Autostrada Żarek do czwartej ligi

Czy piłkarze Zielonych Żarek są w stanie wypuścić z rąk upragniony awans do czwartej ligi? W XXXI kolejce Klasy Okręgowej, która odbyła się w minioną środę lider tabeli odniósł kolejne zwycięstwo i wykorzystał potknięcie się Orła Kiedrzyn, powiększając przewagę do czterech punktów. Powoli także krystalizuje się sytuacja na samym dole, gdzie coraz bliżej spadku jest Jedność Boronów.

Olimpia Truskolasy – Orzeł Kiedrzyn 5:2 (2:2)
Jedynym zespołem, który wciąż może zagrozić ekipie Zielonych Żarki jest Orzeł Kiedrzyn. Podopieczni Rafała Kuczery wybrali się na mecz wyjazdowy z Olimpią Truskolasy i niespodziewanie przegrali 2:5. Beniaminek objął prowadzenie już w pierwszej minucie za sprawą Mateusza Teodorczyka. Dziesięć minut później wyrównał Paweł Mardosz. Jeszcze przed przerwą obie drużyny zdążyły trafić do siatki. Najpierw uczynił to dla gospodarzy Oskar Bogus, a następnie szybko do remisu doprowadził Cezary Mazurkiewicz. W drugiej połowie dominowali wyłącznie miejscowi. Tuż po przerwie na listę strzelców wpisał się Andrzej Bogus. W końcowej fazie spotkania rezultat podwyższyli Mardosz oraz Jakub Troczka. Tym zwycięstwem Olimpia praktycznie zapewniła sobie utrzymanie, natomiast Orzeł ma jeszcze teoretyczne szanse na dogonienie Zielonych Żarek po tej kolejce.
Płomień Kuźnica Marianowa – LZS Mrzygłód 0:2 (0:1)
Niesamowicie ważne spotkanie odbyło się pomiędzy Płomieniem Kuźnica Marianowa i LZS-em Mrzygłód. Gospodarze tej rywalizacji mieli szansę zbliżyć się do bezpiecznej strefy dającej utrzymanie, natomiast goście liczyli na powiększenie przewagi nad strefą spadkową. Swój cel zrealizował ubiegłoroczny beniaminek, który wygrał 2:0 po dublecie Mateusza Wosika. To oznacza, że LZS zrównał się punktami z Płomieniem. Oba zespoły mają w tym momencie pięć punktów przewagi nad siedemnastą pozycją i tyle samo straty do uniknięcia baraży.
Warta Kamieńskie Młyny – Victoria Częstochowa 7:2 (1:1)
Wysokim triumfem zakończył się mecz Warty Kamieńskie Młyny z Victorią Częstochowa. Zdegradowana do A-klasy ekipa spod Jasnej Góry do pewnego momentu dotrzymywała kroku gospodarzom. Prowadzenie gościom zapewnił w 18. minucie Bartłomiej Ciura, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Michał Zych. Ten sam piłkarz zdobył kolejną bramkę w drugiej połowie, lecz kilka chwil później do remisu doprowadził Adam Górski. Od tamtej pory Warta wrzuciła wyższy bieg. Dublet ustrzelił Michał Wojciechowski, dwa trafienia dorzucili Łukasz Bereta i Mateusz Klyta, a hat-tricka skompletował Zych. Dzięki temu miejscowi umocnili się w środku tabeli.
Gmina Kłomnice – Orzeł Psary/Babienica 4:4 (1:0)
Kibice w Kłomnicach byli świadkami szalonego meczu z udziałem swojej drużyny w starciu z Orłem Psary/Babienica. Ostatecznie skończyło się na ośmiu golach i remisie 4:4. Tylko jedna bramka padła w pierwszej połowie autorstwa Mateusza Perlińskiego. W drugiej połowie prowadzenie podwyższył Kordian Gonera, a drugie trafienie w tym spotkaniu zanotował Perliński. Minutę później na listę strzelców wpisał się zawodnik gości, Adam Kąkol. W 67. minucie hat-tricka uzyskał Perliński i wydawało się, że Gmina spokojnie zainkasuje trzy oczka. Beniaminek zaprezentował jednak waleczną postawę i w odstępie dziesięciu minut doprowadził do wyrównania! Dla Orła bramki zdobywali kolejno Krzysztof Glafik, Adam Młynek i Michał Stanek.
