Pojedynek snajperów na remis

  • Published in News

Mrzygłód i Kamienica Polska w ostatnich meczach „rozstrzeliwały” swoich przeciwników i kibice liczyli na grad bramek w bezpośrednim pojedynku, ale skończyło się na skromnym remisie. Podopieczni Artura zachowali więc status drużyny niepokonanej. Podobnie stało się w przypadku Orkana Rzerzęczyce. W grupie pierwszej nie ma już drużyn bez porażki.

Oksza Łobodno - Grom Miedźno 2:2 (1:2)
Derbowy pojedynek zapewnił sporą grupę kibiców, emocje, dramaturgię, kartki, bramki i sprawiedliwy podział punktów. Emocje rozpoczęły się od samobójczej bramki Tomasza Górnika. Podwyższył dla przyjezdnych Marcin Szewczyk, pięć minut później strzelec pierwszego gola wykorzystał rzut karny i zrehabilitował się za „swojaka”. Pierwszy podział punktów zapewnił Okszy Tomasz Turek.
Victoria Częstochowa - Alkas Aleksandria 4:2 (3:0)
Victoria, pod wodzą nowego prezesa wybranego w piątek, Radosława Włodarka, odniosła przekonywujące zwycięstwo. W pierwszej części meczu gole zdobyli Norbert Gumułka, Aleksander Cieśla i Dawid Jasiurski. Ten sam zawodnik podwyższył w drugiej odsłonie. Goście momentalnie odpowiedzieli golem Adriana Posmyka. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem wynik ustalił Marcin Matławski.     
Lot Konopiska - Liswarta Popów 6:0 (5:0)
„Dziesiątka” zawodników z Popowa pojawiła się w Konopiskach i wynik pojedynku był raczej z góry przesądzony.  Miejscowi od pierwszego gwizdka zdecydowanie zaatakowali i w ciągu pięciu minut prowadzili po bramkach  Przemysława Nawizowskiego i Damiana Skoczylasa. Kolejne dwa gole strzelił Mariusz Figzał i ma ich w sumie już dziewięć, a gola do „szatni” zdobył Jakub Woźniak. Wynik zamknął pięć minut przed końcem meczu Marek Mastalerz.
Błękitni Libidza - Orlik Blachownia 3:1 (1:1)
Podopieczni Cezarego Siwego odnieśli drugie zwycięstwo     i awansowali w ligowej tabeli na IX miejsce. Rewelacja zeszłych rozgrywek nie może złapać odpowiedniego rytmu i ma nadzieję, że przełom nastąpił po meczu z Orlikiem. Młodzi blachownianie również mają nie najlepszy start i ponieśli czwartą porażkę i po raz trzeci wrócili z delegacji na tarczy. Zaczęło się dlanich obiecująco po bramce Michała Wójcika. Patryk Gorczyca zdołał jeszcze przed przerwą wyrównać. Po zmianie stron i czerwonej kartce dla Michała Wójcika, Amadeusz Polak i Michał Bugaj zapewnili komplet punktów gospodarzom.
Ajaks Częstochowa - Sokół Wręczyca Wielka 0:0    
Bezbłędny do tej pory na swoim boisku Ajaks podzielił się punktami z Sokołem Wręczyca Wielka. Był to ich pierwszy remis w tych rozgrywkach.  Dla wręczyczan był to również pierwszy podział punktów i pierwsze „oczko” wywalczone w delegacji. Goście mieli dwie doskonałe okazje na wywalczenie zwycięstwa, ale zabrakło szczęścia. Wcześniej precyzji zabrakło Mateuszowi Dziewońskiemu.
Grom Cykarzew - Płomień Czarny Las 0:3 (0:1)
Twierdza Cykarzew została po raz drugi zdobyta. W zeszłym sezonie odniosły tutaj zwycięstwa tylko dwa zespoły: Znicza Kłobuck i Błękitnych Libidza. Tym razem dokonali tego piłkarze Płomienia, którzy pokonali osłabiony Grom 3:0. W derbach Gminy Mykanów gole zdobyli Piotr Bociąga, Rafał Pazera i Tomasz Stefański. Gospodarze ostatnie 25.minut grali bez Mateusza Kozioł, ukaranego czerwoną kartką i w tym czasie wbili dwie bramki. Po tym zwycięstwie zachowali przodownictwo w tabeli nad Lotem Konopiska, który ma taką samą ilość punktów (15).
Płomień Kuźnica Marianowa    - Naprzód Ostrowy 0:0
