Jezioro się obudziło?

  • Published in News

Piłkarze Huraganu zaczęli zdobywać pierwsze punkty i liczą na kolejne. Obrona Hadry dziurawa jak szwajcarski ser i tym razem Przystajń zrobiła sobie ustawianie celowników. Boronowianie rozpoczęli intensywny marsz do „okręgówki”. Kolorowy pojedynek „Smoka” z Orłem, a Tajfun zgasił Płomień.

Błękitni Herby - Sparta Tworóg  4:2 (1:0)
Sparta nie zdołał się przełamać w Herbach i po raz piąty z rzędu przegrała, a jedyny postęp to dwie zdobyte bramki, pierwsze w tym sezonie. Gospodarze z powodu problemów kadrowych przystąpili do meczu „gołą jedenastką” i w pierwszej części meczu zdołali uzyskać jednego gola po strzale Bartłomieja Imacha. Po godzinie gry Kamil Baran zdołał doprowadzić do wyrównania, ale gospodarze w kwadrans zdołali rozstrzygnąć losy spotkania. Ponownie Bartłomiej Imach, Paweł Cieślak głową i z rzutu karnego Marcin Chętkowski wpisali się na listę strzelców. Goście w doliczonym czasie gry po strzale Dawida Jonda zdobyli jeszcze jednego gola.
LKS Sieraków Śląski - Promień Glinica 3:1 (2:0)
Mający problemy kadrowe Sieraków pokonał w derbach Gminy Ciasna Promień. Było to dopiero pierwsze zwycięstwo sierakowian i pierwsza porażka gliniczan w delegacji, ale wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Pierwsza bramkę zdobył Damian Kaczmarzyk, podwyższył jeszcze przed przerwą Martin Brzezina. Po zmianie stron trzeciego gola gospodarzom dał Krystian Ptok po strzale samobójczym. Wynik ustalił Bartłomiej Borszcz w 77.minucie, ale goście nie zdołali dogonić wyniku.
Huragan Jezioro - Pokój Sadów 2:2 (0:1)
Huragan zaczął punktować. Tydzień temu pokonał w Przystajni Płomień, tym razem podzielił się punktami z Pokojem Sadów, chociaż apetyt miał na kolejny komplet punktów. Podopieczni Jacka Szczygioł raczej punktują na swoim obiekcie, ale tym razem udało im się przywieźć cenny punkt z Jeziora. Po dwóch kwadransach gry Daniel Nowak głową zdobył prowadzenie, a gospodarze ruszyli do odrabiania strat, a jeden ze strzałów wylądował na poprzeczce bramki Łukasza Ligendza. Po zmianie stron miejscowi jeszcze bardziej zdecydowanie zaatakowali jego bramkę i Wojciech Łebek doprowadził do wyrównania. Dziesięć minut później ponownie Daniel Nowak wpisał się na listę strzelców, tym razem wykorzystując rzut karny. Krzysztof Beleć doprowadził do wyrównania i podziałem punktów zakończyło się to spotkanie.
LKS Hadra - Płomień Przystajń 1:12 (1:2)
Hadra rozpoczęła sezon bardzo obiecująco wygrywając z Herbami. Później jednak coś się zacięło i przyszło pasmo porażek. Najsłabszym ogniwem wydaje się być defensywa, która nie zapobiegła stracie 43.bramek. Mecz rozpoczął się dla niej obiecująco od prowadzenia po golu Adama Kmieć. Po dwudziestu minutach do głosu doszli goście i rozpoczęli festiwal strzelecki. Na listę zdobywców bramek wpisali się po trzy razy Mateusz Piśniak i Piotr Matyja, dwa razy Przemysław Sadziak oraz po razie Michał Leśniak, Szymon Matyja, Adrian Banasik i Mariusz Brzęczek. Płomień gra w delegacji bezbłędnie i po raz trzeci wrócił z tarczą.
Śląsk Koszęcin - Mechanik Kochcice 1:3 (1:2)
Śląsk po dwóch premierowych sukcesach po raz czwarty z rzędu przegrał i to na własnym obiekcie. Tym razem z odwiecznym rywale, z którym mecze są bardzo zacięte i obfitują w wiele bramek. Tak było i tym razem. Po kwadransie gry gospodarze objęli prowadzenie po strzale Dariusza Brysia z rzutu karnego. Pięć minut później Jakub Kocyba, również z „wapna” doprowadził do wyrównania, a Mateusz Leszczyński przed przerwą wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Ten sam zawodnik w drugiej odsłonie zamknął wynik pojedynku strzałem z rzutu wolnego.
Jedność Boronów - Liswarta Lisów 4:1 (3:0)
Jedność, po inauguracyjnej porażce u siebie z Sierakowem, gra bezbłędnie pokonując kolejnych rywali, aplikując im 36.goli. Jest liderem w wyścigu do Ligi Okręgowej. Lisowianom również marzy się powrót do „okręgówki”, ale chyba nie da się tego zrealizować na 50-lecie powstania klubu. Gospodarze wykorzystali słabą dyspozycję przyjezdnych w pierwszej odsłonie i strzelili im trzy bramki. Dwa razy Karola Wosia pokonał Kamil Cuglewski i raz Marcin Bąk, który otworzył wynik pojedynku. Po zmianie stron Kamil Josek zdobył gola, ale na więcej już przyjezdnych nie było stać. W doliczonym czasie gry pozyskany z Pokoju Sadów Damian Michna ustalił wynik potyczki.
