Raków zaszokował myszkowian

  • Published in News

Bardzo zdziwieni byli podopieczni Piotra Trepki, którzy zobaczyli na rozgrzewce ekipę gospodarzy wzmocnioną kilkoma juniorami z drużyny rezerwowej. Od razu było wiadomo, że nie wróży to nic dobrego. Po dwóch ostatnich porażkach siewierzanie nie do końca wierzyli w sukces w pojedynku z czwartą w tabeli Polonią Poraj, ale grając ambitnie osiągnęli w końcówce meczu duży sukces. Swój mecz przegrali na trudnym terenie Będzina piłkarze Zielonych Żarki. Również w końcówce.

Po premierowej porażce ze wzmocnionym Rakowem, siewierzanie nie mogą nabrać odpowiedniego rytmu. Zaledwie trzy zwycięstwa, jeden remis i siedem porażek, to zbyt mało dla zespołu z dużymi aspiracjami, który zeszłe rozgrywki zakończył na trzecim miejscu.  Skutkowało to zwolnieniem trenera Artura Mosna, a jego obowiązki przejął jego asystent, Przemysław Oklejewski. Z zespołem rozstał się również najlepszy strzelec ubiegłego sezonu, Sebastian Gielza, który postanowił spróbować sił w futsalowej drużynie z Komprachcic. Okazało się, że zmiany przyniosły pozytywny skutek, a siewierzanie odnieśli czwarte zwycięstwo. Bohaterem tego wyrównanego meczu został Łukasz Burczyk, który zaliczył prawdziwe „wejście smoka” z ławki rezerwowych. Porajanie będą mieli okazję do rehabilitacji w sobotę przed własną publicznością z byłymi Mistrzami Polski, Szombierkami Bytom. „Szombry” plasują się dwa miejsca niżej od porajan, ale mają pięć punktów straty.
Przemsza Siewierz - Polonia Poraj 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 89’Łukasz Burczyk
Polonia Poraj: 33.Mateusz Kos, 13.Bartosz Dyszy, 7.Alan Jaworski, 9.Marcin Kowalski, 10.Dominik Marek (64’4.Mateusz Mielczarek), 2.Przemysław Mizgała, 15.Michał Mizgała, 11.Sławomir Piwiński, 6.Bartłomiej Płatkowski (64’16.Eryk Krupa), 8.Rafał Psonka, 3.Robert Wosiewicz (78’17.Jan Gładysz). Trener: Damian Nowak
Rezerwowi: 18.Jakub Kaziszyn, 14.Paweł Konieczko, 5.Łukasz Toborek II, 12.Emil Widawski
Sędziowali: Adam Jakubczyk, Sławomir Mikuła i Adrian Markiewicz
Żółte kartki: Tutaj, Świerczyński - Kos

Żarczanie nadal nie mogą złapać odpowiedniego rytmu i dobre spotkania przeplatają słabszymi. Kilka pojedynków przegrali jednak w pechowych okolicznościach. Po ostatnim sukcesie nad Gwarkiem Ornontowice liczyli na przedłużenie dobrej passy i pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Jednak będzinianie do tej pory przegrali tylko jeden pojedynek i to na swoim boisku ze Śląskiem Świętochłowice. Zdziwienie budzą tylko rozmiary ich porażki, 2:6. Tym razem pokonali beniaminka po bardzo słabym meczu, a rozstrzygnięcie padło w ostatnich minutach. Gospodarze w 68.minucie mogli objąć prowadzenie, ale Jakuba Jastrzębskiego wyręczyła poprzeczka, a dobitka Bartosza Nawrockiego okazała się bezskuteczna. Dwadzieścia minut później ten sam zawodnik już nie zmarnował okazji i ustalił wynik pojedynku.
RKS Grodziec - Zieloni Żarki 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 79’Rafał Stanisławski
2:0 87’Bartosz Nawrocki
Zieloni Żarki: 13.Jakub Jastrzębski, 11.Krzysztof Czerwik, 20.Daniel Flak (60’10.Bartosz Zachara), 4.Mateusz Bik, 8.Dawid Frukacz, 18.Damian Garcarz, 6.Bartosz Gliński, 27.Kamil Kurpios, 17.Jakub Machura (75’45.Marcin Brodziński), 7.Mateusz Niedbała, 23.Dawid Skrzypczyk. Trener: Tomasz Jarosz
Rezerwowi: 22.Bartosz Samek, 15.Przemysław Ichor, 9.Maciej Konieczko, 3.Albert Opala, 1.Tomasz Stańczyk
Sędziowali: Jakub Tekieli, Wojciech Ogiegło i Przemysław Pilarz
Żółte kartki: Bochenek, Stanisławski - Flak, Bik, Kurpios

