piotra Ojczyka i jego podopieczni objęli prowadzenie w dziewiątej minucie po strzale Damiana Kotas. Dopiero pod koniec spotkania Ariel Wiśniowski i Mateusz Pietrzyk dali prowadzenie stradomianom i trzy punkty. Czy pójdą za ciosem i wygrają po raz trzeci z rzędu?. Tym razem ich dyspozycję sprawdzi Pogoń  Kamyk opromieniona wygraną ze Spartą Lubliniec.  Patrząc na tabelę i dyspozycję Lotnika, to o sukces w Pankach będzie bardzo trudno, ale piłka nie takie niespodzianki widziała.
Warta Mstów - Piast Przyrów 6:1 (1:1)
O takiej możemy mówić po meczu w Mstowie, gdzie nieobliczalna Warta pokonała zespół z czuba tabeli. Zaskakująca jest nie tyle porażka przyrowian, co jej rozmiary, a wszystko się rozstrzygnęło w drugiej odsłonie. Jedną bramkę strzelił Damian Kowalczyk, dwie Michał Kowalczyk, a trzy Andrzej Bogucki, który ma już dziesięć trafień na koncie. Honorowego gola z rzutu wolnego zdobył Tomasz Smoleń. Mstowianie awansowali o jedno miejsce, a przyrowianie spadli o jedno w dół. Jak będzie się przedstawiać sytuacja w  tabeli po sobotnich i niedzielnych pojedynkach zobaczymy po meczach Piasta z Wartą Kamieńskie Młyny i Warty Mstów w Lublińcu.  
Amator Golce - Znicz Kłobuck 2:2 (2:1)
Powiatowe derby przyniosły to, na co czekają kibice piłkarscy. Walka od pierwszej do ostatniej minuty, emocje, bramki. Wszystko to było, a zabrakło jedynie sprzyjającej aury, która nie odstraszyła jednak wiernych fanów, i nie tylko, obu zespołów. Pomimo ciągle padającego deszczu i przenikliwego zimna walka trwała od pierwszego do ostatniego gwizdka. Jeszcze w zamykającej akcji meczu Grzegorz Kędzierski potężnym strzałem z rzutu wolnego sprawdził umiejętności Błażeja Stępnia, który z największym trudem uratował remis dla Znicza. Zresztą wszystkie bramki padły właśnie po stałych fragmentach gry. O dużym pechu może mówić Krzysztof Łazowski, który przynajmniej trzy razy mógł wpisać się na listę strzelców.  Z remisu chyba najbardziej zadowolony był Marcin Nowak, związany z Amatorem i Zniczem, który w rozmowie z prezesem Danielem Zalskim, wytłumaczył, że okrągłą liczbę zwycięstw (40) będzie łatwiej zapamiętać. Cała rozmowa z Marcinem Nowakiem. TUTAJ. Pomimo remisu Znicz wciąż pozostaje niepokonany od 41. meczów. W sobotę podopieczni Tomasza Juszczyka zagrają z Unią Kalety, a „Koguty” powalczą w Kłomnicach.


Amator Golce - Znicz Kłobuck 2:2 (2:1)
Bramki:
1:0 10’Radosław Werner (karny)
2:0 25’Patryk Chajduś (głową)
2:1 29’Dawid Korczak (głową)
2:2 74’Jakub Juszczyk (głową)
Amator Golce: 12.Przemysław Woldan, 19.Robert Brzęczek, 4.Patryk Chajduś, 27.Jakub Ignatowicz, 7.Grzegorz Kędzierski, 3.Piotr Kotas, 28.Dorian Matyja, 10.Kamil Młyńczyk, 14.Radosław Werner, 9.Michał Wróblewski (88’11.Tomasz Brzęczek), 13.Dawid Żyzny. Trener: Tomasz Czok.
Rezerwowi: 30.Tomasz Czok, 21.Dawid Kasperkiewicz, 23.Jakub Nogal, 31.Maciej Popławski, 99.Adrian Sikorski.
Znicz Kłobuck: 1.Błażej Stępień, 10.Konrad Skoczylas (69’6.Mateusz Jabłko), 22.Maciej Wolski, 20.Miłosz Bielecki, 9.Kamil Ciapa, 21.Jakub Juszczyk, 5.Karol Kasprzyk, 19.Łukasz Kmieć, 4.Dawid Korczak, 97.Krzysztof Łazowski, 27.Kamil Wojtyra. Trener: Tomasz Juszczyk.
Rezerwowi: 17.Ariel Mikołajczyk, 14.Marcin Sroka, 13.Rafał Staśkiewicz, 30.Piotr Węzik.
Sędziowali: Jakub Barczyk, Oskar Sikora i Mateusz Malinowski.
Żółte kartki: Matyja, Ignatowicz, Kotas, Brzęczek, Werner - Wojtyra, Kmieć, Łazowski.
Orzeł Kiedrzyn - Gmina Kłomnice (odwołany po intensywnych opadach deszczu)
Niestey boisko na Starzyńskiego swoje lata świetności ma już za sobą i po większych opadach deszczu tworzą się kałuże uniemożliwiające rozgrywanie meczów piłkarskich. Kiedrzynianie zagrają teraz z sąsiadem w ligowej tabeli, Olimpią Huta Stara, a do Kłomnic zajedzie Amator Golce podbudowany remisem ze Zniczem.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account