Znicz poza zasięgiem

  • Published in News

W środę piłkarze Ligi Okręgowej rozegrali szóstą kolejkę rozgrywek. Najciekawiej zapowiadał się pojedynek idącego przez rozgrywki jak burza Znicza z KS Panki, który zadowolił licznie zgromadzoną publiczność. Wygrali faworyci do awansu, którzy bez straty punktów przewodzą w tabeli. Goryczy porażki nie zaznały również ekipy Amatora Golce i Orła Psary/Babienica.

Dość nieoczekiwanie drużyna Adriana Pasieki objęła prowadzenie po strzale Arkadiusza Hyry, który wykazał się dużą intuicją i sprytem i z bliskiej odległości pokonał Błażeja Stępnia. Po dwóch kwadransach gry wśród obrońców gości wyrósł jak z pod ziemi Maciej Wolski i wykorzystał idealne podanie Krzysztofa Łazowskiego. Popularny „Łajza” był inicjatorem kolejnego gola i z jego podania skorzystał Jakub Juszczyk. Po zmianie stron gra się zaostrzyła, było widać że nikt nie odpuści i w konsekwencji w 48.minucie boisko musieli opuścić Łukasz Kmieć i Adrian Pasieka. Decyzja sędziego Oskara Sikory uspokoiła sytuację na boisku, a zdobywający coraz większą przewagę gospodarze zaliczyli kolejne trafienie. Licznie zgromadzona publiczność i młodzież Znicza, która zaprezentowała się przed meczem swoim kibicom,  obejrzała momentami bardzo dobre widowisko i kilka ładnych trafień.
- Popełniliśmy więcej błędów niż drużyna przeciwna. Znicz okazał się po prostu lepszy - przyznał strzelec bramki dla pankowian, Arkadiusz Hyra. Rozmowa z Arkadiuszem Hyra. TUTAJ
- Wróciliśmy z dalekiej podróży, bo Panki bardzo dobrze zaczęły mecz - mówił Maciej Wolski, który w sześciu meczach zdobył dziesięć bramek. Rozmowa z Maciejem Wolskim. TUTAJ
Znicz Kłobuck - KS Panki 4:1 (2:1)
Bramki:
0:1   4’Arkadiusz Hyra
1:1 31’Maciej Wolski
2:1 38’Jakub Juszczyk (głową)
3:1 68’Krzysztof Łazowski (głową)
4:1 83’Mateusz Jabłko


