Polonia jest tylko jedna

  • Published in News

Takim zdaniem podsumował spotkanie w Poraju Damian Nowak. Wygrana porajan była sporą niespodzianką, ale w pełni zasłużoną. - To był najniższy wymiar kary dla bytomian - dodał trener biało-niebieskich.  Zdecydowane zwycięstwo odnieśli piłkarze Tomasza Kuźmy. W derbach górą byli zawodnicy MKS-u, którzy od 58.minuty grali w „10” po czerwonej kartce dla Bartosza Baksatora.

Myszkowianie, podobnie jak piłkarze Zielonych, startu w rozgrywkach IV Ligi nie mogą zaliczyć do udanych. Podopieczni Piotra Trepki dopiero w przedostatniej kolejce wywieźli cenny punkt od „Sarmatów”, natomiast Zieloni zdołali zabrać komplet punktów słabo spisującemu się Górnikowi Piaski, a resztę pojedynków przegrali. Wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami, ale tym przypadku gospodarze nie mieli litości dla gości. Zainkasowali pierwsze punkty na swoim obiekcie i odnieśli pierwsze zwycięstwo w tych rozgrywkach. Zieloni po piątej już porażce spadli na XIV miejsce.
MKS Myszków - Zieloni Żarki 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 40’Michał Bobryk
2:0 67’Michał Bobryk (karny)
MKS Myszków: 1.Adam Bensz, 8.Filip Starczewski, 13.Bartłomiej Taska (61’89.Kamil Mokwiński), 9.Michał Bobryk (90’+2 11.Szymon Rosochacki), 77.Jakub Sołdecki (77’4.Maciej Obodecki), 10.Piotr Andrzejewski (88’33.Szymon Zieliński), 18.Jarosław Bąk, 5.Bartosz Braksator, 16.Paweł Mazurek, 20.Sebastian Stankiewicz, 27.Igor Sychowicz. Trener: Piotr Trepka
Rezerwowi: 24.Jakub Lewandowski, 7.Piotr Nowakowski, 15.Błażej Wrona.
Zieloni Żarki: 32.Jakub Jastrzębski, 10.Bartosz Zachara, 20.Daniel Flak (70’3.Albert Opala), 4.Mateusz Bik, 45.Marcin Brodziński (55’7.Mateusz Niedbała), 8.Dawid Frukacz, 18.Damian Garcarz, 6.Bartosz Gliński, 27.Kamil Kurpios, 22.Mateusz Piątkowski (46’17.Jakub Machura), 23.Dawid Skrzypczyk. Trener: Tomasz Jarosz
Rezerwowi: 1.Tomasz Stańczyk, 15.Przemysław Cichor
Sędziowali: Paweł Jurga, Marcin Kwiecień i Dawid Grzelec
Żółte kartki: Braksator, Braksator, Obodecki, Sarczewski, Bensz - Bik, Zachara, Niedbała, Jasrzębski.
Czerwona kartka: Brakstor

Bardzo ciekawy pojedynek zespołów z czuba tabeli wywołał spore zainteresowanie publiczności, która zadowolona, mowa  oczywiście o miejscowych kibicach, opuszczała stadion w Poraju. To za sprawą zaciętego pojedynku, efektownych interwencji bramkarzy i bramek. Bytomianie, którzy przyjechali do Poraja jak po swoje, zostali srogo skarceni i po raz pierwszy w tych rozgrywkach zaznali goryczy porażki. Pierwsza połowa to zdecydowana dominacja podopiecznych Damiana Nowaka udokumentowana bramką. Po zmianie stron na boisku pojawił się Mariusz Przybylski i goście coraz częściej zagrażali bramce Mateusza Kosa. Doskonałą okazję na wyrównanie miał Jarosław Czernysz, po którego strzale piłka z impetem ostemplowała poprzeczkę bramki Mateusza Kosa. Gdyby piłka znalazła drogę do bramki losy pojedynku mogłyby się potoczyć różnie. Powtarzane jak mantra powiedzenie  o niewykorzystanych sytuacjach ziściło się kilka minut później po strzale Alana Jaworskiego, a w podobnej akcji wynik ponownie zamknął Marcin Kowalski.
Polonia Poraj - Polonia Bytom 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 28’Marcin Kowalski (głową)
2:0 71’Alan Jaworski
3:0 78’Marcin Kowalski
Polonia Poraj: 33.Mateusz Kos, 13.Bartosz Dyszy, 7.Alan Jaworski (79’4.Mateusz Mielczarek), 9.Marcin Kowalski, 16.Eryk Krupa, 10.Dominik Marek, 2.Przemysław Mizgała (87’17.Jan Gładysz), 15.Michał Mizgała (90’6.Bartłomiej Płatkowski), 11.Sławomir Piwiński, 8.Rafał Psonka, 18.Maciej Swatek (68’3.Robert Wosiewicz). Trener: Damian Nowak
Rezerwowi: 5.Jakub Kaziszyn, 14.Paweł Konieczko, 12.Emil Widawski
Sędziowali: Marcin Miśta, Mariusz Gorczyca i Kacper Kowalczyk
Żółte kartki: Budzik, Czypionka

Bardzo dobre spotkanie rozegrały rezerwy Rakowa wsparte kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu. Stawka meczu była duża, gdyż spotkały się zespoły zamykające tabelę. Był to mecz o przysłowiowe „sześć” punktów i chyba dlatego w pierwszej połowie meczu nie obserwowaliśmy interesującego pojedynku. Poza nie uznaną bramką Adama Czerkasa nie wydarzyło się praktycznie nic ciekawego. Gospodarze atakowali, goście umiejętnie się bronili. Po zmianie stron przyjezdni zaczęli opadać z sił, a gospodarze coraz bardziej nękali Rafała Dawida. Bramkarz skapitulował dopiero po strzale osiemnastolatka z Rakowa i w trzynaście minut zrobił to cztery razy.
- Spodziewaliśmy się takiego meczu. Spodziewaliśmy się, że rywal będzie bardzo konsekwentnie realizował swoje założenia w fazie obrony, będzie nas wytrącał z równowagi i dobrze bronił dostępu do bramki. Chwała moim zawodnikom , że wykazali się cierpliwością i konsekwencją. Starsi zawodnicy obudowali młodych kolegów, dali im pewność siebie, to oni dyktowali tempo tego meczu, a młodzi się bardzo dobrze wkomponowali w ten mecz - mówił po meczu Tomasz Kuźma, trener rezerw Rakowa.
Raków II Częstochowa - Górnik Piaski 4:0 (0:0)
Bramki:
1:0 70’Franciszek Wróblewski
2:0 75’Mikołaj Hajdacz (głową)
3:0 80’Adam Czerkas
4:0 83’Franciszek Wróblewski
Raków II Częstochowa: 29.Jakub Szumski, 6.Mikołaj Hajdacz (81’18.Mateusz Skibiński), 16.Karol Nojszewski (77’17.Piotr Kiński), 11.Aleksander Theus, 10.Adam Czerkas, 9.Arkadiusz Kasperkiewicz, 4.Adam Mesjasz, 8.Adam Radwański, 7.Franciszek Wróblewski, 2.Dawid Jargosz (85’13.Michał Kobyłkiewicz), 3.Michał Zębik (75’20.Dawid Danilczyk). Trener: Tomasz Kuźma
Rezerwowi: 1.Marcel Gruner, 5.Jakub Budnicki, 19.Kamil Zemła
Sędziowali: Jacek Klica, Jakub Kołodziejczyk i Sławomir Sobiesiak
Żółte kartki: Theus, Radwański, Kasperkiewicz  - Sarzała, Sierka

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account