Ciekawie w grupie II

  • Published in News

O ile w grupie pierwszej już wszystko wiadomo, to w drugiej życie nakreśliło scenariusz godny dobrego filmu akcji. Na polu walki o awans pozostały trzy zespoły i dopiero ostatnie pojedynki wskażą szczęśliwców. Między pierwszym Lotem i trzecią Unią są zaledwie dwa punkty różnicy, a pomiędzy nimi jest Ajaks, który tydzień temu w Myszkowie powinien otwierać szampany. Komu smutek, komu radość, o tym przekonamy się przed meczem Polaków z Kolumbią.

Polonia/Unia Widzów - Znicz II Kłobuck 4:2 (1:1)
Piłkarze rezerw Znicza nie odnieśli takiego sukcesu jak zawodnicy pierwszego zespołu. Kilka nieoczekiwanych porażek, ale również walkowery sprawiły, że kłobucczanie będą musieli marzenia  o awansie odłożyć na przyszły sezon. W Widzowie trzy bramki dla gospodarzy zdobył Jakub Król i jedną Konrad Stajszczak, a dla gości dwa razy trafił Bartosz Smorąg. Ostatni kwadrans goście zagrali w dziewiątkę po dwóch czerwonych kartkach dla Tymoteusza Tekieli i Tomasza Kowalika. Podopieczni Rafała Staśkiewicza rozegrali w środę awansem mecz z rezerwami Olimpii Truskolasy, wygrali 3:0 i w sumie uzbierali 53.pkt, co da im prawdopodobnie IV miejsce w rozgrywkach. Po meczu ze Zniczem wychowanek Polonii, Damian Kasperczy, zakończył sportową karierę, którą rozpoczął w wieku 13 lat i przez 20.lat reprezentował barwy Polonii.  Widzowianie w ostatniej kolejce pojadą do Rzek Wielkich na mecz z A-klasowym już Metalem.
Płomień Lgota Mała - Warta Zawada 4:1 (1:0)
Niestety kolejna porażka zawodników z Zawad. Spadkowicz z A-klasy nie może odzyskać równowagi po degradacji, a jedyne punkty z boiska uzyskał po remisie z rezerwami Olimpii Truskolasy. Otrzymał również dwa walkowery. Miejmy nadzieję, że ekipa Pawła Wilka w następnym sezonie sprawi nie jedną niespodziankę. Dla gospodarzy po dwie bramki uzyskali Andrzej Karmazin i Krzysztof Knaś, honorowe trafienie dla podopiecznych Włodzimierza Bodziachowskiego uzyskał Kamil Bugaj. Płomień ma przed sobą jeszcze ostatni wyjazd do Soborzyc, a Warta zagra u siebie z BGK.
Olimpia II Truskolasy - Start Soborzyce 1:8 (0:5)
Piłkarze Startu nie zwalniają tempa i odnieśli kolejne, 23. zwycięstwo. W Truskolasach doskonałą formą strzelecką popisał się lider klasyfikacji strzelców (28.bramek), Kamil Sztymala, który trzykrotnie w pierwszej odsłonie pokonał bramkarza gospodarzy. Dwa razy uczynił to Damian Sztymala, a po jednej bramce dołożyli Mariusz Nowak, Sebastian Łopuszyński i z rzutu karnego Mateusz Kłos. Z rzutu wolnego Dawida Urbańskiego zaskoczył Dominik Korzekwa. Olimpia awansem przegrała w Kłobucku 0:3, a soborzyczanie w ostatniej kolejce zagrają z Płomieniem Lgota Mała.
Iskra Mokrzesz - Metal Rzeki Wielkie 3:4 (0:2)
Dla walczącego o awans do A-klasy Metalu nie był o łatwy pojedynek, a gospodarze zawiesili wysoko poprzeczkę. Po dwóch bramkach Marcela Mielczarka (24.gole w tym sezonie) goście objęli prowadzenie, ale miejscowi nie dawali za wygraną. Łukasz Zębik strzelił kontaktowego gola, ale to goście odpowiedzieli trafieniami Łukasza Żurka i ponownie Marcela Mielczarka. Piłkarze Iskry zaskoczyli rywali celnymi strzałami Martina Cabana i Mateusza Weżgowca. Przyjezdni przez ostatni kwadrans zdołali utrzymać korzystny wynik i po meczu cieszyli się z długo oczekiwanego awansu. Miejmy nadzieję, że nie będzie to jednosezonowy epizod, jak to miało miejsce sześć sezonów temu.
Biała Gwiazda Krasice - Sparta Nowa Wieś 2:2 (0:1)