Sparta Szczekociny – Pogoń Kamyk 0:0
O ile w Kłomnicach kibice oglądali festiwal bramek, o tyle w Szczekocinach nie doczekano się żadnego trafienia. Miejscowa Sparta zremisowała bezbramkowo z Pogonią Kamyk i nadal traci cztery punkty do wyższej lokaty, która daje w tym momencie bezpieczne utrzymanie się w lidze. Piłkarze Pogoni, którzy długo w tym sezonie walczyli o awans, obecnie zajmują piąte miejsce i do trzeciej pozycji tracą cztery oczka.
Amator Golce – Stradom AJD Częstochowa 0:0
Bezbramkowy rezultat padł także w Golcach. Tamtejszy Amator podzielił się punktami ze Stradomiem AJD Częstochowa. Było to starcie sąsiadujących ze sobą drużyn w tabeli. Jedni i drudzy muszą przyjąć ten wynik z pokorą, chociaż oficjalnie jeszcze nie zagwarantowali sobie utrzymania w lidze. Wydaje się jednak, że tylko kataklizm mógłby wmieszać oba zespoły do walki o byt w okręgówce. Przypominamy, że z ligi spadają trzy ostatnie zespoły, a następne trzy grają baraże z v-ce mistrzami A-klasy. Amator i Stradom są tuż nad ta grupą.
Jedność Boronów – Lotnik Kościelec 1:4 (1:2)
Po porażkach z Orłem Kiedrzyn i Zielonymi Żarki, ekipa Jedności Boronów musiała uznać wyższość innej czołowej drużyny w tej lidze, Lotnika Kościelec, który wygrał 4:1. Dzięki temu goście awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Można zatem stwierdzić, że boronowianie rywalizowali ostatnio z pierwszą trójką rozgrywek i ani razu nie byli w stanie sprawić niespodzianki. To mocno komplikuje ich walkę o uniknięcie spadku. W środowe popołudnie to gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Mariusza Kucharczyka, ale jeszcze przed zejściem do szatni Lotnicy zdołali dwukrotnie zaskoczyć rywali po strzałach Marcina Kiwacza. W drugiej połowie ten sam piłkarz skompletował hat-tricka, a wcześniej trafienie zanotował Krzysztof Małolepszy. Jedność ma już pięć punktów straty do miejsc barażowych.
Warta Mstów – MLKS Woźniki 3:0 (1:0)
Warta Mstów zrehabilitowała się za porażkę u siebie z Wartą Kamieńskie Młyny i tym razem pokonała przed własną publicznością MLKS Woźniki 3:0. Już na początku meczu trafił Andrzej Bogucki. W drugiej połowie do notesu sędziego wpisał się Marcel Morawiak, a wynik ustalił Michał Kowalczyk. Po tym zwycięstwie mstowianie zbliżyli się do szóstego MLKS-u na dystans jednego oczka.
KS Panki – Zieloni Żarki 1:3 (0:1)
Zwycięstwo Zielonych Żarek w Pankach może okazać się na wagę awansu do czwartej ligi. Lider tabeli okazał się lepszy od ubiegłorocznego czwartoligowca i wygrał 3:1. W pierwszej połowie bramkę zdobył Mateusz Niedbała. Dziesięć minut po przerwie Zieloni podwyższyli za sprawą Jakuba Machury. Gospodarze odpowiedzieli trafieniem Tomasza Pasieki, ale decydujący cios zadał w samej końcówce Machura. Podopiecznym Adriana Pasieki nie udało się urwać punktów faworytom, tym samym szkoleniowiec KS Panek nie pomógł swojej byłej drużynie z Kiedrzyna w zatrzymaniu rozpędzonych żarczan.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl

Log in or create an account