Pierwsza wygrana mstowian w delegacji

  • Published in News

W dziesiątej kolejce Ligi Okręgowej nie obyło się bez niespodzianek. Do takich możemy zaliczyć przegraną Liswarty Krzepice, czy wygraną Warty Mstów. Liderzy nadal utrzymują status quo, a Znicz prowadzi różnicą pięciu punktów. W ośmiu pojedynkach padło 29.bramek i jedynie w Kaletach zanotowano bezbramkowy remis.

Liswarta Krzepice - Olimpia Truskolasy 0:1 (0:1)
Przez prawie rok czasu piłkarze Liswarty nie ponieśli porażki na własnym obiekcie. Przegrali pod koniec października w strugach deszczu ze Zniczem Kłobuck.  Tym razem podopieczni Andrzeja Wróblewskiego ulegli w pojedynku derbowym truskolasanom. Jedynego gola po pół godzinie gry zdobył Dawid Wojtyra, wychowanek Liswarty. To był drugi mecz derbowy przegrany przez krzepiczan. Tydzień temu ulegli w Pankach, a przed nimi wizyta w Kłobucku, gdzie o punkty łatwo nie będzie, ale wiadomo, że tego typu pojedynki rządzą się swoimi prawami.
Warta Kamieńskie Młyny - Gmina Kłomnice 3:0 (0:0)
Warta po trzech meczach bez porażki, „popłynęła” w starciu ze Zniczem Kłobuck i ostatnio w Kościelcu. Podopieczni Ireneusza Adamskiego chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością za ostatnie porażki, szczególnie za tą pechową ze Zniczem. W starciu z Gminą powrócili na odpowiedni nurt i po bramkach Sebastiana Dudka, Kamila Kadłubka i Karola Klyta odnieśli trzecie zwycięstwo i awansowali na XI miejsce w tabeli.
Unia Kalety - Piast Przyrów 0:0
Garstka kibiców obserwowała zmagania beniaminków, którzy zaprezentowali dość marne widowisko. Kalecianie zdołali wgrać zaledwie dwa pojedynki, w tym bardzo ważny w Mstowie, a trzy zremisowali w czterech ostatnich kolejkach. Piłkarze Piasta również przez ostatnie cztery kolejki nie schodzili z boiska pokonani, ale wygrali z Woźnikami i Orłem Kiedrzyn. Dlatego zajmują VIII miejsce z czternastoma punktami. Unia jest na XIV lokacie z dziesięcioma „oczkami”.
Orzeł Babienica/Psary - Warta Mstów 2:4 (0:1)
Warta po kilku przegranych pechowo pojedynkach, tym razem zaliczyła pierwszy sukces w delegacji. Orzeł zajmujący piąte miejsce wydawał się być murowanym faworytem,  ale tym razem skuteczniejsza okazała się Warta. Jeszcze w pierwszej odsłonie Eryk Klajnowski dał przyjezdnym prowadzenie. Po zmianie stron podwyższył Michał Kowalczyk, a kontaktowego gola zdobył Szymon Zboralski. Jednak ponownie Michał Kowalczyk i dwie minuty później Andrzej Bogucki ustalili wynik dla gości. W doliczonym czasie gry Adam Młynek, grający trener Orła, strzelił jeszcze jedną bramkę dla gospodarzy.
MLKS Woźniki - KS Panki 1:2 (0:0)
Woźniczanie po raz pierwszy polegli na własnym boisku. Wygrali do tej pory u siebie trzy pojedynki i dwa zremisowali. Tym razem przegrali po bramkach Jakuba Kozy i Tomasza Pasieki z rzutu karnego. Honorowego, a zarazem  kontaktowego gola w doliczonym czasie gry zdobył Sebastian Ślęzok z rzutu karnego. Od 32.minuty, po czerwonej kartce dla Arkadiusza Hyry, pankowianie musieli sobie radzić w dziesiątkę.
Olimpia Huta Stara - Znicz Kłobuck 0:5 (0:2)
Wizyta Znicza, poza emocjami piłkarskimi, nie wróży nic dobrego. Lider wszystkie pojedynki rozstrzygnął na swoją korzyść, a podopieczni Łukasza Wlazło przegrali na własnym obiekcie z zespołami z czołówki. Komplet punktów wywiozły stąd Panki, Sparta Lubliniec i ostatnio niepokonany Znicz Kłobuck.  Cztery trafienia zaliczył Kamil Wojtyra ( ma już na koncie 15.bramek w ogólnej klasyfikacji), a jedną dołożył  Maciej Wolski (13.goli).
Orzeł Kiedrzyn - Stradom Częstochowa 1:2 (1:0)
W derbowym pojedynku gospodarze objęli prowadzenie tuż przed przerwą. Bramkę do szatni zdobył Miłosz Socha. Po zmianie stron Piotr Nowaczyk i Damian Dul zapewnili przyjezdnym pierwsze zwycięstwo. Po niezbyt emocjonującym meczu kiedrzynianie przegrali po raz siódmy i ich sytuacja staje się tragiczna. Również stradomianie nie prezentują się tak jak marzą ich kibice. Kilka pechowo przegranych pojedynków i wreszcie szczęśliwe zakończenie meczu, który być może będzie tym przełomowym, chociaż w sobotę pojawi się przy Sabinowskiej niepokonany do tej pory Amator Golce.
Amator Golce - Sparta Lubliniec 4:0 (3:0)
Sparta nie ma patentu na pokonywanie zespołów z czuba tabeli. Przegrała już w Kłobucku, Pankach i ostatnio w Golcach. Spadkowicz zachował trzon drużyny, wzmocnił się kilkoma zawodnikami z okolicznych klubów i wydawało się, że szybko upora się z powrotem do IV Ligi. Trzy porażki i jeden remis lokują go na IV miejscu, ale do bezbłędnego Znicza traci już jedenaście punktów. Dwie bramki dla „Kogutów” strzelił Dawid Gierczak, a po jednej Grzegorz Kędzierski i Patryk Chajduś.
Lotnik Kościelec - Pogoń Kamyk 4:0 (1:0)
Grający w przysłowiową „kratkę” Lotnik dwa ostatnie spotkania rozstrzygnął na swoją korzyść i awansował na XII miejsce w tabeli. Przy aktualnej dyspozycji podopiecznych Piotra Ojczyka wygraną nad wyżej sklasyfikowaną Pogonią można uznać za niespodziankę, a tym bardziej jej rozmiary. O dyspozycji „Lotników” będziemy mogli coś więcej powiedzieć po najbliższym meczu w Mstowie, bo w delegacji zaliczyli same porażki. Bramki dla gospodarzy zdobyli Michał Gawron, który już w drugiej minucie otworzył wynik, Krzysztof Małolepszy, Mateusz Chobot  i Łukasz Ciecierski.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account