Sparta jeszcze w końcówce sezonu liczyła na sukces i powrót do A-klasy. Jednak remis w Krasicach pozbawił ją wszelkich złudzeń i marzenia o awansie trzeba odłożyć na przyszły sezon. Krasieczanie od 25.minuty grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Przemysława Bekusa. Krasiczanie po anulowaniu walkowera za mecz z Truskolasami musieli to spotkanie wygrać aby utrzymać dobre, piąte miejsce. Skończyło się na remisie po dwóch trafieniach Michała Mizgały (18. goli w tych rozgrywkach) oraz Marka Kasprzyka i Emila Kosiora. Piłkarze BGK muszą więc wygrać z Wartą w Zawada lub liczyć na porażkę widzowian w Rzekach Wielkich.
Warta Myszków - Ajaks Częstochowa 2:1 (1:0)
To miał być mecz, w którym Ajaks miał przypieczętować awans do A-klasy i pochwalić się tym na niedzielnej uroczystości z okazji jubileuszu XX-lecia klubu. Na temat meczu i wyniku nie chciał rozmawiać nawet prezes Arkadiusz Szymanek. Być może po niedzielnym starciu z rezerwami Myszkowa wróci mu dobry humor. Na boisku Warty grający trener myszkowian, Karol Gałus, sprytną główką otworzył wynik spotkania i zdobył swojego 18.gola w rozgrywkach. Gości dobił Jakub Torbus i zrobiło się bardzo nerwowo w obozie częstochowian. W doliczonym czasie gry honorowego gola zdobył doświadczony Tomasz Stachera, ale na więcej zabrakło już czasu. Myszkowianie w niedzielę jadą do Konopisk sprawić kolejną niespodziankę, tym razem Lotowi. Czy tak będzie przekonamy się około godziny 18.00, tuż przed meczem Polaków z Kolumbią.
KS Kotowice - Lelovia Lelów 4:1 (2:0)
W cieniu zmagań liderów kotowiczanie pokonali Lelovię i chyba mają patent na lelowian, których ograli po raz trzeci w tych rozgrywkach. Objęli prowadzenie po kwadransie gry po strzale Adriana Stroka, a podwyższył Mateusz Wydrych. W drugiej części pojedynku po godzinie gry kontaktowego gola i 17. w rozgrywkach strzelił Mateusz Kapral. Adrian Labocha i ponownie Mateusz Wydrych ustalili wynik pojedynku. Lelowianie mimo porażki zachowali IV miejsce, gdyż kotowiczanie w ostatniej kolejce pauzują, a Lelovia będzie podejmować Grom Poczesna.
Grom Poczesna - Unia Masłońskie 1:5 (1:2)
Dysponujący krótką ławką rezerwowych Grom tylko w pierwszej części spotkania dotrzymał kroku walczącym o awans piłkarzom Unii. Wynik otworzył Dawid Szecówka już po pięciu minutach gry. Wyrównał Dawid Ligus, ale Michał Sitak jeszcze przed przerwą dał prowadzenie podopiecznym Tomasza Duszy. Druga część meczu to już zdecydowana przewaga piłkarzy Unii, którzy po bramkach Michała Sitaka, Dawida Szecówki i Daniela Kozieła uzyskali upragniony rezultat. Grom zagra jeszcze w Lelowie, a Unia będzie podejmować Orły Kusięta, które już raz sprawiły niespodziankę w Masłońskich.  
Orły Kusięta - Lot Konopiska 3:6 (2:3)
Lot pewnie pokonał Orły Kusięta, które występowały w Konopiskach jako gospodarz i objął prowadzenie po wpadce Ajaksu w Myszkowie. Łukasz Pala dał „miejscowym” prowadzenie, ale Mariusz Figzał i dwukrotnie Jakub Woźniak pokonali golkipera z Kusiąt i wyprowadzili na prowadzenie Lot. Przed przerwą kontaktowego gola zdobył Łukasz Pala, a po przerwie wyrównał Piotr Łuszczyński. To podrażniło podopiecznych Łukasza Kotas i ostro zabrali się do gry i strzelania bramek. Uzyskali je Marek Mastalerz, Konrad Kowalik i grając trener, Łukasz Kotas. Orły postraszą jeszcze Unię Masłońskie, a Lot w Konopiskach - Pająku ma nadzieję świętować awans podczas Festynu Piłkarskiego z Lotem.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account