Dobra passa Rakowa trwa

  • Published in News

Bardzo dobre spotkanie, szczególnie w pierwszej odsłonie, obejrzeli kibice przy Limanowskiego. Jak powiedział Kamil Kościelny wygrali z drużyną, która czerpie radość z gry. Częstochowianie byli zadowoleni z wyniku i utrzymali dobrą passę, dziewięciu meczów z rzędu bez porażki oraz umocnili się na pozycji lidera.  Dla Bytovii była to pierwsza porażka w delegacji.

Do konfrontacji z wiceliderem Fortuna 1 Ligi trener Marek Papszun desygnował do gry jedenastkę, w której znaleźli się między innymi Kamil Kościelny (zastąpił Łukasza Górę) i Dariusz Formella. Z kolei Maciej Listkowski z pozycji ofensywnego pomocnika został przesunięty do środka pola.
Raków od pierwszych minut przejął inicjatywę stwarzając sobie doskonałe okazje do zdobycia bramki. Możliwość otwarcia wyniku mieli Peter Schwarc, Patryk Kun czy Miłosz Szczepański. W końcu ten ostatni tuż przed przerwą w indywidualnej akcji ograł obrońców gości i zaskoczył Andrzeja Witana.
- W pierwszej połowie byliśmy zespołem lepszym o klasę. Cały czas mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. Bytovia nic groźnego nam nie zrobiła w pierwszej połowie. Indywidualnie jestem zadowolony - mówił strzelec pierwszej bramki, Miłosz Szczepański.
- Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy do lidera, wiedzieliśmy, że jest  to bardzo dobra drużyna i to był bardzo dobry mecz w ich wykonaniu. Dzisiaj Raków był po prostu lepszy - stwierdził Andrzej Witan, który ma za sobą 17.meczów w Ekstraklasie.
Po zmianie stron gospodarze chyba nie do końca wyszli skoncentrowani lub nieco uśpiła ich wysoka przewaga w pierwszej odsłonie. Wykorzystali to przyjezdni, a właściwie doświadczony były ekstraklasowiec, Filip Burkhardt, który silnym strzałem zaskoczył Michała Gliwę. Częstochowianie momentalnie się przebudzili i ostro zabrali do odrabiania straty. Świetne sytuacje mieli Dariusz Formella i Sebastian Musiolik. Ten zawodnik kolejnej okazji już nie zmarnował i strzałem głową pokonał Andrzeja Witana. Była to jego trzecia bramka w tych rozgrywkach. Również goście starali się zagrozić częstochowskiej bramce, ale Michał Gliwa obronił strzał Mateusza Kiziemskiego. Czasu na regenerację przed podopiecznymi Marka Papszuna nie ma zbyt wiele, gdyż już w środę zagrają w Pucharze Polski w Sulejówku z tamtejszą Victorią. Na zwycięzcę czeka Lech Poznań z dobrze znanym w Częstochowie Maciejem Gajosem na czele. W kolejnym meczu ligowym nasz zespół zmierzy się w sobotę na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
- W pierwszej połowie byliśmy za mocno wystraszeni i Raków nas stłamsił. Druga pokazała, że potrafimy grać w piłkę i wstydu nie przynieśliśmy - podsumował Adrian Stawski.
- Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Żałuję, że nie wykorzystaliśmy wielu bardzo dobrych sytuacji. Być może wtedy temat sędziowania zszedłby na boczny tor - mówił Marek Papszun.


Raków Częstochowa - Bytovia Bytów 2:1 (1:0)
Bramki:
1:0 43’Miłosz Szczepański
1:1 48’ Filip Burkhardt
2:1 62’Sebastian Musiolik (głową)
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa, 28.Arkadiusz Kasperkiewicz, 6.Andrzej Niewulis, 14.Kamil Kościelny, 13.Piotr Malinowski (90’27.Daniel Bartl), 17.Petr Schwarz, 30.Miłosz Szczepański, 19.Marcin Listkowski (87’2.Tomáš Petrášek), 11.Dariusz Formella (76’26.Łukasz Góra), 23.Patryk Kun, 96.Sebastian Musiolik. Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski, 8.Adam Radwański, 9.Maciej Domański, 32.Szymon Lewicki.
Bytovia Bytów: 27.Andrzej Witan, 6.Jakub Kuzdra, 3.Łukasz Wróbel, 28.Maciej Dampc, 21.Dawid Witkowski (83’9.Gracjan Jaroch), 45.Arsenij Procyszyn (57’11.Maksymilian Hebel), 7.Sławomir Duda (46’18. Bartosz Wolski), 10.Juliusz Letniowski, 25.Filip Burkhardt, 77.Michał Jakóbowski, 14. Mateusz Kuzimski. Trener: Adrian Stawski
Rezerwowi: 1.Mateusz Oszmaniec, 4.Patryk Burzyński, 19.Kacper Chodyna, 20.Łukasz Wasiak.
Sędziowali: Zbigniew Dobrynin, Piotr Szubielski, Maciej Majewski i Albert Różycki.
Żółte kartki: Listkowski, Schwarz - Duda, Kuzdra, Letniowski.
Widzów: 2611.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account