Sensacja w Truskolasach

  • Published in News

Do sporej niespodzianki doszło w Truskolasach, gdzie Amator doznał pierwsze porażki. Miano niepokonanego zachował już tylko Znicz, który śrubuje kolejne rekordy. Zakotłowało się w Mstowie, a zwycięsko wypłynęła ekipa z Kamieńskich Młynów. Dobrą dyspozycją strzelecką wykazali się zawodnicy „okręgówki”, którzy 47.razy trafiali do bramek rywali.

Sparta Lubliniec - Lotnik Kościelec 5:2 (2:0)
Sparta po porażce w pojedynku derbowym z Unią Kalety, tym razem od pierwszych minut zabrała się do strzelania bramek. W pierwszej odsłonie „dwupakiem” popisał się Damian Kosiński, w drugiej  Bogusław Borowiec ustrzelił klasycznego hattricka i ma na koncie piętnaście trafień. Po godzinie gry trener Adam Kręciesia wprowadził kilka zmian i wówczas do głosu doszli goście, którzy w końcówce pojedynku zaznaczyli swoją wizytę w Lublińcu dwoma bramkami rezerwowych, Marcina Kiwacza i  Adrian Bodanka. Przed „Spartanami” wizyta w Kamyku, którego Pogoń gra w przysłowiową kratkę, ale na pewno będzie się chciała zrehabilitować przed własną publicznością za sensacyjną porażkę z Wartą Mstów u siebie i ostatnią w Przyrowie. „Lotników” czeka pojedynek ze Stradomiem, który zdobył  cenne punkty na Orle Psary/Babienica.
Olimpia Truskolasy - Amator Golce 4:1 (3:1)
W normalnych okolicznościach porażka wicelidera z zespołem z dołu tabeli można by uznać za sensację, ale jak wiadomo - derby rządzą się swoimi prawami. Wszystko rozpoczęło się zgodnie z planem i Dawid Gierczak dał prowadzenie gościom już w drugiej minucie. Do akcji wkroczyli miejscowi i jeszcze przed przerwą zaaplikowali przyjezdnym trzy bramki po strzałach Dawida Wojtyra, Marcina Zalewskiego i Cezarego Tomzińskiego. Po zmianie stron Dawid Wojtyra zdobył swoją szesnastą bramkę w tych rozgrywkach i ustalił wynik pojedynku. W sobotę truskolasanie powalczą w Kaletach  z sąsiadem w ligowej tabeli w meczu o „sześć punktów”. W niedzielę w Golcach mecz na szczycie ze Zniczem Kłobuck, który można śmiało określić meczem kolejki. Emocji na pewno nie zabraknie.
Warta Mstów - Warta Kamieńskie Młyny 3:5 (1:3)
„Warciane derby” dla podopiecznych Ireneusza Adamskiego, którzy nie przegrali czterech ostatnich meczów. W zimowym okienku do klubu powróci dwóch zawodników, którzy z trenerem Łukaszem Bereta tuż przed rozpoczęciem rozgrywek przeszli do Szczakowianki. Trenera już nie ma w Jaworznie, gdyż przeniósł się do Gwarka Ornontowice. Gdy uda się zakontraktować jeszcze dobrego napastnika, to WKM może sprawić wiele niespodzianek. Bliski takiej był w pojedynku ze Zniczem, ale strzałem samobójczym zapewnili gościom zwycięstwo. W Mstowie, pogromcom Pogoni Kamyk, nie pozostawili złudzeń, kto jest lepszy. Dla miejscowych bramki zdobyli  Michał Kowalczyk, Damian Kowalczyk i Andrzej Bogucki, który w doliczonym czasie gry zamknął wynik. Dwie bramki dla przyjezdnych strzelił Krzysztof Markowski, po jednej dołożyli Sebastian Dudek, Mateusz Klyta i Oskar Krawczyk. Mstowianie ponownie zagrają u siebie, tym razem z Piastem Przyrów, a do Kamieńskich Młynów przyjedzie krzepicka Liswarta.
Znicz Kłobuck     - Orzeł Kiedrzyn 9:0 (2:0)
Po raz czterdziesty z rzędu triumfowali podopieczni Tomasza Juszczyka, w tym po raz trzynasty w rozgrywkach Ligi Okręgowej. Imponujący jest również bilans bramkowy i daje średnio prawie pięć bramek na mecz. Nic dziwnego jak się ma takich snajperów jak Kamil Wojtyra i Maciej Wolski. Pierwszy przewodzi z dwudziestoma bramkami w klasyfikacji strzelców, a Maciej Wolski strzelając swoim byłym kolegom cztery gole, ma ich na koncie dziewiętnaście. Po jednym trafieniu zaliczyli Krzysztof Łazowski i Mateusz Jabłko, który w zeszłym sezonie również grał w Orle. Po tym meczu oba zespoły umocniły się na swoich pozycjach - Znicz pierwszej, a Orzeł ostatniej. Przed Zniczem ciężki wyjazd do Golców, a Orzeł, również w niedzielę, powalczy o pierwsze zwycięstwo z Gminą Kłomnice.