Sparta II Lubliniec - Ruch Kochanowice 4:0 (2:0)
Dobrze spisujący się w tych rozgrywkach piłkarze Ruchu w dwóch ostatnich minutach pojedynku w Lublińcu dali sobie strzelić dwie bramki. Ich autorami byli Rafał Markowski i Grzegorz Grzywna. Chwila dekoncentracji kosztowała ich bardzo wiele. Myślami byli już zapewne w szatni, ale nie myśleli, że z takim bagażem. Po przerwie „Spartanie” ponownie ruszyli do natarcia i po czterech minutach strzelił swojego drugiego gola. Patryk Krawczyk ustalił wynik pojedynku wykorzystując kolejny błąd kochanowickiej defensywy. Ruch po raz pierwszy w tych rozgrywkach wrócił z delegacji na tarczy i stracił pozycję wicelidera.
Dragon Rusinowice - Orzeł Pawonków 0:4 (0:2)
Pojedynki tych zespołów zawsze dostarczają wielu emocji. Tak było i tym razem, gdyż podopieczni Szymona Mlynka walczą o powrót do A-klasy, a „Smoki” nie chciały stracić kontaktu z czołówka. Pawonkowianie są nadal bez porażki, a bezbłędnie grają w delegacji. Zremisowali tylko w poprzedniej kolejce z Tajfunem w Pawonkowie. Tym razem ostro zabrali się do roboty i po golach Fabiana Krolla i Daniela Janika wygrali pierwszą część meczu. W drugiej Daniel Janik i Mateusz Cioch z rzutu karnego zapewnili  komplet punktów. Sędzia ubarwił to spotkanie piętnastoma kartkami w tym dwoma czerwonymi dla Dariusza Mandla i Dawida Wypycha.
Tajfun Harbułtowice - Płomień Borowe 3:1 (2:0)
Piłkarze z Harbułtowic na swoim obiekcie są nie do pokonania. Goście po raz czwarty  wyjeżdżali bez zdobyczy punktowej. Gorzej się wiedzie w delegacji, ale punktów wystarczyło na pozycję wicelidera. Dwie bramki w pierwszej części pojedynku zdobył Kamil Wypych, a dołożył w drugiej połowie Szymon Wysocki. Jakub Chyra honorowego gola zdobył w doliczonym czasie gry.
LKS Wierzbie - Płomień Łagiewniki Wielkie 3:1 (1:0)
Faworyt tego pojedynku wygrał bez problemów, chociaż bramka padła po półgodzinie gry, a strzelił ją Paweł Janiczek. Następna bramka padła już w drugiej części meczu po strzale Sebastiana Mroczka, a podwyższył Marcin Krzywoń. Wynik zamknął Marcin Ulfik zdobywając honorowe trafienie. Dwie minuty później z powodu czerwonej kartki boisko musiał opuścić Marcin Brzenska, ale wynik już nie uległ zmianie.
Unia Lubecko - Victoria Strzebiń 3:1 (1:1)
W Łagiewnikach Wielkich, gdzie swoje mecze rozgrywa Unia, „gospodarze” pokonali nieobliczalną Victorię. Lubecczanie, myślący o awansie, musieli to spotkanie wygrać, gdyż rywale są już bardzo daleko. Było to dopiero ich pierwsze domowe zwycięstwo. Goście rozpoczęli od pierwszego trafienia Dawida Musika, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Arkadiusz Serwatka. Marek Koza dał Unii prowadzenie , a podwyższył Mateusz Strzoda.
Zieloni Zborowskie - Unia Lisowice 1:5 (0:3)
Po czterech porażkach i jednym remisie w Borowe z funkcji trenera pierwszego zespołu zrezygnował Artur Dorożyński. Stery przejął po nim Piotr Pluta, ale Zieloni przegrali kolejne spotkanie. Rywal był jednak bardzo wymagający, lider, spadkowicz i kandydat do awansu. Lisowianie stracili jedyne punkty remisując 3:3 w Borowe. Na kolejne potknięcie nie mogli sobie pozwolić. Od pierwszych minut pokazali swoją wyższość, a Bartłomiej Szulc, Dawid Brol i Sebastian Brzezina udokumentowali to bramkami. Po zmianie stron kolejne bramki dołożyli ponownie Bartłomiej Szulc i Mariusz Skubała, autor gola samobójczego. Do bramki Unii trafił Patryk Ligus.
Promień II Glinica - Rybak Ciasna 2:1 (1:0)
W Kochcicach spotkały się dwa zespoły grające w przysłowiową „kratkę”. O ile na rezerwy można przymknąć oko, o tyle spadkowicz powinien reprezentować trochę lepszy poziom, jeżeli marzy o powrocie do A-klasy. Chociaż mówią, że Rybak jest lepszy na wiosnę. Tym razem w derbowym pojedynku lepsze było zaplecze Płomienia. Pierwsze dwie bramki strzelili dla gospodarzy Marcin Makles i Karol Piskoń. „Burzę ” na kwadrans przed końcem pojedynku pokonał Krystian Markowski.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account