Jeszcze tylko baraże

  • Published in News

W Lidze Okręgowej rozegrano ostatnią kolejkę spotkań. Promocję do IV Ligi uzyskali piłkarze z Żarek. Niestety do A-klasy spadły już Płomień Kuźnica Marianowa, Jedność Boronów i Victoria Częstochowa. Z drżącym sercem czekają w Mrzygłodzie na wynik baraży rezerw Rakowa, ich porażka spowoduje bezpośredni spadek myszkowian, a do baraży przystąpią wówczas zawodnicy Orła Psary/Babienica. Szkoda, że te dwa mecze odbędą się dzień po dniu i oba zespoły muszą być w pełnej gotowości.

MLKS Woźniki - Amator Golce 0:3 (0:1)
Amator musiał ten mecz wygrać i wygrał. Po ostatnich porażkach sytuacja „Kogutów” stała się bardzo niepewna i zdecydowano się na zmianę trenera. Grzegorza Kuziorowicza zastąpił Tomasz Czok, który rozstał się z Płomieniem Kuźnica Marianowa. W ostatnim decydującym pojedynku, na tle słabo grających gospodarzy, przyjezdni zdobyli trzy bramki po strzałach Ariela Wiśniowskiego, Patryka Chajdusia oraz Kamila Młyńczyka i zapewnili sobie spokojne wakacje. Wyróżniającym się zawodnikiem był wspomniany Grzegorz Kuziorowicz.
Płomień Kuźnica Marianowa - Jedność Boronów 3:1 (1:0)
Niewiele ugrał Płomień w meczu z borowianami. Mimo zwycięstwa będzie musiał się pożegnać z Ligą Okręgową i spadnie do A-klasy razem z Jednością. W trakcie fatalnej rundy wiosennej rozstano się z trenerem Tomaszem Czokiem, ale niestety nie przyniosło to większych zmian i zawodnicy Płomienia muszą się pogodzić z degradacją. Bramki dla gospodarzy zdobyli: Bartosz Michalski, Dawid Gierczak, Dawid Zaniewski, a rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Kępka. Dla gości honorowego gola z „wapna” strzelił Krzysztof Kowalikowski.
LZS Mrzygłód - KS Panki 0:3 (0:0)
Dwukrotnie Dawid Świtała i raz Grzegorz Kemuś pokonali bramkarza gospodarzy i zapewnili sobie pewne zwycięstwo. Ta przegrana może mieć tragiczne skutki dla myszkowian, którzy w przypadku przegrania przez rezerwy Rakowa baraży o pozostanie w IV Lidze, będą musieli powrócić po dwóch sezonach do A-klasy. Zeszły doskonały sezon ( II miejsce) napawał optymizmem  na przyszłość i chyba nikt w Mrzygłodzie, nawet w najczarniejszych myślach, nie zakładał takiego scenariusza. Myszkowianom pozostaje teraz trzymać kciuki za rezerwy Rakowa lub przygotowywać się do baraży z Piastem Przyrów.
Stradom Częstochowa - Olimpia Truskolasy 2:0 (0:0)
Pojedynek sąsiadów w ligowej tabeli zakończył się wygraną częstochowian. Musieli ten pojedynek wygrać, gdyż ich porażka i zwycięstwo Orła Psary/ Babienica mogło skutkować zamianą miejsc. Pierwsza połowa toczona w ciężkich, upalnych warunkach zakończyła się remisowo. Po zmianie stron gospodarze zaczęli zdobywać powoli przewagę nad rywalem, który miał bardzo krótką ławkę rezerwowych. Pierwszą bramkę strzelił Maciej Malinowski, a drugą tuż przed zejściem z boiska Dawid Nabiałek. Był to jego ostatni występ i bramka w barwach Stradomia.
Lotnik Kościelec - Gmina Kłomnice 4:1 (1:1)
Sąsiedzi w ligowej tabeli i na mapie powiatu walczyli o miejsce na pudle. Pojedynek miał również inne podteksty, bowiem kilku zawodników z Lotnika opuściło klub po zmianie trenerów i związało się z Gminą Kłomnice. Pierwsza część pojedynku zakończyła się remisowo, ale po zmianie stron gospodarze zaskoczyli przyjezdnych i w pierwszych pięć minut rozstrzygnęli losy spotkania. Nie od dziś wiadomo, że „Lotnicy” dużo lepiej prezentują się w drugiej części pojedynku, ale do dziś nie wiadomo co się dzieje w przerwie w szatni podopiecznych Piotra Ojczyka. Dwie bramki zdobył Krzysztof Małolepszy, a po jednej dorzucili Sebastian Kaniowski i Marcin Kiwacz. Gola dla przyjezdnych strzelił  Daniel Fidler
Zieloni Żarki - Pogoń Kamyk 1:0 (1:0)
Podopieczni Mateusza Gawrońskiego i Tomasza Jarosza po dwóch sezonach gry w „Okręgówce” powrócili do IV Ligi. Przed meczem z rąk wiceprezesa Częstochowskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, Grzegorza Derka, odebrali puchar za mistrzostwo rozgrywek. Po kilku minutach gry gospodarze po strzale młodziutkiego Jakuba Machury objęli prowadzenie, którego nie oddali już do końca pojedynku. Takich młodych, zdolnych piłkarzy jest w Żarkach wielu i na nich chcą stawiać trenerzy. Jest również piątka częstochowska z Bartoszem Glińskim i Mateuszem Bikiem na czele.