Gmina Kłomnice - MLKS Woźniki 0:2 (0:0)
Podopieczni Jana Spychalskiego przegrali drugi mecz na swoim obiekcie, czego bardzo nie lubią robić. Dokonał tego po Pogoni Kamyk również sąsiad w ligowej tabeli, zespół MLKS-u. Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w ostatnim kwadransie. Wynik otworzył Michał Łoboda, a zwycięstwo przypieczętował Robert Dzierzan. Kłomniczanie będą chcieli odrobić straty w Częstochowie przy Starzyńskiego nad pozostającym bez zwycięstwa Orłem. Woźniczanie będą podejmować pozostającą bez sukcesu w delegacji Olimpię Huta Stara.
Olimpia Huta Stara - Liswarta Krzepice 0:3 (0:1)
Podopieczni Łukasza Wlazło od dziewięciu kolejek nie odnieśli ligowego zwycięstwa. Skutkuje to przedostatnią pozycją w ligowej tabeli. Liswarta nie najlepiej prezentuje się w meczach wyjazdowych, ale tym razem pokonała swojego przeciwnika zdecydowanie. Gospodarze od pierwszych minut ruszyli z animuszem, ale to Jakub Mikołajczyk umieścił piłkę w siatce miejscowych. Po zmianie stron uczynili to również Rafał Kasprzak i tuż przed zakończeniem meczu, Łukasz Kilian. Na kwadrans przed końcem pojedynku Michał Sitek za faul na Miłoszu Szczepańskim otrzymał czerwoną kartkę. Przed Liswartą kolejny wyjazd, tym razem do Kamieńskich Młynów. Warta po czterech meczach bez porażki będzie chciała podtrzymać dobrą passę. Przed OHS ciężki wyjazd do Woźnik i szansa na pierwszy wyjazdowy sukces nie jest zbyt duża.
Stradom Częstochowa - Orzeł Psary/Babienica 3:0 (0:0)
Podopieczni Wojciecha Dawidowskiego grają coraz lepiej, jednak zwycięstwa przeplatają porażkami, ale minimalnymi. Tym razem pokonali „równo” grającą ekipę Orła, którego bilans do soboty wynosił cztery. Tyle samo zwycięstw, remisów i porażek. Częstochowianie tuż po rozpoczęciu drugiej połowy zadali pierwszy cios osłabionej ekipie Adama Młyna, a jego autorem był Mateusz Teodorczyk. Dwadzieścia minut później ten sam zawodnik po raz drugi pokonał Michała Koj. Wynik zamknął Mateusz Pietrzyk zapewniając gospodarzom trzy cenne punkty. Przed nimi wyjazd do Kościelca, gdzie wynik będzie sprawą otwartą. Orzeł będzie się chciał zrehabilitować przed własną publicznością, ale czeka go ciężka przeprawa z Pankami.
Piast Przyrów - Pogoń Kamyk 4:2 (1:1)
Piast na swoim obiekcie bardzo niechętnie oddaje punkty. Z kompletem „oczek” z Brzózek wyjechały Panki, a zremisował kolejny zespół z „czuba”, Amator Golce. Podopieczni Przemysława Szczypiór po pierwszej odsłonie byli bliscy wywiezienia jednego punktu. Po zmianie stron sytuacja diametralnie się zmieniła i to gospodarze uzyskali przewagę i bramki na wagę zwycięstwa. Na listę strzelców wpisali się Kamil Smoleń, Kryspin Malinowski, Bartłomiej Wiśniewski i Mateusz Kopera oraz dla gości Damian Klekot, który w szóstej minucie otworzył wynik spotkania i Patryk Czyż. Ekipa Tomasza Walioszczyka powalczy z zaskakującą Wartą w Mstowie, a Pogoń w blasku jupiterów w piątek o 19.00. zmierzy się ze spadkowiczem z Lublińca.
KS Panki - Unia Kalety 3:1 (1:0)
Pankowianie, którzy na swoim boisku jeszcze nie zaznali goryczy porażki, wygrali po raz szósty. Po porażce w derbach z Golcami zrehabilitowali się przed własną publicznością, ale stracili kolejne punkty do Znicza i różnica wynosi już osiem punktów po dwóch wyjazdowych porażkach i remisie u siebie z Truskolasami. Przed nimi pojedynek w Psarach, skąd podopieczni Adriana Pasieki chcą przywieźć komplet punktów i w niedzielę będą kibicować „Kogutom” w pobliskich Golcach. W Kaletach pojawią się zawodnicy z Truskolasów podbudowani zwycięstwem nad Amatorem. W Pankach łupem bramkowym podzielili się Łukasz Rabiniak, Sebastian Dobosz i Patryk Kudła oraz  Paweł Bżdzion dla gości.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska





Log in or create an account