Pojedynek derbowy wywołał spore zainteresowanie publiczności. Jedni i drudzy potrzebują punktów, szczególnie myszkowianie, którzy tych rozgrywek nie mogą zaliczyć do udanych. Z siedmioma punktami zajmują ostatnie miejsce. W trochę lepszej sytuacji są częstochowianie, którzy mogą czasami liczyć na wsparcie z pierwszego zespołu, szczególnie po niezbyt udanych pojedynkach. Tym razem zaprezentowała się silna grupa podopiecznych Marka Papszuna, a z wysokości trybun bacznie przyglądał się ich poczynaniom Marek Śledź. W pierwszej części meczu częstochowianie zdominowali rywala i zaznaczali swoją przewagę kolejnymi bramkami. Po zmianie stron i w składzie zespołu Tomasza Kuźma, czerwono-niebiescy jeszcze dwa razy pokonali Adama Bensza i awansowali na dwunaste miejsce. Przed nimi sobotni pojedynek z Sarmacją, która ma jeden punkt mniej i jest w zasięgu Rakowa. Ze wzmocnieniem składu może być jednak problem, gdyż pięć godzin później podopieczni Marka Papszuna zmierzą się przy Limanowskiego w pojedynku na szczycie z Sandecją Nowy Sącz. Myszkowianie będą podejmować ekipę Slavii Ruda Śląska, która zaliczyła tylko jedno zwycięstwo i aż siedem remisów. Z delegacji jeszcze nie wracali z kompletem punktów.
Raków II Częstochowa - MKS Myszków 6:0 (4:0)
Bramki:
1:0 8’Szymon Lewicki
2:0 22’Maciej Domański
3:0 35’Maciej Domański
4: 0 38’Mateusz Zachara (głową)
5:0 62’Adam Czerkas
6:0 83’Oskar Krzyżak
Raków II Częstochowa: 29.Jakub Szumski, 18.Karol Nojszewski, 27.Daniel Bartl (45’5.Jakub Bartosiński), 19.Maciej Domański (45’6.Mikołaj Hajdacz), 26.Łukasz Góra, 25.Szymon Lewicki (45’7.Aleksander Theus), 4.Adam Mesjasz, 15.Karol Mondek (45’10.Adam Czerkas), 2.Tomas Petrasek (60’9.Oskar Krzyżak), 23.Adam Radwański (45’3.Dawid Danilczyk), 20.Mateusz Zachara. Trener: Tomasz Kuźma.
Rezerwowy: 12.Kacper Chorążka
MKS Myszków: 21.Adam Bensz, 9.Michał Bobryk (9’89.Kamil Mokwiński), 88.Mateusz Borys, 4.Maciej Obodecki, 10.Piotr Andrzejewski, 18.Jarosław Bąk, 5.Bartosz Braksator, 16.Paweł Mazurek, 20.Sebastian Stankiewicz (55’11.Szymon Rosochacki, 68’33.Szymon Zieliński), 27.Igor Sychowicz (80’8.Filip Starczewski), 3.Tomasz Zdanowski. Trener: Piotr Trepka.
Rezerwowy: 1.Jakub Lewandowski
Sędziowali: Lech Malinowski, Sergiusz Dana i Mateusz Malinowski

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account