Udana delegacja

  • Published in News

Ostatni wyjazdowy mecz tej jesieni rozegrali piłkarze Skry. W Siedlcach zmierzyli się z sąsiadem w ligowej tabeli i spadkowiczem, Pogonią. Pokonując rywala awansowali na XIV miejsce i opuścili strefę spadkową. Mamy nadzieję, że na zawsze. Teraz przed częstochowianami seria meczów na własnym obiekcie.

W pierwszej części meczu gospodarze rozpoczęli od zmasowanych ataków, ale z czasem podopieczni Pawła Ściebury coraz częściej dochodzili do głosu. Swoje okazje mieli Krzysztof Napora, Damian Nowak i Michał Kieca. Ten ostatni skorzystał z prezentu od bramkarza Pogoni, Rafała Misztala, i wykończył strzał Damiana Nowaka. Druga część rozpoczęła się pechowo dla przyjezdnych, z powodu urazu boisko musiał opuścić Damian Nowak. Po godzinie gry sędzia Marcin Szczerbowicz za „nastrzeloną” rękę Oktawiana Obuchowskiego  podyktował rzut karny, ale nasz bramkarz pewnie obronił strzał Adriana Paluchowskiego. Pięć minut później mógł wyrównać Tomasz Margol, ale skutecznie interweniował Łukasz Krzczuk, który rozegrał znakomite spotkanie. Przyjezdni mogli podwyższyć, ale w 85. min. Mariusz Holik uderzył piłkę głową z pięciu metrów, ale trafił w słupek, a wszyscy już widzieli piłkę w bramce.
- Był to dla nas bardzo trudny mecz. Wiedzieliśmy, że jakościowo Pogoń nie jest tak słabym zespołem jakby wskazywało miejsce w tabeli. Początek od razu pokazał, że nie będzie tutaj łatwo. Po pierwszych dwudziestu minutach okrzepliśmy i udało się zdobyć bramkę. W drugiej połowie wiedzieliśmy, że będziemy musieli się bronić, bo Pogoń zaatakuje  i tak się stało. Była blisko wyrównania, ale w bramce świetnie spisywał się Łukasz Krzczuk i udało nam się utrzymać wynik do końca - mówił Paweł Ściebura.
- Mecz, myślę że dobrze zaczęliśmy. To my byliśmy stroną dominującą, jednak Skra to zespół, którego największym atutem jest to, jak funkcjonują jako drużyna na boisku, chodzi o cechy wolicjonalne. Popełniliśmy prosty błąd przy bramce i w pierwszej połowie ta nasza gra zaczęła się rwać. W drugiej połowie znowu ruszyliśmy, mieliśmy sytuacje, niestety nie udało nam się doprowadzić do wyrównania - stwierdził Krzysztof Pawlusiewicz
W związku z tym, że jesienią rozegrane zostaną cztery kolejki z rundy wiosennej, II-ligowcy jeszcze pięć razy wybiegną na boiska, a „Skrzacy” rozegrają wszystkie mecze na „Lorecie”. Na zakończenie pierwszej rundy z Siarką Tarnobrzeg, a potem już rewanże z Radomiakiem Radom, Górnikiem Łęczna,  Ruchem Chorzów  i GKS-em Bełchatów. Jak widać żaden z tych meczów nie będzie łatwy, ale częstochowianie  po wizycie na Widzewie okrzepli i nabrali pewności siebie.
Pogoń Siedlce - Skra Częstochowa 0:1 (0:1)
Bramka:
0:1 28’Michał Kieca
Pogoń Siedlce: 12.Rafał Misztal, 77.Adam Pazio (83’7.Paweł Garyga), 8.Tomasz Margol, 19.Maciej Wichtowski, 11.Dariusz Brągiel (62’9.Kamil Walków), 17.Mateusz Bochnak (83’24.Sebastian Pociecha), 21.Piotr Marciniec (70’21.Damian Mosiejko), 16.Bartosz Wiktoruk, 18.Andrzej Rybski, 6.Adam Mójta, 87.Adrian Paluchowski. Trener: Krzysztof Pawlusiewicz.
Rezerwowi: 4.Armin Pjetrovic, 5.Sebastian Krawczyk, 95.Piotr Smołuch.
Skra Częstochowa: 12.Łukasz Krzczuk, 20.Wojciech Jurek, 21.Adrian Błaszkiewicz, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski, 17.Krzysztof Napora (86’11.Karol Tomczyk), 5.Kamil Zalewski (77’25.Sławomir Ogłaza), 26.Adam Olejnik, 7.Piotr Nocoń, 28.Michał Kieca (89’22. Maciej Buławski), 9.Damian Nowak (47’23.Dawid Niedbała). Trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: 6.Konrad Poprawa, 16.Konrad Gerega, 13.Damian Ziarko.
Sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Żółte kartki: Margol, Misztal, Wichtowski, Mosiejko - Obuchowski, Ogłaza.
Widzów: 926.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account