Orzeł Kiedrzyn - Warta Kamieńskie Młyny 3:1 (1:1)
Orzeł mimo wielu przeciwności losu do końca walczył ambitnie i uczciwie o jak najlepszy wynik. Dwie bramki zdobył najlepszy strzelec w drużynie, Maciej Wolski i jedną Dorian Matyja. Gości stać było na jedno trafienie Karola Klyta. Przed Wartą trudne zadanie o utrzymanie się w lidze w meczu barażowym z Liswartą Lisów. Wszystko wyjaśni się 23.czerwca w Konopiskach-Pająku. Również przed Kiedrzynem ważne decyzje. Prezes Adam Całusiński postanowił oddać stery innej osobie, ale zapewniał, że nadal będzie wspierał klub, który wystartuje w następnym sezonie w klasie okręgowej.
Orzeł Psary/Babienica - Warta Mstów 2:5 (0:1)
Orzeł zaprzepaścił szansę na ucieczkę ze strefy barażowej przegrywając na własnym obiekcie w Wartą Mstów. Goście po godzinie gry prowadzili już 3:0 po strzałach Marcina Tyfel i dwóch Adriana Jury. Wówczas przebudzili się gospodarze i po strzałach Wojciecha Kabusa i Adama Młynka złapali kontakt z przeciwnikiem. Jednak Marcel Morawiak i ponownie Adrian Jura pozbawili podopiecznych Adama Młynka złudzeń. Od 35.minuty gospodarze grali bez ukaranego czerwoną kartką Piotra Klabisa. Przed Orłem prawdopodobnie pojedynki barażowe z Piastem Przyrów. Wszystko zależy od baraży rezerw Rakowa.
Sparta Szczekociny - Victoria Częstochowa 2:1 (0:1)
Szczekocinianie dzięki zwycięstwu uratowali się przed bezpośrednim spadkiem, ale i tak muszą powalczyć w barażu o pozostanie z Liswartą Krzepice. Goście objęli prowadzenie po strzale Adama Górskiego i dopiero po zmianie stron wyrównał Piotr Gała. Borykający się z problemami kadrowymi gospodarze dopiero rzutem na taśmę zdołali doprowadzić do zwycięstwa po strzale niezawodnego Krzysztofa Minora.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account