Punkty popłynęły z Wartą

  • Published in News

Po raz piąty spotkali się piłkarze czwartoligowi. W piątek zagrali u siebie żarczanie, ale nadal pozostają z jedną tylko wygraną. Pierwsze „oczko” zdobyli myszkowianie po remisie z Sarmacją. Bliski zdobycia bramki był Piotr Andrzejewski, który boisko w Będzinie zna bardzo dobrze. Również podziałem punktów zakończył się pojedynek porajan w Dąbrowie Górniczej. Po raz czwarty z rzędu przegrały rezerwy Rakowa.

Zieloni zdołali wygrać zaledwie jeden pojedynek, a pokonali u siebie Górnik Piaski. Gdy wydawało się, że żarczanie przełamali niemoc, przegrali pojedynek derbowy w Poraju. Wzmocniona Polonia wgrała 4:2. W piątek odbył się mecz z Wartą Zawiercie, która w trzech pojedynkach (jeden zaległy) nie zaznała goryczy porażki i zgrała na „zero z tyłu”. Po ciekawym pojedynku „biało-zieloni” pokonali Zielonych i kontynuują dobrą passę. Obie bramki zdobył Marcin Smarzyński, pozyskany z Victorii Jaworzno.
Zieloni Żarki - Warta Zawiercie 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 44’Marcin Smarzyński
0:2 51’Marcin Smarzyński
Zieloni Żarki: 10.Bartosz Zachara (84’27.Kamil Kurpios), 20.Daniel Flak, 32.Jakub Jastrzębski, 4.Mateusz Bik, 45.Marcin Brodziński (65’23.Dawid Skrzypczyk), 8.Dawid Frukacz, 18.Damian Garcarz, 6.Bartosz Gliński, 9.Maciej Konieczko, 7.Mateusz Niedbała (65’17.Jakub Machura), 22.Mateusz Piątkowski. Trener: Tomasz Jarosz
Rezerwowi:15.Przemysław Cichor, 3.Albert Opala, 1.Tomasz Stańczyk
Sędziowali: Łukasz Wrzeszcz, Dawid Griner, Bartosz Wróblewski
Żółte kartki: Bik, Konieczko, Frukacz, Brodziński, Zachara - Marek, Janosz, Smarzyński, Jarnot, Klama.

Mysłowiczanie grają bez respektu. Beniaminek pokonał MKS Myszków, zremisował w Rudzie Śląskiej, ale później przegrał z Przemszą Siewierz i w Bytomiu z Szombierkami, czyli faworytami tych rozgrywek. Teraz pokonał kolejny zespół z naszego regionu, rezerwy Rakowa, które grając samą młodzieżą mają problemy ze zdobywaniem punktów. Jeden wygrany mecz przez „pierwszoligowców” chluby marce „Raków” nie przynosi.  Wprawdzie częstochowianie objęli prowadzenie, ale miejscowi po błędzie naszych obrońców wyrównali, a później już tylko powiększali swoją przewagę.
Unia Kosztowy - Raków II Częstochowa 4:1 (3:1)
0:1   3’Adam Mesjasz (karny)
1:1 20’Marcin Wolny
2:1 22’Daniel Jacenik (wolny)
3:1 28’Daniel Kowalski
4:1 77’Konrad Jakubczyk (głową)
Raków II Częstochowa: 12.Kacper Chorążka,13.Oskar Januszewski, 14.Mikołaj Hajdacz (55’17.Piotr Kiński), 10.Karol Nojszewski (80’6.Kamil Zemła), 11.Aleksander Theus, 8.Kamil Kościelny, 4.Adam Mesjasz, 7.Franciszek Wróblewski, 2.Dawid Jargosz (80’9.Szymon Mendak), 29.Mateusz Kaczmarek (60’18.Daniel Radecki), 3.Michał Zębik (46’5.Jakub Budnicki). Trener: Tomasz Kuźma
Rezerwowi: 19.Mateusz Skibiński, 1.Kacper Trelowski
Sędziowali: Jakub Kołodziejczyk, Sławomir Sobiesiak, Dariusz Schmidt
Żółte kartki: Mróz - Hajdacz

Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli MKS wywalczył pierwsze punkty. Wizyty w Będzinie nie należą do łatwych, ale myszkowianie mają chyba patent na „Sarmatów”. Ich dwie wygrane w zeszłym sezonie dają wiele do myślenia. Miejmy nadzieję, że podopiecznym Piotra Trepki udało się przełamać złą passę i w kolejnych meczach już będzie lepiej. Podopieczni Szymona Stawowego bardzo chcieli wywalczyć pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością, ale myszkowianie pokrzyżowali im plany. Mieli już nawet piłkę w bramce Adama Bensza, ale sędzie gola nie uznał.  
- Przyjechaliśmy po trzy punkty, zdobyliśmy jeden i dlatego czujemy lekki niedosyt. Z przebiegu meczu można wysnuć wniosek, że wynik jest zasłużony dla obu stron i sprawiedliwy - podsumował Piotr Trepka.
Sarmacja Będzin - MKS Myszków 0:0
MKS Myszków: 1.Adam Bensz, 8.Filip Starczewski, 89.Bartłomiej Taska, 9.Michał Bobryk (73’11.Szymon Rosochacki), 88.Mateusz Borys, 10.Piotr Andrzejewski, 18.Jarosław Bąk, 5.Bartosz Braksator, 16.Paweł Mazurek (81’4.Maciej Obodecki), 20.Sebastian Stankiewicz, 3.Tomasz Zdanowski. Trener: Piotr Trepka.
Rezerwowi: 24.Jakub Lewandowski, 27.Igor Sychowicz, 15.Błażej Wrona, 33.Szymon Zieliński
Sędziowali: Tomasz Kuźniarz, Damian Synówka, Rafał Kalinowski.
Żółte kartki: Januszek, Zawadzki - Mazurek, Andrzejewski

Do tej pory podopieczni Damiana Nowaka dwukrotnie wygrali i dwa razy zremisowali. Dąbrowianie wprawdzie dwa spotkania rozstrzygnęli na swoją korzyść, ale przegrali minimalnie u siebie z faworytem rozgrywek, Polonią Bytom i w Czeladzi ulegli Górnikowi Piaski. Oba zespoły prowadzą otwartą grę, ale tym razem zakończyło się wynikiem bezbramkowym. Gospodarze bardzo chcieli wygrać po raz pierwszy przed własną publicznością, a przyjezdni chcieli uniknąć pierwszej porażki w tych rozgrywkach. Remis jest jednak w opinii trenerów rozstrzygnięciem sprawiedliwym.
Unia Dąbrowa Górnicza - Polonia Poraj 0:0
Polonia Poraj: 33.Mateusz Kos, 13.Bartosz Dyszy, 7.Alan Jaworski, 9.Marcin Kowalski, 16.Eryk Krupa, 10.Dominik Marek (84’4.Mateusz Mielczarek), 2.Przemysław Mizgała (90’14.Paweł Konieczko), 15.Michał Mizgała, 11.Sławomir Piwiński, 8.Rafał Psonka, 18.Maciej Swatek (77’3.Robert Wosiewicz). Trener: Damian Nowak.
Rezerwowi: 17.Jan Gładysz, 5.Jakub Kaziszyn, 6.Bartłomiej Płatkowski, 12.Emil Widawski.
Sędziowali: Sławomir Smaczny, Tomasz Żmuda, Marcin Froch
Żółte kartki: Skórski, Weber (Unia)

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account