Piłkarze Tomasz Pełki pojechali do Dźbowa z mocnym postanowieniem odniesienia sukcesu i zgarnięcia trzech punktów nad przeżywającym problemy kadrowe Płomieniem. Goście przeważali przez większość spotkania, ale nie mogli pokonać Michała Adlera, nawet z rzutu karnego. W ostatnich dniach nastąpiła zmiana sternika w klubie, którym został Grzegorz Zbroszczyk zastępując Andrzeja Musika i wszyscy mają nadzieję na poprawę sytuacji kadrowej oraz wyników.
Metal Rzeki Wielkie - Orkan Rzerzęczyce 2:2 (0:2)
Mecz derbowy dostarczył tradycyjnie bardzo wielu emocji i bramek. W pierwszej odsłonie górą byli podopieczni Sebastiana Pluty, którzy objęli prowadzenie po bramkach Mateusza Mielczarka. W drugiej miejscowi za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania i po dwóch rzutach karnych zdołali uratować jeden punkt. Mateusza Politańskiego pokonali Marcel Mielczarek i Adrian Olesiak.
LZS Mrzygłód - LKS Kamienica Polska 1:1 (1:0)
Kibice po cichu liczyli na grad bramek w wykonaniu rywali sobotniego pojedynku. Ostatnio oba zespoły bez skrupułów wysoko pokonywały swoich przeciwników. Tym razem zakończyło się na skromnym podziale punktów. Po kwadransie gry gola dla gospodarzy strzelił niezawodny Piotr Prusko, dla którego było to już dziewiąte trafienie w tych rozgrywkach. Wyrównał w doliczonym czasie gry Cyprian Neugebauer.
Kmicic Kruszyna - KS Złoty Potok 2:1 (0:0)
Kmicic, po kompromitującej porażce tydzień wcześniej z Czarnymi Starcza, tym razem chciał zrehabilitować się przed własną publicznością.  Również podopieczni Kamila Sulińskiego po pogromie z Mrzygłodem marzyli o korzystnym wyniku. Pierwsza część meczu zakończyła się bezbramkowo, dopiero w drugiej Tomasz Żydek dał miejscowym prowadzenie. Jeszcze kibice nie skończyli się cieszyć z bramki miejscowych, a padło wyrównanie po golu Mateusza Boreckiego. Wygraną zapewnił grający trener Kmicica, Grzegorz Kuziorowicz.
Sokół Olsztyn - Czarni Starcza 2:4 (2:0)
Gospodarze prowadząc po pierwszej połowie 2:0 po bramkach Pawła Frądczaka i Piotra Jabłońskiego, dali sobie w drugiej osłonie strzelić cztery gole i odebrać zwycięstwo. W trzy minuty bracia Nowak doprowadzili do prowadzenia. Łukasz zdobył dwa gola, a Dawid jednego. W doliczonym czasie gry gospodarzy dobił po indywidualnej akcji Patryk Korzec. Była to ich pierwsza porażka na własnym obiekcie. Czarni w związku z modernizacją swojego boiska grają na wyjazdach. Cztery zwycięstwa, remis i zaledwie jedna porażka w Mrzygłodzie daje im trzecie miejsce w tabeli.
Unia Rędziny - Pilica Koniecpol 3:0 (2:0)
Ekipa Oskara Operacza po raz piaty pokonała przeciwnika i przewodzi w tabeli, a na własnym obiekcie jest bezbłędna. Przekonali się o tym koniecpolanie, którzy przegrali swój szósty mecz. Pierwszą bramkę zdobył Damian Niezgoda z rzutu karnego, a dwie kolejne „Giovanni de Dziadzia”, czyli grający trener Unii,  Oskar Operacz.
Sparta Szczekociny - Dąbrowianka Dąbrowa Zielona 6:1 (3:1)
„Spartanie” odnieśli pierwsze, upragnione zwycięstwo. Pokonali zamykającą tabelę Dąbrowiankę, która nie zdołała jeszcze wywalczyć żadnego punktu. W ilości porażek dorównuje wspomnianej wyżej Pilicy. Trzy bramki strzelił Sebastian Sułkiewicz, po jednej dołożyli Maciej Stefański, Piotr Drożdżowski i Marcin Zatoński. Honorowego gola zdobył Eryk Zych.
Start Soborzyce - Jura Niegowa 1:1 (0:0)
Soborzyczanie w pechowych okolicznościach zaliczyli pierwszy remis. Prowadzenie dał im grający trener, Artur Mysłek. Niestety dla nich samobójczego gola strzelił Jakub Ledziński i wynik nie zmienił się już do końca pojedynku.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account