Znicz Kłobuck: 1.Błażej Stępień, 5.Karol Kasprzyk, 4.Dawid Korczak, 21.Jakub Juszczyk, 6.Mateusz Jabłko (85’16.Rafał Obała), 8.Krzysztof Łazowski, 19.Łukasz Kmieć, 10.Konrad Skoczylas (65’ 9.Kamil Ciapa), 20.Miłosz Bielecki (75’ 15.Tomasz Gadomski), 22.Maciej Wolski, 27.Kamil Wojtyra. Trener: Tomasz Juszczyk.
Rezerwowi: 12.Piotr Węzik, 14.Marcin Sroka, 17.Ariel Mikołajczyk, 13.Rafał Staśkiewicz.
KS Panki: 84.Dariusz Sobolewski, 2.Sebastian Sośniak, 6.Arkadiusz Hyra, 4.Michał Załucki (32’ 8.Łukasz Gawron), 3.Przemysław Ogłaza, 23.Adrian Pasieka, 7.Sebastian Dobosz, 17.Patryk Kudła (75’ 18.Jakub Jędrzejczak), 14.Tomasz Pasieka (87’ 16.Michał Korzekwa), 9.Jakub Koza, 19.Paweł Wręczycki (70’ 10.Krystian Piechel). Trener: Adrian Pasieka.
Rezerwowi: 1.Karol Hejno, 13.Jakub Chrzęstek.
Sędziowali: Oskar Sikora, Jakub Barczyk i Mateusz Malinowski.
Żółte kartki: Łazowski, Korczak - Pasieka, Ogłaza, Pasieka.
Czerwone kartki: Kmieć - Pasieka.
Warta Kamieńskie Młyny - Olimpia Truskolasy 3:1 (2:1)
Warta, która po problemach personalnych, powoli wypływa na szersze wody, wywalczyła pierwsze zwycięstwo. Już mecz z Unią pokazał, że wszystko powoli wraca do normy i punkt wywieziony z Kalet jest bardzo cenny oraz jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Truskolaska młodzież  po remisie z faworyzowanymi Pankami, tym razem musiała uznać wyższość podopiecznych Ireneusza Adamskiego. Dwa gole zdobył Oskar Krawczyk, goście odpowiedzieli trafieniem Dawida Wojtyry, a wynik tuż przed końcem pojedynku ustalił Marek Szyndrowski.
Gmina Kłomnice - Stradom Częstochowa 2:1 (0:0)
Podopieczni Jana Spychalskiego po porażce w Lublińcu chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością. Piłkarze Stradomia wprawdzie przegrali ostatnio z liderem, ale po walce i minimalnie. Młodzież wsparta kilkoma doświadczonymi graczami, po odpowiednim zgraniu, będzie w stanie się postawić każdemu przeciwnikowi. Niestety nie tym razem. Wynik otworzył Bartłomiej Szymczyk, podwyższył Daniel Fidler, a honorowego gola zdobył pozyskany z Amatora Golce, Ariel Wiśniowski.
Olimpia Huta Stara - Sparta Lubliniec 2:4 (1:1)
Olimpia i Sparta to typowe zespoły własnego boiska, gorzej im się wiedzie w delegacji. Podopieczni Łukasza Wlazło nie wywieźli punktów z popularnych przyrowskich „Brzózek”, a Sparta w Lublińcu rozprawiła się z Gminą Kłomnice. Jednak z Panek i z Kłobucka wróciła na tarczy. Tym razem podopieczni Adama Krzęciesa wracali do domu w doskonałych nastrojach. Wprawdzie gospodarze jako pierwsi objęli prowadzenie po strzale Pawła Kowalczyka, ale w dalszej części spotkania trafiali goście: Bogusław Borowiec, Wojciech Małczak oraz dwa razy Damian Kosiński. Dla miejscowych strzelił jeszcze Kamil Zasępa. W 64.minucie po czerwonej kartce boisko musiał opuścić Łukasz Wlazło.
Liswarta Krzepice - Piast Przyrów  2:1 (0:0)
Przyrowianie podbudowani wygraną nad Olimpią Huta Stara chcieli pójść za ciosem i powalczyć o kolejne punkty w Krzepicach. Podopieczni Andrzeja Wróblewskiego raczej niechętnie oddają punkty przyjezdnym, a przekonali się o tym zawodnicy Pogoni Kamyk i teraz Piasta. Pierwsza bramka padła w 66.minucie po trafieniu Pawła Buły, wyrównał Kajetan Sikora, a zwycięskiego gola zdobył przepięknym trafieniem z rzutu wolnego, Mateusz Spaczyński w doliczonym czasie gry.
MLKS Woźniki - Warta Mstów 5:1 (4:0)
Grająca ambitnie Warta nie może zaliczyć startu w tych rozgrywkach za udany. Pierwsze trzy mecze na własnym obiekcie wybitnie nie wyszły mstowianom. Dopiero ostatni pojedynek z Liswartą przyniósł upragniony punkt. Podopieczni Prometeusza Morawiaka liczyli na kolejne zdobycze. Woźniczanie jednak na swoim terenie raczej prezentów nie robią i tylko raz zremisowali z Amatorem Golce. W środę dobitnie wykazali swoją wyższość. Losy meczu zostały rozstrzygnięte w pierwszej odsłonie po bramkach Filipa Jaworskiego, Sebastiana Ślęzoka, Adama Ociepki i bramkostrzelnego Radosława Paligi. Po zmianie stron kontaktowego gola zdobył Michał Kowalczyk, ale Sebastian Ślęzok w doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania. Po godzinie gry z powodu czerwonej kartki boisko musiał opuścić Marcel Morawiak.
Orzeł Kiedrzyn - Pogoń Kamyk 2:5 (1:1)
Odmłodzony zespół Pogoni po planowej porażce ze Zniczem, uległ również w Krzepicach, ale w pozostałych spotkaniach potrafił wykazać swoją wyższość. Orzeł jak na razie swoje pojedynki rozgrywa na wyjazdach i pozostaje bez zwycięstwa. Tak było i tym razem i gospodarzem meczu w Kamyku był Orzeł. Wynik otworzył Kamil Trójczak, a wyrównał Miłosz Socha. Po zmianie stron zaczęli dominować „goście”, którzy przewagę udokumentowali bramkami Piotra Ściebury z karnego, ponownie Kamila Trójczaka i dwoma trafieniami Przemysława Zakrzewskiego.
Amator Golce - Lotnik Kościelec 3:0 (2:0)
Podopieczni Tomasza Czoka po czterech wygranych i dwóch remisach plasują się w czołówce tabeli i zajmują drugie miejsce. Na własnym boisku pewnie pokonali swoich rywali. Trochę gorzej już było z wyjazdami do lublinieckich zespołów, z którymi zremisowali po 2:2. Lotnik w tym sezonie nie może złapać odpowiedniego rytmu. Do gry w kratkę nie są przyzwyczajeni kibice w Kościelcu, a na podwórku „Kogutów” nie było łatwo. Prowadzenie miejscowym dał Michał Wróblewski, podwyższył po strzale samobójczym Michał Gawron, a wynik ustalił Patryk Hajduś.
Unia Kalety - Orzeł Psary/Babienica 0:1 (0:1)
Zupełnie inne oblicze miały derby Unii z Orłem niż te rozegrane kilka dni wcześniej z Wartą Kamieńskie Młyny. Tym razem kalecianie byli tylko tłem dla podopiecznych Adama Młynka, który zdominował rywali i całkiem zasłużenie wygrali. Zwycięskiego gola strzelił w 19. minucie Krzysztof Glafik. Goście ostatnio wygrali w Kaletach 12. lat temu, gdy Orzeł awansował do IV Ligi.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account