Odblokowana Skra

  • Published in News

Podopieczni Pawła Ściebury po dobrym meczu pewnie pokonali Rozwój Katowice. Było to pierwsze, historyczne, zwycięstwo jakie odnieśli w rozgrywkach II ligi. Katowiczanie byli pierwszymi dostarczycielami punktów dla zespołu Skry, ale nie ostatnimi.

Od pierwszych minut pojedynku było widać, że gospodarze są bardzo zdeterminowani, zmobilizowani i narzucili swój styl gry jak za dobrych trzecioligowych czasów. Pierwsze dwa strzały Piotra Noconia nie znalazły drogi do bramki Bartosza Golika, ale precyzyjne uderzenie Damiana Nowaka z rzutu wolnego kompletnie zaskoczyło bramkarza przyjezdnych. Kwadrans później po kolejnym stałym fragmencie gry częstochowski napastnik po raz drugi pokonał katowickiego golkipera.
- Dwie bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry. Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie - w którym od samego początku aż do ostatniej minuty, nic nam się w nim nie układało. Czego dowodem było to, że na bramkę przeciwnika nie oddaliśmy ani jednego strzału. Nie mieliśmy tym samym okazji sprawdzić umiejętności tego młodego bramkarza - podsumował spotkanie Rafał Bosowski, trener Rozwoju Katowice.
- Dopiero po siedmiu kolejkach doczekaliśmy się punktów, może dlatego, że dane nam było zagrać na własnym stadionie, niezdobytym od kilkunastu miesięcy - mówił Mikołaj Biegański, nasz młody bramkarz, który zagrał na „zero z tyłu”.          - Rywal nie stworzył większego zagrożenia pod naszą bramką, jednie przy stałych fragmentach gry, ale wówczas pewnie interweniowałem, co bardzo bulwersowało trenera Rafała Bosowskiego, a szczególnie mój młody wiek - dodał Mikołaj.
Częstochowianie bardzo rzadko oddają punkty na swoim boisku. Ostatniej porażki doznali dokładnie 27. maja zeszłego roku, gdy ulegli rezerwom Miedzi Legnica 1:2. Katem Skry okazał się Jakub Giełda, który dwukrotnie trafił do naszej bramki. Honorowe trafienie zaliczył wówczas Dawid Niedbała.
- Początek rundy mieliśmy kiepski, też tak się złożyło, że wszystkie mecze graliśmy na wyjeździe. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że to jest nasz dom tutaj i nikt nie może wyjechać stąd z punktami. To jest nasza twierdza, która jest nie zdobyta od ponad roku - mówił strzelec dwóch goli, Damian Nowak.
Na pytanie czym zaskoczyła piłkarzy Rozwoju Skra, Przemysław Mońka odpowiedział, że - chyba sami zaskoczyliśmy siebie troszkę boiskiem. - Ogólnie nie wszedł nam ten mecz. Trenowaliśmy przed spotkaniem na sztucznej nawierzchni, ale nie ma się co tłumaczyć, że przyjechaliśmy na sztuczne boisko i przegraliśmy. Zagraliśmy po prostu słabo i zasłużenie ulegliśmy. Śledzę na bieżąco poczynania Rakowa, któremu fajnie idzie i ma mocną drużynę i na prawdę fajnie się ogląda jego mecze w telewizji. Raczej nie bywam na meczach w Częstochowie lub Krzepicach, mam swoje życie w Katowicach i tego pilnuję - mówił wychowanek Liswarty Krzepice.
- Długo wyczekiwane zwycięstwo, tym bardziej u siebie. Zrobiliśmy mały kroczek do przodu i mam nadzieję, że dalej pójdziemy tą drogą, którą sobie obraliśmy - powiedział na zakończenie Adam Olejnik
Najbliższy mecz częstochowianie rozegrają w sobotę w Pruszkowie, gdzie miejscowy Znicz nie odniósł jeszcze zwycięstwa. Tydzień później w Częstochowie pojawi się Stal Stalowa Wola, sąsiad w ligowej tabeli pruszkowian.

KS Skra Częstochowa - KS Rozwój Katowice 2:0 (2:0)
Bramki:
1:0 17’Damian Nowak (wolny)
2:0 32’Damian Nowak (głową)
KS Skra Częstochowa: 13. Mikołaj Biegański, 20.Wojciech Jurek (77’23.Dawid Niedbała), 4.Mateusz Woldan, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski, 17.Krzysztof Napora, 26.Adam Olejnik, 5.Kamil Zalewski, 7.Piotr Nocoń (90’28.Michał Kieca), 22.Maciej Buławski, 9.Damian Nowak (52’19.Sebastian Siwek). Trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: 12.Łukasz Krzczuk, 2.Łukasz Kowalczyk, 11.Karol Tomczyk, 21.Adrian Błaszkiewicz.
KS Rozwój Katowice: 12.Bartosz Golik, 27.Daniel Paszek, 2.Damian Lepiarz, 13.Przemysław Gałecki, 16.Kajetan Kunka, 7.Kamil Łączek, 26.Przemysław Mońka (83’14.Sebastian Olszewski), 10.Michał Płonka, 19.Rafał Kuliński (46’21.Bartosz Baranowicz), 24.Daniel Kaletka (65’11.Mateusz Wrzesień), 8.Damian Niedojad (80’20.Bartosz Marchewka). Trener: Rafał Bosowski.
Rezerwowi: 1.Bartosz Soliński, 5.Dominik Dudek, 15.Patryk Gembicki.
Sędziował: Piotr Łęgosz (Włocławek).
Żółte kartki: Nowak, Jurek, Niedbała - Paszek, Wrzesień.
Widzów: 400.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account